reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

    Temat miesiąca
Wakacje na uroczysku


Lato w pełni, wakacje tuż-tuż i jak co roku kłopot, co zrobić z psem. A może tym razem warto pomyśleć o wczasach w gospodarstwie agroturystycznym. Gwarantowane: swoboda, piękne krajobrazy, świeże powietrze i niezobowiązujący wypoczynek. Na takim urlopie zwierzak czułby się równie dobrze jak my...

W ofertach wakacyjnych dostępnych na stronach internetowych czy w anonsach prasowych jest mnóstwo ogłoszeń gospodarstw agroturystycznych oferujących rozmaite atrakcje dla mieszczuchów oraz osób spragnionych kontaktu z naturą i zwierzętami. Wiele z nich zezwala na pobyt psów czy innych domowych czworonogów. Jednak planując wyjazd ze swoim pupilem, trzeba to wcześniej wyraźnie ustalić z gospodarzem.

Wyjeżdżamy na wieś
Dla psa, który całe życie spędził w miejskim gąszczu parkowych uliczek i blokowych labiryntów, doświadczenie wiejskich przestrzeni będzie nie lada gratką. Spotkanie z innymi zwierzakami też może się okazać dużym przeżyciem, dlatego należy się do wyjazdu odpowiednio przygotować. Przede wszystkim należy zabrać smycz, długą mocną linkę, obrożę z adresówką, w której wpiszemy numer naszego telefonu komórkowego, i kaganiec. Ponadto oczywiście posłanie, miski na wodę i karmę, odpowiedni zapas jedzenia (najlepiej suchego, bo nie wszędzie jest możliwość gotowania) i ulubione zabawki pupila. Jeśli zwierzak przyzwyczajony jest do klatki, możemy zostawiać go w niej podczas naszej nieobecności w pokoju.

Zaraz po przyjeździe warto zabrać psa na zwiedzanie okolicy. Trzeba pamiętać, żeby nie puszczać go luzem, gdyż nie znając terenu, sami nie wiemy, gdzie są w gospodarstwie zwierzęta, i trudno przewidzieć, jak pupil na nie zareaguje. Dlatego na pierwszy spacer należy przypiąć mu smycz. Można zabrać też kaganiec, jeśli pies jest dość nieprzewidywalny w kontaktach bezpośrednich z innymi zwierzakami czy ludźmi.

Stali czworonożni mieszkańcy gospodarstwa są przyzwyczajeni do nowych gości, ale pies turysta z pewnością wzbudzi ich ciekawość. Nie można dopuścić do bezpośredniego kontaktu zwierzaków bez możliwości kontroli własnego. Nawet na co dzień grzeczny pies może się przestraszyć i w panice wpadnie między dużo od niego większe konie czy krowy, a wtedy... nieszczęście gotowe.

Pierwsze spotkania
Żeby oswoić psa z obcymi dla niego zwierzakami, prowadźmy go spokojnie po obejściu i pokazujmy inwentarz, mówiąc cichym głosem. Garść smakołyków z pewnością pomoże przełamać strach przed wielkim koniem albo napuszonym indorem. Jeżeli pies wyraźnie się boi, nie można go na siłę ciągnąć w stronę zwierząt, ale spokojnie tłumaczyć i podawać smakołyki. Gdy nasz pupil okaże się wyjątkowym tchórzem, lepiej udać się na spacer po okolicy, gdzie nie ma żadnych "dziwnych" stworów.

Inaczej postępujemy, kiedy mamy do czynienia z bardzo pewnym siebie i nadpobudliwym czworonogiem. Jego też należałoby zapoznać z mieszkańcami gospodarstwa. W sytuacji, gdy wiemy, że pies będzie chciał pogonić wszystko, co się rusza, najlepiej założyć mu kaganiec podczas pierwszego spaceru. Po drodze spokojnym głosem mówmy do niego, kiedy przez moment się zainteresuje obcym zwierzakiem, ale nie napina smyczy, podając smakołyki. Kiedy zaczyna szczekać, odwróćmy jego uwagę zmianą kierunku spaceru i dobrym kąskiem. Jeśli pies jest zbyt zaaferowany nowymi warunkami, trzeba mu dać czas na oswojenie. Następnego dnia prawdopodobnie emocje związane z widokiem dziwnych zwierząt będą już mniejsze i wtedy zapoznanie z nimi będzie mniej stresujące.

Grafik spacerów
Po przyjeździe na miejsce trzeba od razu ustalić z gospodarzami, czy pies może biegać luzem po działce. Jeśli w gospodarstwie są inne zwierzęta, być może właściciele ośrodka wyznaczą godziny, w których pies będzie mógł bezpiecznie poruszać się po obejściu, bo pozostały inwentarz będzie zamknięty.

- Zawsze na początku ustalam z gośćmi godziny, w których ich pupil będzie mógł biegać po całym terenie – mówi Ewa Czarkowska, właścicielka gospodarstwa agroturystycznego Coyoacan w okolicy Kielc. Wówczas wszystkie nasze konie i kozy są zamknięte w stajniach lub na odizolowanych pastwiskach, natomiast psy w swoich kojcach. Nie ma wtedy problemu, że ktoś komuś zrobi krzywdę.

Nie należy się spodziewać, że na agroturystycznych wczasach nasz pupil będzie miał przez cały pobyt nieograniczoną możliwość swobodnego biegania. Wprost przeciwnie, w gospodarstwach, gdzie mieszka wiele zwierząt, to ich bezpieczeństwo i codzienne przyzwyczajenia są na pierwszym miejscu i goście nie powinni mieć o to pretensji.

Odpowiedzialność właściciela
W gospodarstwie państwa Czarkowskich mieszka wiele zwierząt. Są tu konie, kuce, kozy, kury, kot oraz psy, które są największą i najstarszą pasją gospodarzy. Od kilkunastu lat hodują oni syberyjskie husky, a od pięciu lat są też właścicielami nowej w polskiej kynologii rasy – chodskich psów.
W ich gospodarstwie wszystkim zwierzakom należy się taka sama opieka, ściśle ustalone są pory karmienia, wyprowadzania na wybiegi i na pastwiska. Oporządzenie całego stada zajmuje dużo czasu, a i praca w obejściu jest wyczerpująca. Dlatego bardzo ważne jest, żeby goście odwiedzający gospodarstwo ze swoimi czworonogami byli odpowiedzialni za nie i żeby przestrzegali wcześniejszych ustaleń.

- Kiedyś przyjechała do nas rodzina z małym yorkiem. Przed przyjazdem państwo ustalili z nami, że wezmą ze sobą pieska, malutkiego i niekłopotliwego. Oczywiście się zgodziliśmy – wspomina Ewa Czarkowska. – Pierwszego dnia rzeczywiście piesek siedział przez cały czas w pokoju albo u państwa na kolanach. Ale w końcu oswoił się z nowym otoczeniem i powędrował na wycieczkę po obejściu. Kiedy właściciele zorientowali się, że malucha nie ma w pobliżu, on był już na środku wybiegu dla koni, które przyglądały mu się z zaciekawieniem. Sparaliżowany strachem psiak nie wiedział, co ma zrobić. Gdyby nie nasza interwencja, mogłoby dojść do nieszczęścia, bo nasze konie nie są przyzwyczajone do tak małych piesków i najprawdopodobniej stratowałyby go, próbując zachęcić do zabawy.

Nie można dopuszczać do takich sytuacji, żeby pies przebywający w obcym otoczeniu, pełnym nowych zapachów i bodźców, choć na chwilę zniknął z pola widzenia właściciela.

Sielsko anielsko?
Nawet jeśli właściciele obejścia mają ogrodzony wybieg, na którym w danym momencie nie przebywa inne zwierzę, to z pewnością nie zezwolą na to, żeby obcy pies przez cały dzień po nim biegał, bo niby kto miałby go tam pilnować?

- Kilka dni temu dzwonił do mnie pan, który wiedział, że hodujemy husky – opowiada Ewa Czarkowska. – Chciał przyjechać ze swoimi dwoma psami, też husky. Tłumaczył, że jego psy świetnie się u nas wybiegają, bo przecież mamy duży kojec... Nie wiedział, że nie można wprowadzać dorosłych psów do starego zgranego stada.

Środki prewencji
Planując wyjazd na wieś, warto zabrać ze sobą długą linkę. Przyczepimy do niej psa niedaleko domku, w którym zamieszkamy, czy też koło nas, kiedy będziemy grillować w przeznaczonym do tego miejscu. Pies będzie miał odrobinę swobody, będzie czuł naszą bliskość, a my będziemy spokojni, że w chwili nieuwagi nie oddali się zbyt daleko. Jeśli zwierzak jest spokojny i posłuszny, można puścić go luzem, ale o zgodę na to też należałoby spytać gospodarzy. Może się bowiem zdarzyć, że planują oni o tej porze przeprowadzić obok grillowiska zwierzęta na pastwisko lub do stajni. W takiej sytuacji nawet najspokojniejszy pies może poczuć instynkt myśliwski albo pasterski i niepotrzebnie spłoszy zwierzęta.

Inaczej postępujemy, kiedy mamy w planach odwiedzenie okolicznych atrakcji turystycznych. Tam, gdzie można pojechać z psem, zabierzmy go, ale są miejsca, w których czworonogi nie są mile widziane, np. muzea, baseny czy kopalnie. Ponieważ w upalny dzień nie można psa zostawić samego w samochodzie na czas zwiedzania, zdecydujmy się na pozostawienie go w pokoju lub pod opieką gospodarzy.

- Nie ma najmniejszego problemu z przechowaniem u nas psa - zapewnia Ewa Czarkowska. – Oczywiście musimy wcześniej wiedzieć o takich zamiarach, wówczas tak ułożymy sobie codzienne obowiązki, żeby nie kolidowały z opieką nad czworonożnym gościem. Małego domowego pieska zabierzemy do mieszkania, a wtedy nasze psiaki będą miały możliwość wybiegania się na dworze. Mamy również gościnny kojec na podwórzu, w którym też można umieścić większego psa na czas nieobecności jego właścicieli – dodaje właścicielka gospodarstwa agroturystycznego.

Jeżeli pies jest spokojny, można go zostawić w pokoju, ale trzeba być świadomym, że w przypadku wyrządzonych przez niego szkód ponosimy za nie pełną odpowiedzialność, w tym finansową.

- Kiedyś zabraliśmy nasze psiaki na weekend – wspomina Agnieszka Kozioł, właścicielka dwóch beagli. – Psy są dobrze ułożone, choć nieco nadpobudliwe. Dlatego, kiedy wychodziliśmy na kolację, zostawiliśmy je w klatce materiałowej. Po powrocie pokój był nie do poznania. Psy wyszły z klatki, rozerwawszy podłogę, wyjadły wszystkie zapasy, łącznie z mydłem i pastą do zębów, pogryzły kabel od telewizora, a na koniec zrobiły sobie z łóżka toaletę... – żali się zawstydzona Agnieszka. – Dodam jeszcze, że przed zamknięciem psów wyprowadziliśmy je na spacer, a potem dostały wodę do picia i trochę karmy. Nie muszę chyba mówić, ile nas ta ich zabawa kosztowała... Od tamtej pory na wyjazdy zabieramy klatkę metalową – dodaje właścicielka beagli.

Przez łąki i lasy
Na łonie natury każdy czuje się swobodnie i zapomina o miejskim gwarze. Jest to też wspaniałe środowisko dla czworonoga, który w swojej naturze ma zapał do pokonywania dużych przestrzeni. Jednak należy pamiętać, że pies wychowany w mieście może się zagubić na zbyt dużym terenie. Wychodząc z nawet bardzo posłusznym pupilem na rozległe łąki czy do lasu pełnego nowych zapachów, dzikiej zwierzyny i dziwnych dźwięków, najlepiej trzymać go na długiej lince. Nie wiemy bowiem, czy zwierzak się nie przestraszy i nie będzie chciał uciec do tymczasowego domku, który jest już jego azylem, lub odwrotnie, czy widząc ogromne przestrzenie, nie da nogi, a wtedy szukaj wiatru w polu...

- W majowy weekend była u nas dziewczyna z dwoma psami: starszą suczką owczarka niemieckiego i szczeniakiem husky. Pogoda dopisała, więc zamknęliśmy psy na ogrodzonym wybiegu, na który czasem wypuszczamy owce – opowiada Urszula Pasek, właścicielka gospodarstwa agroturystycznego w okolicy Lublina. - Pieski bawiły się wesoło, więc je tam zostawiliśmy. Po godzinie okazało się, że wybieg jest... pusty. Zaczęliśmy sprawdzać... i znaleźliśmy na jednym boku ogrodzenia ogromny podkop, którym psiaki wydostały się do lasu. Aż nieprawdopodobne, żeby w tak krótkim czasie wykopały taką dziurę, a jednak... Poszukiwania zbiegów trwały kilka godzin. Suka wróciła jako pierwsza przed bramę naszego gospodarstwa, natomiast szczeniaka szukaliśmy jeszcze przez godzinę. Znalazł się nad Wisłą na parkingu samochodowym, gdzie wzbudzał powszechny zachwyt, a zarazem troskę. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby ktoś potraktował psiaka jako bezdomnego i przygarnął – wspomina Urszula Pasek. – Całe szczęście, że oba pieski się znalazły, bo w przeciwnym wypadku miałabym straszne wyrzuty sumienia, że pozwoliłam im się bawić na tym wybiegu.

Jak u siebie w domu
Już po kilku dniach urlopu na wsi pies zaczyna traktować nowe miejsce jako swój rewir i swoją własność. Jeśli ma instynkt stróża, biada temu, kto wejdzie na podwórko lub przekroczy magiczną granicę koło domku jego pana. Należy o tym pamiętać i nie dopuścić do tego, by pies, który zaakceptował nowe warunki, gospodarzy, zwierzęta i swobodnie biega po obejściu, nie wpuścił na jego teren nowych gości albo sąsiadki, która przyszła odwiedzić gospodarzy. Trzeba pilnować, żeby pies nie stał się uciążliwy dla innych gości czy osób, których nie zna. Nawet jeśli gospodarze zezwolą na to, by pies biegał luzem w określonych porach, w dobrym tonie jest zapytanie innych wczasowiczów, czy nie przeszkadza im obecność naszego pupila. I zawsze trzeba mieć na niego oko.

Żaneta Żmuda-Kozina



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~Żelkamiłośniczkapsów 12:38 | 05-06-2009   Odpowiedz
 

Dobrze, że jest gdzie przeczytać o wakacjach z psem. Bardzo chce mieć psa, ale moja mama nie jest przekonana co do kwestii wakacji. XD


 
 
    ~psiutka 02:46 | 22-02-2009   Odpowiedz
 

Moja Mona ma na dworze ciepłą budę i przez cały rok biega po ogrodzie.Bardzo to lubi, nawet zimą kładzie się na śniegu.


 
 
    pet lover's 11:23 | 27-08-2008   Odpowiedz
 

Podam teraz co przygotować na podroż z psem:Bagażnik wyściel w połowie miękkim i ciepłym kocem. W połowie znajdź niepotrzebne gazety i wyłóż drugą połowę bagażnika. Na gazety połóż dwie miski z wodą i karmą zrób tak, aby miski się nie przewracały. Jeżeli w ten dzień w który wyruszasz jest gorąco bądź ciepło, oblej psa zimną wodą trochę podetrzyj i dopiero zaprowadź do bagażnika. Psiakowi będzie lepiej a ty przynajmniej będziesz wiedzieć że nie jest mu gorąco. Włóż pieskowi ok. 2 zabawki no i gotowe:)


 
 
    ~Kasia 08:03 | 11-08-2008   Odpowiedz
 

Ja mieszkam na wsi i mój piesek juz zapoznała się z kozami, kurami i innymi zwierzakami:-) Jednak dla ludzi i psów z miasta to geniialny pomysł na wakacje :-)


 
 
    ~Akita905 01:43 | 29-07-2008   Odpowiedz
 

Devraj to co prawda mieszka na wsi. Ale na wakacje też zabieramy go na odludzia. I on to lubi.


 
 
    ~Psiara - Podróżniczka 11:45 | 21-07-2008   Odpowiedz
 

Kiedyś cały czas myślałam że pies znosi podróż podobnie jak ja. Teraz zrozumiałam że pies w podróży często się męczy. Kiedyś zamknęłam się w bagażniku samochodu typu sedan - ciemno, ciasno i mało tlenu. Zaczęłam krzyczec żeby mnie ktoś usłyszał i otworzył bagażnik. Szczęśliwie był tam mój brat ale nie mógł mi otworzyc(nie miał kluczy). Wyszłam wywalając tylne fotele w przód. Nic się nie uszkodziło ale wyszłam z samochodu z miną przestraszonego zwierzęcia. Cały czas sądziłam że tam się pali światełko. Owszem świeci się - kilka sekund. Myślałam też że jest tam przewiew powietrza - jest ale dla mnie było za mało tlenu. Teraz wiem jak czuje się mój piesek gdyby się go tam zamknęło. Nigdy go nie transportowałam w bagażniku tego samochodu i nigdy potem nie transportowałam. Miał psiak szczęście - ja już wiem jak się tam czuje ktokolwiek. I choc nasz pies jeździ vanem, to w dalszą podróż go nie zabiorę. Raz zabrałam go nad morze. Po tych wakacjach psiak był wyczerpany, stwierdziliśmy że to była dla niego męka - długa podróż, choroba lokomocyjna i jego, i moja, ganianina na kempingu (urwał się i uciekł, szczęście że niedaleko), duuużo wody której on wręcz nienawidzi (chyba że w misce), upały i inne wkurzające go psy... Stwierdziłam że zostanie w domu pod opieką jakiejś znajomej osoby którą mój piesek lubi. Kiedy był szczenięciem my pojechaliśmy nad morze - to była nasza pierwsza dłuższa rozłąka. Psiak nie jadł, był agresywny, miał biegunkę i ogólnie stęskniony za panią. Został co prawda pod opieką aż trzech osób(!). Ale za jego najlepszą panią pobiegłby na koniec świata. Teraz wie że gdzieś jedziemy i jest pewny że pani przyjedzie (zazwyczaj dostaje przezent w zeszłym roku były to smakołyki jakich w naszym kraju nie ma) z prezentem dla niego. To takie wynagrodzenie za tą tęsknotę. Pies jest zabierany w podróż ale krótszą, nie wykraczającą za teren naszego województwa. I wtedy wszyscy będą na wakacjach!


 
 
    Ewelka 04:10 | 20-07-2008   Odpowiedz
 

Wakacje spędzone z ukochanym pupilem wymagają wielu przygotować, kosztują nas wiele nerwów i na dodatek nie zawsze udaje się znaleźć odpowiedni lokal, w którym goście z psami będą mile widziani. Na dodatek, nie wszędzie możemy wejść z psem. Dlatego, gdy już wiemy, że spędzimy wakacje z pupilem, musimy przygotować się na pewne ograniczenia, dlatego więc by ich uniknąć, gospodarstwo agroturystyczne to wręcz idealne rozwiązanie:) Łono natury, świeże powietrze, las, jezioro, pola - wymarzone wakacje dla psa jaki dla właściciela:) Oczywiście pies musi mieć zawsze dostęp do swoich zabawek, w pokoju swoje "domowe" legowisko i miski, żeby czuł się jak u siebie. Wieś stwarza mnóstwo atrakcji dla psiaka, gdzie może wybiegać się do woli, pohasać po lesie, a nie po asfaltowych chodnikach. Będzie to na pewno duża zmiana dla psa, i to na lepsze. Jedynym minusem takich wakacji są zwierzęta gospodarskie, na które wiele psów z chęcią by zapolowało, dlatego w pobliżu pastwisk, gdy pies zdradza ochotę, by na nie zapolować, musimy trzymać go na smyczy. Przed kilkoma dniami wróciłam z wakacji w gospodarstwie agroturystycznym, gdzie spędziłam dwa tyg. ze swoim ukochanym goldenem Teo i teraz wiem, że takie wakacje mogę z czystym, sercem polecić każdemu, na pewno będę wspominać je długo. Bo choć golden - psiak myśliwski, to nie miałam z moim żadnych problemów, choć nie zmarnował ani jednej okazji, by popływać w pobliskim jeziorze, gdzie aż roiło się od kaczek, to on wiedział, ze nie wolno mu ich tknąć:) Nie mieliśmy żadnych problemów, pies miał wiele atrakcji i się nie nudził, uważam, ze oboje wypoczęliśmy i jeśli chodzi o mnie, to uważam, ze tak właśnie powinny wyglądać prawdziwe, cudowne wakacje psiaka i jego właściciela, dla żadnego z nich nie powinny być męczarnią. Pozdrawiam


 
 
    zara2007 10:52 | 18-07-2008   Odpowiedz
 

Wakacje na wsi lub w gospodarstwie agroturystycznym to dobry pomysł,ale zależy też dla kogo.Ja osobiście jestem posiadaczką 10miesięcznej suki posokowca hanowerskiego i dla mnie i dla mojej suni wakacje takie są męczarnią ponieważ gdy i de do lasu nie mogę jej puścić,bo co chwila pokazują się sarny i zające,a posokowce według informacji mogą podążać za jednym tropem przez 24godziny,wiec co wtedy gdy puszcze psa pies pobiegnie za zwierzyną,która zniknie mu z oczu zacznie tropić ja go oczywiście nie dogonie pies terenu nie zna a może równie dobrze wpaść w sidła lub we wnyki i co mam robić?Psa szukam już od 2 dni i nic co wtedy? Czekam kolejne dni i tygodnie w nadziei,że ktoś znajdzie psa i zadzwoni bo miał przypięty identyfikator,ale nie od miesiąca nikt nie dzwoni i właśnie w tym czasie wymyślamy najczarniejsze scenariusze co się stało z naszym psem,którego już więcej nie zobaczyliśmy a jak wiadomo ból po stracie psa jest wielki.Opisałam historię,która może się zdarzyć w rzeczywistości,ale nie tylko wtedy kiedy puścimy psa przecież pies może się zerwać ze smyczy,wywinąć z obroży lub szelek albo nawet uciec z domku.Moje wizyty na wsi w lecie i na wiosne są tylko bieganiną za psem na smyczy po lesie co innego jednak w zimie gdy zwierzyny jest mało wtedy sunia jest puszczona i szczęśliwa nie tak jak w lecie dlatego wakacje na wsi lub w gospodarstwie agroturystycznym polecam raczej właścicielom,których pupile mają mniejszyinstynkt łowiecki.


 
 
    Mycha3900 07:53 | 17-07-2008   Odpowiedz
 

Ja byłam z moim psem na wakacjach i w dodatku na Mazurach w campingu gdzie można było być z psami.Wszyscy się czepiali że byliśmy z psen


 
 
    juliss93 04:57 | 17-07-2008   Odpowiedz
 

Ja z moją rodziną i suczką Figą wyjeżdżam na wakacje właśnie na wieś. Spędzanie tam czasu jest bardzo ciekawe, szczególnie z psem. Figa ma mozliwość całodniowego przebywania na dworze, postanowiłam także, że zapoznam ja z innymi pieskami. Niektóre z nich, a zwłaszcza te przebywające na łańcuchu zabieram na przechadzkę razem z nami.Specjalnie do tego celu mam dwie smycze, jedna, długa i skórzana przeznaczona jest dla naszego nowego towarzysza, Figa zaś biega bez smyczy. Myślę , że to bardzo dobry pomysł, bo i mój pies ma zajęcie i spotkanie z psem, i pies podwórzowy ma mozliwość uwolnienia się choć na chwilę z kojca lub łańcucha. A ja mam świadomość, że pokazałam wiejskiemu psiakowi, że życie nie musi być nudne i okrutne.


 
 
    psiara777 03:11 | 15-07-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem wyjazd na wies z psem to idealne miejsce, pies moze tam odpoczac i poznac nowych przyjaciol a przede wszystkim pies nie musi byc na zatrutym powietrzu.W innych miejscach czesto jest zabraninianie psow na np plaze.A my chcemy spedzic czas z naszym pupilem chcemy sami odpoczac oraz chcemy aby mies czul sie dobrze.Ja uwazam ze wyjazd na wies z naszym czworonogiem to swietny pomysl.


 
 
    ricia1194 12:16 | 14-07-2008   Odpowiedz
 

Super sprawa taki wyjazd z pupilem moja Ritka to sznaucerek miniaturka kocham ja bardzo ona bardzo lubi jezdzic samochodem ale w taki upal balabym sie ją zabrac mieszka u mnie juz 3 lata musze ją wkoncu gdzies zabrac na wakacje.A takie miejsce wprost wymarzone dla niej XD pozdrawiam wszystkich ktorzy kochają zwierzaki ;D


 
 
    ~Lila 06:45 | 14-07-2008   Odpowiedz
 

To dobry pomysł ale ja mam collie o imieniu Lassie, ma dwa lata i jeździ ze mną do mojego domku letniskowego.


 
 
    ~$AdUnIa$ 06:42 | 13-07-2008   Odpowiedz
 

wyjazd na wakacje z pieskiem to swietny pomysl:)ja nie moge zabierac Lamci na wakacje jest za duza:((Lamia to sznaucer olbrzym)ale tak bym chciala ja zabrac:)nie lubie jej zostawiac z kims innym:(Lamie to moja naj naj lepsza przyjaciolka:)(wiem ze sie dziwice ze ja sie przyjaznie z pieskiem ale to moja naj naj)ale jak ja bym chciala ja kiedys gdzies zabrac:)


 
 
    paulinapalutka 02:15 | 10-07-2008   Odpowiedz
 

Psy które na codzień mieszkają w mieście mają nie lada gratkę z wakacji na łonie natury. Zapachy zwierzęta... wszystko nowe !!! Miło jest patrzeć na szczęśliwego psa który cieszy się nowością zapachów.


 
 
    paulinapalutka 02:10 | 10-07-2008   Odpowiedz
 

Dobrym pomysłem jest zabranie psa na wakacje. Szczegulnie że nie musimy się z nim rozstawać !!! Taka postawa właścicieli lokalów, hoteli czy właśnie gospodarstw agroturystycznych zmniejsza ryzyko że właściciele porzucą swojego pupila a potem będą tego żałować.


 
 
    Justa13 09:35 | 08-07-2008   Odpowiedz
 

Wakacje na wsi to świetny pomysł, ale nie szyscy zawsze mają czas i pieniądze na takie wyjzdy. Jeśli ktoś chce pojechać to popieram, ale jeśli jest to czasowo niestety nieosiągalne to można sie tez dobrze bawić z psem na miejscu. Pujść z pupilem do parku, pojechać nad jakieś jezioro gdzie nie ma zbyt dużo ludzi. Odpoczywać można wszędzie byle by było przyjemnie nam i psu.


 
 
         paulinapalutka 02:12 | 10-07-2008   Odpowiedz
 

oczywiście nie każdy ma środki finansowe na taki wyjazd ale liczy się bliskość właściciela z psem i to że tak wiele właścicieli takich przedsiębiorstw idzie w ślady tych które zapraszają gości z psami. Ale środki finansowe grają tu bardzo ważnąrolę.


 
 
    Enyyya9 04:37 | 08-07-2008   Odpowiedz
 

Wakacje na wsi to świetny pomysł zarówno dla rodziny jak i dla ich pupila. Mam psa z którym zawsze wyjeżdżam co jakiś czas na wieś żeby się piesek wybiegał bo ile może siedzieć w domu. Każdemu piakowi potrzebny jest wypoczynek tak jak i nam. Zabierając pieska na wieś należy zabrać jego ulubione zabawki jedzonko miski i różne inne akcesoria pies tak jak człowiek potrzebuje się spakować na wakacje ;) Nie wolno zapomnieć o środkach przeciw pchłą oraz kleszczą gdyż piesek jest na nie szczególnie narażony a oprócz przykrych dolegliwości dla psa może także nam zachorować. Także pakujmy siebie i pieska i na agroturystyczne wakacje ruszajcie!!!!!!!!! :)


 
 
         zara2007 10:55 | 18-07-2008   Odpowiedz
 

Dla mnie i dla mojej suczki niestety wyjazd w lecie na wieś jest tylko męczarnią a nie wypoczynkiem


 
 
         Misiulka 05:16 | 08-07-2008   Odpowiedz
 

Zgadzam się, że wakacje w gospodarstwie agroturystycznym są ogromną przygodą i dla psa i dla jego pana.Lecz, jeśli opiekun psiaka wykaże trochę inwencji własnej to wakacje w domu na pewno nie okażą się regularną klapą.Trzeba tylko wysilić troszkę szare komórki. Niektórzy nie wiedzą, jakie cudowne rzeczy można robić z naszymi pupilami. A jest tego wiele np. Wymyśliłam dla swoich psów konkurs na najlepszego psa roku, były konkurencje piękności i grzeczności. Możemy urządzać baaardzo długie spacery, przeciąganie liny,a nawet gra w piłkę nożno-mordkową.W takie zabawy warto pobawić się z naszymi psiakami także podczas wakacji w gospodarstwie agroturystycznym. Polecam Michasia


 
 
    psiara777 01:42 | 08-07-2008   Odpowiedz
 

moim zdaniem wyjazd na wies z pem to idealne miejsce pies moze tam odpoczac i poznac nowych przyjaciol a przede wszystkim pies nie musi byc na ulicach w blokach ani na zatrutym powietrzu


 
 
    ~Anka_96;-) 01:58 | 07-07-2008   Odpowiedz
 

Ja swojego psa na wakacje zabieram zawsze. Ale nawet jak nigdzie nie wyjeżdżamy, wakacje nie muszą być nudne. Można np. szkolić psiaka, bawić się z nim, wychodzić na spacery, przygotowywać do wystaw, i razem uczyć się na Młodego Prezentera. Bo przecież wakacje są od tego, żeby czas był wypełniony, ale również od tego, żeby razem psiakiem poleniuchować na kanapie. Gorąąąąąco polecam kąpiele, ziegi i zabawę w aportowanie piłeczki z psiakiem! :-D


 
 
         ~gucio 08:44 | 07-07-2008   Odpowiedz
 

masz racje :D


 
 
    ~ekowala@op.pl 09:31 | 05-07-2008   Odpowiedz
 

Nawet wtedy, kiedy nie pojedziemy do gospodarstwa agroturystycznego, wakacje nie muszą być jedną wielką klapą. Można organizować spacery z braćmi i siostrami pieska, uczyć go najprostszych komend, uczyć go aportować albo...grać z nim w piłkę. To świetna zabawa.Polecam!


 
 
    ekowala@op.pl 05:27 | 05-07-2008   Odpowiedz
 

Gospodarstwo agroturystyczne-na początku pomyślałam, że to niezbyt dobry pomysł.Mam 2 szczeniaki labradora i mieszańca,które pragną bawić się cały dzień.Po przeczytaniu tematu miesiąca zmieniłam zdanie.Przecież na wsi psy mogą wyszaleć się jeszcze bardziej, a obcowanie z innym zwierzętami da moim pupilom dużo satysfakcji.Nie ukrywając na świeżym powietrzu odpocznę i ja!Można powiedzieć same zalety! Boję się tylko jednego, czy właściciele gospodarstwa będą na tyle tolerancyjni i w pierwszych dniach pozwolą nam się zaaklimatyzować.Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze a i mój Ramdzio straci trochę ciałka. Wszystko postanowione wyjeżdżamy w sierpniu! Pozdrawiam Ela


 
 
    Misiulka 05:17 | 05-07-2008   Odpowiedz
 

Niedawno byłam w schronisku, zobaczyłam tam 8 szczeniaków podrzuconych przez jakiegoś zwyrodnialca.Zapytacie jak to się odnosi do tematu miesiąca. Odnosi się, ponieważ takie psy w wielu przypadkach nie zobaczą łąki, pola, a w szczególności gospodarstwa agroturystycznego.Psiaki nie będą mogły wyhasać się na polanie.Nie zaznają miłości pana. Mam 2 psy i staram się, aby co roku nie siedziały tylko na kanapie.W zeszłym roku byłam z nimi na wsi u znajomych. W tym roku dzięki tematowi miesiąca planuję z moją "ekipą remontowo-budowlaną"- jak nazywa ich sąsiadka to gospodarstwa agroturystycznego. Myślę, że Ramzes i Puszek nie będą się nudzić!


 
 
    magdek626 12:10 | 02-07-2008   Odpowiedz
 

Ja osobiście uważam , że wakacje z pupilem na łonie natury , to strzał w dziesiątkę . Na wsi w gospodarstwie agroturystycznym , odpoczniemy od miejskiego szumu i pracy . Nasz pupil w końcu też potrzebuje wakacji . A jeżeli jedziemy na wakacje z pupilem po raz pierwszy , to trzeba się do tego przygotować , najlepiej jeździć z nim na krótkie wycieczki w miejsca podobne do tego , do którego się wybieramy . Oczywiście kiedy pojedziemy do jakiegoś gospodarstwa agroturystycznego musimy się pierwsze skontaktować z jego wlaścicielem i dowiedzieć się czy nasz piesek będzie tam mile widziany . Przecież nie możemy pojechać w ciemno , a co jezeli na miejscu okaże sie , że do tego hotelu , czy innego miejsca nie wpuszczą naszego pupila ?! Będziemy musieli jeździć godzinami i szukać dogodnego miejsca dla naszego pupilka i dla nas . Wiadomo jednaj , że pies nie lubi siedzieć długo w samochodzie , to oczywiste , nawet psy przyzwyczajone do tego z czasem się znudzą i będą prubować ucieczek . Dlatego więc najlepiej upewnić się gdzie możemy się wybrać z naszą pociechą , a potem wyruszyć w podróż .


 
 
    Aneczka 11:18 | 02-07-2008   Odpowiedz
 

Najlepsze wakacje zawsze są z dala od miejskiego zgiełku. Dopiero wtedy można naprawdę odpocząć - pies oddycha przestrzenią, a my cieszymy się słońcem.


 
 
         ~pięknotka86 10:00 | 28-01-2009   Odpowiedz
 

Ja osobiście potwierdzam,że trzeba psa zabierać ze sobą na wakacje.Tylko jak jedziemy,to okno w samochodzie musi być okno otwarte,by pies nie dostał udaru.A najlepiej nad morze albo w góry,tylko jak jesteśmy w górach,to pies musi być na smyczy,bo ucieknie i co?Czekam na odpowiedz


 
 
    Martyna=) 01:58 | 01-07-2008   Odpowiedz
 

Wakacje na wsi, czy w gospodarstwie agroturystycznym, a co za tym idzie również odpoczynek od miejskiego zgiełku, długie spacery z pupilem, czyste powietrze.... Ach!! O takich wakacjach marzy na pewno niejeden pies i jego zapracowany właściciel!!! Jednak, żeby taki odpoczynek się w pełni udał, musimy mieć dobrze wychowanego psa, który nie będzie szukał byle pretekstu do ucieczki w nieznane (która może zakończyć się tragicznie w obcym miejscu) lub do pogonienia kur, czy kaczek.... Na pewno żadnemu właścicielowi nie będzie do śmiechu, kiedy rozgniewany właściciel ośrodka agroturystycznego, czy wiejskiego obejścia, każe sobie słono zapłacić za upolowany drób....;) Agresywnego psa też nikt nie powita z otwartymi ramionami.... Ale, jeśli nasz pies jest dobrze ułożony i jesteśmy pewni jak on zareaguje w każdej sytuacji, to takie wakacje są wspaniałym pomysłem!!! Miłego, przyjacielskiego i łagodnego czworonoga z pewnością wszyscy polubią;);) I za rok ci sami gospodarze z radością przywitają i nas, i naszego grzecznego pupila=)


 
 
    ~Jagódka 06:30 | 30-06-2008   Odpowiedz
 

Uważam wakacje z psem na wsi lub w gospodarstwie agroturystycznym za naprawdę udany pomysł. Ludzie bardzo lubią wyjeżdzać poza teren miasta i rozkoszować się cudownie świeżem powietrzem bez spalin. Także nasz czworonożny przyjaciel pewnie chce odetchnąć od codziennego zgiełgu i życia w mieście. W poprzednie wakacje byłam z moim owczarkiem niemieckim i rodzicami w gospodarstwie agroturystycznym w Wiśle. Codziennie wędrowaliśmy z pieskiem po górach i cieszyliśmy się przepięknymi widokami. Hektor bardzo lubił te długie spacery. W tym roku także zamierzamy wyjechać z Hektorem na wakacje, tym razem na Mazury. Już nie mogę się doczekać wyjazdu i już pakuję torbę psiaka na wyjazd :) Wezmę jego ulubione zabawki, w tym dysk do rzucania. Może w te wakacje potrenujemy frisbee ? =) Życzę wszystkim udanych wakacji z pupilkami.


 
 
         ~bernolek13 09:18 | 30-06-2008   Odpowiedz
 

Bardzo fajna sprawa dla rodzin z pieskami=D ale dla rodzin z małymi dziećmi też,małe dzieci wiadomo lubią zwięrzęta: konie, psy,kaczki, będą chciały pójść je pogłaskać i wogóle:) Odpoczywanie na łonie natury jest piękne:) łąki, las, rzeka ehh marzy mi się taki wyjazd:)A właściciele agroturystyki z chęcią przyjmą pieska:)Można tam się pobawić w aportowanie, pływać razem z pieskiem i chodzić na dluugie spacery wraz ze swoim czworonożnym przyjacielem:)Naprawde bardzo fajny pomysł taki wyjazd:) POLECAM =D


 
 
    buba1110 08:01 | 28-06-2008   Odpowiedz
 

Wakacje z psem na wsi lub w gospodarstwie agroturystycznym to świetny pomysł!Pies może poznać nowe inne zwierzęta,miejsca i posmakować długich spacerów nad jeziorem czy po lesie. Na taki wyjazd trzeba odpowiednio przygotować siebie i psa.Musimy również pamiętać że nawet na wakacjach jesteśmy odpowiedzialni za naszego pupila i nie możemy pozwolić by zepsuł urlop pozostałym turystom. Gdy będziemy zapoznawać naszego czworonoga z innymi zwierzętami musimy być cierpliwi i ostrożni. Możliwe że ja też wybiorę się z moim psem do gospodarstwa agroturystycznego i jestem pewna że mój pies z miasta zapamięta ten wyjazd mile. Wakacje to czas kiedy psy z miast spędzające całe dni same w domu mogą się wybiegać i pobawić ze zwykle zapracowanym właścicielem. Naszym pupilom też należą się wakacje a gospodarstwa wiejskie i agroturystyczne są dla nich najlepszym miejscem!


 
 
    ~Enchantress 10:49 | 26-06-2008   Odpowiedz
 

Wakacje z psem w gospodarstwie agroturystycznym to wspanialy pomysl. Możliwe, że i my wybierzamy się na wieś, do rodziny. Te leśne i polne dróżki, rzeczki i jeziorka .. ach, nie mogę się doczekać! Wspaniala odskocznia od miejskiego życia. A poza tym będzie to dla nas doskonaly relaks po męczącym (psychicznie i fizycznie)obozie agilitowym. Oczywiście pobyt na wsi to dla nas nie tylko błogie lenistwo. Najprawdopodobniej będziemy ćwiczyć frisbee i posłuszeństwo (przygotowywujemy sie do egzaminu PT)oraz biegać przy rowerze. Od agility sobie chwilowo odpoczniemy. ;-) Jednak każdy właściciel zwierzęcia musi pamiętać o odpowiednim zabezpieczeniu przed kleszczami i pchłami. I oczywiście - pamiętajmy o możliwości przegrzania się zwierzęcia! W upalne letnnie popołudnia zostańmy w domu, nie wybierajmy się na wycieczki, zdrowie jest najważniejsze!


 
 
    ~Natka06 09:03 | 25-06-2008   Odpowiedz
 

Mieszkam na wsi, mam psa Mikiego ;* Zawsze ma miejsce gdzie się wyszaleć. Czasem znika i na długo go nie ma, ale zawsze wróci ;)) Najgorzej jak poleci za jakąś suczką, ale to psia natura... Niekiedy biegnie w zboże i śmiesznie skacze chcąc coś zobaczyć. Je nawet pestki czereśni. Jest bardzo śmieszny ;) Kocham mojego psa i choć czasem mnie denerwuje mam nadzieję, ze jest mu u nas dobrze ;)) Ma dużo swobody i czasem zabieram go na sapcer, także mam nadzieje że ma sprzyjające warunki, niż by żył w bloku lub kamienicy bez źdźbła trawy


 
 
    ~Nati13 08:40 | 25-06-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem wyjeżdzając na wieś pies z miasta powinien mieć odpowiednie zabezpieczenie. Na wsi można spotkać więcej kleszczy itp. Wiadomo pies moze się wybiegać , wyszaleć. Powinno się także uważać na psa, ponieważ może się przestraszyć i w popłochu uciec.


 
 
    ~Pumi 06:49 | 25-06-2008   Odpowiedz
 

Napewno psiak bedzie wspaniale sie czuł i jego właściciel też


 
 
    ~Olusia 08:26 | 23-06-2008   Odpowiedz
 

Wakacyjne wypady uważam za niezły pomysł jeśli pies ma sporo kontaktu z opiekunem (przewodnikiem). Co możemy robić na wsi? Dla sportowców dobrym sposobem na spędzenie aktywnie czasu może być frisbee czy agility. Samemu można złożyć dosyć prosty tor przeszkód. Kilka patyków, wiertarka i pomysł - stacjonata gotowa. Należy pamiętać jedynie o wymiarach przeszkód i bezpieczeństwie psa (żadnych wystających gwoździ). Wielbiciele długich spacerów chętnie spędzą zapewne dużo czasu w lesie, czy nad pobliską rzeczką. Pamiętajmy jednak o tym, aby zabezpieczyć pupila przed pasożytami takimi jak kleszcze czy pchły. Wieczorem możemy wybrać się na przejażdżkę rowerem. Ruchliwemu psu zapewne nie sprawi trudności bieganie przy rowerze. Najprawdopodobniej będzie to dla niego niezła zabawa, towarzysząc swojemu/jej panu/ni. Sprawmy by wspólne wakacje nie stały się dla obu stron udręką. Niewychowany, ciągnący na smyczy pies może przysporzyć innym uczestnikom wyjazdu problemów. Zadbajmy więc także o to, by psiak znał chociaż podstawowe komendy i był posłuszny. Wtedy na pewno wakacje obydwie strony będą mile wspominać. Wyjazdy na wieś uważam za świetny pomysł spędzenia letniego czasu, jeśli i Ty i Twój pies będziecie zadowoleni :)


 
 
    anula;) 03:26 | 23-06-2008   Odpowiedz
 

wakacje...świetny pomysł bo i pies jest z nami< nie tęskni> i my jesteśmy zadowoleni z jego towarzystwa.jest sielanka. Popołudniu wychodzimy na wycieczkę a po powrocie zastajemy pokój w stanie..lekko naruszonym. Wieczorem idziemy wypuścić pieska na zieloną trawkę. Tak, niech nasz Azorek sie wybiega, w domu tak nie ma. Patrzymy jak nasza ukochana psina gania kaczki i inne malutkie zwierzątka. Przecież pies to zwierzę stadne. Odwracamy głowę w kierunku zachodu słońca a kiedy obracamy sie z powrotem Azorka już nie ma. Po dwóch godzinach zapłakani wracamy do domku aby powiedzieć gospodarzom którzy już stoją przed poprzegryzanymi kablami i zdrapanymi tapetami. Nim zdążą coś powiedzieć patrzymy a tu idzie jakiś obcy człowiek z naszym huskim! Cieszymy sie krótko; nasza brudna pociecha słania się po ziemi i prawdopodobnie dostała udaru, więc musimy jak najszybciej jchać do weterynarza. Gospodarze zdają się nas rozumieć jednak stanowczo żądają uiszczenia spłat za szkody. Szukamy portwela, który jak sie potem dowiadujemy stał się ulubioną zabaweczką pupila. Pożyczamy pieniądze i jedziemy do weterynarza. Środek wakacji naszych marzeń!!!!! * Wakacje z psem? Tak ale dopiero po lekturze artykułu , znając predyspozycje naszego psa.


 
 
    Ola90 12:02 | 20-06-2008   Odpowiedz
 

wakacje w gospodarstwach agroturystycznych to niezly pomysl, psy miejskie poczują sie jak wiejskie, ale nie ma to jak mieszkac na wsi, wtedy pies ma całoroczne wakacje, i to jest pies szczesliwy.jednak nie kazdy moze mieszkac na wsi, dlatego takie gospodarstwo dla psa miejskiego jest najlepszym miejscem na spedzenie wakacji, bo pies przecież nie chce wyjeżdżac gdzies do ciepłych krajów, zwiedzać pomniki i spać w najdroższym hotelu.


 
 
    ~privatedo 10:34 | 20-06-2008   Odpowiedz
 

Wakacje, czy tylko my mamy do nich prawo? Co z psem? Niejednokrotnie każdy właściciel psa zadaje sobie takie pytanie. Kto kocha psy wie jak dobrze robią im wakacje na wsi, z dala od ulicy, hałasu. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do takiego wyjazdu, to odpowiedz sam sobie na poniższe pytania: - jak bym się czuł ciągle wychodząc na smyczy, przecież nawet czasem wyłączam komórkę, by mieć swobodę, - jak długo wytrzymam w miejskiej dżungli, przecież kocham spacery w parkach i zieleń górskich łąk, - jak się czułem, gdy rodzice zostawiali mnie pierwszy raz w obcym przedszkolu, - jak bym się czuł, gdybym wiedział, ze jestem przeszkoda na wakacjach, - jak bym się czuł, gdyby moja rodzina pojechała sama na wakacje, - czy kocham mojego psa tak samo jak on mnie…. … masz jeszcze wątpliwości? Ja odpowiadałam sercem, i się nie waham, jedziemy na wakacje – cała paczka, do której psiak tez należy! Zaopatrzymy się w dobra apteczkę, gdyby pies tez z niej musiał skorzystać. Będziemy uważać codziennie na kleszcze, bo tylko ich nie chcemy na wakacjach, będziemy hasać do woli, niech się każdy zadowoli wakacjami!


 
 
    ~Ruth 08:12 | 20-06-2008   Odpowiedz
 

Wakacje z psem to dobry pomysł, ponieważ dopiero w te słoneczne dni można się sobą nawzajem nacieszyc. Towarzystwo psa może czasami wywołac ciekawośc u innych ludzi, więc można poprzez czworonoga pogadac i zaprzyjaźnic się z ciekawskimi przechodnimi. Pies,podczas gdy zapracowany właściciel wypełnia swoje obowiązki pozostaje skazany na samotnośc, a w wakacje będą mogli razem spędzic miłe chwile


 
 
    Lara;) 02:22 | 20-06-2008   Odpowiedz
 

Wakacje na uroczysku. To tu, wielu ludzi ucieka w wolnej chwili. Zostawiając za sobą zgiełk wielkiego miasta. To właśnie powrót w to miejsce dla wielu ludzi to wspomnienia tych beztroskich i pięknych lat z dzieciństwa. Tu czas rządzi się innymi prawami. Tu nie goni się co dnia za pieniędzmi, za budowaniem swojej pozycji w pracy i opinii wśród znajomych tu nie ma tego tzw. „wyścigu szczurów”, który jest obecny na co dzień w wielkim mieście. Wieś to spokojne miejsce, pełne życzliwych i pomocnych ludzi. Otoczone wokół polami, łąkami i lasami. Tu można odpocząć od codzienności i nauczyć się dystansu do pewnych spraw. Wyjazd na wakacje z psem ma wiele plusów i minusów. Zwierze często czuje się nieswojo w obcych miejscach. Mój pies Rusty boi się wchodzić na nieznane mu schody. Trzeba też pamiętać o innych wczasowiczach. Właściciel czworonoga zawsze powinien być gotowy na każdą reakcje pupila. W tym wypadku niezbędny jest kaganiec. Zawsze powinniśmy pamiętać też o tych całkiem małych wczasowiczach. Wystarczy chwila nie uwagi i już ponosimy konsekwencje. Pies musi mieć najczęściej potrzebne szczepienia. Sama wie cos o tym bo mój sąsiad prowadzi agroturystykę.


 
 
    ~Tina_12 10:08 | 18-06-2008   Odpowiedz
 

Wilki są przodkami psów, więc nasze psiaki napewno chciały by się wybrać gdzieś gdzie mogły by się biegać i brudzić się do woli. Oczywiście trzeba zadbać o ich zabezpieczenie. Miasto dla psa to jeden wielki labirynt w którym można się zgubić i potem nie znaleść wyjścia. Psy które są przyzwyczajone do chodzenia bez smyczy jeszcze mają troche swobody, ale te co codziennie muszą chodzić na smyczy nie mają już tak dobże. Jeśli ktoś nie może wyjechać z miasta na wieś to przynajmniej można sobie kupić małą działkę, potem dylko kupić basen (najlepiej wysoki dmuchany). Wtedy pies zakosztuje radości z biegania, a ty z pływania w chłodnej wodzie w upalne dni.


 
 
    ~Patrycja 08:35 | 18-06-2008   Odpowiedz
 

Ja uważam, że wakacje w gospodarstwie agroturystycznym to doskonały pomysł na wypoczynek dla nas jak i dla naszego czworonoga. Nasz pupil może bardziej poznać świat i jego środowisko.Nasz pies Może się wybiegać przy świeżym powietrzu, a my możemy w tym czasie przyjemnie odpocząć.


 
 
    Nati990 05:22 | 18-06-2008   Odpowiedz
 

Dla psów z miasta wybranie się do gospodarstwa agroturystycznego musi być nie lada przeżyciem!!! Nowe zapachy, miejsca do zabaw oraz psot i najważniejsze: wakacje spędzone ze swoją rodziną. Pieski będą miały co robić i poznawać, a pomogą im w tym ciekawskie noski...


 
 
    ~psiara 03:17 | 18-06-2008   Odpowiedz
 

ja uważam że psie wakacje powinny być takie że psy powinny mieć się gdzie się wybiegać powinny codziennie chodzić na dlugie spacery


 
 
    Jolande 01:32 | 18-06-2008   Odpowiedz
 

Wieś to doskonałe miejsce na letni odpoczynek. Ja z moim psem mieszkam na wsi i jest nam dobrze. Wiem że wilki są kuzynami psa, więc Gutek ma duży wybieg w naszym ogrodzie. Inni mogą myśleć że wakacje z psem są nudne. Otóż nie! Jest dużo pomysłów na to, co można robić latem z naszym czworonogiem. Kiedy świeci słońce siadam na trawie z moim pupilkiem. Kiedy jest bardzo ciepło patrze jak Gutek popisuje się przede mną w jeziorze. Dodam jeszcze że bardzo śmiesznie pływa. ;) W naszej wsi jest też dużo psich towarzyszy zabaw. Gutek uwielbiam bawić się z psimi sąsiadkami i sąsiadami. ;) Wakacje z psem to według mnie wspaniałe przeżycie i doskonały wypoczynek.


 
 
    Ewelka 01:05 | 18-06-2008   Odpowiedz
 

Wakacje na wsi to wspaniały sposób na cudowne wakacje zarówna dla psa jak i dla właściciela:) Szczególnie dla typowych mieszczuchów, którzy całe dnie spędzają w pracy, a pies wówczas zamknięty jest w domu i czeka na powrót właścicieli, a na długi spacerek może liczyć jedynie raz w tygodniu, choć nie popieram takiego trybu życia pozbawionego czasu na wspólny spacerek pana i psa, to niestety bardzo często zdarza się, że rodziny, które cały dzień spędzają poza domem, w szkole lub w pracy, zostawiają psiaka na cały dzień. A wakacje są przecież czasem odpoczynku, spokoju i miłego leniuchowania... Ale nie tylko dla ludzi, również pies powinien czerpać wiele radości z tego wspaniałego okresu, jakim są wakacje i wykorzystać go dobrze na wspólne spacery i zabawy, kiedy opiekun ma dużo czasu, by zająć się swoim czworonogiem. Dlatego też wakacje w gospodarstwie agroturystycznym to wspaniałe wyjście, jeśli mamy problem gdzie udać się na tegoroczne wakacje, bo jak każdy właściciel psiaka - przynajmniej raz mógł się o tym przekonać, iż zorganizowanie wakacji z ukochanym psem to nie lada wyzwanie, więc jeśli znajdziemy odpowiedni ośrodek agroturystyczny, którego właściciele zezwalają na wypoczywanie z kochanym zwierzakiem, to jeśli przygotujemy dla naszego psa cała wyprawkę, czyli jego zabawki, miski, karma, no i oczywiście ukochane legowisko, wymyślimy mnóstwo zabaw podczas których pies i my będziemy się dobrze bawić i odpoczywać, to wakacje nalezą do nas... A wokół wiejskie zapachy, świeże powietrze, słońce, las, łąki, pola i spokój... Wymarzone wakacje dla każdego psiaka i jego pana.


 
 
    ~Wielka Psiara Olga 10:14 | 17-06-2008   Odpowiedz
 

Acek ma racje podniecasz sie ze talala


 
 
    ~acek 04:59 | 17-06-2008   Odpowiedz
 

martyna - nie podniecaj się tak tą wygraną oficjalnie, .. co za baba ;/


 
 
    Emilcia 04:07 | 17-06-2008   Odpowiedz
 

Sama doświadczyłam tego że gospodarstwa agroturystyczne to świetny pomysł dla czworonogów. Byłam w Bieszczadach z moim pieskiem Oskarem własnie w takim gospodarstwie. Oskar czuł się tam jak w niebie (pewnie również dlatego, że każdy chciał się nim zająć poniewaz mój piesek podbił serca wszystkich xD). Miał mnóstwo miejsca do biegania, gospodarze nie robili problemów gdy pies był karmiony razem z nami w jadalni. A gdy szłam na jazdę konną, Oskar z wielką radością zawsze mi towarzyszył. Na miejscu był weterynarz więc zawsze mogliśmy liczyć na ewenutalną pomoc. A po za tym gospodarze mieli jeszcze swoje dwa psy więc Oskar mial kumpli. To napewno nie byl nasz ostatni wyjazd z psem. Naprawde takie gospodarstaw to świetny pomysł dla tych którzy nie chcą spędzać wakacji bez swojego pupila.


 
 
    Martyna=) 02:29 | 17-06-2008   Odpowiedz
 

Witam redakcję=* Czy mój e - mail z danymi do wysyłki nagrody doszedł do Was? Proszę o odpowiedź;))


 
 
    sara.pies 01:40 | 17-06-2008   Odpowiedz
 

No, na wieś, niezła myśl. Ale nie wszystkie psy mogą gdzieś jechać. Moga mieć chorobę lokomocyjną, albo boja się otwartych przestrzeni. Co wtedy? Kłopot. Ale jeśli nie jest chory czy bojaźliwy, to zabranie go na wieś to fajny pomysł.


 
 
         Gothy 12:55 | 10-07-2008   Odpowiedz
 

Osobiście bałabym się jechać z moim psem na wieś. Gania za wszystkim co się porusza - prócz ludzi ;) i ciężko byłoby mi ją utrzymać, bo to suczka. Jak na owczarka dość szalona :P Sądzę jednak że jest to dobre dla osób radzących sobie ze swoimi psami w warunkach gdzie kręcą się różne żyjątka.Myśle też że prócz wymienionych rzeczy potrzebnych dla psa przyda się też środek przeciwko pchłom no i kleszczom, bo na wsi i w lasach bez takiego zabezpieczenia psy się czesto męczą.







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl