środa, 13 grudnia 2017

Psie rozmówki dla właścicieli

5 kwietnia 2017 11:35 Zostaw komentarz
pokazywanie uległości

pokazywanie uległości

Podstawy komunikacji niewerbalnej.
Psie rozmówki dla właścicieli

W relacji z psem to nie zwierzak, ale człowiek popełnia błędy, wśród nich jeden kardynalny. Traktuje zachowania psie jak ludzkie i ocenia je tylko z takiej perspektywy. Z jednej strony jest to uczłowieczanie zwierzaka (co można odebrać jako komplement dla jego intelektu), a z drugiej dowód braku zrozumienia.

Na swojej drodze nie spotkałem jeszcze psa próbującego być „ciocią (względnie wujkiem) dobrą radą”, który wskazywałby, jak my, ludzie, mamy się zachowywać, co mamy robić i w jaki sposób. To zawsze człowiek jest tym wszechwiedzący. Pomijam fakt, że niektóre czworonogi świetnie wytresowały swoich właścicieli, żeby na spacerach chodzili coraz szybciej albo dzielili się swoją kolacją, podając najsmakowitsze kąski uradowanemu pupilowi.
Wiele osób nie bierze pod uwagę emocji oraz czynników etologicznych, które skłaniają zwierzę do konkretnych zachowań. Ile razy spotykam się ze stwierdzeniem, że pies: „zrobił coś, bo jest złośliwy”, „wie, że wczoraj źle zrobił”, „kombinuje już, co zrobi jutro”, itd. Szczerze powiedziawszy, nie do końca wiem, dlaczego tak jest. Może winna jest teoria dominacji, propagowana w latach osiemdziesiątych i wciąż przez niektórych wspominana. W myśl tej teorii człowiek i pies tworzą jedno stado, w którym nie chodzi o nic innego, jak o codzienną rywalizację o przodownictwo i bycie osobnikiem alfa, po to by zająć lepszy fotel, zjeść w pierwszej kolejności, wyprzedzić się w drzwiach… To nieustająca batalia i wyścig, który w ciągu kilku miesięcy zmienia psy w bestie, które tylko knują i planują, jak tu wygryźć (dosłownie i w przenośni) dwunożnego z domu, pozbawić go łóżka, przejąć terytorium. A może jeszcze odebrać mu samochód i pracę? Po prostu totalna bzdura.

Stado i dominacja

Wyjaśnijmy od razu, że stado to grupa zwierząt tego samego gatunku (człowiek odpada!), której podstawowym celem jest rozmnażanie i przetrwanie. Cofnijmy się w czasie: tysiące lat temu pies żył w okolicach ludzkich osad, wiedząc, że tam znajdzie resztki pożywienia. W ciągu tysiącleci więź między nim a człowiekiem jeszcze się zacieśniła i utrwaliło się skojarzenie, że od człowieka zależy, czy pies przetrwa. Z pewnością żaden zwierzak nie będzie dążył do unicestwienia swojego dobroczyńcy. Pies działa instynktownie. I zawsze robi to, co mu się bardziej opłaci, i to, na co mu się pozwoli.
Jedna z moich klientek trafnie określiła relacje, jakie zachodzą między psem a człowiekiem. Stwierdziła, że żyją (żyjemy) w dwóch równoległych światach, w których obowiązują inne normy i ograniczenia oraz występują inne problemy. Te światy tylko czasem się zazębiają i to od nas zależy, czy odbędzie się to bezkolizyjnie. W takich chwilach na nas, ludziach, spoczywa obowiązek panowania nad sytuacją, a brak zrozumienia prowadzi do konfliktów, zgrzytów, niejasności, w konsekwencji do nieufności. Kiepska perspektywa, prawda? To wyobraźmy sobie teraz, że prócz tego człowiek postanowi wnieść do świata zwierzęcego trochę swoich ludzkich racji. To dopiero katastrofa.

Psy nie ludzie i swój język mają

Tymczasem podstawową zasadą, jaką człowiek powinien się kierować w relacjach z psami jest Primum non nocere. Pozwólmy więc, by psy rządziły się swoimi prawami, a ludzie swoimi. To nie dotyczy relacji między zwierzętami, opartych oczywiście zna zachowaniach wynikających z dominacji. W środowisku naturalnym im coś jest bardziej uporządkowane, tym bezpieczniejsze i bardziej akceptowalne. I temu służy hierarchia. Nie każdy psiak chce być przewodnikiem czy liderem stada. Bywają jednostki bardziej wycofane, które chętnie oddają przywództwo innym, mającym ku temu predyspozycje. Wyraźnie sygnalizują to w swoim stadzie. Jednak człowiek przeważnie źle odbiera wysyłane sygnały, nie widzi ich albo tłumaczy je na opak. Doskonałym tego przykładem jest sytuacja, w której psy szczekają i warczą na siebie. Ludzie przeważnie nie akceptują takiego zachowania, a na marszczenie kufy reagują często panicznym strachem. Gdyby się dało, wzięliby nogi za pas. A tymczasem to normalny sposób porozumiewania się między zwierzętami, które zgłaszają sprzeciw, chcą zwiększyć dystans albo prowadzą dyskusję.

Pages →  1 2 3

Psie rozmówki dla właścicieli Reviewed by on . [caption id="attachment_32135" align="alignleft" width="225"] pokazywanie uległości[/caption] Podstawy komunikacji niewerbalnej. Psie rozmówki dla właścicieli W [caption id="attachment_32135" align="alignleft" width="225"] pokazywanie uległości[/caption] Podstawy komunikacji niewerbalnej. Psie rozmówki dla właścicieli W Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top