sobota, 22 września 2018

Wyjątkowe lekcje

10 września 2018 06:07 1 komentarz

szkola-piesPsy w szkole.
Wyjątkowe lekcje

Fakt, że psy przychodzą do szkół, już chyba nikogo nie dziwi. Są wyczekiwanymi przez dzieci gośćmi. Ich obecność podczas lekcji służy nie tylko zabawie, ale przede wszystkim uczy wielu przydatnych rzeczy. Wykwalifikowane osoby, które im towarzyszą, odpowiadają na pytania i pokazują, jak wielki potencjał drzemie w tych zwierzętach.

Na początku września uczniowie poznają swój tygodniowy rozkład zajęć, a także program interesujących spotkań, które są przewidziane w ciągu najbliższych dziesięciu miesięcy. Szczególnie wyczekiwane są te, na których mogą poznać specjalnie przeszkolone psy, posłuchać, jak należy z nimi postępować, zobaczyć, jakie potrafią robić sztuczki.

Tu, gdzie nuda nie ma wstępu

W minionym roku szkolnym odbyła się już trzecia edycja projektu „Wiem, jak rozmawiać z psem” dla dzieci z gminy Bytów. Zajęcia te przeznaczone były dla uczniów szkół podstawowych z klas I–III. Anna Kielińska, prezes zarządu fundacji „DOGOnić świat”, dogoterapeutka i oligofrenopedagog uważa, że dzieci w tym wieku mają najbardziej chłonny umysł i to, czego nauczą się teraz, będzie procentowało w przyszłości. – Największym problemem jest to, jak najmłodsi reagują na czworonożnego gościa. Gdy wchodzę do sali, już po dzwonku, w czasie trwania lekcji, muszę dosłownie osłaniać psa przed wyciągniętymi do głaskania rękami. Jakież jest zdziwienie dzieci i nauczycieli, gdy nie pozwalam na takie zachowanie – opowiada Anna Kielińska. – Podczas naszych spotkań uczymy, że nie należy dotykać żadnego obcego psa, nawet malutkiego, który wygląda niegroźnie, bo przecież go nie znamy, nie wiemy, czy toleruje innych, czy nie jest chory. Mówimy też o tym, że nie należy wchodzić na teren, którego pilnuje Azor czy Burek, że absolutnie nie można zabierać mu zabawek czy jedzenia. Tłumaczymy, jak wielką odpowiedzialnością jest posiadanie swojego pupila. Na zakończenie każde dziecko otrzymuje broszurkę, w której zawarte są podstawowe wiadomości dotyczące mowy ciała psów, metod postępowania w sytuacji zagrożenia, a także sposobów ich unikania – kontynuuje dogoterapeutka.
Anna Kielińska podkreśla, jak ważne są te zajęcia. Bytów jest małym miastem i sporo ludzi poznaje ją na ulicy, mówi, że ich syn czy córka uczestniczyli w „psich” lekcjach i że z wielu rzeczy sami nie zdawali sobie sprawy, a teraz lepiej rozumieją zwierzęta. Podczas kolejnych wizyt w szkołach ich organizatorka obserwuje zmiany w zachowaniu uczniów.
– Ostatnio, gdy weszłam na zajęcia, dzieci, jak zwykle, „rzuciły się”, by pogłaskać psa i były bardzo zawiedzione, gdy im nie pozwoliłam. Jedna z dziewczynek zapytała: „A czy wy chcielibyście, aby nagle zaczęli was dotykać zupełnie obcy ludzie?” – wspomina Anna Kielińska. I dodaje, że pies budzi ogromne zainteresowanie, czasami nawet wychowawcy są zdziwieni, że ich żywiołowa klasa potrafi grzecznie wysiedzieć w ławkach do końca lekcji. Potwierdza to Ludmiła Hinc, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w Szkole Podstawowej nr 5 w Bytowie.
– Jestem zachwycona 45-minutowymi zajęciami, które odbyły się w drugiej klasie. Wszystko było doskonale przemyślane, a uczniowie zachowywali się dosłownie jak zaczarowani. Po zajęciach pytali, kiedy znowu odwiedzi ich czworonożny gość. Cieszę się, że w nowym roku szkolnym znów będą takie spotkania. Z całego serca polecam je innym nauczycielom, jestem pewna, że będzie to strzał w dziesiątkę – zachwala Ludmiła Hinc.

Prosimy o więcej!

Anna Kielińska podkreśla, że bardzo pilnuje liczby godzin pracy psa – każdy z jej trzech pomocników uczestniczy w czterech lekcjach w tygodniu. Dogoterapeutka stara się, aby zwierzęta nie były „narzędziami” – traktuje je tak samo jak uczestniczące w lekcji dzieci. Jest bardzo wyczulona na mowę ciała pupili oraz ich potrzeby i dokłada wszelkich starań, aby ich praca była jak najmniej stresująca.
Prezes zarządu fundacji „DOGOnić świat” co roku pisze projekt do urzędu miasta i gminy w Bytowie i do tej pory zawsze otrzymywała dotację na przeprowadzenie zajęć. Zależy jej na tym, żeby wszystkie pierwsze klasy uczestniczyły w takich lekcjach i, jak dotąd, udaje jej się realizować ten plan. Początkowo to ona zgłaszała się do dyrekcji szkół, teraz otrzymuje zaproszenia od nauczycieli i rodziców, a także od wychowawców przedszkoli, co ją bardzo cieszy, bo to znaczy, że jej praca ma sens. Nigdy nie spotkała się z odmową ze strony jakiejkolwiek placówki.
Z pewnością nie bez znaczenia jest fakt, że lekcje są całkowicie nieodpłatne, a sama szkoła poza udostępnieniem pomieszczenia nie ponosi żadnych kosztów.
– Mocno wierzę w to, że zajęcia, które prowadzę, wpłyną na poprawę sytuacji psów i sposób ich traktowania, a to z kolei przyczyni się do zmniejszenia liczby pogryzień, dlatego zamierzam je prowadzić przez następne lata, bez względu na to, czy będą dotowane, czy nie – podsumowuje Anna Kielińska.

Pages →  1 2

Wyjątkowe lekcje Reviewed by on . Psy w szkole. Wyjątkowe lekcje Fakt, że psy przychodzą do szkół, już chyba nikogo nie dziwi. Są wyczekiwanymi przez dzieci gośćmi. Ich obecność podczas lekcji s Psy w szkole. Wyjątkowe lekcje Fakt, że psy przychodzą do szkół, już chyba nikogo nie dziwi. Są wyczekiwanymi przez dzieci gośćmi. Ich obecność podczas lekcji s Rating: 0

komentarze (1)

  • Łapka

    Julia2oo3

    Bardzo mądry pomysł. To jest naprawdę dobre, że psy mogą odwiedzać szkoły. Dzieciom urozmaica to spędzony tam czas, przy okazji mogą się czegoś nauczyć 🙂 Marzę, by w mojej klasie taki pies zagościł. Największa nadzieja jest tutaj z odwiedzinami policji i ich psów, ale na razie to niemożliwe, bo ponoć ich owczarek niemiecki „jest agresywny” 🙁

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top