środa, 28 czerwca 2017

Co dziecko wiedzieć powinno. Wziąć psa na warsztat.

13 czerwca 2017 08:30 2 komentarzy

EN_01099887_1747

Co dziecko wiedzieć powinno.
Wziąć psa na warsztat.

W życiu niemal każdego rodzica nadchodzi taki dzień, w którym dziecko zadaje mu pytanie: Mamo, tato, kupicie mi pieska? W podjęciu decyzji pomagają placówki oferujące zajęcia edukacyjne, podczas których cała rodzina może sprawdzić, jak „obsługuje się” psa. Jak wyglądają i jakie korzyści przynoszą dzieciom i rodzicom psie warsztaty?

Moja córka Lena chodzi do przedszkola. Nie zniechęcam jej do kontaktów ze zwierzętami, wręcz przeciwnie, korzystam z każdej okazji, aby mogła pobawić się z zaprzyjaźnionym psem. Nierzadko wizyty u znajomych psiarzy kończą się płaczem: „Mamo, ja chcę pieska!”. Dotąd nie uległam łzom i słodkim prośbom córki, bo nie chcę, aby adopcja czy kupno czworonoga były konsekwencją  nieprzemyślanej decyzji podjętej pod wpływem impulsu. Mogłabym w ten sposób skrzywdzić nie tylko zwierzę, ale i całą rodzinę. Lecz jak wytłumaczyć kilkuletniemu dziecku, jakie obowiązki wiążą się z posiadaniem psa? Z jednej strony próbowałam ostudzić zapał małego człowieka i pokazać, że pupil nie jest żywą maskotką, z drugiej chciałam wyjaśnić, że ma on swoje potrzeby – je, robi kupę, choruje, gryzie, gubi sierść i bywa źródłem problemów.
Znajomi psiarze bali się wypożyczyć nam swego podopiecznego „na próbę”, a wizyta w schronisku była wykluczona, bo kilkuletnie dziecko jest za mało odporne psychicznie, by poradzić sobie z widokiem tylu nieszczęść. Potrzebowałam rady kogoś kompetentnego, kogoś, kto prostym językiem – bez straszenia, ale też bez infantylizowania, wyjaśni maluchowi, jak obchodzić się z psem. I wówczas dowiedziałam się o prowadzonych przez weterynarza i pedagog warsztatach, przeznaczonych specjalnie dla dzieci, na których można nie tylko obejrzeć, pogłaskać i przytulić psa, ale również bezpiecznie zajrzeć do jego pyska i ucha, posłuchać bicia serca czy potrzymać na smyczy – słowem, doświadczyć zwierzęcia „na całego”.

O, psia kostka!

W podwarszawskim Międzylesiu, w sąsiedztwie malowniczego lasu, z dala od miejskiego zgiełku, mieści się niewielki gabinet weterynaryjny Uprzejmy Łoś. To tutaj od 2013 roku regularnie odbywają się zajęcia edukacyjne dla dzieci i ich opiekunów. Na warsztaty „Psia kostka”, przeznaczone dla dzieciaków powyżej piątego roku życia, zapisałyśmy się kilka tygodni wcześniej. Zapisy są konieczne, ponieważ zajęcia cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem.
– Wejdźcie, zaraz przyjdzie pan Maciej, weterynarz – zaprasza do środka Anna Budzińska, pomysłodawczyni warsztatów, a prywatnie partnerka Macieja Bekiera. Na krzesełkach, dookoła stołu weterynaryjnego rozsiada się podekscytowana gromadka dzieciaków. Żeby je nieco ośmielić, pani Ania prosi każde z nich o przedstawienie się i zdradzenie, czy mają jakieś zwierzątko. Wśród małych słuchaczy jest siedmioletnia Amelka, córka Anny i Macieja, dumna opiekunka całego stada adoptowanych zwierzaków: sześciu kotów, dwóch jeży afrykańskich, fretki, królika, szynszyla, ale… nie psa!
Towarzyszący maluchom rodzice dodają im otuchy, ale napięcie wkrótce znika, gdy na „scenę” wkracza główny bohater spotkania – siedmioletni mops Czacha. Psiak, niemal tak samo zestresowany jak uczestnicy warsztatów, podczas prelekcji pana Maćka okazuje się jednak wzorowym modelem. Weterynarz w prostych, ale i fachowych słowach objaśnia dzieciakom, które części ciała psa wymagają szczególnej uwagi. Dzieci wiedzą, że zwierzaka trzeba kąpać i wyczesywać, ale nie mają pojęcia o pielęgnacji uszu (zakraplaniu, czyszczeniu z woskowiny i brudu), pyska (kontrolowaniu stanu uzębienia) i pazurów (regularnym przycinaniu). – Kochane dzieci, tylko nie róbcie tego w domu! – pół żartem, pół serio mówi weterynarz, dając rodzicom do zrozumienia, że tego typu czynności pielęgnacyjne powinny należeć do obowiązków osoby dorosłej. – Jaki biedny, on się boi… – zauważają maluchy, patrząc z troską na przejętego Czachę, któremu Maciej czyści fałdę skórną nad nosem. Dzięki temu dostrzegają, że psy tak samo jak dzieci boją się mycia oraz wizyt u lekarza. Być może widok strapionej mopsiej mordki pomoże im zapamiętać, że pies jest równie wrażliwy na ból jak człowiek i że nie wolno go szturchać czy ciągnąć za nogi. Co ciekawe, najmniej sensacji wzbudza wśród najmłodszych mierzenie temperatury „pod ogonem”. Ręce weterynarza wskazują każdy szczegół anatomii psa, oswajając przy tym uczestników ze świadomością, że pies ma zarówno piękne, jak i niepiękne części ciała. Gdy lekcja anatomii dobiega końca, Czacha wraca na swoje legowisko, a na scenę wkraczają (a właściwie wbiegają) kolejne bohaterki: czekoladowa Tosia spokrewniona z labradorem oraz drobna whippetka Mona. Porównując je z korpulentnym, uległym Czachą, dzieciaki zauważają niezwykłą różnorodność psich kształtów i reakcji. Część malców obawia się wielkiej, wylewnej Tosi, natomiast niewielka charcica zdumiewa je filigranową budową i subtelnym zachowaniem. Żeby zapanować nad wrzawą, pani Ania zadaje dzieciom rozmaite pytania, sondując ich wiedzę. Jak często pies powinien wychodzić na spacer? Czym się go karmi? Czy oprócz zabawy konieczna jest tresura i dlaczego? Do czego służy kaganiec? Wiedza dzieci i dorosłych jest na różnym poziomie, więc każdy dowiaduje się czegoś nowego, choć warsztaty nie oferują wiedzy eksperckiej. Wiele emocji wywołuje słuchanie psich serc przez stetoskop. Nawet te maluchy, które na początku bały się dotknąć Tosi czy Mony, szybko pokonują lęk i z ciekawością przytulają zwierzaki, by poczuć ich ciepło i miękką sierść. To daje początek kolejnej serii fascynujących pytań i odpowiedzi. Czy pies ma pępek? Ile szczeniaczków może urodzić psia mama? Dlaczego pies jest cieplejszy od człowieka?

