poniedziałek, 11 grudnia 2017

Czarny labrador błąkał się po zaśnieżonym Giewoncie

11 października 2017 14:40 Zostaw komentarz
FLPA/David Hosking/EASTNEWS

FLPA/David Hosking/EASTNEWS

Czarny labrador błąkał się po zaśnieżonym Giewoncie

Pies nie mógł sobie sam poradzić z zejściem ze szczytu. Pomogła mu grupa turystów, która zdobywała szczyt w weekend oraz kabanosy.

Pies chętnie podchodził do ludzi. – Najprawdopodobniej szukał jedzenia. Wyraźnie bał się śliskich i stromych fragmentów szlaku, co uniemożliwiało mu samodzielne zejście za ludźmi – opisuje w TVN24  sytuację jeden z turystów. Grupa najpierw powiadomiła służby, a potem z pomocą łańcuchów oraz przynęty z kabanosa ściągała psa w dół.

Według turystów, pies kilka razy się zatrzymał i musieli go wziąć na ręce. Na Hali Kondratowej pies został przejęty, ale natychmiast uciekł w stronę Kalatówek. Labrador miał czerwoną obrożę, więc pracownicy schroniska na Kalatówkach ruszyli na poszukiwania. Ostatecznie psa znaleźli strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.  Właścicielem labradora okazał się mieszkaniec Zakopanego. – Tłumaczył, że pies nie jest agresywny i wyszedł z posesji przez nieuwagę domowników – opisuje sytuację Edward Wlazło, komendant Straży TPN dodając, że duży ukłon należy się turystkom, które zadbały o psa.

Jak pies trafił na Giewont nie wiadomo.

Czarny labrador błąkał się po zaśnieżonym Giewoncie Reviewed by on . [caption id="attachment_33227" align="alignleft" width="300"] FLPA/David Hosking/EASTNEWS[/caption] Czarny labrador błąkał się po zaśnieżonym Giewoncie Pies nie [caption id="attachment_33227" align="alignleft" width="300"] FLPA/David Hosking/EASTNEWS[/caption] Czarny labrador błąkał się po zaśnieżonym Giewoncie Pies nie Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top