piątek, 22 marca 2019

Czworonożni terapeuci agresywnych psów

29 października 2018 06:10 2 komentarzy

Psy uczą psy

W pracy z agresorami pomagają Sylwii Najsztub jej własne, silne psychicznie, zrównoważone psy, które najlepiej pokazują czworonogom z problemami, jakie zachowania nie są mile widziane  w psim świecie.  Podczas wspominanych warsztatów komunikacji psy sprawiające kłopoty swoim opiekunom mogły swobodnie kontaktować się z innymi przedstawicielami swojego gatunku i samodzielnie decydować o tym, jak powinny się zachować. W niektórych przypadkach musiały ponieść konsekwencje związane z brakiem psiej kultury. Tutu i Jukiel, owczarki środkowoazjatycke Sylwii, miały okazję pokazać im, że szybkie podbieganie do innych zwierząt na wprost, warczenie, ujadanie czy rzucanie się bez powodu nie jest akceptowane w psim świecie. Uczestnicy warsztatów mogli się przekonać, że jeśli psy na siebie warczą, szczekają czy nawet przewrócą jeden drugiego, nie od razu oznacza to walkę; zwykle te sytuacje nie są tak poważne, jak nam się wydaje. Odwołując się do konkretnych przykładów, behawiorystka wytłumaczyła, że nie zawsze pies, który prezentuje wobec innego zachowania powszechnie uznawane za agresywne, jest tym „trudnym”, a tak zwykle postrzegają to ludzie. Poza tym zwierzęta zachowujące się w sposób niepożądany dobrze rozumieją, co spokojne i ułożone czworonogi chcą im przekazać swoją postawą i wbrew temu, co często o nich myślimy, wcale nie lubią robić sobie krzywdy. To często my nie rozumiemy ich mowy i nieświadomie doprowadzamy do sytuacji, w której psy nie mają już innego wyjścia niż zaatakować. Jeśli damy im wybór, będą się starały unikać konfliktów i szukać rozwiązań niewymagających użycia siły.

Na luzie jest bezpieczniej

Podczas warsztatowych spotkań na placu psy „problemowe” zazwyczaj puszczone były luzem, czasem właściciele trzymali je na długiej i koniecznie luźnej smyczy. O tym, które osobniki mogą się ze sobą kontaktować, decydowała nadzorująca wszystko Sylwia Najsztub. W zależności od tego, czy dany pies miał problemy w relacjach z ludźmi czy pobratymcami, na placu odbywały się ćwiczenia tylko z udziałem czworonogów lub także w towarzystwie ludzi. Opiekunowie psów dostali dokładne wskazówki dotyczące postępowania  w najróżniejszych sytuacjach. Zajęcia praktyczne poprzedził wykład o najczęstszych przyczynach agresji i o tym, jak jej zapobiegać oraz szczegółowy wywiad z każdą z osób, która przyjechała na warsztaty z psem. Pytania dotyczyły nie tylko zachowań niepożądanych, ale  i codziennego życia psa, warunków w jakich żyje, sposobu traktowania go przez poszczególnych domowników, jego zdrowia oraz diety. Tylko zebranie wszystkich danych pozwala dobrze poznać problemy, z jakimi boryka się pies.

Przypadek Muchy

Joanna Dębska, właścicielka adoptowanej Muchy mającej problemy w kontaktach z obcymi ludźmi, jest bardzo zadowolona z udziału w warsztatach.  – Wcześniej konsultowałam się z wieloma specjalistami. Trenerzy, których spotkałam na swojej drodze, stawiali na naukę podstawowych zasad posłuszeństwa, a behawiorysta, z którym współpracowałam przez dłuższy czas, stwierdził, że muszę całkowicie przeorganizować swoje życie, jeśli chcę, żeby Mucha mieszkała  z nami w domu. Jednak wykonywanie komend w silnie stresujących sytuacjach bywa czasem dla psa po prostu za trudne i nie prowadzi do rozwiązania problemu. Niezwykle trudno jest też zmieniać życie i plan dnia wszystkich domowników tak, by dostosować je do mieszkającego z nimi zwierzaka… Dopiero Sylwia spojrzała na nasz przypadek od innej strony i zaczęła tłumaczyć mi, jak nasze ludzkie zachowanie odbierane jest przez Muchę. Pokazała mi, co powinnam zrobić, by suczka czuła się bezpieczniej, jak stawiać jej granice i pracować z nią, by z czasem przywykła do trudnych dla niej sytuacji. W końcu to pies powinien się dostosować do codziennych wydarzeń i okoliczności, a nie odwrotnie. Sylwia jest również pierwszą osobą, która szczegółowo wypytała mnie o plan dnia mojej ulubienicy i zauważyła, że Mucha za mało sypia, co przekłada się na jej zachowanie, bo niewyspany pies ma mniej cierpliwości i szybciej reaguje agresją.
Magdalena Adaszewska
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze 4/2015!

Zapisz

Zapisz

Pages →  1 2

Czworonożni terapeuci agresywnych psów Reviewed by on . Psy uczą psy W pracy z agresorami pomagają Sylwii Najsztub jej własne, silne psychicznie, zrównoważone psy, które najlepiej pokazują czworonogom z problemami, j Psy uczą psy W pracy z agresorami pomagają Sylwii Najsztub jej własne, silne psychicznie, zrównoważone psy, które najlepiej pokazują czworonogom z problemami, j Rating: 0

komentarze (2)

  • derstly001

    Dobre wychowanie każdego psa jest bardzo ważne. A często ludzie kupując „agresywne” psy nie szkolą ich odpowiednio i później właśnie wychodzi ich agresja, bo nie wiedzą jak inaczej zareagować.

  • dwbem

    Zgadzam się z panią Sylwią. Ponad 35 lat mam rottweilery, szkolone na obronne a mimo to super zrównoważone, spokojne, przxyjazne dla otoczenia i nigdy nie reagujące agresja na agresję innych psów, szczegolnie mniejszych od nich. Jeżeli byly atakowane to reagowaly jak psy pani Sylwii, przewracały agresora, stawaly nad nim lub się nsa nim kładły i spokojnie czekały na uspokojenie, czasami tylko gardłowo warcząc. Po chwili agresor się uspokajał i był puszczany wolno. Pierwszy mój rottek miał jeszcze jedną cechę – nie lubił jak duży pies atakował mniejszego czy wogóle innego i wtedy zdecydowanie interweniował ale równiez nie uzywając zębów. Po prostu uderzał agresora z tylu w zadek, ten zaskoczony się odwracał puszczając atakowanego a mojego nie próbował atakować bo wyglądał groźnie a mój odprowadzał agresora pod nogi jego właściciela, ktory sam nie raczył reagować na agresję swojego psa.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top