czwartek, 19 października 2017

Yasmeen Phulpoto: „Psy w starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie”

29 marca 2015 12:00 4 komentarzy

Mary Evans HDD 002 2010W dzisiejszych czasach psy pełnią rozmaite funkcje. W czasach najdawniejszych głównym powodem, dla którego trzymano czworonogi, była ich pomoc w trakcie polowań, a później, wraz ze stopniowym osiedlaniem się ludzi, użytkowość psa się zmieniała. Do czego je wykorzystywano? Czy w różnych krainach tak samo? Żeby to poznać i zrozumieć, trzeba cofnąć się w czasie aż do czasów starożytnych.

Starożytny Egipt 
Najbardziej znanym „psem” starożytnego Egiptu jest Anubis – bóg zmarłych, symbol śmierci i patron mumifikacji. Co ciekawe, choć dziś powszechnie uważa się, że ów bóg  posiada głowę szakala, w sztuce staroegipskiej poza wizerunkami Anubisa szakale nigdzie nie pojawiają. Nie występują  również w mitologii. Natomiast wiele psów przedstawionych na naściennych zdobieniach mają głowy zaskakująco podobne do Anubisa. Są to przypuszczalnie przodkowie dzisiejszych chartów*. W centrum kultu Anubisa, Kynopolis (dzisiejsze El-Kais) odnaleziono wiele zmumifikowanych psów, z wyszczególnionymi zasługami wyrytymi na płytach nagrobnych wewnątrz wspaniałych (momentami dorównującymi tym ludzkim) grobowców. Świadczą one nie tylko o wysokiej randze społecznej psa, ale też o niezwykłym przywiązaniu ówczesnych ludzi do swoich zwierząt.

Nie wiadomo, czy Egipcjanie świadomie krzyżowali osobniki o pożądanych cechach, jednak ceramika i freski w pomieszczeniach sakralnych i w grobowcach ukazują psy w dość wyrównanym typie, podobne do dzisiejszych podengo z Ibizy. Pomagały one przede wszystkim myśliwym; doskonale widać to na czarce datowanej na 3800–3600 r. p.n.e. z wizerunkiem myśliwego z czterema psami. Nie jest pewne, czy Egipcjanie wykorzystywali psy na wojnach, ale bogato zdobione obroże i akcesoria wskazują, że były one cennymi zwierzętami. Przy czym ciekawe są imiona, jakimi je obdarowywali ich właściciele. Odnosiły się one do psiego charakteru (np. Waleczny, Wytrzymały) lub wyglądu (np. Heban, Ogon Lwa).

Inne podobizny psów, występujące znacznie rzadziej w sztuce egipskiej, ukazują osobniki w typie molosów – o wydłużonych tułowiach, z wiszącymi uszami. Najprawdopodobniej jednak, według opinii wielu historyków sztuki, były to zwierzęta sprowadzane w charakterze darów z innych regionów Bliskiego Wschodu, i nigdy nie przyjęły się jako rodzime „rasy”. (…).

Starożytna Grecja i Rzym
Jedną z najbardziej wzruszających scen eposu Homera „Odyseja” jest ta, w której jedyną istotą, która rozpoznaje Odyseusza po jego powrocie do rodzinnego kraju, jest Argos – stary wierny pies, który po ujrzeniu swojego pana skonał na jego rękach**.

W Grecji powstała pierwsza książka traktująca wyłącznie o psach. Jej autorem był Ksenofont (444–362 r. p.n.e.) i nosiła tytuł „Przewodnik psów”, co po grecku znaczyło mniej więcej tyle, co „myśliwy”. Opisując psy, Ksenofont wyróżnił już wtedy co najmniej kilka „ras”, przeznaczonych do łowienia różnej zwierzyny. I tak psy kastoriańskie oraz ogary były na zające, a odmiany indyjskie (według Ksenofonta silne i rącze) na łanie i jelonki.

Podobnie jak w Egipcie; oczekiwania myśliwych wobec psów „wyrażane” były w ich imionach, np. Ugryź (Teuchon), Zabójca (Kainon) czy Dusiciel (Phonax). Grecy zaobserwowali też różnice w charakterze poszczególnych osobników, o czym świadczy następujący zapis: „Niektóre psy nie pokazują po sobie że coś zwęszyły, toteż można wcale nie zauważyć, że są już na tropie. Inne strzygą tylko uszami, nie poruszając ogonem albo trzymają uszy nieruchomo, merdając za to czubkiem ogona; a jeszcze inne nadstawiają uszu i z warczeniem posuwają się po śladach z opuszczonym i podkulonym ogonem”***.

