środa, 13 grudnia 2017

Obi tkwi w szczegółach

20 kwietnia 2017 11:17 Zostaw komentarz

Obi tkwi w szczegółach

W obedience niczego nie osiąga się błyskawicznie. W tej konkurencji liczy się dokładność i wręcz telepatyczny kontakt psa i właściciela. Zadania, które muszą wykonać zawodnicy, przypominają egzaminy i rozgrywki psów towarzyszących, jednak te w obi są bardziej rozbudowane i skomplikowane.

Obi tkwi w szczegółach

Obi tkwi w szczegółach

Niewtajemniczonym obserwatorom obedience może wydawać się nudne, ponieważ zawodnicy wykonują ciągle te same ćwiczenia. Można mieć wrażenie, że na ringu nie dzieje się absolutnie nic interesującego: brak dynamiki i emocji, które towarzyszą agility, a także kreatywności koniecznej w dogfrisbee. Choć nazwa tej dyscypliny sportu oznacza „posłuszeństwo”, nie ma ona nic wspólnego z musztrą bądź wykonywaniem poleceń za wszelką cenę.

Liczy się motywacja

W obi bardzo ważne jest nastawienie psa, który powinien pracować z pasją. Tego nie da się oszukać! Czworonożny zawodnik musi na komendę reagować błyskawicznie, z ogromnym entuzjazmem i do tego precyzyjnie, co do centymetra, a także nawiązywać i utrzymywać kontakt wzrokowy z przewodnikiem. Wiele psów ma problem z treningiem, jeśli nie są często nagradzane. Najczęściej premiuje się pupila zaraz po wykonaniu zadania. Trzeba pamiętać, że na egzaminie nagradzać można bardzo oszczędnie, jedynie słowem lub gestem. To nie zawsze wystarcza i wiele psiaków wykonuje kolejne ćwiczenia z coraz mniejszym zaangażowaniem… Te bardziej zaawansowane w szkoleniu zazwyczaj wiedzą, że nagroda czeka je później i że warto na nią zasłużyć, ale taki poziom motywacji osiąga się po wielu godzinach spędzonych na treningach. Inna sprawa to rozproszenie: przeważnie ćwiczy się z psem w domu lub na placu szkoleniowym, gdzie zwierzę skupione jest na pracy. Zawody to już zupełnie inny świat. Czworonożny sportowiec, którego zewsząd otaczają ludzie i psy,  może stwierdzić, że są ciekawsze zajęcia niż wykonywanie poleceń właściciela i to z należytym entuzjazem.

Od zerówki do międzynarodówki

W zależności od zaawansowania zawodników regulamin obedience przewiduje ich występy w poszczególnych klasach: 0 – dla początkujących, 1, 2 oraz 3 – międzynarodowej. Aby przejść z najniższego poziomu do klasy 1, należy uzyskać jedną ocenę doskonałą, w pozostałych klasach – dwie takie oceny od dwóch różnych sędziów. Zawodnicy na każdym poziomie wykonują około dziesięciu różnych ćwiczeń i zdobywają od dwudziestu do czterdziestu punktów. Sędziowie oceniają ich szybkość, dokładność oraz zaangażowanie. Pies przez cały czas powinien być skupiony na swoim przewodniku. Regulamin nie przewiduje możliwości powtórzenia ćwiczeń. Istnieje natomiast zapis o dyskwalifikacji zwierzęcia, jeśli jest agresywne, i przewodnika, jeśli ten karci swojego podopiecznego. Chociaż teoretycznie po pierwszym starcie w klasie 0 pies, który zasłuży na ocenę doskonałą, może już przejść do klasy wyższej, warto pozostać w zerówce trochę dłużej, by zwierzak oswoił się z zawodami, a jego właściciel zyskał większą pewność siebie i zdobył doświadczenie jako przewodnik.

I kudłate, i łaciate

Sport ten jest przeznaczony dla wszystkich psów, niezależnie od wzrostu czy pochodzenia. W egzaminach mogą brać udział zarówno rasowce, jak i kundelki, ale ich właściciele muszą być członkami Związku Kynologicznego w Polsce. Bardzo silna konkurencja sprawia, że w klasie międzynarodowej występuje zaledwie kilka ras, prym wiodą border collie oraz owczarki belgijskie. Dotarcie do czołówki to kilka lat ciężkiej pracy. Większość opiekunów uprawiających z pupilami obedience czerpie radość i satysfakcję z występów w niższych klasach i nie myśli nawet o tym, by dojść do trójki.

Skandynawia górą!

Obi jako psi sport pojawiło się w Stanach Zjednoczonych w latach trzydziestych XX wieku. Pierwsze zawody w Europie odbyły się dwadzieścia lat później w Wielkiej Brytanii. Potem dyscypliną tą zainteresowały się Belgia i Skandynawia. W 1983 roku Międzynarodowa Federacja Kynologiczna (FCI) zatwierdziła pierwszy regulamin. 20 grudnia 2003 roku, kiedy to Związek Kynologiczny w Polsce przyjął trzy krajowe regulaminy, obedience stało się oficjalnym psim sportem także w naszym kraju. Od razu też pod patronatem związku odbył się cykl seminariów dla zawodników i trenerów oraz kurs i egzamin dla sędziów. W 2005 roku zorganizowano dziesięć zawodów, w których za każdym razem startowało od 20 do 50 uczestników, dopingowanych przez liczną publiczność. Podobnie jest dzisiaj, podczas gdy za granicą np. w Finlandii czy Szwecji takie imprezy odbywają się kilka razy w miesiącu.

Pages →  1 2 3

Obi tkwi w szczegółach Reviewed by on . Obi tkwi w szczegółach W obedience niczego nie osiąga się błyskawicznie. W tej konkurencji liczy się dokładność i wręcz telepatyczny kontakt psa i właściciela. Obi tkwi w szczegółach W obedience niczego nie osiąga się błyskawicznie. W tej konkurencji liczy się dokładność i wręcz telepatyczny kontakt psa i właściciela. Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top