wtorek, 12 grudnia 2017

Oryginalny bukiet ras. Razem ze mną kundel bury

22 maja 2017 09:35 17 komentarzy

Oryginalny bukiet ras. Razem ze mną kundel bury

Wzruszają, zadziwiają, sprawiają, że zaczynamy się uśmiechać. Każdy jest inny, unikatowy, prawdziwy bukiet ras, ale wszystkie mają wielkie serce. Kundelki, bo o nich mowa, z radością uczestniczą w życiu swoich właścicieli i zawsze są gotowe dotrzymać im kroku. Warto  częściej dostrzegać ich zalety, a tym bezdomnym pomagać. Szczególnie zimą, gdy aura  nie rozpieszcza i dużo trudniej zdobyć pożywienie.  

Oryginalny bukiet ras. Razem ze mną kundel bury

Oryginalny bukiet ras. Razem ze mną kundel bury

Mieszanka genów może dawać spektakularne i niekiedy zaskakujące efekty, np. czarną mordkę  z bystrymi oczami, uroczo oklapnięte uszko, wielobarwne łaty na grzbiecie, białe skarpetki na łapach, lwią grzywę albo ogon jak pióropusz. Jedno jest pewne: wśród Azorów, Burków czy Miśków nie znajdziemy dwóch identycznych osobników.

Mieszańce to też kundelki?

Mieszaniec to potomek psów dwóch odrębnych ras, natomiast kundel jest wynikiem skrzyżowania czworonogów nieokreślonego pochodzenia. Zwierzęta nierasowe stanowią znakomitą większość wszystkich psów na świecie. Wzięcie do domu szczeniaka wielorasowego ma wiele wspólnego  z udziałem w loterii. Nigdy nie wiadomo, co z takiego malucha wyrośnie, bo bardzo często z „brzydkiego psiątka”, który ma plamę na jednym oku niczym pirat, krzywe nogi czy zakręcony jak świnka ogonek, wyrasta przepiękny pies. Znane są przypadki prawie beagli czy prawie jamników, które przeobraziły się w zrównoważone brytany i prawie owczarków, które wyrosły na niewielkie, kudłate przytulanki. W odróżnieniu od psiej arystokracji nie szczycą się one rasowymi przodkami do piątego pokolenia wstecz, nie mogą pochwalić się wpisami w księdze rodowodowej ani nie zdobywają medali na wystawach. – Znam wiele kundelków, które są cudowne i świetnie przystosowane do życia, jednak zdecydowana większość to efekt przypadkowych kryć. Często czworonogi te chowają się bez człowieka – opowiada Agnieszka Penkala, zoopsycholog, trener psów, właścicielka szkoły dla psów „Smart Dogs”. – Wiele moich kundelkowych klientów to zwierzęta półdzikie, które były agresywne wobec ludzi w sytuacjach naprawdę nie wymagających takich zachowań. To wynik braków we wczesnej, szczenięcej socjalizacji, nielicznych pozytywnych doświadczeń w kontaktach z człowiekiem oraz  wielu  traumatycznych przeżyć. Oczywiście wiele w zachowaniu takich czworonogów można poprawić, jeśli ma się dość wytrwałości i czasu  – wyjaśnia zoopsycholog.

Adoptuj!

Jeśli szukasz kundelka lub chcesz pomóc, zajrzyj tutaj:
klub.pies.pl/ads/index/categoryId/3
www.adopcjapsa.pl
www.adopcje.org
http://dlaschroniska.pl/

Warto dać szansę!

