czwartek, 19 października 2017

Pacjenci o bogatym wnętrzu

4 października 2017 09:10 6 komentarzy

Niezbędne cięcie

To, co znajduje się w przełyku, żołądku czy początkowym odcinku dwunastnicy, można wyciągnąć przy pomocy endoskopu. Ale przedmiotów tkwiących w jelicie cienkim już nie. Wtedy zostaje tylko interwencja chirurgiczna, która niestety oznacza dla psa poważniejsze kłopoty, przede wszystkim wielodniową rehabilitację. – Jeśli musimy wydobyć ciało obce z żołądka, przez dwa dni po operacji pies jest odżywiany tylko przy pomocy kroplówki – wyjaśnia lek. wet. Michał Molenda z Wrocławia. – Potem powoli zaczynamy mu podawać płynne pokarmy, a po tygodniu zagęszcza się jedzenie. Suchej karmy trzeba unikać nawet do dwóch miesięcy. Ale za to powłoki brzuszne zwykle zrastają się bez komplikacji – pociesza.
Gorzej wygląda sytuacja, gdy kłopotliwy przedmiot utknął w jelicie cienkim. Jeśli bowiem trzeba zrobić resekcję, a ściana jelita jest martwa, przebita, sperforowana, zabieg jest znacznie poważniejszy. – Ostatnio operowaliśmy psa, który zjadł wykałaczkę. Musiałem usunąć kawałek jelita. Powrót do zdrowia w jego wypadku będzie znacznie dłuższy – opowiada dr Michał Molenda i wspomina inny trudny przypadek, z jakim miał do czynienia: – W psim przewodzie pokarmowym znalazłem taśmę ze starych kaset magnetofonowych, która pocięła jelita wzdłuż, kulkę z folii aluminiowej, która zatykała jelita w innym miejscu, i prezerwatywę. Najważniejsze, że pies przeżył operację i ma się dobrze.
Z kolei dr hab. Krzysztof Kubiak wspomina przypadek psa, w którego dwunastnicy utkwił kłębek sznurka: – Nie wyciągnęliśmy go endoskopem. Okazało się, że tam była już martwica, więc od razu zwierzę trafiło na zabieg chirurgiczny.

Problem dorosłego psa

Skąd zwyczaj zjadania dziwnych rzeczy bierze się u psów dorosłych? Pierwszy powód to głód. Zwierzęta, które doświadczyły stresu związanego z długotrwałą głodówką, mogą mieć skłonność do zjadania wszystkiego, co sprawia wrażenie bycia jadalnym. Skarpeta pachnie związkami organicznymi, więc doskonale się nadaje do zjedzenia. Druga sprawa to wyciszanie lęku. Psy lękliwe zaczynają od żucia i gryzienia różnych przedmiotów, a kończą na ich połykaniu. Istotną sprawą jest więc dobieranie zwierzęciu zabawek tak, by były dla niego bezpieczne. Jeśli więc mojemu borderowi dam piłeczkę przeznaczoną dla kota, muszę się liczyć z tym, że ona prędzej czy później znajdzie się w brzuchu psa. Ale najpowszechniejszy błąd właścicieli to rozrzucanie po domu różnych zabawek, żeby pies się bawił, gdy ma na to ochotę. W takiej sytuacji przestają one być nagrodą, ale co gorsza, nikt nie kontroluje ich stanu ilościowego i nie wiadomo, czy któraś nie została zjedzona przez czworonoga. Pośród zaburzeń, które mogą prowadzić do połykania różnych przedmiotów, jest też syndrom nadaktywności i nadwrażliwości. Dotknięte nim psy cały czas znajdują się w ruchu. Podczas zabawy łapią różne przedmioty, podrzucają je, próbują połykać. Nie potrafią się skoncentrować, a nadaktywność wywołuje u nich zwiększone łaknienie, co właśnie może prowadzić do łykania różnych rzeczy. Syndrom wymaga długotrwałej terapii i szkolenia nastawionego na ćwiczenia koncentracyjne, np. nagradzamy psa za to, że przez chwilę skupia się tylko na właścicielu albo potrafi iść po linii prostej.

Kłos w oskrzelach

Endoskopia okazuje się jedynym rozwiązaniem w sytuacji, gdy ciało obce, np. kłos, utkwi w oskrzelach. Objawami jest wówczas uporczywy kaszel. – Jeśli taki kaszel nawraca, a wiemy, że pies biegał wśród traw czy po ściernisku, można podejrzewać, że coś wbiło się w jego oskrzela. Wtedy należy koniecznie zgłosić się do lekarza – podkreśla dr Jolanta Spużak z Pracowni Endoskopowej wrocławskiego UP.
Kłosy trafiają do oskrzeli podczas oddychania. Są niezwykle trudne do zdiagnozowania, bo na zdjęciu rentgenowskim ich nie widać. Edoskopia jest w takiej sytuacji zarówno techniką diagnostyczną, jak i leczniczą, bo można zobaczyć, co utknęło
w oskrzelach, i od razu to usunąć. – Zdarzyło się, że dwumiesięczny bokser biegał po ogrodzie, a potem nagle zaczął kaszleć. Właścicielka, podejrzając, że coś mu utkwiło w układzie oddechowym, w nocy przyjechała do nas z Krakowa. Wyciągnęliśmy z jego oskrzeli kawałek… tui – mówi dr hab. Krzysztof Kubiak.
Ciała obce, głównie kłosy, często są rozpoznawane dopiero po wielu miesiącach. Początkowo pies jest leczony na zapalenie płuc, po antybiotykach uzyskuje chwilową poprawę, ale kłopot wraca jak bumerang. Bez badań endoskopowych lekarz weterynarii nie jest w stanie zdiagnozować, co zalega w oskrzelach. Paradoksalnie, im dłużej taki złośliwy kłos tkwi w organizmie, tym łatwiej go wyciągnąć, bo jest otoczony ropną wydzieliną.

Świetlana przyszłość

Oczywiście możliwości skorzystania z takiej nowoczesnej terapii są ograniczone głównie do większych miast. Ale sytuacja się poprawia, ponieważ niektóre lecznice odkupują używane endoskopy od szpitali dla ludzi. Coraz więcej lekarzy weterynarii korzysta też ze szkoleń na warsztatach endoskopowych. Jednak bez względu na to, jak znakomitym specjalistą jest nasz lekarz, najlepszym sposobem na to, by naszemu psu nie zaszkodziło żadne ciało obce, jest zadbanie o to, by go nie połknął.
Maciej Sas

Fatalne połknięcia

Połykanie niejadalnych przedmiotów zdarza się zarówno szczeniętom, jak i dorosłym już psom. Wynika to z różnych powodów. Jak zdiagnozować przyczynę takiego zachowania i co robić, by w przyszłości uniknąć podobnej sytuacji, radzi Marcin Wierzba, zoopsycholog, szkoleniowiec.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze: Przyjaciel Pies nr 5/2010

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Pages →  1 2 3

Pacjenci o bogatym wnętrzu Reviewed by on . Niezbędne cięcie To, co znajduje się w przełyku, żołądku czy początkowym odcinku dwunastnicy, można wyciągnąć przy pomocy endoskopu. Ale przedmiotów tkwiących w Niezbędne cięcie To, co znajduje się w przełyku, żołądku czy początkowym odcinku dwunastnicy, można wyciągnąć przy pomocy endoskopu. Ale przedmiotów tkwiących w Rating: 0

komentarze (6)

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top