wtorek, 12 grudnia 2017

Mania wielkości

9 listopada 2017 08:00 1 komentarz

Mania wielkości

Czy wychowanie psów ras dużych i olbrzymich odbiega od wychowania mniejszych czworonogów? Czego należy być świadomym, kiedy bierze się odpowiedzialność za szczeniaka, z którego wyrośnie wielki pies?

Mania wielkości

Mania wielkości

Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że życie pod jednym dachem z jamnikiem czy mopsem to nie to samo, co mieszkanie z rottweilerem czy owczarkiem środkowoazjatyckim. Psy ważące 50 czy 60 kilogramów potrzebują większej przestrzeni, sporego legowiska, bardziej przestronnego samochodu. Trudniej jest wnieść je na czwarte piętro, gdy zerwą więzadło czy zaniemogą na starość, a wydatki na ich żywienie są zwykle większe niż wtedy, gdy ma się beagla. Czy na tym jednak kończą się różnice?

Mała wielka kulka

Sylwia Najsztub, behawiorysta, trener i hodowca owczarków środkowoazjatyckich, która z psami ras dużych i olbrzymich pracuje od kilkunastu lat, zauważa, że ludzie reagują na nie zupełnie inaczej niż na widok zwierzaków niewielkich rozmiarów. Gdy widzą idącego ulicą sześciomiesięcznego cavaliera, zwykle się uśmiechają, a wielu zachęca go do podejścia cmokaniem bądź przyjaznym tonem. Zarówno dzieci, jak i dorośli wyciągają do niego ręce, chcąc pogłaskać tę żywą przytulankę. Nawet w deszczowy dzień, gdy bliski kontakt z takim maluchem grozi mokrymi i brudnymi plamami na ubraniu, większość osób uzna, że im to nie przeszkadza, bo takiemu „słodziakowi” wybacza się skakanie, gryzienie i ciągłe lizanie każdego, kto tylko poświęci mu choć odrobinę uwagi. Takich uczuć i zachowań nie wzbudzają już sześciomiesięczne cane corso czy leonbergery. Pogryziona przez nie ręka boli bardziej, a gdy ciagną na smyczy czy skaczą na przechodniów budzą irytację, i z powodu swej masy mogą być po prostu niebezpieczne. Raczej nikt na nie nie cmoka i nie próbuje się do nich przytulić. Ba! Nikt nie uznaje ich już za szczeniaki, a wiele osób czuje przed nimi lęk. Mimo że są tak samo rozbrykane, równie żądne zabawy i mają takie same potrzeby co wyrostki małych ras, mierzy się je inną miarą, co w połączeniu z ich siłą i rozmiarami pociąga za sobą poważne konsekwencje.

Socjalizacja małego olbrzyma

Socjalizacja, tak ważna w procesie wychowywania każdego psa, w przypadku szczeniąt ras dużych i olbrzymich ma jeszcze większe znaczenie. Życie z ważącym kilkadziesiąt kilogramów zwierzęciem rzucającym się na ludzi i inne czworonogi jest nie do pomyślenia, a obrażenia, jakie spowoduje taki pupil gryząc, drapiąc czy przewracając człowieka, mogą być naprawdę znaczne. Zdaniem Sylwii Najsztub socjalizację psów należy więc zaczynać jak najwcześniej, jeszcze zanim szczeniak przejdzie wszystkie zalecane szczepienia. Pamiętajmy, że przeciwciała zawarte w pokarmie matki działają przez sześć tygodni od momentu odstawienia mleka, więc okres kwarantanny poszczepiennej nie jest aż tak niezbędny, jak się powszechnie uważa. Jeśli boimy się kontaktu naszych szczeniaków z nosówką czy parwowirozą, zastanówmy się, ile chorujących na nie psów widzieliśmy w ostatnim czasie na naszym osiedlu… No właśnie. Jak przekonuje behawiorystka, brak wczesnej socjalizacji może bardziej zaszkodzić naszemu pupilowi niż mało prawdopodobne zarażenie się rzadko spotykaną w dzisiejszych czasach chorobą. Szczeniak dużego psa od pierwszych tygodni życia powinien mieć kontakt z różnymi ludźmi – mężczyznami, kobietami i dziećmi, i być przez nich nieustannie głaskany, bo tylko wtedy przyzwyczai się, że takie zachowanie jest zupełnie naturalne. Zabierajmy go ze sobą w różne miejsca, by później nie bał się nowego otoczenia. Pozwólmy mu również na swobodny kontakt z innymi psami, pamiętając jednak, że szczeniaki dużych ras mogą niechcący wyrządzić krzywdę mniejszym pieskom, ze względu na swoje rozmiary i wynikającą z nich siłę. Lepszymi towarzyszami zabaw naszego ulubieńca będą psy w podobnym typie, ewentualnie duże lecz delikatniejsze, na przykład gładkowłose, które są bardziej wrażliwe i szybciej pogonią podgryzającego czy potrącającego wszystkich szczeniaka, ucząc go w ten sposób prawidłowych zachowań względem innych psów.

Duże dziecko

Nie wolno nam też zapomnieć, że większe psy dojrzewają psychicznie później niż mniejsze. Z tego powodu dłużej powinniśmy im pozwalać na typowe szczenięce zachowania, mimo że stają się dla nas dokuczliwe szybciej (co ma związek z rozmiarami ulubieńca), niż gdyby prezentowały je yorki czy chihuahua. Zazwyczaj psy wchodzą w okres rozwoju hormonalnego około piątego miesiąca życia, jednak u czworonogów ras dużych i olbrzymich rozpoczyna się on mniej więcej dwa miesiące później, a burza hormonów i wiążące się z nią zachowania, postrzegane często jako przejawy nieposłuszeństwa (np. uciekanie), mogą utrzymywać się jeszcze po ukończeniu pierwszego roku życia.

