poniedziałek, 25 marca 2019

Czy będą młode?!

29 sierpnia 2018 06:05 Zostaw komentarz

Co z tą spermą?

Coraz gorsza jakość nasienia to kolejny problem cywilizacyjny. Plemników często jest mało, a ich ruchliwość pozostawia wiele do życzenia. Często się zdarza, że płodny początkowo pies z czasem traci skuteczność. Jedno czy dwa puste krycia to jeszcze nie powód do zmartwienia, ale już przy trzecim warto się zastanowić, czy nie dzieje się coś złego. Suki mogą też cierpieć na infekcje bakteryjne czy wirusowe i przy naturalnych kryciach pies może się od partnerki zarazić. Co gorsze, infekcje takie przebiegają bezobjawowo lub na tyle dyskretnie, że pozostają niezauważone. Leczenie farmakologiczne podejmowane jest często zbyt późno i daje mierne rezultaty. Uważna obserwacja psa i regularne badania pozwolą uniknąć poważniejszych konsekwencji, czyli bezpłodności reproduktora. Przyczyną pustych kryć może być nie tylko nieprawidłowy poziom hormonów płciowych, ale także hormonów tarczycy. Te zaburzenia można oczywiście leczyć, pozostaje jednak pytanie, czy są wrodzone, czy powstały pod wpływem działania warunków środowiskowych czy innych zdarzeń losowych. W tym pierwszym przypadku może nie warto ich w dalszych pokoleniach utrwalać?

Infekcje bakteryjne

Przyczyną bezpłodności bądź poronień może być bruceloza wywołana przez bakterię brucella canis, a także infekcje bakteryjne, których przyczyną są drobnoustroje stale obecne w pochwie suki (np. streptokoki, stafilokoki, Escherichia coli), a uaktywniające się w okresach osłabienia odporności. Badanie bakteriologiczne oraz antybiogram pomogą wybrać skuteczną metodę ich leczenia. Herpeswiroza, kolejna przyczyna pustych kryć i poronień, może przenosić się drogą płciową oraz kropelkową. Wirus jest bardzo rozpowszechniony, ale rzadko udaje się wykryć go w płynach ustrojowych, tym bardziej że pies sprawia wrażenie zupełnie zdrowego. Najlepszym zabezpieczeniem będzie w tym przypadku szczepionka, podawana według zaleceń weterynarza przed każdym kryciem.

Poprawianie natury ma swą cenę

Bywa, że suka nie przypadnie psu do gustu. Czasami jednak trudności przy kryciu wynikają z naszego poczucia estetyki. Tak bardzo zmieniliśmy budowę zwierząt niektórych ras, doprowadzając je do anatomicznego absurdu, że wręcz uniemożliwiliśmy im naturalne krycie. Za przykład mogą posłużyć buldogi angielskie, teriery szkockie czy moje ukochane corgi, u których krótkie łapy, długość ciała i głęboka klatka piersiowa utrudniają przebieg ostatniej fazy krycia. W wielu przypadkach my, hodowcy, sami jesteśmy sobie winni.
Anna Redlicka

Wielkie możliwości

Sztuczne unasiennianie (inseminacja) jest metodą kontrolowanej prokreacji, wykorzystywaną powszechnie w hodowli zwierząt gospodarskich, a także w hodowli psów. Stosuje się ją wówczas, gdy naturalne krycie jest niemożliwe, na przykład z powodu niechęci suki lub samca do czynności fizjologicznych. Inna sprawa, czy utrwalanie owej niechęci jako cechy przekazywanej potomstwu jest najlepszym pomysłem, ale na to pytanie każdy z hodowców musi odpowiedzieć sobie sam. Niedoskonałe metody przechowywania spermy i stosunkowo krótka żywotność plemników sprawiały, że inseminację przeprowadzano bezpośrednio po pobraniu od samca próbki, którą lekarz weterynarii aplikował suce domacicznie. Udoskonalenie technik przechowywania pozwoliło na przesyłanie schłodzonego, umieszczonego w specjalnym płynie nasienia na większe odległości, co dla ambitnych hodowców, planujących krycia zagranicznymi psami, okazało się zbawienne, bo pozwalało im oszczędzić na czasie i zwalniało z konieczności odbywania dalekich podróży. Dzisiaj na całym świecie działają wyspecjalizowane firmy, zajmujące się pobieraniem, przewozem i dostarczaniem schłodzonej spermy do wskazanych lekarzy weterynarii. Choć ich usługi są dość kosztowne, to jednak wciąż tańsze niż wyprawa w odległe zakątki świata. Dla rozwoju hodowli i poszerzania puli genów jest to metoda bezcenna. Ma ona także znakomity wpływ na dobrostan samych psów. Jeszcze do niedawna dość powszechne było wymienianie się reproduktorami, a niektóre samce kursowały po świecie jak paczki przekazywane z rąk do rąk, trochę smutne i jakby niczyje. Dalsze unowocześnianie technik weterynaryjnych pozwala na zamrażanie spermy. Dzięki temu można gromadzić i przesyłać spermę doskonałych żyjących reproduktorów na doraźne potrzeby bądź zachować cenne geny na przyszłość. Skuteczność krycia mrożonym nasieniem jest niższa niż w przypadku spermy świeżej lub schłodzonej, dni płodne suki muszą być bardzo precyzyjnie określone, często też stosuje się wtedy inwazyjną metodę wprowadzenia spermy do macicy po przecięciu powłok brzusznych. Materiał przeznaczony do mrożenia musi być doskonałej jakości, dlatego powinien być pobierany od psów młodych, a nie starych. Polskie przepisy hodowli psów rasowych w żaden sposób nie odnoszą się do zagadnienia inseminacji. Regulamin FCI stanowi, że pierwsze krycie zawsze powinno być naturalne, nikt jednak nie kontroluje, czy hodowcy stosują się do tego zarządzenia.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze: Przyjaciel Pies nr 2/2014

Zapisz

Zapisz

Pages →  1 2 3

Czy będą młode?! Reviewed by on . Co z tą spermą? Coraz gorsza jakość nasienia to kolejny problem cywilizacyjny. Plemników często jest mało, a ich ruchliwość pozostawia wiele do życzenia. Często Co z tą spermą? Coraz gorsza jakość nasienia to kolejny problem cywilizacyjny. Plemników często jest mało, a ich ruchliwość pozostawia wiele do życzenia. Często Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top