piątek, 24 listopada 2017

Psie rozmówki dla właścicieli

5 kwietnia 2017 11:35 Zostaw komentarz
zabawa

zabawa

Pierwsze spotkanie

Uwielbiam patrzeć na to, jak psy nawiązują ze sobą kontakt. Oba są na smyczy, nie znają się, więc zachowują się niepewnie. Najpierw z daleka badają się wzrokiem, łeb wędruje niżej, a sierść się podnosi, bo przecież trzeba się pokazać intruzowi. Można powiedzieć, że pewność siebie psów zmniejsza się wraz z dystansem. Po prostu – im bliżej, tym straszniej. Ale zwróćcie uwagę, że zawsze zachowane są zasady savoir-vivre: zwierzaki podchodzą do siebie bez natarczywości, delikatnie, trochę bokiem, by przypadkiem nie wysłać sygnału mówiącego o złych zamiarach.
Po jakimś czasie wkracza on – homo sapiens, stwierdzając, że już za długo trwają te przywitania, albo obawiając się, że zaraz coś się między psami wydarzy, na przykład tamta bestia będzie chciała zjeść jego delikatną piękność? I ciągnie człowiek takiego psiaka za smycz, przeważnie ku górze. I w konsekwencji głowa się unosi, odsłaniając szyję, a to może zostać odebrane przez tego drugiego jako próba dominacji, bo w świecie psów nałożenie głowy lub łapy na grzbiet innego osobnika to ustalenie hierarchiczne – ten, który jest na górze, wygrywa.
Jeśli zastosujemy takie działanie wobec psa lękliwego, wycofanego, wprowadzimy zamęt w relacje dwóch zwierzaków, a pupila narazimy na stres. On z pewnością nie chciał górować nad tym drugim – przeciwnie, pragnął okazać uległość. Zresztą nawet zwierzęta zwykle pewne siebie mogą być bardziej potulne, jeśli są chore albo kontuzjowane. Tak na przykład zachowywał się kiedyś zaprzyjaźniony owczarek niemiecki Sedan, na co dzień prawdziwy chuligan. Nie było w okolicy psa, któremu by przepuścił – nad każdym chciał dominować. Jednak w związku z jego hulaszczym trybem życia często zdarzały mu się rany na łapach. Tracił wtedy pewność siebie i stawał się uległy. Do czasu zagojenia ran, oczywiście.
Często spotykam właścicieli (głównie mężczyzn), którzy nie mogą pogodzić się z myślą, że ich pupil mógłby zostać zdominowany przez innego psa. Uważają, że nie może być fajtłapą. To znowu wprowadzanie ludzkich zachowań do psiego świata. Niestety zauważam też, że częściej zdarza się to właścicielom, którzy w ten sposób leczą własne kompleksy. Narażają psiaka na dyskomfort, a nawet mogą prowadzić do konfliktu czy walki z drugim psem, jeśli będzie on osobnikiem dominującym.

Sygnały uspokajające i ostrzegawcze

Każdy pies wysyła sygnały wskazujące na to, że się boi, źle się czuje lub nie ma na coś ochoty. Wielokrotnie wspominałem też o sygnałach uspokajających obowiązujących w świecie zwierząt. Obserwując jednak, jak mylnie są one odbierane przez ludzi, uważam, że wciąż za mało się o nich mówi.
Jednym z takich sygnałów jest odwracanie głowy. Chodzi o to, by nie patrzeć wprost na przeciwnika, bo może to zostać odebrane jak zaczepka. Właścicielka Kai, ratlerki, stwarzającej różne problemy, opowiadała, że w sytuacji zagrożenia brała ją na ręce. Wtedy suczka, zamiast się uspokajać, stawała się jeszcze bardziej nerwowa, wyrywała się, ruszała głową na lewo i prawo. Ku zdziwieniu opiekunki okazało się, że po prostu psina nie akceptowała przytulania i chwytania. Bardzo często psy nie tolerują takich zabiegów. Wtedy wyraźnie można zauważyć sygnały, jakie wysyłają. Jednym z nich będzie odwracanie głowy, dodatkowo mrużenie oczu oraz ziewanie. Zwróćcie kiedyś uwagę, co robią wasze psiaki, kiedy się boją lub czują niekomfortowo. Tak naprawdę całe ciało przekazuje jakąś informację.
Bardzo często wykorzystuję powyższe sygnały w terapiach behawioralnych. Są szczególnie skuteczne, gdy mam do czynienia z psem zalęknionym, zestresowanym i wycofanym. Kiedy sam się oblizuję i ziewam, klęcząc bokiem do psa i nie patrząc na niego, staram się nie wyobrażać sobie, co jego właściciele o mnie pomyślą. Pewnie się zastanawiają, czy sam nie potrzebuję pomocy specjalisty. Ich zdziwienie mija, gdy przestraszony psiak do mnie podchodzi. A ja mu mówię, że nie zamierzam mu zrobić krzywdy, jestem przyjacielem i mam dobre zamiary, i że też czuję się trochę nieswojo. To przełamuje lody.
Oprócz ziewania można spotkać się z oblizywaniem – im wyraźniej język zachodzi na nos, tym wysyłany sygnał jest mocniejszy. Teraz możecie sobie tylko wyobrazić, że sam się oblizuję, a opiekunowie psa już sięgają po telefon, żeby dzwonić po lekarza.
O ile człowiek nie ma najmniejszego problemu z odczytaniem, co znaczy merdanie ogonem, podskakiwanie czy „uśmiech” psa, o tyle odczytanie negatywnych sygnałów jest już dla niego trudne. Często widzi się niewłaściwe, a wręcz niebezpieczne zachowania opiekunów wobec psów przychodzących na zwołanie dopiero po chwili. Zamiast nagrodzić zwierzaki, że podeszły, ganią je, że zrobiły to po jakimś czasie, idąc zakosami i obwąchując wszystko wokół. Tymczasem taki sposób zbliżania się do człowieka to również sygnał, który oznacza: spokojnie, wszystko jest w porządku. Zwierzaki podchodzą tak także do siebie. Takie przywitanie jest w świecie zwierząt kulturalne i bezpieczne. Psi nochal obwąchujący wszystko oznacza, że pies obserwuje otoczenie, jest skory do kontaktu i przyjaźnie nastawiony.
Szalenie ważne jest to, by pozwolić psom spokojnie wymienić komunikaty. Przerwany komunikat oznacza błędny przekaz; nieświadomie możemy wywołać u psów niechciane zachowania, na przykład agresywne. I problem behawioralny gotowy. Wkroczenie w psią komunikację jest jak podsłuchanie tylko części rozmowy lub przerwanie rozmowy telefonicznej w pół słowa.

Agresja i ostrzeżenia przed wybuchem

Zwracam tutaj szczególną uwagę na zachowania psiaków przy dzieciach. Z zasady pies ma zakodowane, że dziecko to taki szczeniak, nad którym należy roztaczać opiekę i nie można go skrzywdzić. Dlatego wciąż zadziwia mnie, ile ze zwierzakami mogą zrobić dzieci. Te same bestie, które nie pozwalają podejść do siebie dorosłemu, godzą się, by dziecko własną ręką sprawdziło stan psich migdałków. Nie pochwalam takich pomysłów dzieci, bo są one przecież szczególnie wrażliwe. Nawet niechcący silna łapa czy uścisk szczęk może zrobić im krzywdę. Dlatego tak ważne jest dokładne obserwowanie psich zachowań. Nawet najspokojniejszy zwierzak może się kiedyś zniecierpliwić, a poza tym psy też miewają gorsze dni, gorzej się czują. A wtedy bywają podminowane i bardziej wrażliwe.
Każde zachowanie agresywne poprzedzone jest sygnałami ostrzegawczymi, które często pozostają niezauważone. Pies zanim ugryzie, zaczyna ziewać albo kuli uszy. Człowiek jednak zwraca uwagę dopiero na warczenie albo marszczenie kufy, a na odwracanie głowy już nie. Nie umie dostrzec i odczytać w porę sygnałów ostrzegawczych.

Pages →  1 2 3

Psie rozmówki dla właścicieli Reviewed by on . [caption id="attachment_32137" align="alignleft" width="300"] zabawa[/caption] Pierwsze spotkanie Uwielbiam patrzeć na to, jak psy nawiązują ze sobą kontakt. Ob [caption id="attachment_32137" align="alignleft" width="300"] zabawa[/caption] Pierwsze spotkanie Uwielbiam patrzeć na to, jak psy nawiązują ze sobą kontakt. Ob Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top