|
|
| Temat miesiąca |
Zagraj z psem w zielone
Marzysz o ogrodzie z kolorowymi kwiatami, wypielęgnowaną trawą i urokliwymi alejkami wśród ozdobnych krzewów, a jesteś właścicielem psotnego czworonoga? Ten tekst jest właśnie dla Ciebie! Oto sprawdzone sposoby na zaprojektowanie strefy przyjaznej dla człowieka, odpornej na psa i bezpiecznej dla roślin.
Każdy miłośnik psów chciałby stworzyć swojemu pupilowi takie warunki, by ten miał gdzie pobiegać, mógł się co dzień wyhasać do woli, a w czasie upałów zaszyć w cieniu drzew. Powszechnie uważa się, że pies w blokowisku jest nieszczęśliwy, ale chyba bardziej jego pan, skazany na codzienne kilkakrotne wychodzenie z czworonogiem na spacer, czy to w słońce, czy w deszcz. Kiedy uda nam się zrealizować nasze pragnienie i przeprowadzimy się do ślicznego domku, zastanawiamy się, jak zaplanować ogródek, by nasz pupil, nieograniczony czterema ścianami blokowego mieszkania, czuł się w nim szczęśliwy. Ale też by zieleń wokół domu była ozdobą nienarażoną na jego niszczycielską działalność.
Pierwsze kroki gospodarza
Przede wszystkim musimy ogrodzić domostwo płotem odpowiednio dobranym do wielkości pupila i jego skłonności do ucieczek. Przy małych pieskach (york, westie, jamnik) sprawdzi się siatka lub niskie ogrodzenie z metalowych przęseł, w których pręty nie mogą być zbyt szeroko rozstawione, aby pies się między nimi nie przecisnął. Jeśli pies jest duży (owczarek niemiecki, wyżeł, husky, malamute), trzeba pamiętać o głębokiej podmurówce uniemożliwiającej podkop. Często wzdłuż ogrodzenia rozkłada się siatkę o szerokości około metra i przysypuje ją 20-centymetrową warstwą ziemi, wówczas pies nie ma możliwości wykopania dziury pod płotem. Właściciele wyjątkowo skocznych czworonogów (husky, teriery) nie powinni grodzić terenu siatką - pies zawsze znajdzie sposób, by się na nią wdrapać. Z kolei szerokie drewniane sztachety będą doskonałą podporą dla tylnych łap psiaka, jeśli tylko zdoła on skoczyć tak wysoko, żeby przednimi łapami schwycić wierzchołek ogrodzenia. Czworonogi są bardzo zmyślne i jeśli poznają drogę ucieczki, będą z niej korzystały, gdy tylko zaczną się nudzić w ogrodzie. Najlepszym rozwiązaniem jest wówczas wysoki parkan z metalowych prętów, na który pies nie ma możliwości się wspiąć.
Niektórzy radzą, by granice posesji posypać sproszkowanym chili, co odstraszy obce psy (zwłaszcza gdy mamy suczkę z cieczką). Niestety może to być bardzo nieprzyjemne również dla naszego pupila, gdyż chili drażni skórę i błony śluzowe, dlatego nie polecamy tego sposobu.
Miejsce dla każdego
Aranżując ogród, wyznaczamy alejki, trawniki, kwietniki i grupy krzewów oraz strefę odpoczynku dla domowników i psa. Powinnyśmy zaplanować również miejsce zacienione, w którym pupil będzie mógł odetchnąć przed słońcem, mile widziane są niewielkie drzewka, jeśli tylko mamy na nie miejsce.
Każdy pies mieszkający na dworze powinien mieć budę. Nawet gdy na noc przychodzi do domu, to w ciągu dnia potrzebuje miejsca, w którym może się schronić przed deszczem, zimnem lub gdzie może w spokoju obgryźć kość. Najlepiej, by buda stała blisko domu, wówczas, leżąc w niej, pies będzie mógł obserwować całą okolicę.
- Jak wprowadziliśmy się do naszego nowego domu, ustawiliśmy psią budę z tyłu budynku - mówi Agnieszka Wieczorek, właścicielka suczki owczarka podhalańskiego. - Niestety Greta nie chciała w niej mieszkać i przez cały czas, niezależnie od pogody, leżała na schodach do domu. Postanowiliśmy więc postawić budę przy schodach wejściem do ulicy - poprzednio było ono skierowane w stronę ogrodu. Po tych zmianach Greta bez oporu weszła do budy i mieszka w niej do dziś już ponad trzy lata. To mądra suka, musi kontrolować cały teren - stwierdza Agnieszka.
