poniedziałek, 18 marca 2019

Parwowiroza znów groźna

1 marca 2018 07:00 6 komentarzy

EN_01100045_3669Parwowiroza znów groźna

Maleńki, bo ważący niespełna 800 g, yorkshire terrier o imieniu Rocky trafił do mnie z objawami parwowirozy. Tylko dzięki ogromnemu oddaniu właścicieli, mojej walce i swojej woli przetrwania szczeniaczek żyje, choć w czasie choroby kilka razy był bliski śmierci.

Postanowiłam poruszyć temat parwowirozy, ponieważ w krótkim czasie Rocky był moim trzecim pacjentem cierpiącym na tę zakaźną chorobę, a przez lata nie miałam żadnego. Co ciekawe, każdy psiak zachorował z innego powodu.

Każdy przypadek inny

Rocky zbyt wcześnie został odebrany mamie i sprzedany jako 4–5 tygodniowe maleństwo. W jego książeczce zdrowia znalazłam wpis o szczepieniu, ale wątpię, by zostało wykonane. Po pięciu dniach pobytu w nowym domu maluch zachorował. Z kolei suczka, która przed nim trafiła do mnie z parwowirozą, została znaleziona na ulicy. Gdy pojawiły się u niej pierwsze objawy choroby, miała trzy miesiące. Nie znamy jej historii, ale możemy założyć, że jej bezdomna matka nie była odrobaczona ani zaszczepiona. Kobieta, która zaopiekowała się maleńką Tosią, nie zaszczepiła jej, ponieważ miała problemy finansowe i zamierzała oddać pupilkę w dobre ręce. Na szczęście suczka wyzdrowiała, ale w czasie choroby jej stan był bardzo ciężki. Trzecią pacjentką z parwowirozą była półroczna Nora rasy owczarek niemiecki. Osobiście ją szczepiłam, więc z pewnością była doskonale zabezpieczona i odrobaczona, a przejęci właściciele bardzo o nią dbali. We wszystkich przypadkach zrobiłam testy na parwowirozę, które potwierdziły wstępną diagnozę.

Wiosna sprzyja wirusom

Obawiam się, że wraz z wiosennym ociepleniem pojawią się następne przypadki tej choroby wirusowej, dlatego warto przypomnieć, jakie są jej objawy i przebieg. Parwowirozę rozpoznano w 1978 roku. W latach osiemdziesiątych występowała tak często, jak dzisiaj babeszjoza. Jej nagłe rozprzestrzenienie się wynikało zapewne z tego, że wywołujący chorobę wirus CPV-2 jest bardzo odporny i w środowisku zewnętrznym żyje bardzo długo. W warunkach domowych potrafi przetrwać nawet sześć miesięcy, a w niższych temperaturach jeszcze dłużej! Trudno się go pozbyć, nawet płyn do mycia o silnym działaniu musi pozostać na powierzchniach ponad pół godziny, aby wirus zginął. Wirus CPV-2 w większości przypadków atakuje młode psiaki, zwykle w wieku od sześciu tygodni do pół roku, a także zwierzęta starsze, po ósmym roku życia, które długo nie były immunizowane i straciły odporność nabytą w młodości dzięki szczepieniom. W tych grupach wiekowych, czyli wśród bardzo młodych i starszych czworonogów, śmiertelność przekracza 70 proc. Rasy szczególnie narażone na zachorowanie to rottweilery, dobermany i owczarki niemieckie.

Przebieg choroby

Zakażenie następuje przez kontakt z wirusami z kału, które mogą znajdować się na samym psie, na naszej odzieży, butach czy przedmiotach nawet przez wiele miesięcy. Po okresie inkubacji trwającym od 4 do 14 dni, pojawiają się objawy choroby: wymioty, biegunka, ból brzucha, brak apetytu, osłabienie, gorączka około 41 stopni lub, odwrotnie, spadek temperatury ciała. Pies w bardzo krótkim czasie zaczyna czuć się źle, a postępujące odwodnienie, zaburzenia elektrolitowe, a nierzadko i zarobaczenie szczenięcia prowadzą do pogorszenia jego stanu. Bywa, że za wyjątkowo ciężki przebieg parwowirozy odpowiadają występujące równocześnie zakażenia bakteriami (np. Clostridium) czy innymi niż „parwo” wirusami. Przy takich dodatkowych obciążeniach, śmiertelność wzrasta nawet do 90 proc. Najczęściej chore na parwowirozę maluchy odchodzą między drugim a czwartym dniem choroby. Jeśli uda się je przeprowadzić przez ten najcięższy etap, choroba kończy się w ciągu tygodnia lub dwóch. Pocieszający jest fakt, że nawet najcięższy jej przebieg, nie zaburza późniejszego rozwoju, a szczeniaczki w ciągu paru miesięcy odzyskują dawny wigor i dorównują tym psiakom, które nie chorowały.

Pages →  1 2

Parwowiroza znów groźna Reviewed by on . Parwowiroza znów groźna Maleńki, bo ważący niespełna 800 g, yorkshire terrier o imieniu Rocky trafił do mnie z objawami parwowirozy. Tylko dzięki ogromnemu odda Parwowiroza znów groźna Maleńki, bo ważący niespełna 800 g, yorkshire terrier o imieniu Rocky trafił do mnie z objawami parwowirozy. Tylko dzięki ogromnemu odda Rating: 0

komentarze (6)

  • marcela1988

    Niestety też miałam styknęliśmy się z tą chorobą. Niestety było za późno. Nasz Tofik odszedł, był za słaby by poradzić sobie z tym groźnym wirusem. Ku przestrodze – sprawdzajcie z jakich hodowli i z jakich warunków kupujecie zwierzęta. Nasze szczepienia prawdopodobnie były podrobione. Serce się kraja kiedy musisz pożegnać takiego małego. Pamiętajcie później o przeprowadzeniu dezynfekcji, by kolejne zwierzątko nie ucierpiało. Ja w sklepie hodowlany.pl zakupiłam środek virkon polecony przez weterynarza. Odczekaliśmy 2 tygodnie i wzieliśmy kota ze schroniska.

  • kotek8860

    potrzebna pomoc https://www.facebook.com/marek.ciesla.56/posts/1485712594804606?pnref=story

  • j.s03

    Witam, po kupnie owczarka niemieckiego z zarejestrowanej hodowli, nie spodziewałam się że piesek jest zarażony tak groźnym wirusem. 6 tygodniowy szczeniaczek wymiotował i miał biegunki już pierwszego dnia pobytu w nowym domu. Dzięki szybkiej reakcji weterynarz po 3 dniach walki; dożylnie kroplówki, antybiotyk, leki, zastrzyki przeciwwymiotne i przwciwbiegunkowe wygraliśmy z tą paskudna chorobą. Dziś malutka Lili odzyskuje siły i regeneruje mocno naruszony układ pokarmowy. Nie lekceważcie żadnych niepokojących objawów, dużo zdrówka dla wszystkich czworonogów!!!

  • Dropsik09

    Witam , chcialam sie podzielic Moja historia .. Moj Dropsik tez zalapal parwowiroze . Byl szczepiony kiedy byl malutki niestety tylko raz . Zareagowalam dosyc szybko . Moja Pani weterynarz przyjela nas w drugi dzien swiat . Dropsik walczyl trzy dni , na szczescie zyje 🙂 🙂 byl dzielny i walczyl . Dostal surowice i antybiotyki i byl nawadnieny oczywiscie wszystko dozylnie. Trzymam kciuki za wszystkie zwierzaczki ktore musza przechodzic ta wstretna choroby . Wlasciciele rada , szczepcie zwierzatka . Pzdr

  • claudynka85

    Komentarz…

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top