czwartek, 19 lipca 2018

Zimowe podróże

8 stycznia 2018 05:16 2 komentarzy

zimowy-wyjazd-1

Zimowe podróże

Krótsze dni, niskie temperatury, zmienna i często niesprzyjająca podróżom pogoda zdecydowanie zniechęcają do opuszczania cieplutkiego domu. Czy warto, mimo wszystko, spakować walizkę, chwycić smycz i ruszyć ku przygodzie? Oczywiście! Tym bardziej że pies nie zapada w sen zimowy i bez względu na porę roku potrzebuje ruchu oraz porcji ciekawych aktywności.

Moje najmilsze zimowe wspomnienia wiążą się właśnie z podróżami. Spacer pośród zielonych świerków przykrytych białymi czapami. Śnieg skrzypiący pod butami i wniebowzięta Luśka hasająca przez puchate zaspy. Gorące kakao po pełnym wrażeń dniu na szlaku. Tak, zima ma swój urok, a zimowy wyjazd z psem zorganizowany z głową to doskonały sposób na przełamanie codziennej rutyny. Białe szaleństwo w górach, kilkudniowy wypad za miasto czy kulturalny weekend w wielkim mieście – możliwości jest naprawdę wiele!

Gdy wołają cię góry

Niewątpliwie najbardziej popularnym kierunkiem zimowych wyjazdów są właśnie góry. Przyciągają zarówno zwolenników wszelkich sportów zimowych, jak i amatorów pięknych krajobrazów. Planując zimowy wyjazd z psem powinniśmy przede wszystkim upewnić się, czy w regionie, który wybraliśmy, można wędrować z czworonogiem. W Polsce w wielu górskich parkach narodowych obowiązuje całkowity, bądź częściowy zakaz wprowadzania psów. Dodatkowo, z powodu trudnych warunków atmosferycznych, niektóre szlaki mogą być niedostępne. Należy również pamiętać, że zimą szybciej zachodzi słońce, a niskie temperatury nie sprzyjają bardzo długim pieszym wycieczkom. Przed wyjazdem warto przestudiować mapę i, uwzględniając różne warianty pogodowe, zaplanować dłuższe wędrówki i krótsze spacery. Do dziś wspominam nasz pierwszy zimowy wyjazd z Luśką do Bukowiny Tatrzańskiej. Zostawiliśmy za sobą deszczową Warszawę z temperaturami na plusie, a na miejscu zastaliśmy śnieg po kolana i siarczysty mróz. Długie wędrowanie musieliśmy odłożyć na inną okazję. Mimo to przyjemnie spędziliśmy czas, chodząc na krótsze spacery po najbliższej okolicy.
Jednak nie tylko pogoda może pokrzyżować nam plany. Planując wędrówki po górach, należy przede wszystkim racjonalnie ocenić własną sprawność fizyczną oraz możliwości swojego psa. Pamiętajmy, że odcinek szlaku, który z łatwością pokonujemy latem, zimą może sprawić nam znacznie więcej trudności. Zwłaszcza jeśli przed wyjazdem nie dbaliśmy o utrzymanie formy, a spacery ograniczyliśmy do krótkich, niewymagających tras w pobliżu domu. Brak odpowiedniej kondycji i przecenienie swoich sił mogą być bardzo niebezpieczne.
Wychodząc w góry, poinformujmy gospodarza, dokąd się wybieramy i kiedy planujemy wrócić. Zapakujmy do plecaka w pełni naładowany telefon z wstukanym do pamięci numerem alarmowym GOPR-u. Pamiętajmy również o zabraniu ze sobą odpowiedniej ilości płynów. Do jednego termosu wlejmy gorącą herbatę, do drugiego letnią wodę dla naszego psa.
Wyruszając z Luśką w góry, wybieramy raczej mało wymagające trasy, które bez większych problemów pokonamy w dwie, maksymalnie trzy godziny. W zeszłym roku urzekły nas czeskie skalne miasta, które najlepiej zwiedza się właśnie późną jesienią i zimą. Przy większych opadach śniegu niektóre ze stromych ścieżek mogą być niedostępne, ale główne szlaki spacerowe są zdecydowanie mniej zatłoczone niż latem. Kompleksy skalne w Adrspach i w Teplicach należą do najczęściej odwiedzanych, ale nam bardziej przypadł do gustu Czeski Raj – przepiękny i bardzo urozmaicony rejon w północno-zachodnich Czechach. Na podróżujących z psami czeka tam co najmniej kilka skalnych miast do wyboru. Pośród nich najbardziej malownicze Prachowskie Skały. Bardzo fajnie wędruje się nam również po Górach Świętokrzyskich i po Beskidzie Małym. Kilka spacerów ścieżkami wydeptanymi pośród puchowych zasp wystarczy, żeby zregenerować siły, oczyścić głowę i wrócić wypoczętym do codziennych obowiązków.