– Okruszek trafił do schroniska  w wakacje 2011 roku. Znaleziono go  w rowie, wycieńczonego i zrezygnowanego – opowiada jego właścicielka Ania Bronikowska. Wspomina, że gdyby nie pewien człowiek, któremu los zwierzęcia nie był obojętny, dzisiaj nie byłoby go z nami. Po wizycie u weterynarza okazało się, że to starszy schorowany pies. – Postanowiłam dać mu dach nad głową i tak stał się członkiem naszej rodziny. Do tej pory wszyscy staramy się pokonywać lęki związane  z jego przeszłością i dawać mu wszystko co najlepsze. Widzę, że nasz wysiłek procentuje, Okruszek jest dzisiaj o wiele ufniejszy niż na początku naszej znajomości. Nadal pomagam w schronisku „Cichy Kąt” w Tarnowskich Górach, z którego go wzięłam. Lubi jeździć tam ze mną, przy okazji może się wyszaleć z innymi psami. Wielu ludzi woli rasowe czworonogi od bezdomnych znajd, które uważa za gorsze. Nie mogę się z tym zgodzić, bo z kundelkiem również można wiele osiągnąć, jeśli tylko się chce. Uratowany psiak odwdzięczy się miłością i wiernością  – podsumowuje siedemnastoletnia uczennica technikum o profilu weterynaryjnym.

EN_01100045_4714Za głosem serca…

Większość kundelków nie zakwalifikowałaby się do konkursu psich piękności, ale czy to naprawdę takie ważne? O każdego zwierzaka musimy dbać tak samo i każdemu poświęcać swój czas, w tym względzie rodowód nie ma znaczenia. Na szczęście w większości przypadków ludzie chcą mieć po prostu przyjaciela, dlatego potrafią zaakceptować każdy wygląd swojego ulubieńca.
– Co to za różnica czy kundel, czy pies rasowy? – zastanawia się Blanka Jurga, wielka miłośniczka kundelków, od kilku lat fotografująca schroniskowych podopiecznych. Przecież wszystkie czworonogi chcą podążać krok w krok za swoim człowiekiem. Wszystkie mają serca, kochają bezgranicznie i chcą być kochane. Każde stworzenie ma takie samo prawo do szczęścia. Niewiele osób myśli podobnie jak ja i dlatego kundelki mają mniejsze szanse na znalezienie domu. Zwłaszcza te, które w gromadzie innych psów niczym się nie wyróżniają. Często czekają dłużej na swojego człowieka. A im dłużej się czeka, tym bardziej docenia się to, co dostaje się od życia. Niestety, ludziom pies rasowy nadal kojarzy się z prestiżem. Marzy mi się, by to się kiedyś zmieniło, by kundelek idący przy nodze świadczył o dobrym sercu właściciela, które, mam nadzieję, kiedyś będzie cenniejsze od statusu majątkowego.
– Gdybym mogła dać wskazówkę osobom, które szukają dla siebie najlepszego przyjaciela, poradziłabym, by pojechali do schroniska i rozejrzeli się za psem, który w żaden sposób nie rzuca się w oczy – radzi Blanka. – Pewnie zastanawiacie się, jak to zrobić, by go dojrzeć? Wzrok to nie wszystko. Minąwszy bramę schroniska trzeba iść ścieżką serca. To ona doprowadzi do boksu, w którym, w samym rogu siedzi skulone stworzenie zapomniane przez świat. Jeśli możesz, odmień jego i swoje życie – apeluje.- Stwórz szczęśliwy dom potrzebującemu psiakowi i poczuj się  wartościowszym człowiekiem. W momencie adopcji stajesz się dla takiego czworonoga wszystkim i masz gwarancję, że nikt nie pokocha cię równie mocno jak on – podpowiada dziewczyna.

Pages →  1 2 3 4

Oryginalny bukiet ras. Razem ze mną kundel bury Reviewed by on . Oryginalny bukiet ras. Razem ze mną kundel bury Wzruszają, zadziwiają, sprawiają, że zaczynamy się uśmiechać. Każdy jest inny, unikatowy, prawdziwy bukiet ras, Oryginalny bukiet ras. Razem ze mną kundel bury Wzruszają, zadziwiają, sprawiają, że zaczynamy się uśmiechać. Każdy jest inny, unikatowy, prawdziwy bukiet ras, Rating: 0

komentarze (17)