Własne podwórko dla psa
W ogrodzie państwa Ewy i Jerzego z Warszawy, który zachwyca zielenią, kolorowymi kwiatami i wypielęgnowanymi iglakami, mieszkają dwa duże psy: akita amerykańska i mastif pirenejski. Jak to możliwe, że mimo ich obecności teren wokół domu nie zamienił się w krajobraz księżycowy?
- Psy trzy razy dziennie wychodzą na spacery - wyjaśnia pan Jerzy. - Chcę zapewnić im jak najlepsze warunki, ale niestety wypuszczenie dwóch czworonogów pokaźnych gabarytów do niewielkiego ogródka wiąże się z poważnymi zniszczeniami. Bardzo dbam o ogród, to moja pasja, dlatego doszliśmy do wniosku, że najlepszym wyjściem będzie wyprowadzanie psów. Na spacerach mają z nami lepszy kontakt, cieszą się z przebywania w naszym towarzystwie. A w kojcu odpoczywają. One nie są zbyt aktywne. Jeden długi spacer i dwa krótsze w ciągu dnia zupełnie im wystarczają. Tak się nauczyły, że nie załatwiają się w kojcu, czekają do spaceru. Dzięki temu nie mamy też kłopotu z nieprzyjemnym zapachem na ich terenie.
Planując budowę kojca dla jednego lub kilku czworonogów, dobrze jest usytuować go w części ogrodu oddalonej od bramy. Jeśli będziemy trzymać w nim psy podczas naszej nieobecności, lepiej, żeby nikt niepożądany nie miał do nich dostępu. Natomiast jeśli mamy zamiar zamykać je tam na noc lub częściej, warto mieć kojec na oku. Powinien być bezpieczny dla psów, łatwy do czyszczenia i odporny na zniszczenia. Najlepiej zbudowany z gotowych elementów metalowych połączonych z drewnem lub betonem. Ważne, by przynajmniej częściowo był zadaszony i by wewnątrz znajdowała się buda. Samo zadaszenie nie ochroni psa przed deszczem, chłodem i wiatrem. Jeśli kojec ma podłogę, powinna być ona łatwa do posprzątania - betonowa lub z kostki, z drewnianym podestem, który będzie izolował psiaka od zimnej nawierzchni. Wyłącznie drewniana podłoga w kojcu to niedobry pomysł, gdyż drewno łatwo ulega rozkładowi i w miejscu, gdzie pies się załatwia, szybko przegnije, ponadto trudno się je zmywa i jest nietrwałe. Wystarczy zrobić drewniany podest tam, gdzie pies będzie wypoczywał. Podłoże nie może być śliskie! Sprawdza się wysypanie we wnętrzu kojca żwiru albo drobnych kamyków. Nie warto siać na tym terenie trawy, bo nawet jak wzejdzie, to pies nie pozwoli jej urosnąć. Niektórzy hodowcy trzymają psy na słomie, lecz nie jest to dobre rozwiązanie, ponieważ zasikana słoma farbuje na żółto sierść psa i pozostawia nieprzyjemny zapach. Nadaje się ona jedynie na posłanie w budzie.
Powierzchnia kojca jest uzależniona od wielkości psa - dla rasy średniej (labrador, posokowiec, husky) powinien mieć nie mniej niż 6-8 m2. Pamiętaj, że zwierzak nie może całego życia spędzić w ograniczonej przestrzeni! Jeśli będzie zamykany podczas naszej kilkugodzinnej nieobecności, kojec nie musi być bardzo duży, ale powinien zapewnić psiakowi minimum swobody ruchu. Psy, które mają na stałe mieszkać w kojcu, powinny mieć zapewniony wybieg lub spacer kilka razy dziennie.
Rośliny odporne na psa
Decydując się na trawnik, po którym będzie biegał nasz pupil, wybierajmy odporną na udeptywanie murawę, najlepiej sportową lub gazonową. Musimy ją systematycznie kosić, by była niska i gęsta. W tak wypielęgnowanej trawie trudniej wykopać dziury, a to wielka zaleta, gdy mamy psa norowca - amatora prac ziemnych (jamnik, szpic, terier).