Pages →  1 2 3

Co dziecko wiedzieć powinno. Wziąć psa na warsztat. Reviewed by on . Co dziecko wiedzieć powinno. Wziąć psa na warsztat. W życiu niemal każdego rodzica nadchodzi taki dzień, w którym dziecko zadaje mu pytanie: Mamo, tato, kupicie Co dziecko wiedzieć powinno. Wziąć psa na warsztat. W życiu niemal każdego rodzica nadchodzi taki dzień, w którym dziecko zadaje mu pytanie: Mamo, tato, kupicie Rating: 0

komentarze (2)

  • Hiroya_oshizuko

    W niejednym kraju świata, aby mieć psa trzeba obowiązkowo odbyć kilkugodzinny kurs, na którym omawiane są m.in. potrzeby psycho-fizjologiczne, behawior, pielęgnacja psa. Kurs kończy się egzaminem sprawdzającym wiedzę. W Polsce nie ma takich przepisów. Trochę szkoda bo pewnie mniej zwierząt by cierpiało a osoby, które mają psa dbałyby o niego o wiele bardziej świadomie i zgodniej z „pieskością” zwierzaka. Warsztaty takie jak w Uprzejmym Łosiu są świetną alternatywą dla tych przepisowych kursów. Dzieci uczestniczące w zajęciach mają możliwość zrozumienia, że pies to nie kolejna interaktywna zabawka; że ma swoje potrzeby, może być chory, może się stresować. Wielu dorosłych również dowiaduje się istotnych spraw dotyczących opieki nad stworzeniem, z którym zamierzają przecież przeżyć kilkanaście lat swojego życia. Wszystko w atmosferze dobrej zabawy, która sprzyja przyswajaniu wiedzy z możliwością fizycznego obcowania z psami. To przeżycie, którego żadne z dzieci na pewno nie zapomni. I nawet jeśli okaże się, że z jakiś przyczyn w czasie swojego młodego życia nie będą mogły mieć psa to jestem przekonana, że wyrosną na odpowiedzialnych, świadomych i wrażliwych na krzywdę zwierząt dorosłych, których zwierzęta będą miały istny raj na ziemi, bo w końcu czym skorupka za młodu… Oby więcej takich inicjatyw!

  • Wedlowska

    Wedlowska

    Znaleźć idealnego pupila i jeszcze umieć się znim dobrze obchodzić… To trudne zadanie, ale nie niewykonalne. Nie musimy wszystkiego osiągnąć sami 😉 . Pomoc niosą szkoły i specjaliści przygotowani na każdą okazję. Jeśli w domu są dzieci, tym bardziej przydadzą się niezbędne rady i zalecenia osób, które się na tym znają. Zajęcia przedstawione w artykule udowadniają, że w przyjemny sposób dzieci i dorośli uczą się postępowania ze zwierzakiem. W konatkach międzygatunkowych pomagają niezbędne na zajęciach psy. Wszystko dzieje się w przyjaznej atmosferze sprzyjającej nauce. Czego chcieć więcej? Wystarczy chęć poznania czegoś nowego i wytrwałość w dążeniu do celu. Jeśli wszystko jest na miejscu, to nic nie jest niemożliwe 🙂 .

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top