reklama

reklama

reklama

reklama

    Temat miesiąca
Wakacje z pasją


Prawdziwi miłośnicy psów nie wyobrażają sobie spędzenia urlopu bez swojego pupila. Nie chcąc przeżywać tęsknoty, bólu rozstania i niepewności o losy przyjaciela, zabierają go ze sobą. Mało tego, starają się, aby zwierzak na wakacjach bawił się co najmniej tak dobrze jak oni. Dlatego właśnie zrzeszają się, by organizować sobie i psom atrakcyjny wypoczynek.

Przed nami lato – czas urlopów i odpoczynku. Wielu właścicieli psów za najlepsze miejsce letniego wypoczynku uznaje z konieczności dom. Bo gdzie można pojechać z czworonogiem? We wszystkich kurortach ludzie patrzą spode łba, gdy tylko zwierzak chce załatwić swoje potrzeby na kępce trawy (mimo że w ręce trzymamy woreczek i łopatkę na nieczystości). Problem stanowi też fakt, że większość miejsc publicznych - plaże, restauracje, kluby - jest niedostępna dla psów. Wszędzie straszą tabliczki z przekreślonym wizerunkiem czworonoga.
Okazuje się jednak, że wakacje z pupilem mogą być nie tylko niesamowitą rozrywką, ale także sposobem na nawiązanie fantastycznych przyjaźni na całe życie. Obozów i zlotów, na które można pojechać razem z psem, jest do wyboru coraz więcej. Organizowane są one zarówno przez wyspecjalizowane firmy, jak i przez osoby prywatne. Różnorodność proponowanych form wypoczynku jest tak duża, że warto rozważyć możliwość nietypowego spędzenia wolnego czasu. Większość zjazdów odbywa się latem, ale chęć spotkania osób o podobnych pasjach sprawia, że ludzie chcą się integrować przez cały rok.

Szkockie przebieranki
Pomysł na zorganizowanie spotkania zazwyczaj ma swój początek w internecie. Dyskusje na forum, wymiana maili, zdjęć, rozmowy na czatach - w końcu to przestaje wystarczać. Najważniejszy przecież jest pies - prawdziwy, nie wirtualny. Ktoś rzuci hasło, ktoś inny podchwyci inicjatywę i okazuje się, że nie ma już możliwości odwrotu. Chętnych na spotkanie przybywa z każdym dniem.
Justyna Zakrzewska to szczęśliwa posiadaczka dwóch owczarków szkockich collie – Malibu i Sake. Psy tej rasy hoduje już od dwudziestu lat i jest w nich zakochana po uszy.
- Uwielbiam spędzać z nimi wolny czas – mówi – ale przecież największa radość jest wtedy, gdy można się nią z kimś dzielić. Kto lepiej zrozumie miłośnika collie niż inny pasjonat tej rasy? Dlatego właśnie razem z koleżanką postanowiłyśmy zorganizować w lutym tego roku I Toruńskie Spotkanie Miłośników Collie Rough i Smooth. Kolejne będzie już w wakacje.
Zdawałoby się, że zimowa aura nie nastrajała do wypadów w Polskę. Nic bardziej mylnego. W podtoruńskim gospodarstwie agroturystycznym posiadacze collie pojawili się licznie. Zabawa zaczęła się na całego. Najpierw odbył się konkurs niewymagający sprawności fizycznej - na najlepsze szkockie przebranie, zarówno opiekunów, jak i ich psów. Wielki podziw uczestników wzbudziła rodzina, która ubrała się w spódniczki i berety w tradycyjną kratkę. Psiakom również nałożono kilty.
- Niektórzy nie włożyli stroju, bo trochę się wstydzili i obawiali, że będą jedynymi przebranymi osobami – mówi Justyna – ale widząc tę rodzinę, jednogłośnie stwierdzili, że na kolejne spotkanie każdy musi się przebrać. Z pewnością zabawa będzie wtedy jeszcze radośniejsza.
Podczas imprezy odbyły się liczne zawody sportowe. Biegały dzieci, biegali dorośli, a psy z uciechy same nie wiedziały, co mają ze sobą zrobić - takiej frajdy dawno nie miały. Potem zmęczeni opiekunowie razem z psami zasiedli przy ognisku. Dzięki pieczonym kiełbaskom, ciepłemu bigosowi oraz pajdom chleba ze smalcem i ogórkami lutowe zimno nie było w ogóle odczuwalne. Sympatyczne rozmowy i pogodny nastrój sprawiły, że pomimo tak krótkiego czasu pomiędzy miłośnikami collie zawiązały się prawdziwe przyjaźnie.
- Na nasze toruńskie spotkanie przyjechali między innymi ludzie z Łodzi - kontynuuje Justyna Zakrzewska. - Tak się polubiliśmy, że ostatnio pojechałam do nich w odwiedziny. Z moimi psami, oczywiście. To naprawdę niesamowite, jak wspaniałe osoby można poznać na takim zlocie.
Na kolejne spotkanie, które odbędzie się już w czerwcu, organizatorki planują jeszcze więcej atrakcji. Jedną z nich będzie nauka tańca szkockiego i irlandzkiego. Bo taki zlot ma być frajdą zarówno dla psa, jak i dla opiekuna.

Zmierzmy bassety
We wrześniu odbędzie się czwarty już zlot miłośników basset houndów. - Ludzie często uważają, że gdy przyjedzie stado bassetów, to z pewnością będzie bardzo sympatycznie - mówi Grzegorz Gliński, organizator zlotu i właściciel kilku bassetów - ale tak naprawdę nie zdają sobie sprawy, co to znaczy 40 takich czworonogów pod jednym dachem. Dla nas, miłośników tej rasy, to wspaniałe wydarzenie, ale dla osób niemających na co dzień dużo do czynienia z psami, może się to okazać doświadczeniem ponad ich siły.
Dlaczego? Dlatego że psiaki szczekają, biegają między nogami, a przede wszystkim wciąż nadstawiają się do głaskania. Wszystkie. Naraz.
Podczas tegorocznego zjazdu jak co roku nie obędzie się bez zawodów na najdłuższy psi tułów. Organizator nieśmiało marzy o próbie wpisu do Księgi Rekordów Guinnessa. Może to być trudne, bo żeby osiągnąć rekord, trzeba ustawić wszystkie psy jeden za drugim, a następnie pilnować, aby się nie ruszały, i dokładnie zmierzyć "wspólne ciało". Niewykonalne? Spróbować można.
Niewątpliwie największą zaletą zlotów miłośników tej rasy jest atmosfera, jaka tworzy się podczas wyjazdu. Całonocne rozmowy o psach, pasji, życiu, a w tle delikatny wietrzyk i pochrapywanie stada bassetów - na te chwile wiele osób czeka przez cały rok. Nieważne są wiek, płeć czy wykształcenie - liczą się emocje.
- Bardzo podoba mi się to, że na nasze zloty przyjeżdżają nie tylko posiadacze bassetów, ale także psów innych ras - kontynuuje Grzegorz Gliński. - Wszystkie czworonogi są mile widziane, bo my po prostu kochamy psy. Zresztą często zdarza się, że ludzie mają kilka psów różnych ras, w tym jednego basseta, ale na zlot zabierają wszystkie swoje zwierzaki.
Wrześniowy zlot będzie z pewnością nie tylko fantastycznym relaksem dla ludzi, ale też niesamowitą przygodą dla ich psiaków. Na szczęście limit miejsc jest na tyle duży, że w spotkaniu będą mogli wziąć udział nawet spóźnialscy. Nad zlotem miłośników bassetów redakcja "Przyjaciela Psa" objęła patronat medialny. Będziemy na bieżąco informować o szczegółach spotkania.

