czwartek, 21 marca 2019

Kłopotliwe pamiątki z wakacji

3 maja 2017 08:37 Zostaw komentarz

Pasożyty psów

Kłopotliwe pamiątki
z wakacji

Urlop to wspaniały czas. Można zaszyć się w głuszy, by z dala od zgiełku miasta pobyć z pupilem, odpocząć. Potem chętnie wracamy pamięcią do tych chwil. Gorzej, jeśli z letnich wyjazdów oprócz wspomnień przywozimy jeszcze inne pamiątki…

Właściciel zwierzaka zwykle dopiero po jakimś czasie odkrywa, że jego pupil z wakacyjnej podróży wrócił z souvenirami, które przy bliższym poznaniu okazują się dość kłopotliwe nie tylko dla psa, ale i dla otoczenia. Tymi niechcianymi pamiątkami są najczęściej pasożyty. I choć problemy parazytologiczne są opiekunom zwierząt dobrze znane, w ciepłych miesiącach potrafią zdominować wszystkie inne. Inwazji pasożytów sprzyja bowiem wiele czynników.
Pierwszym z nich jest wakacyjna migracja. W nowym otoczeniu pies zdecydowanie łatwiej „łapie” pasażera na gapę, zwłaszcza jeśli przebywa w większym skupisku czworonogów. Istotną rolę odgrywa także higiena. Błędy popełniane w schemacie odrobaczania, używanie wspólnych misek, legowisk, przyborów pielęgnacyjnych, a przede wszystkim niefrasobliwość właścicieli, którzy nie sprzątają psich odchodów z chodników i trawników, wielokrotnie zwiększają ryzyko wystąpienia różnego rodzaju robaczyc.

Życie wewnętrzne psa

Pasożyty wewnętrzne zasiedlają głównie przewód pokarmowy, choć mogą atakować i inne narządy, upośledzając ich prawidłowe funkcjonowanie. Z kolei egzopasożyty bytują na zwierzaku, czyniąc spustoszenie w jego skórze i okrywie włosowej. Do zakażenia tasiemcami i glistami należącymi do endopasożytów dochodzi najczęściej drogą per os – przez spożycie inwazyjnych jaj lub larw. Tęgoryjce z kolei wnikają do organizmu żywiciela przez uszkodzoną skórę, np. opuszek łap. Na ich atak najbardziej narażone są psy z upodobaniem uprawiające grządki i penetrujące zarośla.

Uwaga, owad!

Psy często ponoszą przykre konsekwencje kontaktu z owadami. Najbardziej niebezpieczne są dla nich kleszcze, komary, pchły, muchy i meszki. To one dokuczają zwierzętom od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Wiele pupili wykazuje nadwrażliwość na ukąszenia owadów. Najbardziej niebezpieczne są użądlenia w głowę, zwłaszcza w okolice pyska czy oczu. Pokąsane miejsca na ogół pieką, czerwienieją i puchną, a ból i świąd dodatkowo niepokoi zwierzę, prowokując je do rozdrapywania i wylizywania doskwierającej mu części ciała. Niestety każdy ruch łapy czy języka zaostrza proces zapalny i sprzyja nadkażeniu rany przez kolejne drobnoustroje. W takiej sytuacji konieczne jest rozpoczęcie, często długotrwałego, leczenia preparatami o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym i przeciwbólowym.
Równocześnie ze śliną owada do organizmu psa może zostać wprowadzony kolejny groźny patogen. W przypadku kleszczy mówi się o przenoszeniu czynników chorobotwórczych wywołujących babeszjozę i boreliozę.

Lato z komarami

Dużym zagrożeniem dla psów są także komary, które mogą powodować dirofilariozę. O tej jednostce chorobowej zrobiło się głośno 2–3 lata temu, kiedy to w Polsce zdiagnozowano jej pierwszy przypadek. Wektorem czynnika zakaźnego, a mianowicie nicienia, okazał się znany wszystkim owad irytujący już samym bzyczeniem. Przebieg dirofilariozy zależy od tego, z jakim gatunkiem nicienia spotka się dany organizm. Jeżeli jest to Dirofilaria repens, zagrożenie jest zdecydowanie mniejsze. Repens lokalizuje się głównie w skórze i tkance podskórnej, gdzie tworzy wystające ponad powierzchnię guzki często mylone z tłuszczakami. Ich wnętrze wypełniają pasożyty z wyglądu przypominające makaron. Kosmetyczny zabieg ich usunięcia na ogół wystarcza. Sprawa komplikuje się, gdy do organizmu psa razem z wydzielinami komara dostaje się Dirofilaria immitis. Wówczas ryzyko śmierci na skutek niewydolności serca gwałtownie wzrasta, ponieważ dorosły pasożyt umiejscawia się właśnie w tym organie lub w obrębie tętnicy płucnej. Zamknięcie światła naczyń krwionośnych prowadzi do zaburzeń krążenia i zgonu żywiciela. Warto pamiętać o tym nicieniu, który na dobre rozgościł się już u naszych południowych sąsiadów. Z pewnością wkrótce, razem z komarami, przekroczy granicę.