Dla żyjącego 500 lat później Arriana, ucznia Epikteta, uznawanego (głównie przez samego siebie) za następcą Ksenofonta było oczywiste że… miejsce psa jest w łóżku pana. „Nie ma nic lepszego niż miękkie i ciepłe posłanie; najlepiej przy człowieku, bo pies nie tylko staje się przez to bardziej przyjazny człowiekowi, ale także cieszy się stycznością z jego skórą, a tego, kto z nim śpi, lubi nie mniej niż tego, kto go karmi”****.

(…) W starożytnej Grecji psy były niemal wyłączne myśliwymi, rzadziej traktowano je jako domowe pupile. Natomiast w starożytnym Rzymie powstały pierwsze „rasy” z podziałem na grupy: psy stróżujące, pasterskie, bojowe oraz te do towarzystwa. Rzymianie dość dobrze znali się na psychice czworonogów i byli świadomi konieczności tresury psów dla osiągnięcia ich lepszej skuteczności. Rzymski pisarz Marcus Terentius Varro (116–27 r. p n.e.) pisał: „Chcąc kupić psy owczarki, nie trzeba zwracać się ani do rzeźnika, ani do myśliwego, bo psy rzeźnickie nie są wytresowane, żeby iść za bydłem, a psy myśliwskie pozostawiają owce własnemu losowi, aby pognać za pierwszym zającem lub jeleniem, który im się nawinie”*****.

Co ciekawe, to właśnie ze starożytnego Rzymu pochodzą pierwsze tabliczki „Uwaga, zły pies!” (dosłownie „cave canem”– strzeż się psa), znajdowane w wielu rzymskich domach.

Mimo że cenione, w starożytnym Rzymie psy były też często składane w ofierze, szczególnie w okresie od czerwca do sierpnia, kiedy na niebie pojawiał się Syriusz – psia gwiazda. [Był to okres tzw. kanikuły, największych upałów. Nazwa ta pochodzi od słowa „caniculus” – piesek; w tym znaczeniu chodzi o Syriusza – przyp. red.]. Psy były także „używane” w celach… leczniczych. Powszechnie uważano, że w przypadku dolegliwości jelitowych pomóc może „ciepły okład” ze szczeniąt******. Oprócz tego Pliniusz Starszy podaje jeszcze inne sposoby na różne dolegliwości, np.:
– krew z kleszcza usuniętego z psa miała jakoby wspomóc porost włosów;
– kurzajki leczono za pomocą psiego moczu zmieszanego z błotem;
– kieł czarnego psa leczył gorączkę.

Jak widać, od starożytności niewiele zmieniły się relacje między psami a ludźmi. Dziś też mamy psy stróżujące, wywodzące się prawdopodobnie od rzymskich psów obronnych (molosów), charty podobne do tych z Egipskich grobowców, i też wykorzystujemy psy do leczenia, lecz w innej formie – jako dogoterapeutów.  Starożytne źródła przedstawiają psy jako szanowanych pomocników, pogrupowane wedle typów i przydatności. W średniowieczu dadzą początek współczesnym rasom, a z obserwacji dokonanych przez starożytnych, np. przez Ksenofonta, ludzie będą czerpać wiedzę o zachowaniach oraz o doborze psów do konkretnych zadań.

* Räber, 2001, s. 728.
** „Odyseja”, pieśń XVII, s. 284-320
*** Ksenofont, III, s. 4-5
**** Arrian, IX, s. 1
***** Columella, VII
****** Pliniusz,  „Historia Naturalna”, 28, s. 10-12. Najprawdopodobniej „używano” do tego celu odzobnych psów z Malty, przodków dzisiejszych maltańczyków.
Autor: Yasmeen Phulpoto

yasmeen_mini

Yasmeen Phulpoto ma 16 lat, urodziła się w Holandii, od kilku lat mieszka w Polsce. Posiada trzy psy, w tym dwa ze schroniska, które szkoli m.in. metodą „Do As I Do”. Interesuje się psychiką psów i pochodzeniem ras, jest zaangażowana w pracę przy schronisku. Autorka współprowadzi bloga http://etnomuzeumrudyart.blogspot.com.

 

Zapraszamy do lektury poprzedniego felietonu Yasmeen „Korzenie psa„.

Yasmeen Phulpoto: „Psy w starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie” Reviewed by on . W dzisiejszych czasach psy pełnią rozmaite funkcje. W czasach najdawniejszych głównym powodem, dla którego trzymano czworonogi, była ich pomoc w trakcie polowań W dzisiejszych czasach psy pełnią rozmaite funkcje. W czasach najdawniejszych głównym powodem, dla którego trzymano czworonogi, była ich pomoc w trakcie polowań Rating: 0

komentarze (4)

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top