|
|
| Mija już tyle lat bez Ciebie. | 2012-02-03 09:24:59 |
|
|
 |
 |
 |
| [*]Misiek[*](01.02.12r) | 2012-02-01 10:15:54 |
 |
 |
 |
 |
Dzisiaj odszedł mój piesek Misiek. Bardzo go kochałam,ale zanim sie obejżałam,patrze leży już na dwoże nie oddycha,,O mój Boże".Łzy polały się po twarzy,a tu nagle drugi przyjaciel miłością mnie darzy.Głupiec mógłby tu nie płakać,gdy nie szczęście zacznie latać.Każdy przyjaciela stracić może,taki los człowiek tu nie pomoże.Każdy pies miłością nas obdarzy,nawet kundel taki żwawy.Bo pies to najlepszy przyjaciel człowieka,który na wielką miłość tylko czeka.Stracić przyjaciela,to jak umżeć bez człowieka. Autor:Psimania Wykonanie:Psimania
Autor: Psimania
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
| [*]Misiek[*](01.02.12r) | 2012-02-01 10:09:27 |
 |
 |
 |
 |
Dzisiaj odszedł mój piesek Misiek. Bardzo go kochałam,ale zanim sie obejżałam,patrze leży już na dwoże nie oddycha,,O mój Boże".Łzy polały się po twarzy,a tu nagle drugi przyjaciel miłością mnie darzy.Głupiec mógłby tu nie płakać,gdy nie szczęście zacznie latać.Każdy przyjaciela stracić może,taki los człowiek tu nie pomoże.Każdy pies miłością nas obdarzy,nawet kundel taki żwawy.Bo pies to najlepszy przyjaciel człowieka,który na wielką miłość tylko czeka.Stracić przyjaciela,to jak umżeć bez człowieka. Autor:Psimania Wykonanie:Psimania
Autor: Psimania
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
| Semisiu...jutro juz miesiac bez Ciebie..:(:(:( | 2012-01-25 12:11:31 |
 |
 |
 |
 |
W dniu jutrzejszym mija miesiac odkad mojego psiaka juz nie ma..:(:(:(...Dluga i bolesna historia....Chociaz moj piesek mial dopiero 2,5 roku...jej zycie na ziemi skonczylo sie 26.12.2011r,tzn w drugi dzień Swiat Bozego Narodzenia..Tamten rok skonczyl sie dla mnie tragicznie....a ten rok rozpoczal sie bez mojego ukochanego Skrzacika...:(:(Brakuje jej i to ogromnie....Kazdy kąt w mieszkaniu jest przepelniony ogromna pustka...nie ma z kim na spacer wyjsc...nie ma sie do kogo przytulic...nie ma juz tych codziennych obowiazkow,ktore wypelnialy zbyt duzy nadmiar wolego czasu!!!Semi dostala wylewu...wewnetrznego i zewnetrznego!Wirus zwany parwowiroza zaatakowal jelita!Nie dal jej szans!A miala dopiero 2,5 roku!Zycie jest niesprawiedliwe!I najgorsze sa noce....gdzie brakuje jej jeszcze bardziej....gdzie chcialoby sie jej dotknac,poglaskac,pocalowac w ten czarniutki nosek,i zeby znow spojrzala tymi swoimi brazowymi oczkami,podniosla uszka w nasluchiwaniu moich mysli wypowiadanych glosno...no i zeby pomerdala tym swoim ogonkiem...ona jako jedyna rozumiala kiedy plakalam..przychodzila wtedy..siadala obok mnie i patrzyla z politowaniem tak jak by chciala powiedziec "ja ciebie rozumiem,tylko mowic do ciebie nie umiem"...Mam tylko jeszcze jedna nadzieje i gleboko w to wierze,ze tam za Teczowym Mostem bedzie na mnie czekala...i ze juz zostane z nia na zawsze!!!Kocham Cie Semi...i zawsze kochalam ,choc nie zawsze mialam dla Ciebie czas...a teraz zaluje...bo skad czlowiek mogl wiedziec,ze Twoje zycie bedzie takie krotkie?!Obiecuje,ze jesli dasz mi jeszcze jedna szanse to wypelnie swoje wszystkie obowiazki wobec Ciebie Semisiu tak jak trzeba!!!Kocham Cie i prosze...odezwij sie czasami!!!