Patyk ze ślimakiem

Poza kleszczami i komarami „niechciane pamiątki z wakacji” przenoszą też pchły, wszy, wszoły i ślimaki. Te ostatnie stanowią wektor dla robaka płucnego (Angiostrongylus vasorum) zwanego płucnikiem. Tym pasożytem zwierzę najczęściej zaraża się w czasie wspólnych zabaw z opiekunem, kiedy aportuje patyki. Materiałem zakaźnym są znajdujące się na ich powierzchni ślady śluzowe ślimaka. Pies może także zjeść mięczaka zarażonego płucnikiem. Wbrew pozorom wiele psów gustuje w „kuchni francuskiej”. W przypadku nicieni płucnych przeważać będą objawy ze strony układu oddechowego takie jak: nietolerancja wysiłkowa, kaszel, duszność. Można też zaobserwować większą skłonność do infekcji układu oddechowego, zapalenia oskrzeli czy płuc.

Niepokojące objawy

Robaczyca nigdy nie przebiega u zwierząt tak samo. Wiele psów może być nosicielami i siewcami pasożytów bez typowych objawów, których wystąpienie w dużym stopniu zależy od liczby niepożądanych gości, stanu ogólnego żywiciela, jego osobniczej odporności na tego typu zakażenia (ta z wiekiem wzrasta) oraz od funkcjonowania układu immunologicznego. Spadek odporności spowodowany stresem lub równoczesnym występowaniem przewlekłych schorzeń może nasilać obraz kliniczny robaczycy.
Przy opanowaniu przewodu pokarmowego przez pasożyty na pierwszy plan wysuwają się zaburzenia żołądkowo-jelitowe, z okresowymi bądź przewlekłymi biegunkami i uporczywymi wymiotami. Obwód brzucha na ogół powiększa się, a jelita są zagazowane. Przy inwazji pcheł, wszy i wszołów przeważają objawy skórne. Szata traci zdrowy wygląd, włos staje się zmierzwiony, przerzedzony, matowy, obsypany łupieżem. Charakterystyczny dla tego typu schorzeń jest też silny świąd.

Ważna profilaktyka

Z całą pewnością zdecydowanie łatwiej zapobiegać inwazjom pasożytniczym niż je leczyć, zwłaszcza że wiele robaków zagraża także zdrowiu człowieka. Największe znaczenie w profilaktyce robaczyc ma, oczywiście, przestrzeganie podstawowych zasad higieny. Równie ważne jest systematyczne odrobaczanie zwierząt kilka razy w roku. Preparat o szerokim spektrum działania, zabezpieczający zwierzę przed atakiem pasożytów zewnętrznych i wewnętrznych, powinno się podać zarówno przed planowanym wakacyjnym wyjazdem, jak i po powrocie. Nie zaszkodzi, jeśli dwa razy do roku przeprowadzimy kontrolne badanie kału. Tylko wówczas będziemy mieć pewność, że nie przywieźliśmy do domu żadnego pasażera na gapę.
Dagmara Mieszkis-Święcikowska
lekarz weterynarii

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze: Przyjaciel Pies nr 9/2013

Zapisz

Kłopotliwe pamiątki z wakacji Reviewed by on . Kłopotliwe pamiątki z wakacji Urlop to wspaniały czas. Można zaszyć się w głuszy, by z dala od zgiełku miasta pobyć z pupilem, odpocząć. Potem chętnie wracamy p Kłopotliwe pamiątki z wakacji Urlop to wspaniały czas. Można zaszyć się w głuszy, by z dala od zgiełku miasta pobyć z pupilem, odpocząć. Potem chętnie wracamy p Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top