Karmienie na miarę

Duże psy rozwijają się wolniej również fizycznie. Ponieważ ich szkielet rośnie do drugiego roku życia, do końca tego okresu nie powinny zbyt dużo biegać, zarówno za piłką czy patykiem, jak i przy naszym boku czy rowerze. Warto zdać sobie sprawę, że po upływie dwóch lat psia głowa nadal rośnie, a więc wciąż zmienia się środek ciężkości ciała zwierzęcia, co może przyczyniać się do kontuzji podczas intensywnego wysiłku fizycznego. Pamiętajmy również, że choć odpowiednio dobrane, dobrze zbilansowane jedzenie jest bardzo ważne w prawidłowym rozwoju szczeniąt, na dobrych karmach psy rosną w okamgnieniu, a szybki wzrost w przypadku osobników ras dużych nie jest wskazany. Kości i stawy, które nie są jeszcze prawidłowo ukształtowane i dostatecznie mocne, nie udźwigną ciężaru psa. Zdaniem naszej specjalistki psy ras dużych mogą wyglądać jak słodkie kulki najwyżej do 8–12 tygodnia życia. Potem muszą trzymać linię, by uniknąć bólu kości i stawów, a także często występującego u nich zapalenia stawów.U psów ras dużych znacznie częściej pojawia się także ryzyko (nierzadko śmiertelnego) skrętu żołądka. Aby go uniknąć, dzielimy pożywienie na porcje i podajemy je pupilom kilka razy dziennie. Zadbajmy też o to, by zapewnić zwierzętom spokój i zminimalizować ich aktywność przed oraz po posiłku. Czynnikiem sprzyjającym wspomnianej przypadłości jest (często łapczywe) jedzenie z miski stojącej na podwyższeniu, postawmy ją więc na ziemi i zapewnijmy psom komfort podczas posiłku, by nie musiały spieszyć się z jedzeniem.

Zdrowie olbrzyma

Problemem u szczeniąt ras dużych są również wyrostki łokciowe, które często odłamują się, gdy psy obciążają przednie łapy, wskakując do auta lub zeskakując z kanapy (w czym nikt im nie pomaga, bo przecież ich rozmiar pozwala na to, by robiły to samodzielnie) lub gdy ludzie podnoszą je, podtrzymując za przednie pachy. Ponieważ odłamanie wyrostków, które na tym etapie rozwoju nie są jeszcze mocno przyrośnięte, prowadzi do poważnych problemów z poruszaniem się, powinniśmy pomagać ulubieńcom w wykonywaniu wspomnianych czynności do momentu ukończenia przez nie pierwszego roku życia, by zminimalizować ryzyko urazu. Młode (choć nie tylko) psy ras dużych i olbrzymich często dotyka też dysplazja stawów biodrowych, której sprzyja wspomniana już nadmierna waga zwierzęcia bądź też nieadekwatny do możliwości psa wysiłek fizyczny. Skoki, biegi i nadmierne przeciążanie kolan mogą spowodować również dość powszechne u dużych psów zerwanie więzadeł krzyżowych. Inną chorobą, o której warto wspomnieć, jest tzw. zespół Wooblera. Jego objawy często są mylnie oceniane jako brak dobrej koordynacji ruchowej, naturalny na pewnym etapie rozwoju młodych osobników.
Magdalena Adaszewska

EN_01100045_6083

Niebezpieczne zabawy

Szczeniaki ras dużych i olbrzymich bardzo często gryzą nasze ręce, które są dla nich szczególnie atrakcyjne, ponieważ znajdują się na wysokości ich pysków. Jeśli chcemy ukrócić takie zachowania, pamiętajmy, by nie inicjować żadnych zabaw z użyciem dłoni i nie pobudzać psów do gryzienia. Wystarczy trzymać ręce w kieszeniach. Gdy jednak zdarzy się, że pies nas ugryzie, krzyknijmy „Au!” i natychmiast zakończmy kontakt – tylko w ten sposób pies nauczy się, że gryzienie oznacza koniec zabawy czy przerwanie relacji z człowiekiem. Pamiętajmy również, że tak popularne piszczące zabawki nie służą nauce. Zazwyczaj psy bawiące się nimi po raz pierwszy, wypuszczają je z pyska, gdy tylko usłyszą wydobywający się z nich pisk. W miarę upływu czasu uczą się jednak, że pisk nie oznacza bólu – dlatego nasz pisk czy krzyk po ugryzieniu nic dla nich nie znaczy.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze 3/2016!

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Mania wielkości Reviewed by on . Mania wielkości Czy wychowanie psów ras dużych i olbrzymich odbiega od wychowania mniejszych czworonogów? Czego należy być świadomym, kiedy bierze się odpowiedz Mania wielkości Czy wychowanie psów ras dużych i olbrzymich odbiega od wychowania mniejszych czworonogów? Czego należy być świadomym, kiedy bierze się odpowiedz Rating: 0

komentarze (1)

  • dwbem

    dwbem

    Ponad 35 lat mam w domu rottweilery i faktycznie długo ludzie reagowali strachem na ich widok dopóki się nie przekonali, że moje psy były i są doskonale wychowane, zsocjalizowane i szkolone i nie stanowią zagrożenia ani dla dorosłych ani dla dzieci ani dla jakichkolwiek psow, nawet agresywnych bo małe i słabsze nie uważały za godnych przeciwnikow a duże albo igonorowały albo pacywikowaly masą ale nie zębami. Obecnie mam ostatnią rottkę kochającą cały świat i wyjątkowo zero agresji i sąsiedzi nawet z malutkimi dziećmi nie boją się jej. Sunia wychowała moje otoczenie i wyleczyła ze strachu przed straszną rasą.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top