  • Blue and white

    Gdy zaczęłam czytać temat miesiąca pomyślałam – Kundelki ,o jak miło . Jednak w miarę czytania ogarnęła mnie złość ,a przy historii o Alku chciałam osobiście znaleźć jego właściciela ,zamknąć w worku i wyrzucić na ulicę . Czemu musi tak być ? Dobrze kundelek nie może chodzić na wystawy ,ale co z tego ? Czy dlatego ,że nie ma rodowodu musi iść do schroniska ? Niestety ,jak podkreśla PP 99% psów w schroniskach to kundelki lub mieszańce . Do schronisk trafiają nawet szczenięta ,bo właściciel nie potrafił dopilnować suczki w okresie cieczki . A czy tak trudno ją wysterylizować ? Trzeba uważać także na pseudohodowców . Raz moja koleżanka dała się oszukać i kupiła ” pinczera miniaturowego,, . Dobrze ,że ma dobre serce do zwierząt i wcale ją to nie obchodzi ,że Daisy to nie pinczer i bardzo ją kocha . Jednak znam taką historię w której właściciel kupił sobie pieska ,który miał być małą kulką ,a gdy okazało się ,że zaczęła być za duża po prostu wywiózł ją do lasu i wyrzucił ,jak niepotrzebnego śmiecia . A przecież pies też ma uczucia . Jednak widać ,że niektórzy mają w to nosie . Nie obchodzi ich to ,że zwierzak może zdechnąć ,zostać poważnie ranny i pobity . A czy nie lepiej byłoby zapytać sąsiadów ,czy nie chcą psa ,albo zawieźć go do schroniska ( nawet ) ? Tak jak mówiłam wcześniej do schroniska niestety trafiają kundelki , bo miały być rasowe . Zgadzam się z Blanką Jurgą – Co za różnica kundelek, czy pies rasowy ? Każdy pies niezależnie czy mały, czy duży ,czy kundel ,czy rasowiec będzie nas kochał i starał się podążać naszym śladem . Przecież kundelek też będzie naszym przyjacielem , a w dodatku unikatowym ,bo każdy kundelek jest inny . Jednak ,gdy popatrzymy na jego mordkę, i oczy spragnione miłości zauważymy ,że w duchu jest taki sam jak każdy inny pies . Czy psy ze schroniska zasługują na lepszy los ? Oczywiście ,że tak . Jednak niektórzy ludzie po prostu widzą w kundelku gorszego psa – ” A bo to na wystawy nie można chodzić ” , (w przypadku szczeniaka ) ” Nie ,bo nie wiem co z niego wyrośnie ” , ” Wolę rasowce ” , ” Taki pies mi się nie podoba ” itp. Na szczęście są dobrzy ludzie ,którzy pomagają tym biednym czworonogom . Podziwiam pracę wolontariuszy w schroniskach . Powstają różne portale przy których można podarować coś wybranemu psiakowi ( bo niestety rasowce też w schroniskach są ) . Są to takie strony typu dlaschroniska.pl . Bardzo się cieszę ,że ludzie kupują tam rzeczy dla tych psów . Naprawdę kundelki są bardzo kochane i dobre . Nawet te po przejściach docenią właściciela . No ,a kto to Reksio ? Kundelek ! Chyba każdy go zna . Naprawdę nie warto wyrzucać psa na chodnik . Ci którzy tak robią naprawdę nie wiedzą co tracą . Bo miejsce kundelka jest w domu i w sercu właściciela . I nigdzie indziej …

  • Alaskanka1

    Alaskanka1

    W moim życiu zawsze gościły kundelki.Małe,średnie,włochate i te krótkowłose.Każdy był inny i w swoim rodzaju.Pamiętam Toffika,który był tak do mnie przywiązany ,że kiedyś jadąc do szkoły zostawiłam torbe na przystanku,i do mojego przyjazdu pilnował jej.Kochane psisko lub Ciapka,który gdy chorowałam cały czas leżał ze mną w łóżku.Obecnie także posiadam kundelka,a raczej mieszanca z jamnikiem,i za rasowca bym ją w zyciu nie oddała.Mały zadzioras,obronny na dodatek 😉 Według mnie,kundelki są lepsze,lecz jak wiadomo zdania są podzielone.Każdy jest inny,a nie jak w przypadku psów rodowodowych podobny do wzorca.Nic wyjątkowego.Oczywiście,nie mówię tu,że są one brzydkie,bo sama mam kilka ulubionych ras,ale „kundelek jest tylko jeden”.Szkoda tylko ,ze takie psiaki,nie mają za dużych szans w schroniskach w porównaniu do swoich pobratymców w typie rasy,bo ludzie patrzą na wygląd,a przecież one kochają tak samo.Nie pilnują też oni często swoich psów,i później owoc tych „wycieczek” wyrzucają na ulicę,do schroniska powiększając grono psich nieszczęść lub niestety pozbywają się w drastyczny sposób.Serce mi się łamie,gdy widzę takie porzucone psiska,zazwyczaj staram im sie w jakikolwiek sposób pomóc…Ale zmieniając ten temat i wchodząc na dział „Zdrowie”to tu nie ma porównania.Mieszańce zyją dłużej,nie mają ograniczeń wiekowych co do rasy,ani schorzeń etc.Moim zdaniem te psy są najlepszymi i najwierniejszymi przyjacielami .