Wodna przygoda
Dłuższą tradycję ma zlot miłośników nowofundlandów. Już w połowie 2003 roku zebrała się grupa zapaleńców i podczas niezobowiązującej rozmowy postanowili, że muszą widywać się regularnie. Dla utrzymania dobrych kontaktów, dla sprawienia radości psom.
- Dla mnie najważniejsze jest przebywać z Tytoniem wśród ludzi z taką pasją jak moja - mówi Ryszard Kuflewicz, właściciel nowofundlanda i współorganizator zjazdów. – To bardzo ważne mieć poczucie, że nie jest się jedynym "nawiedzonym".
Stowarzyszenie TERRANOVA, które dokłada wszelkich starań, aby obozy zawsze były niezapomnianą przygodą, potrafi bardzo szeroko rozpropagować swoje działania. Dzięki temu ciągle przybywa uczestników. Już w 2006 roku na obóz przyjechało ponad kilkadziesiąt futrzaków. To właśnie wtedy okazało się, że aby wszystkich pomieścić, należy wynająć aż trzy ośrodki wypoczynkowe.
Na zloty miłośników niufów przyjeżdżają ludzie nie tylko z Polski, ale z całej Europy. Chciałoby się powiedzieć – miłośnicy wodołazów z całego świata: łączcie się.
Na taką popularność ma wpływ przede wszystkim organizacja obozu. Trwa on zazwyczaj 10-14 dni, podczas których atrakcji jest co niemiara. Najważniejsza jest bliskość wody i możliwość ćwiczenia w niej z nowofundlandami. Edukacja wodna psów jest zawsze myślą przewodnią zgrupowań. Poza tym organizowane są ćwiczenia PT, praca pociągowa czy agility. Psy bawią się przy tym wyśmienicie, a opiekunowie zacieśniają więzi nie tylko z pupilami, ale także z innymi właścicielami niufów. Integracja przede wszystkim.
- Długie, często do śniadania, rozmowy "niedokończone", ogniska, wieczorki integracyjne, wycieczki po okolicy, a do tego zawody sportowe. Te spotkania są naprawdę niesamowitą atrakcją – mówi Ryszard Kuflewicz.
Obozy miłośników nowofundlandów zaowocowały również kontaktami z lokalnym WOPR-em, co w konsekwencji doprowadziło do współpracy stowarzyszenia TERRANOVA z Zarządem Głównym WOPR. Dzięki temu w Lidzbarku, gdzie organizowany był zlot, działa w ramach WOPR ogólnopolska grupa młodych certyfikowanych ratowników Waterniuf.
- Jestem przekonany, że dzięki tym obozom stanowimy teraz wielką psiarską rodzinę – dodaje Ryszard Kuflewicz. – Na jednym ze zlotów moja córka poznała swojego chłopaka. Mamy już więc bogatą historię nie tylko przyjaźni, ale nawet miłości.

Kundelki mile widziane
Inicjatywy wspólnych wyjazdów wakacyjnych powstają jednak nie tylko wśród miłośników konkretnych ras, ale także po prostu wśród miłośników czworonogów, również nierasowych. Jednym z takich pomysłów jest zlot dogomaniaków, który w tym roku odbędzie się już po raz szósty. Dogomania to jedno z forów internetowych zrzeszających psich pasjonatów.
- W tym roku obóz odbędzie się w sierpniu w Sierakowie - mówi Joanna Pieciukiewicz, organizatorka zlotu, właścicielka cocker spanielki Ginger. - Bardzo nam zależało, żeby było to centrum Polski, aby każdy miał w miarę blisko. W domkach zarezerwowaliśmy 46 miejsc, dużo osób deklaruje chęć spania w namiocie. Będzie nas naprawdę sporo.
W ciągu pięciu poprzednich zlotów wiele osób zdążyło się dobrze poznać i zaprzyjaźnić. Kolegują się również psy, choć reprezentują często różne rasy. Dominują czworonogi średniego wzrostu, ale nie sposób nie wspomnieć o yorku, dogu niemieckim czy sznaucerze olbrzymie. W tym roku na zlot przybędzie także cane corso.
Na obozie przewidziano wiele atrakcji, zarówno dla opiekunów, jak i dla zwierząt. Swój przyjazd do Sierakowa potwierdziła treserka, będzie także osoba szkoląca psy w fundacji Alteri. Organizatorzy chcą skorzystać z wiedzy i doświadczenia fachowców. Planowane jest też zbudowanie toru agility. Oprócz tego nie zabraknie typowo wakacyjnych zajęć, jak ogniska, śpiewy przy akompaniamencie gitary, długie spacery, wypoczynek na łonie natury i spotkania z internetowymi znajomymi. Jest na co czekać.

Dla wybrednych
Dla osób pragnących wybrać się na wakacje z psem z roku na rok przybywa także ofert komercyjnych. Są one często bardzo wyspecjalizowane. Najbardziej rozpowszechnione są obozy agility, ale nie sposób nie wspomnieć tutaj o obozach zaprzęgowych, szkoleniowych czy dogoterapeutycznych. Organizowane są one bądź to przez psie szkoły, bądź przez właścicieli ośrodków wypoczynkowych. W różnorodności proponowanych form wypoczynku każdy psiarz jest w stanie znaleźć coś dla siebie i swojego pupila. Pamiętać jednak należy, że w wypadku takich ofert często obowiązują dość rygorystyczne wymagania dotyczące czworonoga i jego właściciela, jak np. obowiązek trzymania psa w klatce, gdy zostaje on sam w pokoju. Nie bez znaczenia jest też wiek opiekuna, który nie może być niższy niż 16 lat. Wybierając wakacyjną ofertę, warto zwrócić uwagę na regulamin.
Jak widać, urlop może być dla miłośników psów fantastyczną przygodą, która ma szansę zaowocować wielką przyjaźnią. Wspólna pasja łączy ludzi, a jeśli jest nią pies – efekt wspaniałej znajomości gwarantowany.

Anna Czerwińska



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~Psiara 005 07:16 | 04-05-2010   Odpowiedz
 

Bardzo chciałabym wziąść moje psiunki na WAKACJE ALE NIE UDAŁO MI SIĘ ZDOBYĆ ZGODY PEWNEJ OSOBY... UUUU... PONOĆ SĄ "PROBLEMATYCZNE".


 
 
    ~Psiara 005 10:00 | 30-04-2010   Odpowiedz
 

Do "Miley Cyrus": Skoro jesteś Amerykanką to chyba powinnaś wiedzieć, że nie pisze sie Englisch tylko English.


 
 
    ~Pysia 09:35 | 05-08-2009   Odpowiedz
 

Ej no, ale ja nadal nie wiem czemu moja Pysia nie może ze mną nad morze pojechać?? Wiecie jak to jest: jesteś na wakacjach i myślisz o psiaku!:((


 
 
    ~Pysia 09:35 | 05-08-2009   Odpowiedz
 

Ej no, ale ja nadal nie wiem czemu moja Pysia nie może ze mną nad morze pojechać?? Wiecie jak to jest: jesteś na wakacjach i myślisz o psiaku!:((


 
 
    ~Pysia 09:35 | 05-08-2009   Odpowiedz
 

Ej no, ale ja nadal nie wiem czemu moja Pysia nie może ze mną nad morze pojechać?? Wiecie jak to jest: jesteś na wakacjach i myślisz o psiaku!:((


 
 
    ~Hodowc@;beaglE 07:36 | 19-01-2009   Odpowiedz
 

Moim zdaniem to dobrze zabierać psa na wakacje, ale z drugiej strony lepij zostawić. ???... Hello everyone, co to ma być Miley Cyrus???? Wiem co napisałaś:"Żyję ze swoim psem w luksusie, mój pies ma na imię Trivial, rasy beagle. Cześć wszystkim!" Jeśli coś pominęłam pisz Miley! Bo cię kocham i uwielbiam!


 
 
    ~Miley Cyrus 07:33 | 19-01-2009   Odpowiedz
 

Me and, and me dog in exclusive luksus. My dog name Trivial, breed beagle. Love me and you. I am Englisch. I love you. Hello everyone!


 
 
    ~Cleo 12:47 | 09-12-2008   Odpowiedz
 

czytam i czytam i cieszę się że można wszędzie pieska zabierać.Pies na wakacjach już mnie nawet nie dziwi moja siostra była w tym roku w ośrodku wypoczynkowym na Słowacji z bokserkiem a jedynym wymogiem było wszczepienie czipa.Ja na razie się cieszę że mam babcie na wsi...wokoło lasy, stawy i rzeka...moja seterka może się tam wybiegać do woli!


 
 
    Sharpay 03:30 | 15-11-2008   Odpowiedz
 

Super jest artykół wakacje z pasją, ale ja jeżdżę z psiaKIEM WSZĘDZIE: Styczeń 2008- ferie zimowe: Pojechałam z rodziną do Karpacza ( Ja,mąż,dzieci,mama,tata,siostra i mój psiak).Było świetnie! Znaleźliśmy w internaecie gospodarstwo agroturystyczne, które działa zimą i przyjmuje psiaki. Pochodziliśmy sobie na długie wycieczki z takimi państwo, którzy mieszkali w tym samym gospodarstwie agroturystycznym. Psiak rasy shih-tzu ( mały piesio, barzdo niziutki, ale dobrze zbudowany)był cały czas w ciepłej kurteczce (dla psów)i gdy się zmęczył codzeniem wkładałam go do torby (też dla psów). Maj 2008 - wyjazd na majówkę do Krakowa Pojechałam tylko z mężem, dziećmi i Fistaszkiem (rodzice nie chcieli). Trochę śmiesznie się zdarzyło,bo po drodze widzieliśmy Pieskową Skałę :)Bawiliśmy się świetnie,ale tym razem byliśmy w hotelu dla właścicieli z psami(w jakiejś wsi koło Krakowa) Tylko, gdy szliśmy zwiedzać Wawel to zostawiliśmy go w hotelu. Wakacje 2008- Sarbinowo Byliśmy całą rodziną nad morzem! Fistaszek tak biegał i ganiał, każdą fale, że hej! Oczywiście niedawno też wyjeżdżalkiśmy,ale już kładę dzieci spać. A i mój podpis, nie, nie jestem wariatką to eymyśliła moja córa!


 
 
    ~Paulina Figlarz 04:22 | 15-09-2008   Odpowiedz
 

Świetny reportaż o wakacjach z pasją.Ja również nie rozstaje się z moim psem.Nie lubię rozstań.


 
 
    ~Paulina Figlarz 04:18 | 15-09-2008   Odpowiedz
 

Świetny reportaż o wakacjach z pasją.Ja również nie rozstaje się z moim psem.Nie lubię rozstań.


 
 
    ~I LOVE DALMATIAN 05:10 | 13-09-2008   Odpowiedz
 

BARDZO BYM CHCIALA ZEBY ZOSTAL ZORGANIZOWANY ZJAZD WLASCICIELI DALMATYNCZYKOW JESTEM MILOSNICZKA PSIACZKOW TEJ RASY JAK WIDAC W PODPISIE


 
 
         ~Paulina Figlarz 04:20 | 15-09-2008   Odpowiedz
 

Cześć ja również jestem miłośnikiem Dalmatyńczyków.Jestem za zorganizowaniem zjazdu.


 
 
              ~ I LOVE DALMATIAN 02:56 | 13-02-2010   Odpowiedz
 

CZEŚĆ.


 
 
    ~Biglusia 02:52 | 12-08-2008   Odpowiedz
 

Dobrze że można poczytać;]:]=]


 
 
    ~Muz@ 12:32 | 31-07-2008   Odpowiedz
 

:-) SUPERRRRRRRRRRRRrrrrrrr....... News..... POZDRAWIAM :-) :P :D xD


 
 
    ~Akita905 01:41 | 29-07-2008   Odpowiedz
 

Te i ostatnie wakacje spędziłam z Devrajem - jedne w górach, drógie nad morzem. Nie powiem, że było łatwo. Trzeba 60 kg. zapakować do bagażnika i zawieść na drugi koniec Polski. Potem nabawił się urazu do auta ;) Trzeba go było podstępem ha!ha! Stresu się najadł. Ale idzie nam coraz lepiej, często przemierzamy ogromne ilości kilometrów, m in. pod kątem wystawowym.


 
 
    ~Anka_96;-) 02:12 | 07-07-2008   Odpowiedz
 

Ja z psiakiem na wakacje wyjeżdżam zawsze. Właściciele dużych psów nie mają pojęcia, ż w wielu hotelach przyjmują z dużymi rasami! Kilka lat temu w Unieściu widziałam kogoś z flat coated retrieverem. Jak nie wiemy co zrobić można pojechać z psem nad jezioro. Np. we Wronowie jest bardzo czyste, a psiak może wyszaleć się do woli. Jeden punkt ujemny dla jeziora we Wronowie-jest ono na terenie niezabudowanym. Psa może ponieść pasja łowiecka i instynkt, no i... ucdieknie hen daleko! Warto dużo w wakacje spędzać z psem czasu. Fakt, co niektórzy zostają w domu, bo nie wiedzą co robić z psem. Najlepszy sposób na nudę to jakaś daleka wyprawa za miasto. Z psem (jeśli lubimy obozy) możemy pojechać na obóz lub biwak. Nowe zapachy i miejsca, nowe psy i ludzie to raj dla psów! Dla ich właścicieli też, bo mogą nawiązać nowe kontakty. Jak pies lubi norować, można się wybrać na zjazd norowców. "Nory" są organizowane w lesie, pies wchodzi i wypędza lisa. Tylko szkoda tych zwierzaków. Wakacje z Pasją są dobre i godne nagrody, bo właściciel wypoczywa ze swoją "Pasją". Wakacje Bez Pasji nie są ciekawe. Właściciel tęskni za psem, a pies za właścicielem.


 
 
    Malinka_21 05:57 | 15-06-2008   Odpowiedz
 

Tak, tak... często jest tak, że właściciele psów (zwłaszcza tych dużych ras) zostają na wakacje w domu, gdyż nie mają co zrobić ze swoim pupilem. Jest jednak rozwiązanie - pojechać na obóz, na którym i właściciel i pies będzie się świetnie bawił. Dla zwierzaków będzie to duża atrakcja. Nowe miejsce, nowe wyzwania... a dla posiadaczy tych kochanych czworonogów?? Wypoczynek i świetne rozwiązanie swoich problemów z wakacjami. Przy okazji niektórzy właściciele psów może poznają swojego psiaka bliżej?? Kto wie... Jest jednak pewne to, że taki wyjazd to bardzo dobry pomysł na urlop.


 
 
    Amica 02:05 | 15-06-2008   Odpowiedz
 

Oo.. tak! Jak my wyjeżdżamy na wakacje to czemu pies miałby z nami nie wyjechać? Moim zdaniem kupując/przyjmując psa akceptujemy to że ten pies powinien byc cząstką naszego życia i podróżować razem z nami chociażby na koniec świata.! Planujemy wyjazd na obóz? Wybierzmy taki by też nasz pupil mógł się nacieszyć wakacjami! Może psiak też chciałby poznać inne okolice niż ciągle te same ścieżki spacerowe? By to zrozumieć, trzeba sobie wyobrazić jak to by było gdybyśmy MY bywali ciągle tylko w tym samym ogródku,tym samym domu i gdybyśmy ciągle chodzili tymi samymi ścieżkami nie poznając reszty świata...


 
 
    ~Amica 02:02 | 15-06-2008   Odpowiedz
 

Oo.. tak! Jak my wyjeżdżamy na wakacje to czemu pies miałby z nami nie wyjechać? Moim zdaniem kupując/przyjmując psa akceptujemy to że ten pies powinien byc cząstką naszego życia i podróżować razem z nami chociażby na koniec świata.! Planujemy wyjazd na obóz? Wybierzmy taki by też nasz pupil mógł się nacieszyć wakacjami! Może psiak też chciałby poznać inne okolice niż ciągle te same ścieżki spacerowe? By to zrozumieć, trzeba sobie wyobrazić jak to by było gdybyśmy MY bywali ciągle tylko w tym samym ogródku,tym samym domu i gdybyśmy ciągle chodzili tymi samymi ścieżkami nie poznając reszty świata...


 
 
    ~Milutka 10:56 | 14-06-2008   Odpowiedz
 

Ja zrobiłam bym zjazd westów,byłby konkurs na najlepsze przebranie za diabełka,uszyte na drótach obroże ozdobne i dużo innych.No napszyklad wychawtowane obrazy.No i wiele wile innych rzeczy związanych z tymi posami


 
 
    Pusia26 01:36 | 14-06-2008   Odpowiedz
 

Uważam, że w każdym ośrodku powinno się pozwalać przyjezdżać ze swoim zwierzakiem. Ja gdy wyjeżdzam na wakacje tęsknię za swoim zwierzakiem ogromnie. Zastanawiam się co teraz robi. I właściciele np.hotely powinni to zrozumieć . Napewno sami też mają swoich pupili. Myślę że w przyszłości w każdym miejscu wypoczynkowym nie będzie takich zakazów i będziemy mogli jeżdzić tam ze swoimi ulubieńcami .


 
 
    Vanessa18 07:16 | 13-06-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem pies ma właściciela i powinien zawsze być ze swoim panem. Rozłąka jest bardzo bolesna dla psiego serduszka. Każdy z nas powinien zadać sobie pytanie czy kocham swojego psa? Czy zrobię dla niego wszystko?”. Zloty i obozy są wspaniałym rozwiązaniem. Możemy spędzić czas ze swoim pupilkiem i uniknąć przykrych sytuacji. Gdy zostawimy psa np. z przyjacielem nigdy, nie jesteśmy pewni czy ma dobra opiekę. Opiekunowie tymczasowi nie darzą obcego psa tak jak swojego, a pies jest niepewny i nie ma zaufania.


 
 
    ~delayla 09:33 | 12-06-2008   Odpowiedz
 

niektórym ludziom się wydaje, ze pies to zabawka, maszyna, ktorą można w każdej chwili wyrzucic i że ona nic nie czuje. że nie ma psiego nieba, że psy tylko zabijają i gryzą ludzi(którzy na pokaz sa wspaniałomyślni, a w rzeczywistosci nie kochają psa) i są stworzone na zgubę ludzkosci. niektorzy wogóle nie przyznają się do takich opinii. wstyd im tego co myślą, nie potrafią spojrzeć na świat oczami bezbronnego psiaka, który potrzebuje jedynie odrobinę miłości dobrego, odważnego człowieka, który będzie umiał przeciwstawić się innym pogladom, potrzebują maleńkiego skrawka świata, aby mogły pomoc w niewidoczny sposób. uważam, że kto naprawdę kocha psa nie będzie narażał go na nieprzyjemnosci, choćby wynikłe z takiej sytuacji: człowiek chce wypocząć, wyjechać gdzieś, ale ma psa i nie chce go ze sobą wozić (z poświęcenia). jest zły. pies, choć w domu, odczuwa napięta atmosferę i również nie jest szczęśliwy. uważam, że w każdym mieście powinny być organizowane spotkania, pikniki ludzi z psami, rozmowy... szczere. ale czy to w domu, czy na wyjeździe, nawet niekorzystnym dla psiaka, jak jest kochany, jest szczesliwy


 
 
    zaneta 02:57 | 12-06-2008   Odpowiedz
 

Nasze psy uwielbiają jeździć samochodem i wcale nie potrzebują wtedy zajęcia. Cała podróż przesypiają. A jeździły już bardzo daleko, nawet za granicę :-). Dlatego jeśli tylko jest możliwość to je zabieramy. A obozy, albo zloty to super sprawa. Można być z psem na co dzień i można obserwować jak pies zawiera znajomości. To bardzo fajne doświadczenia dla psiaka i dla nas.


 
 
    PParyskaXX 07:49 | 11-06-2008   Odpowiedz
 

moim zdaniem pies to najlepszy przyjaciel człowieka jaki może się wymarzyć, mamy go zawsze u swojego boku wszystkie chwile przezywa z nami i nigdy nas nie opuszca. Jest nam wdzięczny za naszą czułą i troskliwą opiekę, dlatego uważam, że naszego pupila powinniśmy zabierać na wakacje niech on cieszy się światem razem z nami i niech go ponaje. Zabierajmy nasze pupile na wakacje!!!


 
 
    ~Pazurek85 08:22 | 09-06-2008   Odpowiedz
 

My jeździmy nad morze, do Jastarni na camping, psy tam mogą bez smyczy biegać po plaży i pływać w morzu! Ex jest przywiązany przy przyczepie, jego ulubioną koleżanką z wakacji jest wielka suczka rasy dogue de bordeaux, biegają tam razem po plaży, bawią się i pływają. Camping leży na brzegu Zatoki Puckiej, z drugiej strony mamy las i Morze Bałtyckie, w którym psy mogą sobie pływać i nikt nas z tąd nie wygania:) A o zachodzie słońca cwał na koniach po plaży, super tam jest...!!!


 
 
    sara.pies 10:28 | 08-06-2008   Odpowiedz
 

Obozy z psami to super pomysł! Jednak, jeśli są daleko nie ma sensu jeździć tam z psami, chyba, że regularnie będą postoje. Pies nie ma czym zająć się w samochodzie, bo nie ma miejsca...


 
 
    buba1110 06:13 | 07-06-2008   Odpowiedz
 

Psom też należą się wakacje a zwłaszcza tym z miasta! Najczęściej spędzają całe dni same w domu dopiero po powrocie pana z pracy mogą liczyć na spacer i odrobinę pieszczot.W wakacje choćby krótki wyjazd gdzieś w okolice jakiegoś jeziora i lasu jest wielką przyjemnością.Pan bawi się z panem w aportowanie,biegają razem.A potem gdy pies znów siedzi sam w domu ma przynajmniej o czym śnić i marzyć o kolejnych wakacjach spędzonych na zabawach z rodziną!


 
 
    ~buba1110 06:11 | 07-06-2008   Odpowiedz
 

Psom też należą się wakacje a zwłaszcza tym z miasta! Najczęściej spędzają całe dni same w domu dopiero po powrocie pana z pracy mogą liczyć na spacer i odrobinę pieszczot.W wakacje choćby krótki wyjazd gdzieś w okolice jakiegoś jeziora i lasu jest wielką przyjemnością.Pan bawi się z panem w aportowanie,biegają razem.A potem gdy pies znów siedzi sam w domu ma przynajmniej o czym śnić i marzyć o kolejnych wakacjach spędzonych na zabawach z rodziną!


 
 
    Nati990 05:57 | 07-06-2008   Odpowiedz
 

Nie cierpie wakacji z jednego powodu: gdy gdzieś wyjeżdżam z moją rodziną to muszę zostawić pieska w domu. A takie zjazdy na pewno ułatwiają życie właścicielom psów. Są ze swoim pupilkiem nie narażając go na niepotrzebny stres związany z rozłąką z panem...


 
 
    ~rottka 12:14 | 06-06-2008   Odpowiedz
 

Jeju. Chciałam coś dopisać od siebie ale ludzie tu się wyrażają niby nowe pokolenia Szekspirów. Poeci, opanujcie się! PS: Dobrze, że chociaż wierszy nie piszecie.


 
 
    psiunia321 10:56 | 06-06-2008   Odpowiedz
 

''prawdziwi miłośnicy psów nie wyobrażają sobię spędzenia urlopu bez swojego pupila,,(przyjaciel pies) Zloty psiarzy fajna sprawa tylko że niektóre psy bawią się z swoimi właścicielami na zlocie, a inne zostają wyrzucone na ulice bo ich właściciel nie był prawdziwym miłośnikiem psów.


 
 
         ~delayla 01:14 | 13-06-2008   Odpowiedz
 

zgadzAM sie z Toba, ale niestety druga czesc wypowiedzi to okrutna prawda


 
 
    ~Wiktoria 09:06 | 06-06-2008   Odpowiedz
 

Wybieram się z moją kochaną sunią nad morze zapowiada się super tydzień,w lipcu Interesujący był wasz temat miesiąca i w każdym razie jestem zaaa.


 
 
    noxi 06:15 | 06-06-2008   Odpowiedz
 

Wyjeżdżając z psem, trzeba brać pod uwagę odległość jaka dzieli naszą miejscowość, nasz mały światek z miejscem gdzie chcemy spędzić ten letni czas. Podróżując chociaż by za granicę, jakże wielu z nas nie zdaje sobie sprawy wybierając dajmy na to samolot jako środek lokomocji, dla nas ludzi, wygodne komfortowe fotele, obsługa, a pod nami w klatce nasz pupil, kilka, kilkanaście godzin. Pierwsza taka podróż dla zwierzęcia to szok, wyrwany z rutyny codziennego życia, wpakowany w klatkę. Zastanówmy się i wybierzmy miejscowość już tak nie odległą. Bo psowi to wszystko jedno czy w kraju, czy poza granicami, ważne, żeby radośnie, zabawnie i z wielką nutką miłości.


 
 
    ~. 01:59 | 05-06-2008   Odpowiedz
 

hehehehe.. smieszne te komantarze piszecie, tak sie staracie jak by byly miliony do wygrania ale widocznie nie macie w domu kosmetyczki czy jakiejs koszulki, a taki podobny przewodnik byl w zeszlym miesiacu w gazecie moj pies jako gratis....


 
 
         buba1110 12:53 | 11-06-2008   Odpowiedz
 

Tych komentarzy nie piszemy dla nagród!


 
 
         psiunia321 10:47 | 06-06-2008   Odpowiedz
 

A może tym osobą nie chodzi o to aby coś wygrać, tylko o to aby wyrazić swoją opinie na temat wakacji z psem. Nie wszyscy są materialistami. Następnym razem chociaż miej odwagę się podpisać


 
 
    sylwus17_90 08:51 | 03-06-2008   Odpowiedz
 

Są przypadki kiedy rzeczywiscie nie mozemy zabrac psa na wakacje razem z soba bo np. czeka nas meczaca dluga podróz samochodem lub samolotem i nie chcemy niepotrzebnie stresowac psa w takich przypadkach najlepiej zostawic swojego pupila z ciezkim sercem u rodziny lub np. w pojawiajacych sie juz coraz czesciej psich hotelach ktore zapewnia opieke psu pod nasza nieobecnosc ;) ale jesli tylko mozemy zabierajmy psy ze soba bo chyba nie ma nic przyjemnieszego jak wspolny odpoczynek ze swoim przyjacielem w miejscu gdzie jest dobrze psu jak i nam gdzie oboje czujemy sie szczesliwi ;) czasem nawet warto poswiecic sie dla naszego przyjaciela i wybrac miejsce odpoczynku gdzies blizej aby tylko moc jechac razem i spedzic ten czas razem na bieganiu upajaju sie słoncem;> pływaniu w morzu lub chodzeniu po górach ;)


 
 
    Aannddrreeww 06:13 | 30-05-2008   Odpowiedz
 

Zgadzam się z przed piszącymi (przedmówcami) , że pies w domku i na wakacjach to super sprawa. Niestety zazwyczaj mamy problem co zrobić z psem, ponieważ nie jesteśmy doinformowani gdzie możemy z nim jechać. Wiele osób nawet nie ma pojęcia, że istnieją takie Hotele dla ludzi i psów, a nie każdy ma dostęp do internetu. Sądzę, że w TV i gazetach (bardziej dostępnych środkach masowego przekazu)powinno sie więcej mówić i pisać o takich miejscach.


 
 
    Justa13 08:09 | 29-05-2008   Odpowiedz
 

Pies w domu to prawdziwy skarb, na wakacjach też tak może być. Zabawa z psem w parku to dla niego prawdziwa uciecha, ale w czasie lata brakuje nam jakiś wrażęń, chcielibyśmy gdzieś pojechać, ale zostaje problem co z psem? Na szczęście istnieją zloty dzięki którym możemy rozwiązać oba problemy naraz, wyjechać gdzieś, świetnie się bawić i nie zostawiać psa. Uważam że takie wyjazdy to dobry pomysł, oby były organizowane jak najdłużej.


 
 
    humor 06:54 | 28-05-2008   Odpowiedz
 

pies w domu jest cudowną rzeczą.Niestety gdy nadchodzą wakację co zrobić z czworonogiem.wiele polskich hoteli nie przyjmuje psów.co ma zrobić właściciel pieska. najlepiej zostawić go u rodziny. najgorzej bdy rodzina mieszka gdzieś daleko a my nie jedziemy w stronę ich miasta/wsi. takie zloty miłośników psów są bardzo potrzebne. wpuszczą cię tam nawet z wilczarzem irlandskim.dobrze że organizatorzy również kochają psy. ludzie któży to organizują ni myślą tylko o właścicielach danej rasy,ale i osobach które kochają tą rasę ale z pewnych powodów nie mogą jej chodować. dobrze że takie spotkania są robione bo karzdy miłosńik danej rasy może dowiedziaę się więcej o pielęgnacj, rzywieniu itp od doświadczonych hodowców.


 
 
    ~Ola 11:06 | 27-05-2008   Odpowiedz
 

Nie wiem jakbym mogła pojechać na wakacje bez moich psów.


 
 
    ~gingermarta22 08:27 | 27-05-2008   Odpowiedz
 

Posiadanie zwierzątka w domu to oczywiście wiele radości, ale również masa obowiązków i czasem ograniczeń. Najbardziej można to odczuć latem, gdy chcemy wyjechać na urlop i nie mamy, co zrobić z naszym psem. Nawet weekendowe wyjazdy czasem mogą być utrudnione, gdyż nadal w niewielu ośrodkach jest możliwość zabierania ze sobą zwierząt. Co w tej sytuacji zrobić? My zawsze z naszą sunią labradorką EFFI planujemy razem wyjazdy urlopowe i zawsze bierzemy pod uwagę właśnie udogodnienia dla psa. Gdyż swoją psinkę traktujemy jako prawowitego członka rodzinny i nie wyobrażamy sobie pozostawiania psa u innych lub w hotelu. Mogę zagwarantować, że gdy towarzyszy nam nasz pupil - wtedy wakacje są najlepszą frajdą dla wszystkich. Jak wskazują specjaliści - aktywny wypoczynek jest najlepszą formą relaksu i daje ładuje nasze baterie. Będąc na wakacjach z psem - mamy 100 % gwarancji, że wakacje będą aktywne :-) Wspólne zabawy, spacery, spędzanie czasu na świeżym powietrzu pozwoli nam w pełni skorzystać z dobroczynnego wypoczynku. W chwili obecnej wiele miejsc wakacyjnych oferuje super warunki na spędzanie wakacji ze zwierzakami. Hotele, pensjonaty, wczasy agroturystyczne zachęcają nas do wizyty oferując specjalne miejsca dla miłośników psów, kotów, koni etc. Oferty takie można znaleźć w biurach turystycznych, internecie i dotyczą kraju jak również zagranicy. Dlatego, nie rozumiem i nie zrozumiem ludzi którzy porzucają w lasach, na drogach swoich pupili lub oddają do psich hoteli. Pamiętajmy, że każde rozstanie jest olbrzymim cierpieniem dla naszego czworonożnego przyjaciela!!!!


 
 
    ~maGGie 06:19 | 27-05-2008   Odpowiedz
 

mnie tez podoba sie pomysl z wakacjami z psem. jednak ja nie zdecydowalabym sie na wakacje z moim psem poniewaz on nie lubi tego typu wakacji co ja...........meczy sie.....i wystarczy mi to co bylo na jednych jakis wakacjach gdzie poprostu pies nigdzie nie chcial chodzic...........


 
 
    ~trawiasta 01:43 | 26-05-2008   Odpowiedz
 

Nie wyobrażam sobie spędzenia wakacji bez mojego psa. Mam wiele pasji i hobby ale największą jest mój Kalif. Owszem, zabranie psa w podróż wymaga wiele przygotowań i trochę kłopotu ale czego się nie robi dla ukochanego członka rodziny? Gdybym miała małe dziecko też bym musiała dobrać dobre miejsce, znaleźć kwaterę w której panowałyby odpowiednie warunki, pojawiłby się problem transportu wózka, łóżeczka turystycznego itp. Przed chwilą przeglądałam strony internetowe dotyczące pomocy psom porzuconym przez właścicieli. Wiele z nich zostało tylko na chwilę pozostawionych, bo... właściciel pojechał na wakacje. I nie wrócił po psa. Nie rozumiem tego, nie potrafię tego pojąć - przecież pies kocha właściciela, czeka na niego, tęskni... A nasze wakacje w tym roku? Jeśli czas i pieniądze pozwolą, wyjedziemy na wieś, gdzie rodzina ma niewielki domek. Psa oczywiście zabieramy ze sobą! Szczepienia ma ważne, więc nie będzie to problemem. Już jeździliśmy pociągami więc wiemy jak się przygotować. Na wieś zabierzemy długą na 8 m. smycz do spacerowania, miski, kocyk i zabawki. Do tego środki przeciw kleszczom i pchłom. To nic, że będziemy musieli jechać dwoma pociągami a potem iść 3.5 km na piechotę. To nic, że trzeba będzie psa sprawdzać czy nie ma kleszczy. Najważniejsze ze weźmiemy go na spacer, na moją ulubioną górkę, że zapalimy ognisko i spędzimy wspaniały czas. Najważniejsze, że będziemy tam razem. We troje - my, jego państwo i on, nasz pies. Nasz przyjaciel. Nasz członek rodziny.


 
 
    ~E D 12:04 | 25-05-2008   Odpowiedz
 

Jak ktos kupuje pieska i jedzie na wakacje to powinien zablac tego psa za sobom a nie no chyba ze nie moze tam zabrac tego psa to wtedy powinien poprocic znajomego albo przyjaciela zeby pszypilnowal tego psa a jak ktos sie nie zgodzi to wtedy ten ktos nie moze jechac na wakavje!!!!!!!A jak moze zabrac psa to go zabiera a nie wyzuca na ulice


 
 
    ~Natka06 09:02 | 25-05-2008   Odpowiedz
 

Człowiek powinien traktować wypoczynek psa dokładnie jak wypoczynek swój. Pies czuje, myśli, oddycha dokładnie jak człowiek. I pies może przyjechać z podróży zmęczony. Pies czasem dostaje natchnienioa dokładnie jak poeta. Musi się wybiegać, wyszaleć oddać swoje emocje. Dokładnie jak pisarz musi wylać wszystko na papier. Dlatego forma wypoczynku dla psa musi byc przemyślana i musi być do decyzja dojrzała


 
 
    ~Natalia13 08:57 | 25-05-2008   Odpowiedz
 

Człowiek kupujący psa powinien liczyć się z tym, że jest taki okres jak wakacje. Wtedy każdy bieże urlop, wyjeżdża. Zapomina o swoim przyjacielu - psie. Dlatego uważam że trzeba bardzo dokładnie przemyśleć kupno psa. Wyjeżdżając na urlop nie można brać psa tylko po to, aby się męczył i aby właściciel wrócił z tego urlopu zawiedziony. Jest wiele miejsc, gdzie można zostawic psa np. hotele dla psów. Popieram pomysł na temat organizowania obozów i zlotów, na które można pojechac z psem.


 
 
    sheltie13 01:06 | 24-05-2008   Odpowiedz
 

Wakacje z psem na zjeździe miłośników rasy to BARDZO dobry pomysł. W gazecie Mój Pies były podane takie zloty kiedy i gdzie. Szkoda że w najnowszym numerze PP nie były podane takie informacje. Jakby był zlot loverów sheltie to bym na pewno pojechała.


 
 
    Ewelka 12:21 | 23-05-2008   Odpowiedz
 

Wakacje z psem - hm... kontrowersyjna sprawa. Budzi wiele "za" i "przeciw". Przede wszystkim, aby wakacje były formą wypoczynku, a nie męczarni, zarówno dla psiaka i dla pana, trzeba je umiejętnie zaplanować, znajdując odpowiedni lokal, w którym, pieskie są mile widziane itd. Wakacje z ukochanym pupilem nie zawsze wyglądają prosto do zorganizowania. A poza tym wiele przeszkód staje nam na drodze np. na plażę z pieskiem WSTĘP WZBRONIONY, więc gdzie zostawimy pieska, kiedy chcemy wyjść na plażę? Poza tym pies przeżywa zmianę otoczenia, nie rozumie, że to urlop, że jesteśmy tu tymczasowo i wkrótce wrócimy do domku... Więc zarówno kiedy jedziemy na wakacje z psiakiem, oraz kiedy piesek zostaje w domu, biedaczek przeżywa stresy. A kiedy decydujemy się zostawić psiaka w domu, to zdarza się, że nie mamy z kim go zostawić... A jeśli jest ktoś taki, to pomimo wszystko pupilek za nami tęskni i źle przeżywa czas spędzony bez kochanych właścicieli. A co gorsza, kiedy "kochani właściciele" nie mają komu zostawić pod opieką swojego Azorka, to najczęściej biedne psisko w czasie podróży na wakacje zostaje wyrzucone z samochodu, przywiązane do drzewa w lesie... Bo nie można było zorganizować wakacji z psem:( Smutne, ale prawdziwe.


 
 
    Jolande 05:28 | 23-05-2008   Odpowiedz
 

Wakacje z psem to świetna zabawa i duża odpowiedzialność. Trzeba pamiętać aby przed wyjazdem sprawdzić czy dany hotel przyjmuje zwierzęta oraz czy nasz pupil może się kąpać w tym kąpielisku. Ważne jest też aby nie zgubić naszego czworonożnego przyjaciela. Jeśli nie możemy zabrać ze sobą pupila, można go zostawić w hotelu dla zwierząt lub pod opieką przyjaciela czy przyjaciółki.


 
 
    zara2007 05:18 | 23-05-2008   Odpowiedz
 

Wakacje z psem to dobry i zły pomysł.Najgorzej jak się jedzie za granice.Ja ze swoją sunią będe jechała na obóz.Niedawno byłam z nią na długim weekendzie w Karpicku nad jeziorem Wolsztyńskim i powiem szczerze że prawie wszyscy(oprócz jednej osoby)którzy zobaczyli mojego psa głąskali go lub bawili się z nim,a po ośrodku pies biegał luzem.Wszystkie psy tam są traktowane przyjaźnie a na sklepach i kawiarniach jest dużo mniej zakazów niż u mnie we Wrocławiu.Suni się tam podobało i nawet na ukończenie 8miesiąca wbiegłą do jeziora,a potem niestety jak to w jej zwyczaju swoimi mokrymi łapami pobrudziła ludzi,którzy co dziwne nie mieli do mnie pretensji a raczej podziękowania.Wiem już że tam w Karpicku przyjmą nas z otwartymi ramionami ale to też dlatego że sam właściciel ośrodka ma psa.


 
 
    paulinapalutka 11:32 | 22-05-2008   Odpowiedz
 

takie obozy są bardzo fajną formą spędzenia wolnego czasu ze swoim pupilem. to powinno być kontynuowane we wszystkich rejonach naszego kraju. odpoczywa i człowiek i pies więc jest to przyjemne dla wszystkich. dodając to że zapoznajemy nowych znajomych o takim samym hobby jak my jest po prostu bosko polecam taką formę spędzania czasu !


 
 
         paulinapalutka 11:38 | 01-06-2008   Odpowiedz
 

Obozy takie jak ten pomagają się zrelaksować i miło spędzić czas ze swoim podopiecznym


 
 
    magdek626 10:31 | 22-05-2008   Odpowiedz
 

Każdy potrzebuje czasem chwili wytchnienia , nawet pies . Czasem zmiana otoczenia może być nowym etapem w życiu psa , lecz czasem może się to odwrócić przeciwko wam . Trzeba dobrze znać swojego psa , żeby zdecydować czy może się z nim pojechać na wakacje . Ja ze swoim psem na wakacjach byłam dopiero raz i uważam , że to był trafny wybór . Moja suczka poznała inne miejsca , innych ludzi i zwierzeta


 
 
    ~Vanessa18 07:23 | 22-05-2008   Odpowiedz
 

Prosze o skometowanie mojego bloga:RUSTY:)


 
 
    humor 04:12 | 22-05-2008   Odpowiedz
 

Wakacje-czas radości. Czy wakacje mogą być szczęśliwe również dla psa?NIE ZAWSZE piaska można zabrać na wakacje,faktale wciąż wielw hoteli nie przyjmuję czworonogów.najłatwie jest zostawić psa w hotelu dla zwierząt ale wiele osób nie ma na to pieniędzy. jak ktoś chce może zostawić psa u przyjaciela,ale dużo ras nie lubi rostać z właścicielem.potem mogą powstać kłopoty ze zdrowiem psa.rozwiązaniem jest jeszcze zostawienie psa pod opieką pasittera.Wiele osób uważa, że to najlepszy pomysł,ale są też osoby które boją się zostawiać psy pod opieką kogoś obcego.Najczęściej właścicielu znajdują hotel w kturym mogą mieszkać z czworonogiem i na wakacje jadą razem.


 
 
    Psiara XX 10:24 | 21-05-2008   Odpowiedz
 

O psa trzeba dbać we wakacje jak o człowieka, bo przeciez jest członkiem rodziny i dobrym przyjacielem. Musimy zadbać by miał dobre warunki takie jak cień i miska z wodą. W zeszłym roku wyjechałam z psem na wakacje. Była to trzydniowa wycieczka. Wszystko było okay dopuki nie nadeszła noc. Mój pies po prostu nie umiał sobie znaleźć miejsca w nowym otoczeniu więc o to też trzeba zadbać :) I chyba nie możemy ominąć jeszcze dwóch ważnych regół. Pod żadnym względem pies nie może załatwiać sie w miejscu publicznym i hałasować, bo to bardzo przeszkadza ludzią, którzy tam biwakują, odpoczywają itd. Zapamiętajcie że pies to wielka odpowiedzialność, a nie kilku dniowa zabawka, która puźniej sie znudzi.


 
 
    psiara777 08:35 | 21-05-2008   Odpowiedz
 

dobrze jest jezeli pies odpocznie ale czy najlepij . pies powinnien byc szczesliwy i to czy pojedzie na wakacje czy zostanie to juz inny problem powinnismy zrobic tak nie jak sami uwazamy za sluszne ale zrobic tak jak dla psa bedzie najlepiej


 
 
    psiara777 08:32 | 21-05-2008   Odpowiedz
 

pies kazdy by chcial aby bylo mu najlepiej ale wjasnie gdzie : hotel(zakaz psow)restauracja(zakaz psow)duzo jest takich miejsc ale jezeli nie bierzesz psa to z kim go zostaic : holelu dla zwierzat?(-nie wiesz czy pso sie spodoba a i tak bedzie za toba tesknic)(+w hotelu moze poznac przyjaciol bawc sie i spogladac na swiat)wiec czy tu? amoze u znajomej osoby (wiue co psu jest ale czy inni maja czas a jak maja to z kim go zostawia jak wyjda np do sklebu z zakazem wprowadzania psow , taka osoba nie zna albo sie na psach albo natym)(tu pies bredzie czul sie lepiej)a jezeli jedziesz z psem no to gdzie po gorach ciaglke z toba chodzc az sie wykonczy czy slonce ma go grzac i ma jeszcze zachorowac, jezioro tu tez psy nie moga plywac i co znowu czekac moim zdaniem pies powinnien zostac w domu a najlepiej w hotelu dla zwierzat


 
 
    Martyna=) 06:07 | 21-05-2008   Odpowiedz
 

Jak co roku, tuż przed wakacjami intensywnie rozmyślam nad tym, jak będę je spędzać wspólnie z moimi dwoma ukochanymi pieskami=) Zawsze jest wiele pomysłów - góry, morze... Jednak z moją ukochaną czeradką nie sposób wyjechać gdzieś daleko, bo są to straszne łobuzy=) A szczególnie Reksik:* Tak więc zostajemy w domku, ale nie jest to wcale czas stracony i nudny!!!! Wymyślam wiele zabaw dla piesków, długie spacery, trening posłuszeństwa, frisbee i agility, wspólna jazda na rowerze, czy rolkach......możliwości jest naprawdę wiele! Czasem spotykamy się z przyjaciółmi i ich psami i udajemy się na wspaniały, interesujący spacerek=) Czytałam w tym artykule o różnych zjazdach miłośników poszczególnych ras psów i bardzo mnie zaciekawił, więc wymyśliłam, że może by zainicjować spotkania właścicieli kundelków lub psiaczków adoptowanych ze schronisk?? Myślę, że to całkiem niezły pomysł=D =) =* No, to koniec mojego komcia - pozdrawiam redakcję PP:) :) :)


 
 
    ~Milutka 05:12 | 21-05-2008   Odpowiedz
 

Rozumiem jak ktoś nie wpuszcza szczeniaków lub psów które wszystko gryzą albo psów agresywnych.


 
 
    mysia7 01:28 | 21-05-2008   Odpowiedz
 

Hmmmm... wakacje z psem?? Na pewno jest to jakaś satysfakcja, że mam psa i musze sie nim opiekować, ale są przecież te złe strony. Przecież gdy chcemy zwiedzić jakiś zabytek nie możemy bo??? Bo mamy ze soba psa ktory nie moze tam wejsc. Wiadomo na wakacje jezdziemy po to zeby wypoczac, pospac a pies ma swoje potrzeby.... Malo co ktory hotel(dla ludzi) przyjmuje psy, wiec lepiej zostawic psa w domu pod opieka sasiada albo zostawic psa w hotelu dla psow. Chociaz nie zaprzeczam ze mozna rowniez milo spedzic czas z psem na wspolnych wakacjach jesli tylko dobrze zorganizujemy czas.


 
 
    ~Ola 12:05 | 20-05-2008   Odpowiedz
 

Ja jadę na wakacje z rodzicami nad morze,jadą z nami nasze 4 psy i kot.


 
 
    sara.pies 08:23 | 20-05-2008   Odpowiedz
 

Pies to pies. Może i spodoba mu sie morze lub góry, ale podróż to dla psiaka wielki stres! Rozumiem, psy to zwierzeta stadne, ale czemu mają cierpieć lecąc na karaiby w samolocie? Na dodatek jako bagaż! Musimy sie dobrze zastanowić, czy naszego psa nie zestresuje jazda samochodem na mazury, do lasu czy w góry. Psy to zywe istoty i nie wolno o tym zapominać! Niektórzy przerzywają rozstanie z psem bardzo mocno, ale pozostawienie go u znajomych może osczędzić psu wiele stresu. Pamiętajmy o tym, że psy będą zestresowane, ale bierzmy pod uwage też zwierzę, np. to, czy lubi znajomych, z którymi chcemy go zostawić? Przed wyjazdem z czworonogiem zastanówmy się chociaż pięć razy


 
 
    dzasti1313@ buziaczek .pl 03:13 | 19-05-2008   Odpowiedz
 

Sama mam dwa psy i niewiem co mam zrobić podczas tych wakacji,ale napewno nie zostawie ich samych bez opieki. Myśle że zabiore je ze sobą albo odam je na ten czas pod opieke zaufanej przyjaciułce.Jeśli pojadom ze mnąto sprawie żeby były szczęślie jak ja.Nigdy ale to nigdy nie zostawjajcie swoich pupili samych w domu bez opieki.Proszę.


 
 
    ~ania2208 03:07 | 19-05-2008   Odpowiedz
 

Wyjazd z psem na wakacje może być dobrym rozwiązaniem albo złym. Dobrym, bo nie musimy szukać psich hotelów ani zostawiać psa znajomym. Po prostu- bierzemy go ze sobą i przy okazji ma trochę rozrywki. A złym, bo jak wiadomo w restauracjach, sklepach, na plażach i właściwie wszędzie jest zakaz psów. Nie możemy wejść swobodnie na plażę! Dodatkowo pies może się trochę męczyć. Będziemy go trzymać ciągle na smyczy i w kagańcu, bo nie wolno spuyszczać psa i pies będzie zmęczony takim wyjazdem. Wielu właścicieli nie sprząta po swoich psach! Nie chce im się albo uważają, że nie ma takiej potrzeby. Ja uważam, że trzeba sprzątać po swoich psach. Ja nie wyjeżdżam ze swoją Miką nigdzie, ponieważ Mika ma chorobę lokomocyjną i gdybym ją tylko spusciła to od razu by gdzieś poleciała i bym jej już nie znalazła. Po prostu lubi uciekać...







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl