Usunięcie kamienia nazębnego

usuniecie-kamienia-nazebnego

Usunięcie kamienia nazębnego w znieczuleniu przypomina wielkie sprzątanie. Ale nawet najlepsza sprzątaczka nie zagwarantuje, że znów nie zrobi się bałagan, jeśli nie nauczymy się dbać o porządek. Dlatego tak ważna jest zmiana nawyków związanych z żywieniem psa i pielęgnacją jego jamy ustnej.

Najpierw pojawia się brzydki zapach z pyska. Kontrast tym większy, gdy na głowie kokardka, a pod brzuszkiem droga budka z falbanką. Budka zresztą często niepotrzebna, bo Daisy śpi przecież z nami. Kochamy ją tak bardzo, że nawet ten nieprzyjemny zapach z pyszczka nie skłania nas do wypowiedzenia jej miejsca na naszej poduszce. Co gorsza, nie skłania nas również do niepokoju i odwiedzenia lekarza weterynarii. A powinien.

Nieprzyjemny zapach z pyska

Nieprzyjemny zapach z jamy ustnej psa nie pojawia się nagle, z dnia na dzień i to pewnie główny powód, dla którego często nie zauważamy go od razu. Przyzwyczajamy się i w końcu gotowi jesteśmy przysiąc, że nasz pies zawsze „tak miał”. Lekarze dysponują profesjonalnym przyrządem działającym na podobnej zasadzie jak alkomat. Mierzy on stężenie powodujących brzydki zapach lotnych związków siarki. Bo bakterie, które niszczą dziąsła, wytwarzają siarkowodór.

Ale i bez halimetru, na podstawie woni z pyska i wyglądu jamy ustnej (zębów i dziąseł), można stwierdzić, czy psa należy leczyć. Czasem wystarczy do tego pomoc świeżego, obiektywnego nosa przyjaciółki lub sąsiadki. Same mogą tej przykrej prawdy o naszym pupilu nie powiedzieć, ale zapytane wprost – zapewne już tak.

Skoro wyczuliśmy problem, najwyższa pora zajrzeć do psiej paszczy. Zakładamy oczywiście, że to bezpieczne, bo od szczeniaka uczyliśmy podopiecznego, iż może ufać naszemu dotykowi – i to nie tylko wtedy, gdy drapiemy go za uchem. Rozwieramy więc szczęki i oglądamy dziąsła. Jeśli są różowe, łatwiej ocenić ich stan. O chorobie będzie świadczyć żywe zaczerwienienie, a o stanie alarmowym – krwawienie.

Niepokoić powinno też opuchnięcie dziąseł w niektórych miejscach lub kieszonka – zbyt duża przestrzeń między zębem a dziąsłem. Nie zawsze ją jednak widać, lekarz może określić jej rozmiar, używając zgłębnika.

Opiekunowie psów o dziąsłach pigmentowanych na ciemno mają utrudnione zadanie, ale nawet na nich da się coś zobaczyć. Wystarczy nacisnąć je opuszkiem palca i po chwili puścić – kolor na chwilę się odbarwi. Jeśli zapalenie jest silne, odbarwienie będzie wiśniowe.

Pierwsza pomoc

Jeżeli wypatrzymy kamień na zębach naszego ulubieńca, pewnie będzie nas korcić, by pozbyć się go jak najszybciej, czyli na własną rękę. Obiło nam się o uszy, że kamień to coś złego, choć nie zawsze umielibyśmy wytłumaczyć, dlaczego. Kamień nazębny sam w sobie nie jest groźny dla organizmu, ale na jego „pumeksowej” strukturze łatwiej niż na gładkiej powierzchni szkliwa utrzymuje się osad nazębny- płytka bakteryjna – i to drobnoustroje zagrażają zdrowiu. W sklepach Dlatego, jeśli zauważysz niepokojące objawy u swojego ulubieńca, jak najszybciej odwiedź z nim lekarza weterynarii

Zabieg tylko w znieczuleniu

Lekarz nie będzie raczej stosował techniki manualnej. Teoretycznie mógłby, ale zazwyczaj jest to zabieg kompleksowy. Pies ma 42 zęby, całe przedsięwzięcie musiałoby zatem trwać kilkanaście godzin, a tu chodzi o czas, bo kamień nazębny usuwa się w znieczuleniu. To słowo przyprawia o dreszcz wielu opiekunów, a niepotrzebnie. Istnieją już ultrakrótkie znieczulenia i leki, które po paru minutach rozkładają się w organizmie, nie zostawiając trwałych śladów.Zabieg trwa zaledwie od kilku do kilkunastu minut, bo wykonuje się go narzędziem ultradźwiękowym.

Pracuje ono z dużą częstotliwością w środowisku mgły wodnej i doprowadza do wytworzenia miejscowego podciśnienia, które odrywa od powierzchni zębów fragmenty kamienia – bez żadnego skrobania. Wprawdzie nawet przy tej metodzie powstają na szkliwie mikrozarysowania, ale są naprawdę niewielkie. Poza tym na końcu poleruje się zęby, by ich powierzchnia była gładka.Choć sam zabieg trwa krótko, przygotowania do niego są dość długie – trzeba podłączyć kroplówkę, monitoring, zaintubować, a na końcu wybudzić zwierzaka, bo powinien wyjść z kliniki na własnych łapach.

Pacjenci podwyższonego ryzyka

Nawet podczas profesjonalnego zabiegu nie zawsze da się doprowadzić psią paszczę do stanu, w jakim stworzyła ją matka natura. Ale zawsze chodzi o to, by przynajmniej zwiększyć komfort życia pacjenta. Nie można go skazywać na lata życia z ropniami w pysku, bo ma chore serce (ropnie przenoszą bakterie do innych narządów i mogą powodować problemy kardiologiczne). Każdy pies przed zabiegiem powinien być dokładnie zbadany. U niektórych lekarz zleci dodatkowe badania, np. krwi czy serca. U czworonogów powyżej ósmego roku życia przed znieczuleniem przeprowadza się kontrolę kardiologiczną. Bezpieczeństwo zwiększa też obecność anestezjologa podczas zabiegu. To wielokrotnie przyspiesza pracę, bo stomatolog może skupić się tylko na swojej dziedzinie.

Profilaktyka

“Lepiej zapobiegać niż leczyć”- ta stara prawda sprawdza się również w przypadku psich zębów. Dbałość o higienę jamy ustnej pupila pozwala na utrzymanie ich zdrowia. Program profilaktyczny powinien składać się z higieny aktywnej, czyli codziennego mycia zębów oraz higieny pasywnej (biernej), która polega na podawaniu odpowiedniej diety (suchej karmy), stosowaniu specjalnych przysmaków dentystycznych I gryzaków?

Dorota Jastrzębowska

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij, aby ocenić

Średnia ocena / 5. Liczba głosów

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

O AUTORZE

PRZECZYTAJ WIĘCEJ CIEKAWYCH ARTYKUŁÓW

Ciekawostki

Aktywne inaczej. Stereotypy ras psów

Obiegowe opinie o rasach zwykle „szufladkują” poszczególne psy  i przyczyniają się do powstawania stereotypów. I tak do policji nadają się tylko owczarki, do terapii labradory,

RASY PSÓW

newsletter

Otrzymuj informacje
o najnowszych poradach prosto do swojej skrzynki

Podaj swój adres