Pages →  1 2 3

Zimowe podróże Reviewed by on . Zimowe podróże Krótsze dni, niskie temperatury, zmienna i często niesprzyjająca podróżom pogoda zdecydowanie zniechęcają do opuszczania cieplutkiego domu. Czy w Zimowe podróże Krótsze dni, niskie temperatury, zmienna i często niesprzyjająca podróżom pogoda zdecydowanie zniechęcają do opuszczania cieplutkiego domu. Czy w Rating: 0

komentarze (2)

  • Karolina

    karolina123.00

    Jako komentarz do artykułu „Zimowe podróże” chciałabym przytoczyć własną historię. Co roku w ferie zimowe wybieramy się z całą rodziną w Góry. Jest to wyjazd rodzinny dlatego nie wyobrażam sobie żebyśmy mogli nie zabrać mojej suczki Amigi, gdyż traktujemy ją jak członka naszej rodziny. (Jednak często się słyszy, że w czasie ferii nie tylko zimowych ale i letnich dużo psów jest porzucanych lub co najgorsze przywiązywane do drzewa w lesie. to najgorsze co mocna zrobić).Podobnie jak autorka artykułu uważam, że do takiego wyjazdu z czworonogiem trzeba się wcześniej i staranniej przygotować. Jako miejsce od paru lat wybieramy pewne zaprzyjaźnione gospodarstwo turystyczne gdzie nasza suczka czuje się pewnie jak w domu. Zawsze zabieramy ulubione zabawki i przysmaki. Chcemy aby Amiga czuła sie komfortowo a sam wyjazd nie był dla niej stresujący. Konieczna jest też wizyta u weterynarza aby sprawdzić ogólny stan zdrowia pieska przed wyjazdem. Podczas takiej długiej podróży konieczne są też przerwy, aby pupil nie czuł się zniechęcony i zmęczony samą jazdą . Uwielbiam patrzeć jak Amiga biega po zaspach i tarza się w śniegu. Widzę wtedy, że jest bardzo szczęśliwa. Moim zdaniem wspólny wyjazd z psem na urlop to świetny pomysł. Szczęśliwy pies to największa radość dla właściciela .

  • Wedlowska

    Wedlowska

    Podróże można traktować , jako formę spędzania wolnego czasu, uczenia się nowych rzeczy, zwiedzanie, czy tak jak w przypadku psiarzy sposób na wzmocnienie więzi, może nawet odbudowanie relacji lub po prostu wspólny odpoczynek. Każdy powód jest dobry, by choć na chwilę wyrwać się z domu i zyskać kolejną dawkę sił na pracę po urlopie. Z tematu miesiąca dowiadujemy się, że możemy zabrać ze sobą pupila nie tylko na letnie wakacje (co staje się coraz popularniejsze), ale również spędzić z nim ferie zimowe! Kto wie, może okażą się dużo przyjemniejsze od letnich? Coraz więcej środków transportu,hoteli, restauracji i innych miejsc oferuje możliwość zabrania ze sobą czworonoga. Czyż to nie cudowne ?! Myślę, że jeszcze jakieś dwadzieścia lat temu było to nie do pomyślenia, wręcz niektórzy takim marzycielom kazaliby popukać się w głowę. Ale na szczęście było, minęło.Do wyjazdu trzeba się dobrze przygotować, by uniknąć zbędnych niespodzianek, a do niektórych (np. za granicę) należy zacząć myśleć już kilka tygodni (jak nie ) wcześniej. Ale przecież chcieć to móc ! I nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wszystkim miłych urlopów razem z kochanymi czworonogami, które są z nami nie tylko w czasie odpoczynku.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top