środa, 20 czerwca 2018

Znaleźć wspólny język

13 lutego 2018 07:00 Zostaw komentarz

Nagroda – rzecz święta!

Gdybyśmy jeszcze kilkanaście lat temu powiedzieli publicznie, że psy potrafią wyciągać wnioski z obserwacji, grono naukowe skwitowałoby to stwierdzenie śmiechem. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że czworonogi nie tylko potrafią wnioskować, ale również uczyć się w podobny sposób, jak my uczymy się języka – przez eliminację. Badania na ten temat prowadzone były w Lipsku i Wiedniu. Na monitorze komputera wyświetlano obrazek, a gdy pies nacisnął nosem na ekran w miejscu, gdzie pojawiło się zdjęcie – rozlegał się dźwięk i komputer wysyłał polecenie do urządzenia, które wydawało smakołyk. Dzięki temu ćwiczeniu zwierzak mógł skojarzyć określony obraz z nagrodą. Analogicznie, wyświetlając inny obraz, uczono psa negatywnego skojarzenia. Po naciśnięciu nosem obrazka słyszał on inny dźwięk, ekran na chwilę gasł, zaś nagroda się nie pojawiała. Gdy zestawiono ze sobą obrazek zapowiadający smakołyk i drugi o znaczeniu negatywnym – pies w większości przypadków wybierał ten pozytywny, aby dostać nagrodę. Na razie nie ma w tym niczego niezwykłego. Ale to było tylko przygotowanie do naprawdę niesamowitego eksperymentu. Gdy obok siebie pojawiały się obrazek pozytywny i nowy, nieznany psu – wybierał on pozytywny, ale drugi zapamiętywał jako negatywny. Gdy następnie ten negatywny wyświetlał się razem z innym, również nieznanym psu, zwierzak wybierał ten nowy, wnioskując, że będzie pozytywny, a on sam dostanie nagrodę, gdy naciśnie nosem na nowy obraz. W ten sam sposób ludzie uczą się znaczenia nowych słów i wzbogacają swój język. Niektóre psy dochodzą w tym ćwiczeniu do prawdziwego mistrzostwa i potrafią przyswoić sobie nazwy kilkuset przedmiotów, ucząc się ich właśnie w ten sposób. Od lat wykorzystuje się tę zdolność psów w szkoleniu asystentów osób niepełnosprawnych. Jeśli zwierzak potrafi przynieść np. klucze i buty, podczas treningu obok tych dwóch znanych przedmiotów położymy trzeci, którego nie zna, i wydamy polecenie „przynieś portfel”. Pies drogą eliminacji wybierze właściwą rzecz i przyniesie ją opiekunowi. Co więcej, zapamięta nazwę i następnym razem będzie wiedział, co znaczy słowo „portfel”.

Granie na emocjach

Można by zadać pytanie, dlaczego psy aż tak uważnie nas obserwują i uczą się w taki sposób. Wydaje się, że ma to związek z ich przystosowaniem do życia w środowisku stworzonym przez człowieka. Czy zatem czworonogi rzeczywiście potrafią dzielić nasze emocje i przeżywać radość lub żałobę podobnie jak ludzie? By odpowiedzieć na to pytanie, musimy użyć nowoczesnych urządzeń diagnostycznych pozwalających śledzić aktywność mózgu podczas przeżywania różnych stanów emocjonalnych. Czynnościowy rezonans magnetyczny umożliwia obserwowanie, które części mózgu są aktywne, gdy pokazujemy pacjentowi obrazy oddziałujące na emocje. Okazuje się, że pod wpływem podobnych emocji mózgi ssaków wykazują podobną aktywność w analogicznych strukturach. Co ciekawe, te same struktury mózgu są aktywne, gdy człowiek lub pies przeżywa ból fizyczny i emocjonalny. Procesy te znajdują odzwierciedlenie w używanych na co dzień metaforach: „mam złamane serce” (złamać można kość i to jest fizyczny ból), „rozdzierająca tęsknota”, „ból rozstania” itp. Psy czują podobnie. Skąd jednak wiemy, co przeżywają, skoro nie możemy o to zapytać, a one nie umieją nam odpowiedzieć? Większość właścicieli potrafi określić, kiedy ich pupil jest smutny lub wesoły, kiedy zmartwiony lub przestraszony. W jaki sposób rozpoznajemy emocje innych? Paul Ekman, jeden z najbardziej znaczących psychologów XX wieku, zauważył, że ludzie, niezależnie od kręgu kulturowego, potrafią właściwie odczytać dziewięć podstawowych emocji malujących się na twarzach innych. Za tę zdolność odpowiadają neurony lustrzane. Dlaczego tak się nazywają? Gdy widzimy wyraz twarzy drugiego człowieka, automatycznie napinamy własne mięśnie mimiczne, dzięki czemu nasz mózg otrzymuje informację, jakie uczucie wyraża obserwowana twarz. Całkiem możliwe, że mechanizm odczytywania emocji naszego psa wiąże się z podobnym zjawiskiem. Dzięki empatii jesteśmy w stanie wczuć się w stan emocjonalny czworonoga, zwłaszcza, jeśli mieszkamy z nim pod jednym dachem przez dłuższy czas i możemy obserwować jego zachowanie w różnych codziennych sytuacjach.
A więc nasze psy nie tylko potrafią komunikować swoje potrzeby zachowaniem, np. piszcząc, gdy chcą wyjść na spacer, ale również wyrażają emocje, które nie różnią się tak bardzo od naszych. Gdybyśmy więc mieli odpowiedzieć na pytanie: „Czy psy mogą przemówić ludzkim głosem w Wigilię”, moglibyśmy stwierdzić, że nie tylko wtedy.  Przez cały czas dzielą z nami emocje, uczucia i pragnienia. Są nam bliższe, niż sądziliśmy i wszystko wskazuje na to, że wyniki kolejnych badań wprawią nas w jeszcze większe zdumienie.
Jacek Gałuszka, behawiorysta i trener w szkole „Wesoła Łapka”

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze: Przyjaciel Pies nr 12/2013

Zapisz

Zapisz

Pages →  1 2

Znaleźć wspólny język Reviewed by on . Nagroda – rzecz święta! Gdybyśmy jeszcze kilkanaście lat temu powiedzieli publicznie, że psy potrafią wyciągać wnioski z obserwacji, grono naukowe skwitowałoby Nagroda – rzecz święta! Gdybyśmy jeszcze kilkanaście lat temu powiedzieli publicznie, że psy potrafią wyciągać wnioski z obserwacji, grono naukowe skwitowałoby Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top