wtorek, 12 grudnia 2017

Wielozadaniowcy. Żadnej pracy się nie boją.

8 listopada 2017 08:40 Zostaw komentarz

Czytanie z Celestrą, spotkania z seniorami

Fundacja Beskidzka Zima realizuje bardzo interesujące projekty, w których główną rolę odgrywa pies. Od sierpnia do grudnia 2015 roku w powiecie gorlickim i nowosądeckim organizacja przeprowadziła projekt o tajemniczym i nieco przewrotnym tytule „Na psa urok”. Cieszył się dużym zainteresowaniem ze strony dzieci i ich rodziców oraz pracowników bibliotek, a jego celem było zachęcenie najmłodszych do czytania. Dzieci w wybranych bibliotekach czytały psom książki o psach. Bo pies cierpliwie wysłucha, pokiwa głową ze zrozumieniem, zamerda ogonem
z zadowolenia… Organizatorzy wybrali literaturę dziecięcą poruszającą problem bezdomności zwierząt i odpowiedzialności, przybliżającą podstawy wiedzy kynologicznej, przedstawiającą niektóre rasy. Realizatorzy projektu Anna Cetnarowicz i Marek Tobiasz życzyliby sobie, aby bajkodogoterapia znalazła szerokie grono zwolenników.
– Współczesny świat odsuwa książkę na bok. A obecność psa na spotkaniu ze słowem pisanym, czy to w wersji papierowej, czy na czytniku e-booków, motywuje do przyjścia i przeczytania kolejnego rozdziału – mówi Marek Tobiasz.
Anna Cetnarowicz dodaje, że po przeczytaniu fragmentu książki „Z pamiętnika grzecznego psa” dzieci z wypiekami na twarzy czekały na moment, aż będą mogły sprawdzić, czy uda im się założyć suczce Celestrze szelki zaprzęgowe, takie, jakie miał Winter, bohater książki. Żałuje, że projekt się skończył, bo mali czytelnicy i pracownicy bibliotek nie raz pytali, kiedy znowu odwiedzą ich psy.
– Mamy nadzieję, że bajkodogoterapia będzie zdobywać w naszym kraju coraz większą popularność. To naprawdę skuteczny sposób, aby dotrzeć z książką do dziecka – podkreśla Marek Tobiasz i wspomina o innym interesującym projekcie fundacji: „Pies na receptę”, który skierowany był do ludzi starszych przebywających
w domach pomocy społecznej oraz pensjonariuszy domów spokojnej starości, zarówno tych zdrowych, jak i z dolegliwościami fizycznymi i psychicznymi.
Osobom starszym pies kojarzy się z okresem młodości. Czasem nawet wywołuje łzy wzruszenia. – Tak było w przypadku jednej z mieszkanek DPS w powiecie gorlickim – wspomina Anna Cetnarowicz. Kobieta ta opowiadała o swojej suczce, która urodziła dwa szczeniaki. Jako półroczne podrostki trafiły do nowych domów w dwóch sąsiednich wioskach. Ponieważ starsza pani była związana z psiakami, postanowiła je odwiedzić. Jeden miał psi raj na ziemi, drugi wiódł smutne życie przywiązany na drucie w ciemnej komórce, razem z baranami. Był brudny, zapchlony. Serce ścisnęło się jego dawnej opiekunce, więc odebrała go nowemu właścicielowi. Pies do dziś mieszka w jej rodzinnym domu.
Pies na recepteInną równie poruszającą historię opowiedziała mieszkanka DPS w powiecie nowosądeckim. Kobieta pracowała w kawiarni jako kasjerka. Kiedyś utarg zabierało się ze sobą i tak też zrobiła tamtego wieczoru. Nie spodziewała się, że na ciężko zarobione pieniądze czyha złodziej. Już w pobliżu domu doszło do szamotaniny. Pies, który zawsze czekał na swoją panią, był tego dnia wyjątkowo niespokojny, drapał w drzwi, chciał się koniecznie wydostać, więc domownicy wypuścili go na zewnątrz. Zwierzak wielkości owczarka pobiegł co sił w łapach do swojej właścicielki. Odstraszył złodzieja, trochę go poturbował, a jej uratował życie. Jego opiekunka do dziś jest o tym przekonana.
Inni mieszkańcy DPS też mają swoje psie historie. Każda wzrusza, każda wywołuje wspomnienia z okresu, gdy byli sprawni i w pełni sił. Dziś fundacyjne psy, które odwiedzają starszych ludzi nie tylko prowokują do rozmowy, ale i skłaniają do ćwiczeń. Dla zdrowego człowieka to błahostka, ale dla schorowanego staruszka przejście kilku metrów z psem na smyczy to prawdziwy wyczyn. Niektórzy leżący marzą, aby chociaż psa pogłaskać, przemówić do niego, porozmawiać jak z człowiekiem. Bo pies bez zniecierpliwienia wysłucha, przytuli się, jakby dobrze rozumiał, że człowiek właśnie tego potrzebuje, a najważniejsze, że jest tuż obok.
Pani Anna i pan Marek, którzy są także członkami Związku Kynologicznego w Polsce, asystentami kynologicznymi i hodowcami psów rasowych, przekazywali swoją wiedzę również słuchaczom uniwersytetów trzeciego wieku. Dzielili się informacjami, które wbrew pozorom wcale nie są powszechnie dostępne. W księgarniach jest wprawdzie mnóstwo książek, lecz ich wygórowane ceny sprawiają, że pozostają poza zasięgiem emeryta czy rencisty. Natomiast biblioteki nie mają w swoich księgozbiorach zbyt wielu takich pozycji. A przecież spora część seniorów mieszka ze swoimi czworonożnymi ulubieńcami i nie zawsze wie, jak się nimi właściwie zająć.

Pages →  1 2 3 4 5 6

Wielozadaniowcy. Żadnej pracy się nie boją. Reviewed by on . Czytanie z Celestrą, spotkania z seniorami Fundacja Beskidzka Zima realizuje bardzo interesujące projekty, w których główną rolę odgrywa pies. Od sierpnia do gr Czytanie z Celestrą, spotkania z seniorami Fundacja Beskidzka Zima realizuje bardzo interesujące projekty, w których główną rolę odgrywa pies. Od sierpnia do gr Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top