Sam w domu

pis-sam-w-domu

Wydaje nam się czymś zupełnie naturalnym, że wychodząc do pracy, kina czy na zakupy, pies zostaje sam w domu. Musimy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że pupil inaczej postrzega naszą nieobecność. Dlaczego tak się dzieje? Co możemy zrobić, aby spokojnie znosił rozłąkę?

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego psy najczęściej kładą się w pomieszczeniu, w którym znajdują się wszyscy domownicy? To proste! Razem jest raźniej i bezpieczniej, nie trzeba bez przerwy być czujnym (gdy ktoś śpi, czuwa ktoś inny), a gdy usłyszy się coś niepokojącego, z zachowania pozostałych członków grupy można wywnioskować, czy jest się czego bać, czy też można przewrócić się na drugi bok i powrócić w objęcia Morfeusza.

Gdy znika stado

Gdy przeanalizujemy zachowania dziko żyjących psów, zauważymy, że szczeniaki nigdy nie zostają bez opieki, dopóki nie ukończą kilku miesięcy życia. W towarzystwie swoich sióstr i braci przebywają zaś nieprzerwanie przez pierwsze dziewięć miesięcy. Szczenięta, które trafiają do naszych domów (najczęściej w wieku siedmiu czy ośmiu tygodni), nie spotykają w nich zazwyczaj żadnej czworonożnej ciotki czy wujka, w których mogłyby znaleźć oparcie, nie wspominając już o swoim rodzeństwie. Co więcej, zwykle po kilku dniach spędzonych w towarzystwie człowieka, regularnie zostają same na długie godziny.

Nawet dorosłe, wolno bytujące psy starają się znaleźć jakieś stado, do którego mogłyby dołączyć, by nie żyć w pojedynkę; grupa daje oparcie i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Podsumowując, choć oczywiście możemy nauczyć psy, by znosiły kilkugodzinną samotność ze stoickim spokojem, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest to dla nich naturalna sytuacja. Nie wszystkie czworonogi pozostawione w domu będą umiały się odprężyć i uciąć sobie drzemkę.

Dobrze – powiedzą niektórzy – ale czy pies nie wie, że w domu nic mu nie grozi i że pan niedługo wróci? Trudno to ocenić, ale można sprawdzić, jak zachowuje się pupil, kiedy nas z nim nie ma. Wystarczy nagrać jego zachowanie, a wówczas wszystko stanie się jasne. Jeśli okaże się, że śpi na kanapie jak zabity, można odetchnąć z ulgą.

Gorzej, gdy na każdy dobiegający zza okna hałas reaguje pobudzeniem. Może też czekać na właściciela, wpatrując się w drzwi wejściowe lub długo spacerować po mieszkaniu, zanim wreszcie się położy i zrelaksuje. Oto kilka wskazówek, co zrobić, żeby pomóc mu odnaleźć się w pustym domu.

Feng shui dla czworonoga

Znane powiedzenie mówi: jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Przygotujmy więc psu legowisko w miejscu, w którym kładzie się najczęściej z własnej inicjatywy. Jeśli uparcie wybiera kuchenną podłogę, na nic zda się wygodny kocyk w sypialni – pies z pewnością uda się w swoje ulubione miejsce, nawet jeśli będzie musiał leżeć na zimnych i twardych kafelkach aż do powrotu opiekuna.

Posłanie zostawione w ulubionym miejscu na pewno ułatwi mu przetrwanie samotnych godzin. Natomiast jeśli zwierzak ma zwyczaj kłaść się koło okna balkonowego i – na przykład – szczekać na wszystkie pojawiające się w polu widzenia psy, koty czy dzieci, wystarczy przed wyjściem zasłonić okno roletą bądź zaciągnąć żaluzje, by wyeliminować czynniki nadmiernie pobudzające czworonoga.

Uspokajające dźwięki

Muzyka łagodzi nie tylko obyczaje, pomaga również na skołatane nerwy. Jeżeli wiemy, że pupil czujnie nasłuchuje odgłosów dobiegających z zewnątrz, zamknijmy okna i zostawmy w domu cicho grające radio. Latem, gdy na dworze jest gorąco, możemy zastanawiać się nad słusznością takiego posunięcia, pamiętajmy jednak, że czasem dyskomfort z powodu ciepła jest mniejszy niż stres wywołany dźwiękami dobiegającymi z ulicy. I tym razem można użyć kamery, która pokaże nam, w której sytuacji pies jest spokojniejszy – przy niższej temperaturze i otwartych oknach czy też w cichym mieszkaniu. Jeżeli nie wiemy, jak zinterpretować nagranie, poprośmy o radę doświadczonego behawiorystę.

Błogosławiona rutyna

Powtarzalność codziennych zajęć zazwyczaj daje zwierzętom poczucie bezpieczeństwa. Plan dnia, w którym określone czynności wykonywane są o podobnej, jeśli nie tej samej porze, pozwala przewidzieć ich kolejność. Choć niektórym może wyda się to śmieszne, dobrze jest przed dłuższym wyjściem z domu żegnać się z psem zawsze w ten sam, niezbyt emocjonalny sposób.

Choć czworonogi nie rozumieją naszego języka, po jakimś czasie zaczną kojarzyć daną frazę, np. zwykłe „na razie”, z tym, że za chwilę zostaną same. Nie będą się wówczas niespokojnie kręciły w przedpokoju, w oczekiwaniu, że zabierzemy je ze sobą, ani patrzyły na drzwi, gdy za nimi znikniemy, być może tylko na chwilę. Pozostawienie w domu spokojnego psa to prawdziwy sukces.

Nuda? Jaka nuda?

Jeżeli obawiamy się, że pies pod naszą nieobecność znajdzie sobie zajęcie, które nie przypadnie nam do gustu, możemy przejąć inicjatywę i zapewnić mu rozrywkę na przykład podając pyszną przekąskę do gryzienia Pedigree Jumbone. Dobrym pomysłem są zabawki węchowe np. maty węchowe. Dobrze sprawdza się również wypełniony pyszną pastą kong. Poziom trudności zabawek zależy od umiejętności węchowych naszego pupila (o tym, jak je zrobić, pisaliśmy w poprzednim numerze).

Uwaga, ponieważ psy są „social eaters”, co oznacza, że zazwyczaj jedzą w towarzystwie innych członków grupy, nie wszystkie wezmą się do pracy (i jedzenia) podczas nieobecności opiekuna – niektóre z pewnością zaczekają aż wróci i dopiero wtedy zainteresują się przekąskami. Wyszukiwanie ukrytych smakołyków to wysiłek fizyczny i umysłowy, więc jeśli pies polubi to zajęcie, na pewno zmęczy się na tyle, że po zakończeniu zabawy zaśnie snem sprawiedliwego.

Z powyższych wskazówek można korzystać, gdy ma się do czynienia z psem, który bez problemu zostaje sam w domu, a jego zachowanie nie budzi zastrzeżeń. Gdy pupil niszczy wszystko podczas nieobecności domowników lub też z nagrania wideo wynika, że nie jest w stanie wypocząć, bo godzinami spaceruje po domu, czekając na nasz powrót, powinniśmy czym prędzej zasięgnąć pomocy wykwalifikowanego terapeuty zachowań

Środki farmakologiczne

Jeżeli przed wybuchową nocą sylwestrową myślimy o podaniu ulubieńcowi jakichkolwiek leków, pamiętajmy, że nie możemy zrobić tego bez konsultacji z lekarzem. Musimy też być świadomi, że wiele z zapisywanych zwierzętom leków uspokajających powoduje jedynie zwiotczenie mięśni – pies nie może się wówczas sprawnie poruszać, lecz jego umysł pracuje na pełnych obrotach – trudno więc mówić o jakimkolwiek działaniu uspokajającym.

W takich sytuacjach znana brytyjska lekarz weterynarii Amber Batson poleca stosowanie leków z grupy benzodiazepin, ponieważ z badań wynika, że blokują one pamięć przed stresującymi wydarzeniami. Tutaj jednak musimy uważać na dwie sprawy: po pierwsze medykamenty te zwiększają apetyt, więc w czasie ich podawania musimy zapewnić psu dodatkowe porcje jedzenia.

Po drugie, jeżeli zdecydujemy się na podanie takiego leku, musimy zapewnić pupilowi opiekę, nigdy bowiem nie wiadomo, jak zareaguje na pierwszą tabletkę. Po trzecie, samo rozważanie podania psu leku uspokajającego przed nocą sylwestrową powinno być dla nas sygnałem, że lepiej nie zostawiać go tego wieczoru samego.

Magdalena Adaszewska

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij, aby ocenić

Średnia ocena / 5. Liczba głosów

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

O AUTORZE

PRZECZYTAJ WIĘCEJ CIEKAWYCH ARTYKUŁÓW

Zdrowie

Kto kogo zaraża?

O bakteriach, wirusach, grzybach i innych drobnoustrojach, którymi możemy się zarazić od psa… A także, które pies może złapać od nas

Parwowiroza
Zdrowie

Parwowiroza znów groźna

Wirus atakuje młode psiaki, zwykle w wieku od sześciu tygodni do pół roku, a także zwierzęta starsze, które straciły odporność

RASY PSÓW

newsletter

Otrzymuj informacje
o najnowszych poradach prosto do swojej skrzynki

Podaj swój adres