niedziela, 19 listopada 2017

Zimowe zmagania

8 lutego 2017 10:26 Zostaw komentarz

IBR-1471453 - © - Sirko HartmannZimowe zmagania

Wesołe poszczekiwanie, wywieszone jęzory, para buchająca z roześmianych pysków i grudki śniegu pryskające spod rozpędzonych łap… To psi zaprzęg pokonuje bezkresne białe przestrzenie, ciągnąc za sobą sanie i maszera. Ani pies, ani człowiek nie może popełnić błędu. Tylko wtedy team bezpiecznie dotrze do celu.

Wyścigi zaprzęgów na stałe zapisały się w kalendarzu psich imprez w różnych krajach na całym świecie. Ale tylko te zimowe wzbudzają wielkie emocje i najbardziej kojarzą się z pierwotną funkcją psów Północy. To właśnie ich praca spowodowała, że ludzie zaczęli rywalizować ze sobą i ścigać się zaprzęgami, pokonując czasem ogromne odległości. Największe wyścigi organizuje się na Alasce i w Kanadzie (Jukon), która jest kolebką tego sportu. W ciągu kilkunastu dni zawodnicy pokonują wiele tysięcy kilometrów. W Europie nie ma tak długich i morderczych dystansów, tylko w Pirenejach, Alpach i w Skandynawii można przeżyć mrożące krew w żyłach przygody…

Największe zaprzęgi

Kilkanaście czy nawet ponad dwadzieścia psów ciągnących sanie to niezwykły widok. Tak duże zaprzęgi należą jednak do rzadkości. Można je zobaczyć na zawodach długo- lub średniodystansowych, na których liczy się nie tylko prędkość, ale przede wszystkim wytrzymałość, dlatego jedynie drużyny złożone z dużej liczby czworonogów mają szansę powalczyć o najlepsze miejsca na podium. W takim zespole nie wszystkie psy wkładają w pracę tyle samo wysiłku. Zwierzęta biegnące najbliżej sań są zwykle najsilniejsze i biorą na siebie cały ciężar ładunku, te na przedzie są najszybsze i najlepiej reagują na komendy wydawane przez maszera. Psy biegnące w środku pomagają ciągnąć. Na średnich i długich dystansach (odpowiednio około 40 i 100 km dziennie) maszer musi tak pokierować pracą czworonogów, żeby ich „nie wypalić”. Przez cały czas biegną one wydajnym kłusem, a nie galopem, jak w przypadku sprintów. Na takich dystansach dobrze sprawdzają się psy ras północnych, husky i grenlandy, ale też coraz częściej używa się różnych wyścigowych mieszańców. W Ameryce i Kanadzie w wyścigach biorą udział niezrównane alaskan husky, lokalne psy pociągowe. W zawodach sprinterskich zwierząt w zaprzęgu jest z reguły mniej, bo ich liczba wcale nie przekłada się na szybkość zespołu. Wprost przeciwnie, zaczynają sobie przeszkadzać. O wiele łatwiej dobrać cztery czy sześć psów biegnących w tym samym tempie niż kilkanaście.

Wyścigowe torpedy

Najszybsze są zaprzęgi złożone z czterech czworonogów. W zawodach sprinterskich w klasach z tą liczbą zwierząt startuje zwykle najwięcej zawodników. Na wynik biegu duży wpływ ma też rasa, a właściwie typ czworonożnych uczestników. Chociaż z ciągnięciem sań nieodmiennie kojarzą się husky i malamuty, od wielu lat niepokonane w tej dyscyplinie są krótkowłose mieszańce wyżłów i chartów z dodatkiem krwi alaskan husky, tzw. greystery – psy te, pochodzące z Norwegii, stanowią dziś utrwaloną już rasę użytkową. W Europie królują, wyhodowane specjalnie do tej dyscypliny sportu, bardzo silne i wytrzymałe european sled dog (w skrócie ESD). Miłośnicy polarnych psów zaprzęgowych startujący w sprintach mają swój ulubiony, wyścigowy „typ” siberian husky. Ich czworonogi w niczym nie przypominają pięknych, puchatych osobników widywanych na wystawach. Husky wyścigowe, zwane potocznie „szczurami” albo „slimami” wywodzą się ze starych zaprzęgowych linii, w których zwierzęta od zawsze selekcjonowane były wyłącznie pod kątem walorów użytkowych, a ich uroda nie miała żadnego znaczenia. – Naszą przygodę z husky zaczynaliśmy od psów wystawowych. W 2003 roku wystartowaliśmy w zawodach i sport zaprzęgowy bardzo nas wciągnął – wspomina Adrian Domański, który od kilku lat uprawia go profesjonalnie i odnosi sukcesy w Polsce i za granicą. – Kiedy nasze „miśki” zaczęły się starzeć, pomyśleliśmy z żoną, że zdecydowanie bardziej podoba nam się rywalizacja na wyścigach niż na wystawach, dlatego nasze następne husky pochodziły już z linii sportowych. Obecnie mamy sześć „slimów”, cztery starsze, z którymi startuję od trzech lat, oraz dwa młode, które zaczną karierę w tym roku. Ten sport niezwykle uzależnia… – dodaje Adrian.

Pages →  1 2 3

Zimowe zmagania Reviewed by on . Zimowe zmagania Wesołe poszczekiwanie, wywieszone jęzory, para buchająca z roześmianych pysków i grudki śniegu pryskające spod rozpędzonych łap... To psi zaprzę Zimowe zmagania Wesołe poszczekiwanie, wywieszone jęzory, para buchająca z roześmianych pysków i grudki śniegu pryskające spod rozpędzonych łap... To psi zaprzę Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top