Hovawart

Hovawart

DOWÓD OSOBISTY (według wzorca FCI):
Grupa: 2 FCI (sznaucery, pinczery, molosy i szwajcarskie psy do bydła), sekcja 2.2 (molosy typu górskiego)
Wzrost: 63–70 cm (pies), 58–65 cm (suka)
Głowa: mocna z szerokim i zaokrąglonym czołem, stop dobrze zaznaczony, kufa mocna, długości mózgoczaszki. Nos czarny, nozdrza dobrze rozwinięte. Zgryz nożycowy, uzębienie kompletne. Dopuszczalny zgryz cęgowy
Oczy: owalne – ani wypukłe, ani głęboko osadzone, barwy ciemno- lub średniobrązowej. Powieki dobrze przylegające
Uszy: wiszące, niezbyt ściśle przylegające, trójkątne, osadzone wysoko i w znacznej odległości od siebie, co optycznie poszerza głowę
Tułów: hovawart ma grzbiet mocny i prosty, lędźwie nieco dłuższe od zadu, zad lekko opadający, klatkę piersiową mocną, szeroką i głęboką
Ogon: dobrze owłosiony, sięga stawu skokowego, ale nie do ziemi. W zależności od nastroju psa może być noszony wysoko i zakręcony nad grzbietem albo zwisać nisko
Szata: gęsty, długi, mocny, lekko pofalowany włos okrywowy, podszerstek skąpy. Sierść najdłuższa na piersi, brzuchu, tylnej stronie nóg przednich i ud oraz na ogonie. Najkrótsza na głowie i przednich stronach nóg
Umaszczenie: trzy odmiany barwne. Czarna podpalana: sierść czarna i lśniąca z blond znaczeniami. Na głowie znaczenia zaczynają się poniżej grzbietu nosa, obejmują kufę do kącików warg i przechodzą na spód szyi. Nad oczami dwie okrągłe, wyraźne plamki. Znaczenia na piersi, nogach i spodniej stronie ogona. Wszystkie znaczenia muszą być wyraźnie odgraniczone. Pojedyncza, mała biała plamka na piersi, pojedyncze białe włosy na palcach i końcu ogona są dopuszczalne. Czarna: czerń nasycona i lśniąca. Pojedyncza, mała biała plamka na piersi, pojedyncze białe włosy na palcach i końcu ogona są dopuszczalne. Blond: Barwa niezbyt ciemna ani niezbyt jasna, rozjaśniająca się na brzuchu i nogach, lśniąca. Pojedyncza, mała biała plamka na piersi, pojedyncze białe włosy na palcach i końcu ogona są dopuszczalne. We wszystkich odmianach pigmentacja powiek, warg i opuszek łap czarna

Hovawart – szczypta historii

Nazwa hovawart pojawia się po raz pierwszy w pochodzącym z 1275 roku niemieckim kodeksie prawnym Schwabenspiegel. W średniowiecznej literaturze niemieckiej nazwę tę można spotkać, gdy mowa o psach, których zadaniem było pilnowanie podwórza. Niestety zupełnie nie wiemy, jak czworonogi te wyglądały.  Dzisiejszy hovawart jest stosunkowo nową kreacją grupy niemieckich hodowców, którzy  – pod przewodnictwem i z teo-retycznym wsparciem Bertrama i Kurta Königa – na początku  XX wieku postawili sobie za cel odtworzenie dawnego, germańskiego psa stróżującego. Za wzór posłużyło im zwierzę przedstawiane na miedziorycie Dürera „Rycerz, śmierć i diabeł” (1513), a za materiał wyjściowy do hodowli – chłopskie psy z Gór Harzu. Poprawiano je landseerami, staroniemieckimi owczarkami, nowofundlandami, szwajcarskimi psami pasterskimi, węgierskimi kuvaszami i gordon seterami. W pismach K. Königa, który traktował hodowlę hovawartów jako swego rodzaju misję historyczną o ogólnonarodowym znaczeniu, znajdujemy wzmianki o kojarzeniach z psami „perskimi” i „afrykańskimi”, cokolwiek by to miało znaczyć.  W latach trzydziestych teoretyczne rozważania Königa o „psach starogermańskich”  były miłe dla ucha zarówno ówczesnych władz, jak i przeciętnego Niemca, toteż pracy pierwszych hodowców towarzyszyło powszechne zainteresowanie.  Sam König dość szybko przestał zwracać uwagę na wygląd, maść i jednolitość typu hovawarta. Najważniejsze jego zdaniem były cechy użytkowe: odwaga, czujność, umiejętność tropienia.  To stanowisko dominowało aż do lat siedemdziesiątych, toteż ujednolicenie typu i umaszczenia nastąpiło dopiero niedawno.  Do Polski pierwszy hovawart został sprowadzony z Niemiec w 1985 roku przez Helenę Szędzielorz z Rybnika. Była to czarna podpalana suka BRITA von Frunkenmuhle. Obecnie jest u nas około 1700 przedstawicieli tej rasy, czyli jak na tak krótki okres jej pobytu w naszym kraju, to liczba dość  pokaźna.

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij, aby ocenić

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów 1

Brak głosów. Oceń artykuł!

KOMENTARZE

Leave a Reply

O AUTORZE

PRZECZYTAJ WIĘCEJ CIEKAWYCH ARTYKUŁÓW

Choroba lokomocyjna - Pies siedzący w samochodzie
Zdrowie

Choroba lokomocyjna u psa

Niestety, często zapominamy o trudnościach związanych z transportem psa, które powoduje choroba lokomocyjna.

Szkolenie

Handling. Dwie strony medalu

Właściciele psów, którzy mają wątpliwości, czy poradzą sobie z pupilami na ringu, mogą skorzystać z pomocy profesjonalistów

Ciekawostki

Filmy i bajki o psach dla całej rodziny

Psie życie stało się inspiracją dla niejednego scenariusza filmowego. Psy niemal wszystkich rozmiarów i ras znalazły swoje miejsce na srebrnym ekranie.

RASY PSÓW

newsletter

Otrzymuj informacje
o najnowszych poradach prosto do swojej skrzynki

Podaj swój adres