Autor: Nika_1984_
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
| Semisiu...jutro juz miesiac bez Ciebie..:(:(:( | 2012-01-25 12:09:05 |
 |
 |
 |
 |
W dniu jutrzejszym mija miesiac odkad mojego psiaka juz nie ma..:(:(:(...Dluga i bolesna historia....Chociaz moj piesek mial dopiero 2,5 roku...jej zycie na ziemi skonczylo sie 26.12.2011r,tzn w drugi dzień Swiat Bozego Narodzenia..Tamten rok skonczyl sie dla mnie tragicznie....a ten rok rozpoczal sie bez mojego ukochanego Skrzacika...:(:(Brakuje jej i to ogromnie....Kazdy kąt w mieszkaniu jest przepelniony ogromna pustka...nie ma z kim na spacer wyjsc...nie ma sie do kogo przytulic...nie ma juz tych codziennych obowiazkow,ktore wypelnialy zbyt duzy nadmiar wolego czasu!!!Semi dostala wylewu...wewnetrznego i zewnetrznego!Wirus zwany parwowiroza zaatakowal jelita!Nie dal jej szans!A miala dopiero 2,5 roku!Zycie jest niesprawiedliwe!I najgorsze sa noce....gdzie brakuje jej jeszcze bardziej....gdzie chcialoby sie jej dotknac,poglaskac,pocalowac w ten czarniutki nosek,i zeby znow spojrzala tymi swoimi brazowymi oczkami,podniosla uszka w nasluchiwaniu moich mysli wypowiadanych glosno...no i zeby pomerdala tym swoim ogonkiem...ona jako jedyna rozumiala kiedy plakalam..przychodzila wtedy..siadala obok mnie i patrzyla z politowaniem tak jak by chciala powiedziec "ja ciebie rozumiem,tylko mowic do ciebie nie umiem"...Mam tylko jeszcze jedna nadzieje i gleboko w to wierze,ze tam za Teczowym Mostem bedzie na mnie czekala...i ze juz zostane z nia na zawsze!!!Kocham Cie Semi...i zawsze kochalam ,choc nie zawsze mialam dla Ciebie czas...a teraz zaluje...bo skad czlowiek mogl wiedziec,ze Twoje zycie bedzie takie krotkie?!Obiecuje,ze jesli dasz mi jeszcze jedna szanse to wypelnie swoje wszystkie obowiazki wobec Ciebie Semisiu tak jak trzeba!!!Kocham Cie i prosze...odezwij sie czasami!!!
Autor: Nika_1984_
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
| Dingo [*] | 2012-01-23 07:58:38 |
|
|
 |
 |
 |
| Żegnaj Szczeniaczku | 2012-01-22 06:04:26 |
|
|
 |
 |
 |
| Ku pamięci mojemu kochanemu Reksowi ♥♥ | 2012-01-20 12:07:41 |
 |
 |
 |
 |
Jak mialam jeden roczek dostalam szczeniaczka mama i dziadek nazwali go Reksio jak ten z bajki bo był też łaciaty ... Spędził ze mna 14 lat był przy mnie każdego dnia ,gdy było mi smutno pocieszał mnie i chciał się ze mną bawić ; w każdy dzień wychodzilam z nim na dwór i wesoło hasał na polach , biegnąc w stronę pola , gdy wbiegał w pszenicę skakał , jak zając ... W domu choć potrafił być niegrzeczny i troche hałaśliwy bo chciał zwrócić moją uwagę by się tylko nim zając i się z nim bawic hehe ... Ale pewnego dnia prawde mówiąc 2 tygodnie przed uśpieniem zaczął piszczeć i niszczyć w domu prawie wszystko ... gdy pojechaliśmy z nim do weterynarza dowiedzieliśmy się ,że mój kochany pies ma raka to był jeden dzień przed tym, w którym musieliśmy Rekiego uśpić , dostałam jakby to powiedzieć jeden dzień a pożegnanie go ... chcialam sprawic by ten dzień był najlepszy w jego życiu ; odwołałam wszystkie spotkania z koleżankami i byłam z nim do końca ... Tego dnia zrozumiałam ,że życie jest za krótkie żeby odkładać wszystko na ostatnią chwilę należy zyć jakby każdy dzień ,chwila ,godzina ,minuta nawet sekunda była naszą ostatnią ... To wszystko wydarzyło się w poniedziałek 16 stycznia 2012 a ostatni raz widziałam go przed zakopaniem na cmentarzu dla zwierząt od tego dnia chodzę do niego by go odwiedzić i zaspokoic swój niepokój w sercu poprostu trudno mi bez niego ...
Autor: Sarka3
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
Następne wpisy »
 |