  • Łatka Łacikowa

    Łatka Łacikowa

    Ostatnio mam wrażenie ze kundelków już nie trzeba „promować” i ” reklamować” i że to chodowcy rasowców niedługo zaczną mieć niezłe problemy. ( ; No dobra przesadzam ! Ale cieszy mnie to że jest tylu, tylu, tulu,tylu, tulu, tylu… ludzi których nie zraża to że to kundelki 🙂 Buziaki i dla rasowców i dla kundelków =) bo wszystkie kochają tak samo ! <3

  • pomidor

    „Wzruszają, zadziwiają, sprawiają, że zaczynamy się uśmiechać”. Słowa rozpoczynające artykuł tematu miesiąca genialnie opisują wszystkie psa, lecz dalsze słowa: „prawdziwy bukiet ras” wskazują jednoznacznie na kundelki. Ze smutkiem muszę przyznać, że mimo nagłośnienia spraw bezdomnych psiaków problem nadal nie znika. Często brak odpowiedzialności u właścicieli doprowadza do tragedii. Zgadzam się z opinią, że pies nigdy nie rodzi się agresywny. Zwierzęta stają się niebezpieczne najczęściej przez zachowanie ludzi, którzy ich krzywdzą i bawią się ich emocjami i uczuciami. Powinniśmy pamiętać, że to nie rasa jest najważniejsza, lecz miłość i przywiązanie jakim obdarowuje nas pies. Niezwykle cieszę się z działalności takich osób jak pani Blanka. To również jest swoistego rodzaju bohaterstwo. Trzeba mieć w sobie niezwykłą siłę, aby niestrudzenie czynić to co ona. Z własnego doświadczenia wiem, że ogromną rolę w wyborze stanowi zdjęcie. Ujęcie oczu ukazuje cały ból związany z przeżyciami psa. Czuje pewnego rodzaju żal wiedząc, że kundelki i mieszańce nie mogą brać udziału w konkursach. Dlaczego pochodzenie psa ma być karane? Czemu właściciel, niewątpliwie odznaczający się dobrocią, ma nie posiadać możliwości udziału np. w zawodach? Podobnie jak autorka artykułu mam nadzieje, że „[…] w przyszłości i to się zmieni […]”. Sądzę, że żaden rodowód nie daje gwarancji na posłuszeństwo psa. WSZYSTKO zależy od Nas, od właścicieli oraz wychowania jakim będziemy się kierowali podczas dorastania pupila. POZDRAWIAM 🙂

