środa, 22 listopada 2017

Wychowanie szczeniaka: Jak nie skusić na starcie

27 października 2017 08:21 Zostaw komentarz
wychowanie szczeniaka

Wychowanie szczeniaka jest trudniejsze niż mogłoby się wydawać.

Jak nie skusić na starcie

Wychowanie szczeniaka to niełatwa sprawa. Każdy chciałby mieć cudownego, miękkiego pluszaka, z którym fajnie jest się potarmosić. I każdy marzy o tym, by pluszak wyrósł na grzecznego psa, reagującego na jedno skinienie opiekuna. Teoretycznie wszyscy wiemy, jak „wychować” takiego malucha. Jednak teoria to jedno, a praktyka – drugie. Jak je pogodzić, oto pytanie do behawiorysty.

Wszystkie kłopoty zaczynają się od nieprzestrzegania reguł. Właściciel Gremlinów w słynnym filmie  z 1984 roku również wiedział, że nie należy ich karmić po północy i pozwalać, by zbliżyły się do wody, a jednak złamał obie te zasady. Ten wzrok, to skamlenie… jak im nie ulec?! Cóż, film jest fikcją, ale psy z problemami socjalizacyjnymi już nie. Wystarczy jeden błąd, by konsekwencjom nie było końca.

Wychowanie szczeniaka – na to nie ma przepisu

Wiem, o czym myślicie: „Oho, sierżant Kisiel przygotowuje dziesięć punktów, według których należy wychowywać psa. Codzienna musztra połączona z capstrzykiem!” Absolutnie nie. Nie jestem zwolennikiem gotowych recept ani bezrefleksyjnego stosowania się do zaleceń. Konieczny jest zdrowy rozsądek i pewna doza tolerancji. Mając na uwadze dwie podstawowe zasady – że pies zrobi zawsze to, co się mu bardziej opłaca oraz to, na co się mu pozwoli – można naprawdę osiągnąć wiele. Trzeba tylko o nich bezwzględnie pamiętać. Podobnie jak o tym, że pupil to istota żywa, mająca swoje humory i preferencje, gorsze lub lepsze dni, a co najważniejsze, własny charakter, w etologii nazywany temperamentem. Tym samym to, co będzie dobre dla sznaucera, z pewnością nie zadziała na mopsa, a nawet na innego sznaucera.  W wielu podręcznikach szkoleniowych można przeczytać, że pies musi chodzić tuż przy nodze, ale krok za przewodnikiem i właścicielem. Osobiście nie lubię takiego hierarchizowania. Wolę, by pies szedł przede mną (na luźnej smyczy oczywiście), wtedy widzę go i obserwuję zmiany jego zachowania. Dostrzegam jego zainteresowanie tym czy tamtym elementem pejzażu, napięcie, gdy przygotowuje się do skoku czy gotowość do zabawy. Dzięki temu nie raz mogłem zapobiec wystrzeleniu mojej dobermanki w las. Wystarczyło, że w porę czymś ją zainteresowałem (póki jeszcze docierały do niej jakieś sygnały) i zagrożenie mijało. Poza tym, wbrew temu, co napisano w większości publikacji, lubię, gdy pies przytula się w łóżku. Jest cieplej, milej – z pewnością nie wygodniej z psimi łapami wokół szyi, ale ja na to psom zawsze pozwalałem i pozwalać będę. Podając te przykłady, chcę wam uzmysłowić, że to, czego nauczycie psa w pierwszych tygodniach i miesiącach życia, zostanie głęboko zakorzenione i utrwalone. Intensywny rozwój mózgu powoduje, że szczeniak chłonie wszystko jak gąbka – szybko przyswaja nowe umiejętności, ale może także nabrać złych nawyków. Ich korygowanie po okresie socjalizacji (odwrażliwianie i modyfikowanie zachowań) często trwa długo i nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty.  Tyle tytułem wstępu. Czas wziąć się za wychowanie szczeniaka. Zakładam, że wybraliście już rasę psa, sporo wiecie o hodowli i temperamencie przyszłego pupila. O testach Campbella – pokazujących, jak szczeniak radzi sobie w sytuacji stresogennej – już wspominać nie będę, bo można  o nich napisać książkę (zresztą jest ich już dość na rynku), skupię się zatem na tym, co najprzyjemniejsze, czyli na obcowaniu z samym zwierzakiem.

Pages →  1 2 3 4 5

Wychowanie szczeniaka: Jak nie skusić na starcie Reviewed by on . [caption id="attachment_10849" align="alignright" width="300"] Wychowanie szczeniaka jest trudniejsze niż mogłoby się wydawać.[/caption] Jak nie skusić na starc [caption id="attachment_10849" align="alignright" width="300"] Wychowanie szczeniaka jest trudniejsze niż mogłoby się wydawać.[/caption] Jak nie skusić na starc Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top