Owczarek rumuński

Owczarek rumuński karpatin

Owczarek rumuński- Dowód osobisty (na podstawie wzorca):

Grupa: 1 FCI (psy pasterskie i zaganiające), sekcja 1 (psy pasterskie)
Wrażenie ogólne: duży pies raczej lekkiej budowy, o prostokątnej sylwetce. Wyraźny dymorfizm płciowy – suki są mniejsze i lżejsze od samców
Wzrost: psa 65–73 cm, suki 59–67 cm
Głowa: lupoidalna (wilcza), mocna, ale nie ciężka, kształtu stożkowatego. Mózgoczaszka zaokrąglona, szeroka, stop średnio wyraźny, kufa klinowata, nie dłuższa od mózgoczaszki, wargi suche
Oczy: niewielkie, owalne, trochę skośne, ciemnobrązowe
Uszy: nieduże, trójkątne, osadzone nieco powyżej linii oka, wiszące i przylegające do policzków
Kończyny: umiarkowanie kątowane
Ogon: dość wysoko osadzony, długi, w ruchu noszony powyżej grzbietu.
Szata: prosta, gęsta i twarda, z obfitym podszerstkiem. Na głowie krótka i gładka, na tułowiu średniej długości, obfite portki i kryza, mocno owłosiony ogon
Umaszczenie: różne odcienie barwy jasnopłowej z ciemnym nalotem, często w połączeniu z bielą, która nie powinna jednak przeważać

Owczarek rumuński- Szczypta historii:

Pracujące psy górskie na uznanie kynologów czekać musiały długo, w Rumunii aż do okresu międzywojennego. Pierwszy opis rasy opublikowany został przez doktora Moldoveanu w piśmie „Karpaty” w roku 1937. Pisał on: „Karpatin to duży i silny pies, z temperamentu przypomina wilka, co szczególnie widać w momentach wściekłości, gdy jego oczy goreją jak oczy dzikiego zwierza. Da się to wytłumaczyć faktem, że psy te żyją z dala od siedzib ludzkich, a walki z drapieżnikami to ich chleb powszedni. Tylko pasterze wiedzą, jak bardzo psy te potrafią być odważne, przywiązane do właściciela i czułe wobec niego.” Z tego samego roku pochodzą: zamieszczona w magazynie kynologicznym „Canis” wzmianka o miocie karpatinów urodzonych w Timisoarze i artykuł w piśmie weterynaryjnym pióra doktora Radulescu, który postulował uznanie karpatina za narodową rasę psa pasterskiego.
Artykuły nie zostały jednak poparte żadnymi działaniami hodowlanymi; trzeba było na nie poczekać do zmiany systemu politycznego w Rumunii. Wtedy to, w 1994 roku, Vasile Iclenzan, hodowca owiec z Bystrzycy, regionu o długiej tradycji pasterskiej, utworzył fundację, której celem była odbudowa pogłowia i popularyzacja rodzimych ras psów pasterskich – karpatina i mioritica, przy czym ten pierwszy miał wyglądać jak osobnik opisany przez doktora Moldoveanu. Poszukiwania w bliższej i dalszej okolicy oraz przeglądy psów, trzymanych przez owczarzy, wykazały, że reprezentują one różne typy. Wyróżniały się wśród nich psy ciężkie o maści łaciatej, a ich hodowcy twierdzili, że to także karpatiny, ba, może nawet lepsze od tych, które wcześniej opisano. Konflikt narastał… Kilka lat później, w roku 1998, po wystawie specjalistycznej w Bystrzycy, na której pokazano psy w obu typach, za autentyczne karpatiny chciano uznać tylko te lekkie i szare, a dla łaciatych i ciężkich zaproponowano status odrębnej rasy i nazwę – psy pasterskie z Bukowiny. Do porozumienia doszło dopiero cztery lata później, a „po drodze” wyodrębniono jeszcze trzecią rasę – czarnego jak kruk corba. Vasile Inclezian do dzisiaj pozostaje zastępcą przewodniczącego klubu rasy do spraw hodowlanych i niekwestionowanym autorytetem we wszystkim, co dotyczy owczarka rumuńskiego.
Mimo uznania przez FCI karpatin jest rasą praktycznie nieznaną poza swoją ojczyzną i taką zapewne pozostanie. Zapotrzebowanie na tego rodzaju psy jest w dzisiejszych czasach niewielkie, bo nie nadają się one na towarzyszy życia w mieście, a i konkurencja ze strony podobnych, ale nieco wcześniej poznanych i przez to bardziej popularnych ras (owczarka kaukaskiego, sarplaninaca itp.) jest duża.
W Polsce mamy jedynie kilka karpatinów i, choć na świat przeszedł już jeden albo dwa mioty, trudno jeszcze mówić o zorganizowanej hodowli tej mało u nas znanej rasy.

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij, aby ocenić

Średnia ocena 3.9 / 5. Liczba głosów 14

Brak głosów. Oceń artykuł!

KOMENTARZE

Leave a Reply

O AUTORZE

PRZECZYTAJ WIĘCEJ CIEKAWYCH ARTYKUŁÓW

Żywienie

Czy pies może jeść chleb?

Czy psy mogą jeść chleb bez szkody dla zdrowia? Sprawdźmy, co uważają na ten temat eksperci do spraw żywienia zwierząt.

RASY PSÓW

newsletter

Otrzymuj informacje
o najnowszych poradach prosto do swojej skrzynki

Podaj swój adres