  • Huskylove

    Huskylove

    Kundelki to niezwykłe psiaki. Każdy jest inny, wyjątkowy, niepowtarzalny i piękny, na swój sposób. Łączy je to, że wszystkie mają wielkie serducha. Tak, podkreślam, WSZYSTKIE! Zresztą dotyczy to nie tylko kundelków, ale także rasowców. Bo każdy pies potrafi kochać, ba, każdy pies ma potrzebę kochania i bycia kochanym. Nie każdy jednak ma okazję, aby tę potrzebę zaspokoić. Do tego potrzebny jest człowiek, który podaruje psu ciepło, zrozumienie i tę upragnioną, wielką miłość. Jakże piękny byłby świat, gdyby każdy (odpowiedzialny) człowiek miał swojego psa, a każdy pies swojego człowieka. O ile lepiej byłoby wtedy. I tu wkraczamy do tematyki schronisk. Trudno się dziwić, najwięcej jest w nich właśnie kundelków. To one, bezdomne, porzucone, niechciane, samotne oczekują tu na osobę, która zabierze je do siebie, przygarnie, pocieszy, zmieni ich życie na lepsze. Cóż zawiniły, że los potraktował je w tak okrutny sposób? Co mają psy rasowe, czego nie mają kundelki? Przecież nierasowe czworonogi, tak jak i te rasowe, potrafią być wiernymi, mądrymi, kochającymi towarzyszami, które dla swojego właściciela zrobią wszystko! Którego będą kochać bardziej niż samych siebie! Warto dać im szansę. Pomóc bezdomnym czworonogom możemy na bardzo wiele sposobów: podarować pieniądze, karmę, zabawki wybranemu schronisku, zostać wolontariuszem i poświęcić „bezdomniakom” swój czas albo najlepiej… adoptować kundelka! Musi to być jednak przemyślana decyzja. Pies nie jest zabawką, rzeczą, ale żywym stworzeniem i swojemu właścicielowi stawia pewne wymagania. Dodatkowo zwierzaki ze schronisk często mają za sobą wiele trudnych przeżyć. Nowi właściciele muszą poświecić im dużo czasu, aby oswoić je z nową sytuacją, nauczyć co wolno, a czego nie, często też wyzbyć problemów takich jak np. lek przed obcymi, agresja w stosunku do innych psów. Jeśli jednak będziemy wytrwali, to możemy być pewni, że kundelek stanie się naszym najlepszym przyjacielem. Na koniec dodam jeszcze coś bardzo ważnego: jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, rozważcie możliwość kastracji/sterylizacji swojego pupila. To zapobiega bezdomności! Pozdrawiam wszystkich właścicieli kundelków (i nie tylko) oraz ich szczekających podopiecznych! 🙂

  • Pies1234

    Pies1234

    Jestem pełna podziwu, że w tym miesiącu, w nowym numerze ,, Przyjaciela Psa ” opisano kundelki. Są to przecudowne psy, nie różniące się zbytnio od rodowodowego pieska. Nigdy nie wiadomo, co nam z takiego pieska wyrośnie. U rasowców wiemy mniej więcej, jaki będzie wygląd i jak będzie się zachowywał nasz pies. Jedno jest pewne- u kundelka zawsze możemy spodziewać się przyjaciela wiernego i oddanego. Niestety, wielu ludzi uważa odwrotnie. W dzisiejszych czasach schroniska dla zwierząt są przepełnione, z czego prawie 90 % psów to kundelki. Inni robią coś jeszcze gorszego. Mając już psa, tak poprostu, pozbywają się go twierdząc, że jest im już on niepotrzebny albo wyszedł z mody. To przykre. Przecież pies to nie zabawka- on też ma uczucia! W ten sposób tworzy się bezdomność czworonogów. Psy umierają na ulicy z głodu, pragnienia, wymarznięcia… Gdybym tylko mogła, bardzo chciałabym pomóc każdemu bezdomnemu psu. Niestety, nie jest to możliwe… Ale staram się ile tylko mogę, aby los każdego takiego zwierzęcia był lepszy niż dotychczas 🙂

  • kundelkowa_1

    kundelkowa_1

    Nowy numer Przyjaciela Psa ma przecudną okładkę. Zakochałam się :3

  • jagodka

    jagodka

    Kundelki są tak samo fajne jak rasowe psy a czasami nawet lepsze ale ludzie często tego nie doceniają dla niektórych najważniejszy jest wygląd i rodowód ale dla mnie to nie jest ważne bo kundelek może zostać przyjaciel chociaż może jest nie rasowy ale co to za różnica taki pies też zasługuje na pana

  • Livia Lipińska

    Liwia Lipińska

    Jeszcze niedawno nie interesowałam się losami zwierząt ze schroniska. Zmieniło się to jednak, gdy zobaczyłam na facebooku wydarzenie ,,Bieg na 6 łap” polegający na wyprowadzaniu piesków ze schroniska. Namówiłam rodziców, żeby pojechać do schroniska ,,Leśny Zakątek” w Koszalinie. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, serce ściskał żal patrząc na psiaki za kratami. Jedne szczekały, inne odpoczywały, bo właśnie wróciły ze spaceru, a jeszcze inne błagały o wzięcie na spacer. Przemiły pracownik schroniska przydzielił nam dwa psiaki- 7 letniego Nestora oraz 10 letnią Nolę. Spacer po lesie był bardzo przyjemny, zarówno dla mnie jak i dla Nestora i Noli. Po powrocie ze spaceru porozdawałam psiakom mnóstwo smakołyków. Dwa tygodnie po ,,Biegu na 6 łap” ponownie przyjechałam do schroniska w Koszalinie. Tym razem szłam między boksami i zatrzymałam się przy jednym. Były w nim dwa psy- dwuletni Ryszard, który skakał bardzo wysoko i siedmioletnia Saba, która radośnie merdała ogonem i patrzała na mnie mądrymi oczami. Od razu bardzo polubiłam te psy i wzięłam je na spacer. Sabę prowadziłam ja, szła bardzo grzecznie i domagała się pieszczot, natomiast Ryszard, którego prowadził mój tata szalał, skakał i zachęcał wszystkich do zabawy. Po powrocie do domu bardzo męczyła mnie myśl, że tak cudowne psy są jeszcze w schronisku. Ryszard przyciąga uwagę ludzi odbijając się na ponad metr z czterech łap, jednak po zabraniu go na spacer każdy rezygnuje z adopcji, bo ,,jest zbyt energiczny”, a Saba… Saba mimo, że jest piękną suczką, nie wyróżniała się spośród psów. Stworzyłam wydarzenie na facebooku o nazwie ,,Cudowne psy SABA i RYSZARD szukają kochającego domu!”. Udział wzięło ponad 200 osób! I w końcu 30.01.2015 otrzymałam wiadomość, na którą bardzo długo czekałam- SABA ZNALAZŁA DOM!!! I teraz rozumiem, dlaczego warto pomagać psom ze schroniska. Bo każdy kundelek jest wyjątkowy, każdy jest inny, każdy ma inną przeszłość i inne wspomnienia. I każdy zasługuje na wspaniały dom. Mam nadzieję, że po przeczytaniu artykułu ,,Oryginalny bukiet ras. Razem ze mną kundel bury” coraz więcej ludzi zacznie odwiedzać schronisko i tak jak ja zacznie pomagać. Nigdy nie jest za późno na dobre uczynki. Teraz co dwa tygodnie odwiedzam schronisko ,,Leśny Zakątek” i wyprowadzam psiaki. A Ryszard dalej czeka na domek, stworzyłam wydarzenie na facebooku ,,RYSIEK- pies o dużych możliwościach sportowych szuka domu!” i czekamy. Mam nadzieję, że znajdzie się osoba, która pokocha Ryszarda. I muszę stwierdzić, że lepiej adoptować, niż kupować, mimo, że sama mam maltańczyka z rodowodem. Jeśli będę mieć drugiego psiaka, to na 100% będzie to kundelek ze schroniska! 🙂

  • paticzudek

    Według mnie pies rasowy to pies dla osoby która chce jeżdzić na wystawy lub chce mieć pewność że pies jest rasy którą chce i wie jakich ma rodziców a osoba która kocha psy i nie zależy jej na psie rasowym powinna zaadoptować psa ze schroniska sama mam kundelka i rasowego psa i obdażają mnie taką samą miłością . Powinniśmy pomagać psom ze schroniska. Sama jestem dziennikarką szkolnej gazety i stwierdziłam że z innymi dziewczynami pieniądze uzbierane ze sprzedarzy przekżemy na schronisko. Mój tata sam włączył się w ta akcję i załatwił transport. I bardzo mi się podoba motyw okładki nowego artkułu pamiętajmy także o kundelkach a nie tylko o psach rasowych do których nie mam nic.

  • Czaki

    Czaki

    Wchodzę do przytuliska, to był mój pierwszy raz w takim miejscu, pierwsze co mnie uderza, to miliardy wołań o chwilę uwagi, o najkrótszy ciepły dotyk. Każda para oczu wpatruje się we mnie z utęsknieniem i nadzieją, że zabiorę właśnie je do domu. Rozglądam się wkoło, 99% z obecnych tu istnień to kundelki. Małe, duże, kudłate, szorstkowłose, krótkowłose, z podszerskiem i bez, długie i krótkie, z uszami stojącymi lub klapniętymi, ogon …. Pani opowiada z grubsza historię niektórych psów. Misia przywiązana do bramy przytuliska z nieznanych powodów… Właściciel nie miał nawet odwagi ‚bezpiecznie oddać’ psa. Kajtek był problemem, bo ludzie jechali na wakacje, Zosia potrącona przez somochód, prawdopodobnie bita. No i Rudolf, stary, ledwo słyszy, nie sprawdzał się już w roli stróża. Zastanawiam się dlaczego tyle bied siedzi za kratkami, dlaczego nie mają swojego Dwunożnego? Odpowiedź jest prosta, większość ludzi zgłaszających się do tego miejsca szuka rasowego psa, najlepiej bez problemów, idealnego dla dzieci. Częste pytanie za dawane to : nie ma tu może yorka? A jassię pytam w czym York lepszy jest od kundla? Odpowiedź jest oczywista, w niczym. Mój pierwszy pies jest kundlem, nie przepraszam to Polski Pies na Wrony, albo Czar-Tsu, oddany i wierny, choć z problemami przeszłości. Myślę, że kundelki to wspaniałe psy, często nie doceniane przez ogrom ludzi (nie liczymy pisarzy), bo kundel to głupi (osobiście znane mi kundle, często same potrafią coś wykombinować, choć chempionat to mają tylko z jedzenia :P). Kończąc mój niejako nudny i różnorodny post, stwierdzam, że bez kundliszków świat nie byłby światem, gdyby nie to w życiu nie miałabym psa (rodzice z pewniscią nie wydaliby kasy). I z całą pewnością mogępowiedzieć, że moje rude futro, choć czasem wkurzające, jest darem nieba dla mnie, prezentem od Boga, pewną formą anioła stróża, który nie zawacha się oddać za mnie życie (sprawdzone na spacerze) Głaski dla wiekorasowców i coby nie być’rasistą’ rodowodowców 😀

  • Psijaciel

    Czy w tym miesiącu będzie taki konkurs ?? 😉

  • Nuka1402

    Nuka1402

    Kundelki wcale nie są gorsze od rasowych. Wiele osób chwali się, że jego rasowy pies jest championem, że jest z najlepszej hodowli. Ich psy są zadbane i nigdy nikt się ich nie pozbył. Nie poczuły co to pieski los. A właśnie większość psów ze schroniska to kundelki! Czy widział ktoś z was wychudzonego, błąkającego się rasowca? Myślę, że nie. Dlatego jestem za tym, aby następnym rasem adoptować mieszańca. Można też pomóc zwierzętom ze schroniska np. używając strony DlaSchroniska.pl opisanej w tym numerze Przyjaciela Psa. Wiem, że te nierasowe psy mają w sobie duży potencjał, bo sama mam kundelka Nukę.

    • russ

      Artykuł trafia w ostatni „trend” dotyczący akcji „Nie kupuj- adoptuj!”. Zgadzam się, że każdy pies zasługuje na kogoś, kto da mu dach nad głową, pełną miskę i miłość. Jednak pisanie o tym, że pies rasowy nie poczuł co to „pieski los” nie jest na miejscu. Ostatnia głośna akcja udowadnia, że także psy rasowe mogą trafić na bezdusznych ludzi. Niestety… Tacy także chodzą po tym świecie i oni powinni mieć zakaz posiadania jakiegokolwiek żywego stworzenia. Zgadzam się z tym, że psu ze schroniska warto dać szansę! Jednak głośne akcje o tym, jak bardzo złe jest kupowanie psów za pieniądze… No cóż. Mówią tak chyba tylko ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia o kynologii. Wybierając konkretną rasę szukałam równie konkretnych cech – zarówno wyglądu jak i charakteru. Szukałam odpowiednich predyspozycji i możliwości mojego przyszłego psa. Do kupna podchodziłam z ogromną ostrożnością, bo wiem, że pies to zobowiązanie na kilkanaście pięknych lat. I tak znalazłam. Ideał. Czy znalazłabym skupisko tych wszystkich cech w schronisku? Być może tak. W środowisku sportów kynologicznych jest przecież tak wiele kundelków. Ale nie można nakłaniać ludzi do adopcji! Wszędzie widzę zachwyty nad wzniosłością takich akcji. Moje pytanie jest takie – czy każdy jest w stanie poradzić sobie z psem „po przejściach”? Ktoś może mi zarzucić teraz, że przecież można ofiarować dom szczeniakowi. Owszem. Ale niestety o tej małej psiej istotce nie wiemy prawie nic. Kupno psa ZE SPRAWDZONEJ hodowli nie jest jednak pójściem na łatwiznę. Miłości nie można kupić. Zgadzam się, ale z punktu widzenia hodowcy wiem, że ktoś kto decyduje się na psa z rodowodem za większą sumę, nie porzuci go ot tak. Po to także w umowie kupna-sprzedaży umieszczam adnotację o prawie pierwokupu. W ten sposób staram się moim psim „wnusiom” gwarantować bezpieczeństwo. To handlarze i pseudo-hodowcy zrzeszeni w dziwnych stowarzyszeniach napędzają niestety „rynek”. A biedne psy trafiają do schronisk. Każdy pies kocha tak samo! I na taką samą miłość zasługuje 🙂

  • Matylda

    Matylda

    Kocham wszystkie psiaki, te rasowe i te mniej. Każdy zwierz zasługuje na miłość i co najważniejsze szacunek. Ważne jest, aby tak jak w temacie miesiąca, zachęcać ludzi do pomocy. Niestety często miłośnicy psów kochają tylko te swoje i ładne, a brzydkie i chore są gorsze, i w przekonaniu co niektórych ” wielbicieli ” , nie zasługują na życie… Na całe szczęście nie wszyscy przyjmują ich światopogląd 😉 . Coraz więcej jest odpowiedzialnych właścicieli, którzy widzą los innych psiaków, pomagają w schroniskach, dokarmiaja bezdomne. Nie zważają na wygląd i wiek, są prawdziwymi miłośnikami psów. Człowiek, który pomaga bezinteresownie wszystkim psiakom widzi ich wdzięczność i radość z bliskości z człowiekiem. Wielu pomagających w schroniskach uważają że schroniskowe psy dają więcej miłości, są wierniejsze i bardziej oddane. Wiadomo taki pies docenia to co dla niego robimy, ze dajemy mu dom i naszą miłość, ale nie możemy też dyskryminować rasowych i bez trudnej przeszłości psów. Każdy pies kocha tak samo, żyje chwilą i pragnie bliskości z człowiekiem. Pamiętajmy o bezdomnych psiakach i reagujmy jeśli widzimy ze dzieje się coś złego 😉

  • Pik1706

    Pik1706

    Sam mam kundelka i wiem, że taki pies naprawdę obdarzy nas miłością, kiedy się nim zaopiekujemy. Artykuł mi się podoba. Zwraca uwagę na ważne szczegóły dotyczące kundelków. Wywiad z zoologiem podaje kilka ważnych informacji. Warto dać szansę kundelkom i zobaczyć ile mogą zdziałać. Zachęcam posiadaczy rasowych psów, by ich kolejny pupil był kundelkiem, żeby mogli z nim poćwiczyć i zobaczyć, że własnoręczne nauczanie psa może okazać się wielką zabawą. Uczenie psa samodzielnie zbliża właściciela i psa do siebie. Kontakt z psem wychowanym przez kogoś innego może, być wtedy zatracony. Warto pomagać i ratować psom życie. Jednak nie warto zmuszać psa do robienia czegoś do czego nie jest stworzony, np. aportowania, czy wykonywania wysokich skoków. Cieszmy się, psem jakiego mamy. Kundelki to stanowczo najlepsze psy.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top