wtorek, 17 października 2017

Warszawskie wybiegi dla psów pod lupą

14 sierpnia 2015 14:12 Zostaw komentarz

Otwarcie pierwszego wybiego dla psów w WarszawieWybiegi dla psów lub psie parki, jak niektórzy je nazywają, na dobre wpisały się w miejski pejzaż. Stolica Polski może się pochwalić prawie dziesięcioma, a w planach są kolejne inwestycje.

Niestety nie we wszystkich dzielnicach właściciele psów maja możliwość korzystania z takich wygód – podczas gdy Mokotów cieszy się aż trzema parkami dla czworonogów, Ursus, Włochy czy Ursynów mogą o nich jedynie pomarzyć. Często przeszkodą w realizacji takich projektów w poszczególnych dzielnicach są inne plany inwestycyjne lub brak własnych działek. Tak jest w przypadku wspomnianego Ursynowa – większość terenu pozostaje w rękach osób prywatnych lub jest w użytkowaniu wieczystym konkretnych podmiotów.

Psi park obok Ogrodu Krasińskich jest jedynym znajdującym się w centrum miasta. Zajmuje 2500 metrów kwadratowych, jest więc niewątpliwie duży i przestronny. Został też dobrze przemyślany pod względem technicznym – śluza z dwoma bramkami zapobiega wydostaniu się psów na zewnątrz, dzięki czemu nie musimy się martwić, że nasz czworonożny pupil ucieknie. Wybieg pierwotnie podzielono na część dla psów mniejszych i większych, co pozwalało uniknąć niepożądanych spięć między psiakami, teraz jednak teren jest wspólny i oddziela go jedynie bramka. Niestety wysokość parkanu – sięgająca zaledwie metra – może budzić pewne zastrzeżenia, zwłaszcza u właścicieli większych czworonogów, które z przeskoczeniem tej przeszkody nie powinny mieć większego problemu.
Początkowo wybieg porastała trawa, teraz jednak bardziej przypomina on klepisko z wieloma dziurami po zaciętym kopaniu. Nie przeszkadza to jednak właścicielom psów często odwiedzającym to miejsce. Cieszą się, że mają do dyspozycji sporą liczbę ławek, wiatę na wypadek  niepogody, stały dostęp do wody, drzewa zapewniające ochronę podczas upalnych dni, kosze na śmieci, woreczki na psie kupy, a nawet kamienne stożki służące za pisuary dla czworonogów.
Na wybiegu znajdują się również przeszkody dla psów: kłody do wspinania się, slalom z tyczek, czy leżące przeszkody do przeskakiwania. Nie wszyscy jednak mogą z nich korzystać.
– Przeszkody są w porządku, ale nie korzystam z nich, bo są za duże. Powinny być też inne, dla mniejszych psów – przyznaje właścicielka malutkiego kundelka Pepera.
Rzeczywiście – wielkie kłody nadają się dla dużych psów – małe nie pokonają takiej przeszkody. Popołudniami, gdy spacerujących właścicieli jest więcej, skorzystanie z tych udogodnień też może być utrudnione.
Mimo wad tego miejsca, wielu mieszkańców chętnie korzysta z wybiegu i przychodzi tu, by pozwolić psu pobiegać luzem i odpocząć po pracy lub szkole.
– Przychodzę tutaj codziennie, nawet po kilka razy – mówi właścicielka młodego szczeniaka corgi Apsika. – Takie miejsca są potrzebne. Psy się socjalizują, można obserwować ich zachowanie, a także sporo nauczyć się o więziach społecznych – dodaje.
Ten teren to rekompensata dla właścicieli psów za zamknięcie przed ich psiakami bram samego Ogrodu Krasińskich. Choć często można ujrzeć czworonogi przechadzające się alejkami, bo nie przeszkadza to innym użytkownikom parku, większość właścicieli czworonogów woli przyjść na zamknięty teren, by porozmawiać z innymi psiarzami o swoich pupilach i po prostu poobserwować dokazujące razem zwierzęta.
W Warszawie postawiono też na sport. Jedną z nowszych inwestycji jest psi park w Wilanowie. Butcher’s Dog Park to z pewnością najlepszy projekt zrealizowany z myślą o właścicielach zwierząt lubiących bardziej aktywny tryb życia lub po prostu łaknący bliższego kontaktu ze swoim pupilem. Przeszkody do agility, podział na mniejsze i większe psy, piasek i ścieżka prowadząca do drugiego wybiegu, drzewa i ławki, a wszystko to wykonane z najwyższą starannością. To miejsce od razu przyciąga wzrok i zaprasza każdego właściciela psa do wypróbowania z ulubieńcem toru przeszkód.
Niestety i ono ma sporo wad. Przede wszystkim brakuje śluzy – wystarczy jedno niedopatrzenie i psiak może wybiec na zewnątrz, i to wprost na ruchliwą ulicę. Minusem jest też jego wielkość – w porównaniu z innymi jest wyjątkowo mały. Duży pies nie jest w stanie dobrze się rozpędzić podczas zabawy, mały ma jeszcze mniej miejsca. Z kolei metalowe przeszkody może i są trwałe i solidne, ale niewygodne dla psich łap – na mostku pupile mogą się poślizgnąć i zlecieć, a tym samym zniechęcić do takiego aktywnego wypoczynku, w dodatku od dłuższego czasu internauci narzekają na dziurki w niektórych urządzeniach. Miały one zapewniać przyczepność, są jednak powodem zmartwień, bo pazurki mogą w nich utknąć, a wtedy spanikowany pies przy próbie skoku zrobi sobie krzywdę. Piękne ścieżki między przeszkodami, niegdyś wysypane żwirem, straciły swój pierwotny kształt, gdy kamyki zostały przemieszane z piachem. Do tego doszły wykopane przez psiaki dołki. Zwierzęta dotarły do folii znajdującej się pod warstwą ziemi i teraz wybieg wygląda tak, jakby ktoś rozrzucił na nim mnóstwo czarnych skrawków – nie wygląda to estetycznie.
Poważnym problemem jest  brak dostępu do wody oraz kosza na śmieci z torebkami na psie odchody. Jeżeli twórcy parku szybko nie naprawią tego drugiego błędu, wkrótce będzie w nim brudno – nie wszyscy pamiętają o zabraniu woreczka z domu. Woda z kolei jest bardzo pożądana zwłaszcza w okresie letnim – nie każdy właściciel chce nosić ze sobą ciężką butelkę, a pokonywanie przeszkód lub zabawa z innymi psiakami szybko wzmaga pragnienie.
Plusy tego miejsca to wyższy parkan, ławeczki i drzewa rzucające cień, w którym pies może odpocząć po intensywnym treningu.
Niestety wraz z pojawieniem się parku pojawili się też inni bywalcy tego miejsca – rodzice z dziećmi. Wielu właścicieli psów donosi, że małżeństwa bez skrępowania wchodzą z małymi pociechami na psi teren, tłumacząc się, że to kolejne miejsce do zabawy dla najmłodszych mieszkańców dzielnicy. Jest to problem, który bardzo trudno rozwiązać, jak dotąd nic złego się podczas takich wizyt nie stało.
Zdecydowana większość właścicieli psów jest za tym, by psich wybiegów w Warszawie przybywało. Docelowo każda dzielnica powinna mieć przynajmniej jedno miejsce przyjazne psom.  Być może w kolejnych latach psich parków, zwłaszcza podobnych do tego w Wilanowie, będzie więcej. W interesie mieszkańców leży zgłaszanie swoich postulatów do urzędów dzielnic.
Przed Warszawą jeszcze długa droga, parki mają wiele wad i technicznych uchybień, jednak przy odpowiednim zaangażowaniu świadomych właścicieli psów każdy kolejny projekt może być lepszy od poprzedniego. Rozważa się przygotowanie 12 nowych wybiegów, ale nie wszystkie powstaną w w najbliższym czasie.
Autor: Izabela Gettel

Warszawskie wybiegi dla psów pod lupą Reviewed by on . Wybiegi dla psów lub psie parki, jak niektórzy je nazywają, na dobre wpisały się w miejski pejzaż. Stolica Polski może się pochwalić prawie dziesięcioma, a w pl Wybiegi dla psów lub psie parki, jak niektórzy je nazywają, na dobre wpisały się w miejski pejzaż. Stolica Polski może się pochwalić prawie dziesięcioma, a w pl Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top