- Można się pokusić o murawę w rolkach. To droższy wariant, jednak ma dużo plusów: rozkładamy i już jest, więc nie musimy się martwić, że nasz aktywny pupil zniszczy dopiero co posianą i delikatną trawę. Dodatkowo efekt jest natychmiastowy - przekonuje Katarzyna Zienkiewicz, architekt krajobrazu i hodowca chińskich grzywaczy. - Dobrym pomysłem jest założenie trawnika z domieszką lub nawet przewagą stokrotek. Poza bezdyskusyjnymi względami estetycznymi stokrotkowy dywan będzie odporny na szaleństwa i mocz czworonogów.
To ważne, aby w części ogrodu była wyłącznie trawa, po której pupil będzie mógł do woli biegać i się bawić. Wielu właścicieli ras ozdobnych (yorki, maltańczyki) lub innych psów długowłosych (zwłaszcza wystawowych) docenia praktyczność murawy i rezygnuje z kwietników czy nawet roślin liściastych w trosce o włos, który może się zaplątać bądź skołtunić w kontakcie z krzewami.
Na kwiaty i wieloletnie byliny najlepiej przeznaczyć boczne rejony ogrodu, ale tylko wtedy, gdy sąsiedzi nie mają psa. Jeśli mają, i to takiego, który biega po podwórku, nasz czworonóg z pewnością będzie chciał się z nim zapoznać i często będzie do niego podbiegał, by wspólnie poszczekać czy się obwąchać. Wówczas kwieciste klomby są skazane na dewastację.
- Dobrym wyjściem z tej sytuacji jest wyłożenie kostką lub wysypanie żwirem dróżki wzdłuż płotu, ponieważ nie ma sensu walczyć z instynktownym zachowaniem naszego pupila - radzi architekt krajobrazu. - Aby zabezpieczyć rośliny, można wydzielić je ozdobnym płotkiem, palisadą lub posadzić je na tzw. kaskadach, czyli specjalnie zaprojektowanych wypiętrzeniach okolonych murkiem, kamieniami albo łagodnie opadających ku ziemi.
Wysokość murku dobieramy do wielkości psa. Nie powinien być zbyt niski, bo wtedy pupil będzie się na niego swobodnie załatwiał i nie osiągniemy zamierzonego efektu. Wybierając zieleń do ogrodu, pamiętajmy, że amoniak, który znajduje się w moczu, momentalnie pali delikatne gałązki iglaków. Odporniejsze są rośliny liściaste i one lepiej się sprawdzą w ogrodzie, jeśli mamy psiego samca. Również trawy ozdobne wydają się mało podatne na zniszczenia wyrządzane przez czworonogi. Psy na ogół omijają roślinność płożącą się lub tworzącą darń, zwłaszcza tę o grubych liściach, jak rozchodniki i inne sukulenty.
- Odradzałabym sadzenie roślin mających duże kolce lub ciernie, gdyż pies może zrobić sobie krzywdę. Wyjątkowo przykre bywają spotkania z berberysami - ostrzega Katarzyna Zienkiewicz.
Ogród królewski
Innym sposobem na uratowanie kwiatów jest okolenie ich liściastym żywopłotem, np. z bukszpanu Buxus sempervirens bądź grabu Carpinus betulus, który bardzo dobrze znosi przycinanie. Przestrzegamy przed popularnym ligustrem (Ligustrum L.), którego owoce są trujące dla psów. Żywopłot można formować na rozmaite ozdobne sposoby; najlepiej, gdy jest nisko cięty - wtedy doskonale chroni rośliny nie tylko przed psim moczem, ale też przed kopaniem i mrozem. Taki finezyjny zielony płotek nada ogrodowi królewski szyk.
U państwa Joanny i Krzysztofa Szczepańskich wszystkie kwitnące rośliny ozdobne znajdują się właśnie wewnątrz dużych trójkątów uformowanych z umiejętnie przyciętego żywopłotu. Podobny fortel zastosowano, by uratować wysokie strzeliste tuje przed dostojnym białym pudlem królewskim, który codziennie musi obejść ogród i pozostawić pachnące ślady dla potencjalnych rywali. Z pudlem mieszkają dwie urocze suczki tej samej rasy, cała trójka jest bardzo żywiołowa i skora do figli. Aż trudno sobie wyobrazić, co się działo w ogrodzie, kiedy przez pięć miesięcy baraszkowało w nim pięcioro szczeniąt...
