Wychowanie szczeniaka: Jak nie skusić na starcie

wychowanie-szczeniaka

Wychowanie szczeniaka to niełatwa sprawa. Każdy chciałby mieć cudownego, miękkiego pluszaka, z którym fajnie jest się potarmosić. I każdy marzy o tym, by pluszak wyrósł na grzecznego psa, reagującego na jedno skinienie opiekuna. Teoretycznie wszyscy wiemy, jak „wychować” takiego malucha. Jednak teoria to jedno, a praktyka – drugie. Jak je pogodzić, oto pytanie do behawiorysty.

Wszystkie kłopoty zaczynają się od nieprzestrzegania reguł. Właściciel Gremlinów w słynnym filmie  z 1984 roku również wiedział, że nie należy ich karmić po północy i pozwalać, by zbliżyły się do wody, a jednak złamał obie te zasady. Ten wzrok, to skamlenie… jak im nie ulec?! Cóż, film jest fikcją, ale psy z problemami socjalizacyjnymi już nie. Wystarczy jeden błąd, by konsekwencjom nie było końca.

Wychowanie szczeniaka – na to nie ma przepisu

Wiem, o czym myślicie: „Oho, sierżant Kisiel przygotowuje dziesięć punktów, według których należy wychowywać psa. Codzienna musztra połączona z capstrzykiem!” Absolutnie nie. Nie jestem zwolennikiem gotowych recept ani bezrefleksyjnego stosowania się do zaleceń. Konieczny jest zdrowy rozsądek i pewna doza tolerancji.

Mając na uwadze dwie podstawowe zasady – że pies zrobi zawsze to, co się mu bardziej opłaca oraz to, na co się mu pozwoli – można naprawdę osiągnąć wiele. Trzeba tylko o nich bezwzględnie pamiętać.

Podobnie jak o tym, że pupil to istota żywa, mająca swoje humory i preferencje, gorsze lub lepsze dni, a co najważniejsze, własny charakter, w etologii nazywany temperamentem. Tym samym to, co będzie dobre dla sznaucera, z pewnością nie zadziała na mopsa, a nawet na innego sznaucera.

W wielu podręcznikach szkoleniowych można przeczytać, że pies musi chodzić tuż przy nodze, ale krok za przewodnikiem i opiekunem. Osobiście nie lubię takiego hierarchizowania. Wolę, by pies szedł przede mną (na luźnej smyczy oczywiście), wtedy widzę go i obserwuję zmiany jego zachowania.

Dostrzegam jego zainteresowanie tym czy tamtym elementem pejzażu, napięcie, gdy przygotowuje się do skoku czy gotowość do zabawy. Dzięki temu nie raz mogłem zapobiec wystrzeleniu mojej dobermanki w las. Wystarczyło, że w porę czymś ją zainteresowałem (póki jeszcze docierały do niej jakieś sygnały) i zagrożenie mijało.

Poza tym, wbrew temu, co napisano w większości publikacji, lubię, gdy pies przytula się w łóżku. Jest cieplej, milej – z pewnością nie wygodniej z psimi łapami wokół szyi, ale ja na to psom zawsze pozwalałem i pozwalać będę. Podając te przykłady, chcę Wam uzmysłowić, że to, czego nauczycie psa w pierwszych tygodniach i miesiącach życia, zostanie głęboko zakorzenione i utrwalone.

Intensywny rozwój mózgu powoduje, że szczeniak chłonie wszystko jak gąbka – szybko przyswaja nowe umiejętności, ale może także nabrać złych nawyków. Ich korygowanie po okresie socjalizacji (odwrażliwianie i modyfikowanie zachowań) często trwa długo i nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty.

Pamiętajmym, że dla prawidłowego rozwoju pupila konieczne jest odpowiednie żywienie szczeniaka.

Tyle tytułem wstępu. Czas wziąć się za wychowanie szczeniaka. Zakładam, że wybraliście już rasę psa, sporo wiecie o hodowli i temperamencie przyszłego pupila. O testach Campbella – pokazujących, jak szczeniak radzi sobie w sytuacji stresogennej – już wspominać nie będę, bo można  o nich napisać książkę (zresztą jest ich już dość na rynku), skupię się zatem na tym, co najprzyjemniejsze, czyli na obcowaniu z samym zwierzakiem.

Strasznie wszędzie

Ciężka, ale jakże satysfakcjonująca praca ze szczeniakiem zaczyna się jeszcze zanim trafi on pod dach nowego opiekuna. Należy pamiętać, że dla brzdąca przeprowadzka jest wielkim stresem. Odłączenie od matki, brak znajomych zapachów, krótsza lub dłuższa podróż, a potem gąszcz wyciągniętych dłoni i krąg uradowanych twarzy.

Natłok nowych dźwięków i po raz pierwszy widzianych obiektów powoduje, że maluch, mimo wrodzonej ciekawości, w pierwszej chwili reaguje w łatwy do przewidzenia sposób: „Zabierzcie mnie stąd! Gdzie jest mama?” Już na tym etapie rozpoczyna się kształtowanie charakteru  i nauka radzenia sobie ze stresem.

Dlatego też pierwszy kontakt z opiekunami i otoczeniem musi być miły i przyjacielski, ale nie nachalny, bo to może przerazić jeszcze bardziej. Dobrze wiem, że nie można się oprzeć pokracznym łapkom i puchatemu pyszczkowi. Ale gdy wszyscy domownicy będą chcieli równocześnie dotknąć tych mięciutkich części ciała, intensywny kontakt może się okazać zbyt dużym wyzwaniem dla zwierzaka.

Pozwólcie mu trochę samodzielnie pochodzić, powąchać, przyzwyczaić się do otoczenia. Ciekawość  w końcu i tak pchnie go w Waszym kierunku. Wtedy się przywitajcie.

Bezpieczne schronienie

Pies, nawet młody, potrzebuje azylu. Musi mieć swoje legowisko, które będzie mu się kojarzyć z bezpieczeństwem. Posłanie to należy przygotować przed przybyciem nowego domownika. Połóżcie na nim jakąś zabawka, np. gryzak (fajnie jest od razu dostać coś, co można zniszczyć ostrymi jak szpilki zębami), tam rozpocznijcie zabawę, podajcie smakołyk zgodnie z zaleceniami na etykiecie produktu, np.: Pedigree Rodeo. Legowisko warto umieścić w kącie pokoju.

Mając z dwóch stron ściany, zwierzak będzie czuł się bezpieczniej, niemal jak w budzie. Ze swojego miejsca powinien mieć dobrą widoczność na to, co dzieje się wokół. Zadbajcie o to (szczególnie na samym początku), by skojarzenia malucha z domem były wyłącznie pozytywne. Nie unikniecie wpadek i strat, jak szlak z moczu biegnący przez środek dywanu czy obgryziona książka do biologii.

Przyjmijcie je jednak spokojnie, stopniowo wskazując, co psu wolno, a czego nie. Krzyczenie na podopiecznego jest absolutnie zabronione! Skutkiem podnoszenia głosu jest lęk przed opiekunem i potrzeba unikania go (tym, którzy w przyszłości przewidują problemy podczas nauki przywołania, należy się pochwała za dalekowzroczność i strategiczne myślenie).

Psiak nie powinien myśleć, że jesteście groźni. O stałej dostępności miski z wodą nie muszę wspominać. Osobna miska na jedzenie też jest czymś oczywistym.

Z każdym krokiem coś nowego

W zależności od indywidualnych predyspozycji szczeniak może albo od razu zwiedzać nieznany teren, albo się czasem gdzieś chować. Bo straszny czajnik zaszumi czy złowrogo zadzwonią szklanki w zmywarce. Pozwólcie mu poznawać świat w swoim tempie. Wcześniej czy później na pewno podejdzie, by sprawdzić, co to za straszne urządzenie robi pfff.

Pierwszy kontakt z nim powinien być pozytywny. W przeciwnym razie, już jako dorosły pies, pupil może okazywać strach zawsze, gdy weźmiecie do ręki syczący czajnik. Warto uzbroić wszystkich domowników w smakołyki i nagradzać nimi każde nowe doznanie malucha. Smaczki dla szczeniąt powinny być  małe.

Pojedyncze chrupki pokarmu dla juniorów można porozkładać w kilku miejscach w domu – nigdy nie wiadomo, gdzie akurat znajdzie się Wasz mały przyjaciel. Pamiętam, jak przyjechałem po raz pierwszy motocyklem  w odwiedziny do młodego berneńczyka. Bał się niemiłosiernie dudniącej maszyny, mimo że był nią szczerze zainteresowany. Stopniowo smakołyki pojawiały się coraz bliżej pojazdu.

Przy drugiej wizycie psiak przybiegł już bez strachu, gdy tylko się  zatrzymałem. O takie skojarzenia mi właśnie chodzi.

Wychowanie szczeniaka – taki zwykły dzień

Pierwsze dni w nowym domu to wzajemne badanie się. Ani szczeniak, ani Wy nie będziecie wiedzieć, czego spodziewać się po drugiej stronie. Więź będziecie budować od podstaw. Dlatego już na początku musicie przekonać ulubieńca, że w nowym domu nic mu nie grozi.

Zasady będziecie ustalać dzień po dniu, godzina po godzinie, a odpowiedzialność za ich konsekwentne przestrzeganie, a także bezpieczeństwo psiaka spoczywać będzie właśnie na Was. Szczeniak nie wie przecież, że przewodu elektrycznego nie należy gryźć, to Wy będziecie musieli tak zabezpieczyć najbliższe otoczenie, by wyeliminować wszelkie zagrożenia.

Przyda Wam się umiejętność przewidywania, bo pomysłowość psiaków ma wiele wspólnego z pomysłowością dzieci i na pewno nie raz Was zaskoczy.   Przed pojawieniem się psa w domu warto przemyśleć harmonogram dnia i codzienne rytuały i ustalić rytm, zgodnie z którym funkcjonować będą wszyscy domownicy – musi się znaleźć czas na  poranny spacer i karmienie, maluch będzie musiał przyzwyczaić się także do tego, że kilka godzin dziennie spędza samotnie.

Oczywiście wiele zależy od możliwości opiekunów, a także od tego, jakie zapewnią szczeniakowi rozrywki i jakie wyznaczą mu obowiązki. I znowu, nie ma żadnych sztywnych reguł i przykazań. Jeśli macie więcej czasu rano, wyjdźcie na dłuższy spacer, jeśli chcecie bawić się z pupilem po południu, nic nie stoi na przeszkodzie.

Oczywiście istotna jest częstotliwość spacerów i nauka czystości, która rozpoczyna się praktycznie pierwszego dnia (pęcherz i wytrzymałość zwierzęcia nie są duże). To temat na tyle istotny, że poświęcimy mu więcej uwagi  w następnych odcinkach cyklu.

Nauka tego, co dobre

Należy pamiętać, że każdy krok szczeniaka wiąże się z nowym doznaniem i doświadczeniem – bo kafelki są śliskie, dywan mięciutki, krzesła smakowite itd. Jeśli maluch zrobi coś po Waszej myśli, nagródźcie go. U młodych psów doskonale sprawdza się kliker. Nagrodą równie atrakcyjną, jak smakołyk, będzie dla malucha wspólna zabawa, pogoń za uciekającą piłeczką czy po prostu zapasy.

Ciekawość świata z pewnością nie raz skłoni Waszego milusińskiego do wypróbowania ząbków nie na tym, co trzeba – wystarczy wtedy odwrócić jego uwagę, zainteresować czymś innym. W przypadku szczeniaka to banalnie proste. Wszystko wokół jest tak intrygujące i kuszące, że wystarczy poszurać starym klapkiem lub inną zabawką, przeznaczoną do gryzienia.

Początki nauki przywołania

Nie wspomniałem o jednej, niby oczywistej, a jakże ważnej kwestii, a mianowicie  o ustaleniu imienia. Pomaga ono w komunikacji, zwraca uwagę zwierzęcia na fakt, że czegoś od niego oczekujemy. I to niemal od samego początku. I w tym przypadku musicie pamiętać o pozytywnych skojarzeniach.

Kiedy tylko pies zareaguje na swoje przyjaźnie wypowiedziane imię, od razu go nagródźcie.  Imię to wyzwanie dla wyobraźni. Przy jego wyborze inspiracją może być wszystko. Znam imiona brzmiące jak nazwy krain geograficznych, cechy charakteru, imiona osób z rodziny albo zaczerpnięte z filmów  i książek. I tak spotkałem się z jamnikiem Ugryź, wielkim owczarkiem kaukaskim Kubusiem (który bynajmniej nie był tak miły jak Puchatek) czy dogiem niemieckim Małym (wierzcie mi, w samochodzie zajmował całą kanapę).

Ze względów praktycznych imię ulubieńca powinno być jedno-, maksymalnie dwusylabowe. Oczywiście, możemy na suczkę wołać Hermenegilda, ale zanim to zrobimy, ona będzie już pewnie tak daleko, że nie dotrze do niej nasz głos.

Szczenięca natura

Wszyscy wiemy, jak istotnym zmysłem jest u psa węch, a u szczenięcia jest on wyjątkowo wrażliwy. Ponad tysiąc razy lepszy od ludzkiego, to właśnie on umożliwia ślepemu maluchowi odnalezienie matki i sutka, który może ssać. To dzięki węchowi zwierzak poznaje otoczenie  i wie, że w pobliżu jest rodzeństwo lub człowiek.

W sposób naturalny wykorzystuje do poznania otoczenia to, co ma najlepszego. I z pewnością będzie to robić dalej, a Wy jako opiekunowie musicie mu na to pozwolić. Pierwsze, co trafi do uchylonej szafki, to mokry i zimny nochal ciekawskiego czworonoga. Nie dziwcie się zatem i nie złośćcie, gdy Wasz podopieczny zostawi mokrą smugę na szafce lub kanapie.

On w taki sposób zwiedza i jeśli zabronicie mu tego, co jest dla niego naturalne, będzie próbował poznawać świat w inny sposób, innymi zmysłami. Zastanówcie się, czy lepiej jest dać psu obwąchać swoje nowe skórzane buty, czy uganiać się za nim  i wyrywać obuwie z pyska?

Radość i odpowiedzialność

Wychowanie szczeniaka sprawia mnóstwo radości, ale to także wielka odpowiedzialność. Wszystko dzieje się tak szybko, pies rośnie  i uczy się z dnia na dzień. Pamiętajcie, że w tym czasie to Wy będziecie przewodnikami swoich pupili i do Was należeć będzie zapewnienie im bezpieczeństwa, bo gdzie się nie obrócicie, natkniecie się na wszędobylską mordkę i niezdarne łapy.

Kreowanie zachowań

Od pierwszych dni pies uczy się radzić sobie ze stresem. Jedne szczeniaki uciekają, inne piszczą albo skamlą, próbując zwrócić na siebie uwagę domowników. Najgorszą rzeczą, jaką moglibyście w tym momencie zrobić, to rozczulać się nad biednym, bezbronnym zwierzątkiem.

Jeśli teraz nauczycie psiaka, że zawsze ktoś będzie go bronił i równocześnie wzmacniał zachowania lękowe, w przyszłości będziecie mieć do czynienia z zalęknionym psem, który nie będzie sobie radził ani z odgłosami burzy, ani ze strachem przed obcymi, a może nawet będzie się panicznie bał sprzętów domowych. Wspierajcie mądrze swoje zwierzęta w trudnych sytuacjach, wzmacniając ich pewność siebie, odwagę i ciekawość świata.

Michał Kisiel

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij, aby ocenić

Średnia ocena / 5. Liczba głosów

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

O AUTORZE

PRZECZYTAJ WIĘCEJ CIEKAWYCH ARTYKUŁÓW

Czego nie może jeść pies
Zdrowie

Czego nie może jeść pies? Lista produktów

Czy pies może jeść orzechy, czekoladę albo surowe mięso? Przeczytaj więcej o produktach zakazanych dla czworonogów. Jakie są objawy zatrucia? Kliknij i zobacz.

RASY PSÓW

newsletter

Otrzymuj informacje
o najnowszych poradach prosto do swojej skrzynki

Podaj swój adres