poniedziałek, 25 września 2017

Twardy orzech, czy miękka poducha?

17 maja 2017 08:30 Zostaw komentarz

Twardy orzech, czy miękka poducha?

Nikt z nas nie rodzi się wyposażony w niezbędne do życia umiejętności. Wiedzę  i doświadczenie zdobywamy przez lata. Z psami jest podobnie. Gdy szczeniaki uczą  się gryźć, swoje możliwości sprawdzają na tym, co akurat mają w zasięgu szczęk.  Na kończynach i uszach matki i rodzeństwa, później na rękach właściciela. Gorzej,  jeśli te próby wymykają się spod kontroli człowieka. 

Twardy orzech, czy miękka poducha?

Twardy orzech, czy miękka poducha?

Wszystkie szczeniaki muszą nauczyć się gryźć. Powinniśmy im to umożliwić, ale kontrolować niszczycielskie zapędy podopiecznych, bo jeśli nie będziemy postępować rozważnie i konsekwentnie, możemy spodziewać się poważnych, a nawet groźnych skutków własnej niefrasobliwości. Młode „gryzonie” dla bezpieczeństwa swojego i otoczenia muszą wiedzieć, co mogą gryźć i żuć. Nie chodzi tu tylko  o zjedzone buty (choć znam dziewczynę, która dzięki szczenięcej aktywności miała pretekst, by sobie kupić nową parę) ani nawet o nieco droższą już wymianę okuć meblowych. Wyobraźcie sobie, jaki przebieg może mieć spotkanie z innym psem lub z człowiekiem, zwłaszcza z dzieckiem, jeśli szczeniak nie nauczy się kontrolować siły swoich szczęk.

Dlaczego gryzie?

Gryzienie odgrywa w życiu psa bardzo ważną rolę. Dzięki niemu poznaje świat  i dostarcza sobie pożywienia. W dodatku gryząc,  po swojemu radzi sobie ze stresem.  Pierwsze kuksańce szczeniak dostaje w czasie socjalizacji pierwotnej, czyli w najwcześniejszym okresie swojego życia, który spędza w towarzystwie rodzeństwa oraz matki karmiącej maluchy. Właśnie wtedy testuje, jak będzie mu wygodniej  i efektywniej ssać sutek, by zdobyć jak najwięcej mleka. W tym celu przygryza go z różną siłą i pod różnym kątem, rozpychając się między braćmi i siostrami. Jeśli ugryzie za mocno, zostaje od razu ofuknięty i ukarany przez matkę. Wydaje ona pisk lub inny podobny dźwięk, nawet warknięcie, po czym zabiera sutek,  a szczeniak odczuwa stres – znika życiodajny napój, podnosi się poziom adrenaliny, coś się dzieje. Po chwili malec dostrzega związek między zbyt mocnym ugryzieniem a zakręceniem „kurka”. I to jest pierwsza lekcja.  Poprzez gryzienie szczeniak nawiązuje kontakt z otoczeniem. Rodzeństwo boksuje się i podgryza wzajemnie, by sprawdzić, jak mocno można złapać za cudzą łapę czy pociągnąć za ucho. Tym razem o granicy, której nie wolno przekroczyć, informują pobratymcy, wydając stosowny dźwięk i przerywając zabawę. Zresztą, tak samo jest u ludzi. Kuksańce między dziećmi nie należą do rzadkości i też służą do wyznaczania granic. Wracając do szczeniaków – właśnie poprzez sygnały pochodzące od matki  i rodzeństwa uczą się one, że jeśli to, co dobre, ma trwać, trzeba ugryźć lżej albo inaczej.

Ciekawość – pierwszy stopień do… żucia

Chęć poznawania otoczenia bardzo mocno motywuje maluchy do gryzienia. Podgryzając łapki i uszka szczeniaki sprawdzają, jak daleko mogą się posunąć w swoich „niszczycielskich” zapędach. Reakcje bywają różne – jedni współtowarzysze zganią warknięciem, inni piśnięciem, a jeszcze inni nawet lekkim ugryzieniem. W podobny sposób dzieci próbują się dowiedzieć, jak głęboko mogą włożyć palec do ucha lub oka taty albo wujka. Swoją drogą jeden z takich dziecięcych testów skończył się moją wizytą na ostrym dyżurze okulistycznym, co było najlepszym dowodem, że granica została przekroczona. Zęby szczeniaka są ostre jak szpilki. Na początku nie czynią większych szkód na ludzkim ciele, warto jednak pamiętać  o tym, że zwierzak bardzo szybko rośnie  i jest coraz silniejszy. Rozwijają się także mięśnie jego szczęk, a ich uścisk z dnia na dzień staje się mocniejszy. Gryzienie, szczególnie w okresie ząbkowania, czyli wymiany zębów mlecznych na stałe, jest szalenie istotne dla odpowiedniego rozwoju wszystkich elementów kufy – kości, ścięgien i innych tkanek miękkich, a później pozwala utrzymać je w „dobrej formie”. Psom bardzo na tym zależy, ponieważ silna kufa pozwala przetrwać w środowisku naturalnym, zdobyć więcej pożywienia, wygrać z konkurencją i pokonać przeciwników. Mimo że dzisiaj psy są przede wszystkim zwierzętami towarzyszącymi, wciąż odczuwają instynktowną potrzebę gryzienia i żucia, która musi zostać zaspokojona.

Pages →  1 2 3 4

Twardy orzech, czy miękka poducha? Reviewed by on . Twardy orzech, czy miękka poducha? Nikt z nas nie rodzi się wyposażony w niezbędne do życia umiejętności. Wiedzę  i doświadczenie zdobywamy przez lata. Z psami Twardy orzech, czy miękka poducha? Nikt z nas nie rodzi się wyposażony w niezbędne do życia umiejętności. Wiedzę  i doświadczenie zdobywamy przez lata. Z psami Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top