- Nie było aż tak źle - śmieje się właścicielka pudli, Joanna Szczepańska. - Chociaż żywot kilku roślin stanął pod znakiem zapytania. Przede wszystkim maluchy upodobały sobie płożącą niską tuję do zabawy w berka. Jedna suczka wskakiwała na sam środek iglaka, a cała reszta ganiała dookoła, ujadając radośnie. Potem następowała zmiana... Po kilku tygodniach wokół tui nie było nawet źdźbła trawy, a każda kolejna próba dosadzenia nowej kończyła się niepowodzeniem, bo ziemia przypominała ubite klepisko. Gdy psiaki powędrowały do nowych domów, postanowiliśmy posadzić kolorowe berberysy, by nisko okoliły tuję. I tak zupełnie przypadkiem powstał ładny klombik.
Bezpieczne drzewa
Nie tylko iglaki są narażone na zniszczenie. Psi mocz, zęby i pazury szkodzą również drzewkom ozdobnym i krzewom. Można ogrodzić je siatką lub umieścić w donicach z drewna pozbawionych dna. Niektóre psy z upodobaniem obgryzają korę z drzew albo drapią je podobnie jak koty, wówczas lepszym rozwiązaniem wydaje się osłonięcie pni siatką. Małe drzewka należy zabezpieczać przed złamaniem przywiązując je do wbitego obok grubego drewnianego lub metalowego pala. Bawiący się pies, będzie miał utrudniony dostęp do drzewka i raczej nie uda mu się niechcący ani na nie skoczyć ani go stratować podczas gonitwy.
- W dużych ogrodach najlepiej umieszczać różne gatunki drzew i krzewów o rozmaitym kształcie w zwartych grupach. Niższe rośliny sadzimy na obrzeżach, a wyższe w środku. Pies będzie wolał ominąć taką przeszkodę, niż przez nią przebiec - radzi Katarzyna Zienkiewicz. - W mniejszych ogródkach wystarczy miejsca dla niewielkich krzewów i bylin, jak również ozdobnych traw, przy czym stosujemy takie same zasady kompozycji.
Sadząc grupy roślin, należy zachować określone odległości między nimi, gdyż z czasem urosną. Jeśli zacznie brakować im miejsca, możemy przesadzać je w inne części ogrodu. Nie pozostawiajmy gołej ziemi, bo to prowokuje psa do kopania. Lepiej wysypać ściółkę (np. korę) lub posadzić rośliny okrywowe. Uwaga na ściółkę z łusek kakaowca - ładnie wygląda i pachnie, lecz może być przyczyną poważnego zatrucia pupila, gdyż zawiera bardzo toksyczną dla psów substancję, teobrominę.
Fontanna gasi pragnienie
Coraz częściej w ogrodach są zakładane oczka wodne i fontanny. Niestety mogą być bardzo niebezpieczne dla małych piesków. Chociaż zasadniczo psy potrafią pływać i generalnie lubią wodę, to zdarzają się osobniki, które wolą trzymać się od niej z daleka. Zwłaszcza głębokie oczka mogą być groźną pułapką dla czworonoga, który wiedziony instynktem pogna za kotem czy ptakiem i niespodziewanie wpadnie do wody. Ze względów bezpieczeństwa zbiornik wodny powinien mieć przynajmniej z jednej strony łagodny brzeg. Daje to również możliwość zasadzenia roślin wodnych na różnych głębokościach.
Innym zagrożeniem zdrowia i życia psa mogą być detergenty stosowane do czyszczenia i udrażniania fontann. W ogrodzie, w którym mieszkają białe królewskie pudle, też stoi fontanna, jednak woda bijąca z niej jest całkowicie bezpieczna.
- Zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudno wytłumaczyć psu, żeby nie pił wody, której w fontannie jest pod dostatkiem. Pudle to delikatna rasa, a ich zdrowie jest dla nas najważniejsze - mówi Joanna Szczepańska. - Nie używamy więc żadnych chemikaliów do czyszczenia fontanny, a jedynie częściej wymieniamy w niej wodę.
Odstraszacze i nawozy
Aby pies samiec nie obsikiwał roślin, można wkopać w ich pobliżu drewniany pal, na którym załatwi swoją potrzebę. Czworonogi odstrasza zapach owoców cytrusowych. Można więc rozsypać pokrojoną skórkę pomarańczy lub cytryny w pobliżu najbardziej narażonych miejsc. Katarzyna Zienkiewicz do pozbycia się zapachu moczu poleca takie środki, jak np. holenderski Bio-Stalfris, rozkładający amoniak (przyczynę brzydkiego zapachu) na składniki bezwonne, lub Odour Stop firmy Iv San Bernard, zapobiegający namnażaniu się bakterii.
Jak wiadomo, psy lubią różne smrodki, dlatego trzeba uważać podczas stosowania w ogrodzie nawozów. Ich zapach może być atrakcyjny dla czworonoga, ale ich skład chemiczny zabójczy. Należy unikać nawożenia ziemi i rozpylania chemicznych środków owadobójczych, kiedy w ogrodzie mieszka pies.
- Niejeden właściciel czworonoga jest zmuszony zostać "zielonym ogrodnikiem" stosującym naturalne metody walki z chwastami i owadami - podsumowuje Katarzyna Zienkiewicz. - Zamiast pestycydów możemy wykorzystać naturalne właściwości roślin, np. aksamitki, petunie, lawenda i mięta pieprzowa odstraszają mszyce, lub domowej roboty wywary, np. z pokrzywy do oprysku przeciwko mszycom. Wilczomlecz, cesarska korona i bazylia zniechęcają gryzonie. Jeśli już musimy skorzystać z chemicznych środków ochrony roślin, używajmy ich niezwykle ostrożnie. Najlepiej odizolować psa na kilka godzin, czasem nawet na kilka dni, by nie miał do nich dostępu.
Nie zapominajmy też zabezpieczyć naszego czworonoga przed kleszczami, które, jak wiadomo, przebywają na niskich roślinach, szczególnie chętnie na leszczynie. Mogą przywędrować do naszego ogrodu na innych zwierzętach (dzikich kotach czy ptakach). Upewnijmy się również, że w pobliżu nie ma gniazd os ani szerszeni, które mogłyby zagrażać naszemu ulubieńcowi.
Żaneta Żmuda-Kozina
Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
Wasze komentarze: Dodaj nowy
| |
|
gosia11164 10:37 | 17-07-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Nawiązując do drugiego akapitu, chciałam powiedzieć,że moim zdaniem ktoś kto mieszka w bloku nie musi martwić się o zieleń, psa i inne rzeczy... Myślę, że ta strona jest świetna dla poszukiwaczy odpowiedniej rasy. Osoba, która mieszka w bloku powinna wybrać psa z predyspozycjami do tego, aby dobrze czuł się w mieszkaniu, nie potrzebował dużo ruchu. Takiej osobie radziłabym np. teriera szkockiego, cocker spaniela lub psa który jest małych rozmiarów, np. york. Oczywiście rozumiem, każdy pies potrzebuje dużo ruchu, dlatego trzeba wyprowadazać psa. Ja osobiście wyprowadzałabym go gdzieś gdzie jest mała ilość ludzi i duża przestrzeń, np. pola lub łąki. Radziłabym takiemu właścicielowi, aby kupował smycz rozciąganą, by pies mógł swobodnie chodzić na dużą odległość, lub po prostu dać go na szkółkę, albo jeśli ktoś nie ma za dużo pieniędzy nauczyć go chodzić przy nodze, takie informacje można uzyskać na różnych forach.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
sindusia 02:34 | 10-07-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Ja nie mam ogródka. Znaczy mam, a jakże! Taki wystający z mieszkania, wiszący kilkadziesiąt metrów nad ziemią, ogrodzony metalową barierką i nazwany balkonem. Hodowałam kiedyś tam nawet kwiaty w takich podłużnych doniczkach. O Chapsię bać się nigdy nie musiałam, tym bardziej teraz, kiedy jest już dorosła i urosła nie tylko w górę, ale też na boki. Nie zmieściłaby się między barierką za żadne skarby. "I bardzo dobrze, mogę przynajmniej ją zostawić na balkonie i nie bać się, że wyleci" - myślę sobie, a doniczki ciągle stoją na podłodze. Tyle że już bez kwiatów; w moich rękach każdy kwiat jest skazany na śmierć w męczarniach. Rosła tam jedynie jakaś trawa, która w niewyjaśnionych okolicznościach przybyła na nasz balkon na siódmym piętrze. I miałam straszną frajdę, bo choć ta zielenina nie grzeszyła urodą, to rozrastała się szybko i zawsze to jakaś roślina. Któregoś dnia wchodzę na balkon i zdaje mi się, że "ukochanej roślinności" ciut ubyło, no to wracam po butelkę z wodą, może jak się je podleje, to odrosną. Nie odrosły. Gorzej - było ich coraz mniej!
W akcie desperacji pobiegłam po nawóz, wracam na balkon i... "Mamo! Chapsia zeżarła moją trawę!". Mój ukochany pies-niszczyciel stał sobie jak gdyby nigdy nic przy doniczce i w najlepsze skubał źdźbła trawy! A prosiłam Tatę tyle razy, żeby przywiesił te doniczki do balustrady...
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Yoanna 08:39 | 06-07-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Ogród to miejsce,do którego wszyscy domownicy mają wstęp. Poza tym jest to miejsce prywatne i takie, w którym można się zrelaksować. Zwierzęta także muszą mieć jakiś swój zakątek na podwórku. Nie jest ono przecież tylko na pokaz. Ważne, by połączyć piękno ogrodu z jego wszechstronnością. Tak, by ogród stał się dla wszystkich miłym, cichym miejscem, gdzie można wspólnie spędzać chwile. Czytając ten artykuł zastanowiłam się nad tym, jak trudno połączyć grządki, rośliny z psem. Przypomniałam sobie, że na moim podwórku trzeba było chronić tuje, siatką. Ale, rzecz jasna poza roślinami, bezpieczny musi być także pupil. Odpowiednie ogrodzenia i zabezpieczenia przed roślinami, które mogą okazać się szkodliwe dla zwierzęcia są niezbędne. Zapewne z tym wszystkim jest masa roboty ale, gdy prace się już zakończy mamy piękny, zadbany ogród i szczęśliwego psa. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko odetchnąć i podziwiać piękno naszego ogrodu. Z psem w tle ;)
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
psiara_14 01:17 | 02-07-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Z zaciekawieniem przeczytałam lipcowy temat miesiąca.Ponieważ mieszkam na wsi,w moim otoczeniu każdy posiada ogród.I prawie każdy ma psa.Spacerując z Sonią,często słyszę teksty w stylu: ,,Ty mały szkodniku!Jak mogłeś zniszczyć te kwiatki!" , albo: ,Pożałujesz,że wykopałeś tę dziurę w ogródku!" Nierzadko zdarza się że właściciel bije psa,który,ze strachu robi jeszcze większe szkody.Następnego dnia taki psi nieszczęśnik siedzi przywiązany do budy,skomląc cicho.Dlatego,drodzy właściciele psów,postarajcie się zagospodarować ogród tak,aby było w nim miejsce dla waszego czworonoga.Zachęcam wszystkich do przeczytania artykułu ,,O ogrodzie bez ogródek".Jest on zamieszczony w lipcowym numerze ,,Przyjaciela Psa".
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
psiarz 05:09 | 30-06-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Gdy jadę do cioci na wieś,to spaceruję sobie. I co widzę? -mnóstwo psich bud,przy których znajduje się łańcuch,a na jego końcu pies. Jest to najczęściej kundelelek średniej wielkości,który ma w oczach wiele smutku. Właściciele tłumaczą się,że gdy spuszczą psa z łańcucha,to wszystko zniszczy. Nie pomyślą,by tak urządzić podwórko,żeby pies mógł sobie spokojnie biegać. Żal mi tych psów,które siedzą na łańcuchu całe życie i nikt do nich nie powie miłego słowa... Nie mają one wakacji,bo żaden właściciel nie poświęci czasu dla psa. Ludzie marudzą,że mają psa,ponieważ nie mają komu ich zostawić,gdy wyjadą. Najczęściej proszą sąsiadów,by dokarmiali psy,a sami jadą... Jest im gorąco,mogą dostać udaru,ale nikt nie da im wody,chyba,że sobie ludzie przypomną. To najgorsza pora dla budowych psów. Wcześniej mozna było posłuchać,jak ludzie coś robią w domu,a tutaj nagle nikogo nie ma...
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Aga00Teodor 12:53 | 24-06-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Tak, to tyczy się również nas... Codziennie zabieramy naszego Teodora na działkę i stale coś zniszczy. A to przejdzie po grządce, a to pogoni za kotem i wejdzie na jakieś drzewko... Ale nie możemy być na nasze pupile źli, ponieważ oni nie rozumieją, jak dla nas jest to ważne.
Uczyliśmy Teodora wiele czasu, ale wreszcie coś z tego zrozumiał! trzeba było mówić mu spokojnie "Teodor, niegrzeczny, nie wolno". To wystarczało. Teraz Teodor załatwia się w jedno miejsce, chodzi po dróżkach i nie sprawia problemu. Mimo wszystko mamy pergole, płotki i ścianki ogradzające, bo nigdy nie wiadomo, co wejdzie do tej psiej główki...;) najlepiej zawsze mieć zabezpieczony ogród, nawet jeśli zwierzątka nie mamy. A niech się tak stanie, że otworzymy bramkę od domu lub działki, wleci nam piesek mieszkający nieopodal i bum... Rok lub więcej czasu pracy z grządkami, rabatkami i... 10 minut zniszczenia. Nawet jeśli nie mamy zwierzątka, ogrodzenie czy płotek się przydaje. Pozdrawiam
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Sissy 09:59 | 20-06-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Miałam kiedyś przepiękny ogród. Miałam(i wciąż mam) też psa. Ogród został doszczętnie ,,splądrowany' i zniszczony. Nie mogłam się z tym pogodzić,tym bardziej,że ogród był moim powodem do dumy. Ale co robić,skoro wina leżała po mojej stronie...
Teraz powoli ,,odbudowywujemy' ogród. Tyle tylko,że tym razem zastosujemy się do wskazówek zawartych w artykule. Już jestem ciekawa,jak mój psiak zareaguje na nowy ogród. Mam nadzieję,że i ogród,i psiak pogodzą i dogadają się ze sobą ;).
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
~dog_love_ 04:20 | 18-06-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Ogród... chcemy żeby był rajem dla nas ale i dla naszego psa. Na pewno w ogrodzie powinno być nie dużo drzew, ale też nie za mało, aby pies mógł się położyć w cieniu i odpocząć po długiej i wyczerpującej zabawie. Krzaków też nie za mało, ale i nie za dużo. Pies nie może mieć zajętej całej przestrzeni drzewami i krzakami, bo nie będzie miał się gdzie bawić ani gdzie zrobić potrzeby. Jeżeli już jesteśmy w temacie potrzeby psa, to doradzam, aby drzewa i krzaki były ogrodzone drewnianym płotkiem o wysokości 15-20 cm. dla małego pieska, ale trochę większym dla większej pociechy , żeby piesek nie sikał centralnie na krzak ale na płotek. W ogrodzie nie powinno zabraknąć kwiatów, ale jak dobrze wiemy, pieski lubią bawić się kwiatkami. Aby je chronić przed naszymi psotami zabezpieczmy je także drewnianym płotkiem. Uwaga! Nie radzę sadzić róży, ponieważ kiedy piłka wpadnie akurat pomiędzy je, mogą pokaleczyć kolcami psa.
Aby ogródek był czysty i piękny powinniśmy sprzątać po naszym przyjacielu kiedy zrobi kupę.
W ogórku nie powinna być tylko trawa, ładny chodnik z kamieni jest także dobry dla psa. Biegając po nim pies ściera pazury i stają się krótsze.
Jeżeli pies jest mały typu york ogródek ogrodzić należy siatką lub niskim ogrodzeniem z metalowych przęseł, lecz pręty w nim nie mogą być szeroko rozstawione ponieważ piesek przeciśnie się przez nie. Właściciele psów większych typu owczarek niemiecki powinni pamiętać o głębokiej podmurówce uniemożliwiającej podkop. Właściciele psów skocznych typu husky powinni wiedzieć, że ogródka nie można grodzić siatką lecz np. wysokim parkanem z metalowych prętów.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Aguu 08:57 | 20-06-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
A czy chciałbyś/chciałabyś sprzątać po nim kupę, gdy ten ma rozwolnienie? W sytuacji, gdybyś bawił/bawiła się z nim i rzucił/rzuciła mu piłkę, a on by gdzieś odbiegł, to po pierwsze: na pewno nie pobiegnie daleko, ponieważ jednak coś tam w brzuszku nosi, że musi to wydalić, a jasne jest, że chce to zrobić jak najszybciej. Po drugie, zauważyłbyś/zauważyłabyś to, iż zamierza on właśnie w tej chwili załatwić swoją potrzebę, więc bierzesz go za obrożę i nie ciągniesz, ale najlepiej niesiesz, jeśli jest mały [pies w takiej chwili nie powinien zostawić Ci niczego na rękach (wiem z doświadczenia)]. W sytuacji, gdy pies jest większy musisz mocniej pociągnąć za obrożę.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Aguu 02:53 | 18-06-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Problem mieszkania z psem w mieście polega na małej ilości "zielonych terenów dla psa", na których nasz podopieczny mógłby się wybiegać, a my nie musielibyśmy obawiać się, że zboczy gdzieś na ulicę. Wadą takiej egzystencji jest również zbieranie psich odchodów. Faktem jest wprowadzenie nakazu sprzątania po swoim pupilu, jednak trudno dostrzec specjalnych pojemników na psie fekalia, a do zwykłych śmietników wyrzucać odchodów nie wolno.
Urokiem życia wraz z psem w domku jest duża, ogrodzona przestrzeń, która jednocześnie zapewnia naszemu przyjacielowi bezpieczeństwo i wygodę nie ganiania za nim po całej okolicy. Problem jego ekskrementów można rozwiązać w bardzo łatwy sposób. Otóż, gdy zauważymy pupila zmierzającego do zostawienia nam niemiłej niespodzianki, zapinamy go szybko na smycz i wyprowadzamy za ogrodzenie działki. W ten sposób nauczy się, że musi poczekać na spacer, gdzie będzie mógł załatwić wszelkie swoje potrzeby.
Kłopotliwe jest również ciągłe pilnowanie psa, aby nie kopał w ogródku. Na to także znajdzie się rada. Najlepszym rozwiązaniem byłoby ogrodzenie terenu, na którym znajdują się wszelkie hodowane przez nas rośliny i zamontowanie furtki, abyśmy mieli do nich dostęp. Jeśli przyłapiemy zwierzaka kopiącego już w ogródku należy go natychmiast skarcić (najlepiej gazetą, lub klapsem). Nie można tego robić jednak, gdy sami znajdziemy wykopany dół, gdyż pies zostanie skarcony za to, że odkryliśmy dołek a nie za to, że kopał.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
enigma 01:48 | 11-07-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Nie zgadzam się z tym - psu jest wszystko jedno, gdzie mieszka - dla niego jest ważne, czy jest ze swoim ukochanym panem i czy ma odpowiednią ilość ruchu i zajęć. Dlatego z powodzeniem może mieszkać w bloku, nawet w niezbyt wielkim mieszkaniu. Wg mnie wiele osób, które mają dom z ogrodem, popełniają poważny błąd, nie wyprowadzając psa na spacery poza teren. Ludzie często uważają, że pies w ogrodzie powinien sam się wybiegać, sam się sobą zająć. A to wcale nie tak! Często psy, które mieszkają w domu z ogródkiem są słabo zsocjalizowane, bo brak im spacerów i kontaktów z psimi pobratymcami. Uważam, że jeśli pies jest w ogrodzie razem ze swoim właścicielem i do tego robią coś razem - bawią się w aportowanie, przeciąganie sznurka itp - to pies jest cały czas pod nadzorem i nie ma szans na zniszczenie roślin ozdobnych. A naprawdę wartościowe rośliny trzeba odpowiednio zabezpieczyć - i wtedy będzie można połączyć piękny ogród z zadowolonym psem:)
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Doggie28 01:50 | 17-06-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Pamiętam, jak ja przeprowadzałam się do domku z ogrodem.
Mama planowała jaki to jej ogród będzie piękny i wspaniały.
No i był, tyle że.. do czasu. Kiedy Dziunia wpadła do ogrodu, to dopiero się zaczęło. Dołki, zadeptane kwiatki. Później, kiedy zaczeliśmy ją częściej wyprowadzać było już lepiej.
Z czasem mama zabezpieczyła kwiaty małym żywopłotem, zrobiliśmy Dziuni wybieg i budę. Teraz, kiedy kwiaty są zabezpieczone a Dziunia zrozumiała, że nie wolno kopać w goródku pojawił się nowy problem. Mianowicie oczko wodne.
Dziunia spijała z niego wodę, kiedy tymczasem miała jej pełną miskę. Wiadomo, że do wód ogrodowych dodaje się detergenty. No i stało się. Dziunia zachorowała. Zatrucie!
No nic. Oczko zostało zasypane, a Dziunia ma teraz wymarzony i bezpieczny ogród.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |