Ten pies mógłby stać się swoistym symbolem tego, że niepełnosprawność nie przeszkadza w satysfakcjonującym i pełnym wrażeń życiu. Przeczytajcie historię psa, który nie miał najlepszego startu w życiu, ale dzięki pomocy dobrych ludzi udało mu się wyjść na prostą. Byle do przodu! Nawet na trzech łapach.
O Onyxie zrobiło się głośno, gdy trafił na czołówki gazet, jako przykład wyjątkowego okrucieństwa wobec zwierząt. Jego właściciele próbowali własnoręcznie amputować mu nogę po tym, jak zaledwie roczny pies został potrącony przez samochód. Onyx został znaleziony przywiązany do drewnianego słupa ze zwisającą bezwładnie tylną łapą.
Wyglądała, jakby ktoś próbował ją odciąć nożycami ogrodniczymi. Pies natychmiast trafił na salę operacyjną, ale personel kliniki sądził, że ten sympatyczny miks labradora nie przeżyje zabiegu. Pies był kompletnie odwodniony i miał wysoką gorączkę z powodu rany w nodze. Niestety łapy nie udało się uratować i przeprowadzający operację doktor Daniel Slayton zdecydował się na amputację.
Od tego momentu minęło pięć miesięcy, a lekarz do tego stopnia polubił swojego pacjenta, że postanowił go przygarnąć i zapewnić mu całkiem nowe życie. Onyx bierze udział w fantastycznej rehabilitacji, ucząc się surfingu. Trzy nogi absolutnie nie przeszkadzają mu w cieszeniu się plażowymi rozrywkami, bo według instruktorów ma niesamowite poczucie równowagi.
Zdążył już zapomnieć o przebytym koszmarze, bólu i rozpacza i jest nie do poznania. Biega, skacze, merda ogonem i zachowuje się jak każdy zdrowy i pełnosprawny pies w tym wieku. Rozpoczął już szkolenie by stać się psim terapeutą pomagającym dzieciom bez kończyn.
Oprawca, który próbował odciąć mu nogę został złapany i skazany na rok więzienia.
Szkoda, że nie każdy psiak w potrzebie ma tyle szczęścia co Onyx, ale jego historia uczy, że w żadnej sytuacji nie wolno tracić nadziei na poprawę losu.
Zobaczcie, jak świetnie Onyx radzi sobie podczas lekcji surfowania.
Biedactwo :(( w ciągu 30-tu sekund wymyśliłam ze 20
"pieszczotliwych" określeń dla tego "właściciela"! Onyx miał
bardzo dużo szczęścia, że trafił akurat do tej kliniki i że
znalazł takiego wspaniałego opiekuna! Trzymam za Ciebie kciuki
Onyx i powodzenia życzę!
ludzie chamy. kto to widział żeby próbować odciąć łapę psu nożycami?! własciciel po prostu chciał popastwić się nad psem i moim zdaniem powinien trafić na min. 5 lat. ale dobrze że jego historia dobrze się zakończyła.
Jacy jego byli właściciele byli i pewnie nadal są bezmyślni!!!! Jak można tak krzywdzić zwierzę!! Szkoda że poszli do więzienia na tak krótki okres! No ale przynajmniej Onyx ma się lepiej i znalazł dobry dom. Świetnie mu idą lekcje surfingu:)) Powodzenia w dalszym życiu;)))