wtorek, 26 września 2017

Szkolone do zadań specjalnych

10 kwietnia 2017 08:15 Zostaw komentarz
pol1

Psy policyjne

Szkolone do zadań specjalnych

Praca psów policyjnych wzbudza ciekawość. Stąd wielka popularność seriali, w których są one głównymi bohaterami. Cywil, Rex i Alex to owczarki niemieckie znane pokoleniom telewidzów. Tymczasem szkolone do służby czworonogi różnią się od tych pokazywanych na szklanym ekranie. Nie są ani tak okazałe, ani równie wszechstronne. Zdobyły świetne wyszkolenie, stając się specjalistami w konkretnych dziedzinach.

W Zakładzie Kynologii Policyjnej w Sułkowicach przez cały rok trwają kursy dla psów i ich przewodników – policjantów, dla których praca z podopiecznym i troska o niego z chwilą przyjazdu na szkolenie staje się codziennością. Podczas wspólnej służby liczy się odpowiedzialność, partnerstwo i więź między człowiekiem i zwierzęciem. Jej nawiązaniu sprzyja długi okres nauki, która zaczyna się od treningu posłuszeństwa, pokonywania przeszkód i ćwiczeń kondycyjnych, a kończy… To długa historia, którą warto opowiedzieć od początku.

Liczy się zdrowie i charakter

Na szkolnym poligonie zobaczyć można różne psy, wśród których przeważają owczarki niemieckie: wilczaste, czarne, długo- i krótkowłose, raczej niezbyt masywne i nie tak mocno kątowane, jak znane wszystkim psy wystawowe, za to proporcjonalne i poruszające się bez zarzutu. Najmniej jest tych podpalanych, które najczęściej widujemy na ulicach. Czy policja celowo wybiera okazy o innym umaszczeniu?
O kwalifikacji psa do służby nie decyduje wygląd, lecz jego predyspozycje użytkowe. – Niełatwo znaleźć dobry materiał do tresury, bo zwierzęta muszą być w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej – tłumaczy komisarz Artur Walasek. – Szukamy psów z tzw. linii pracujących, które różnią się od egzemplarzy wystawowych (eksterierowych), ale na ogół są zdrowsze. W Polsce, niestety, nie ma ich zbyt wiele. Zwykle współpracujemy z tymi samymi hodowcami, którzy jako pierwsi oceniają szczeniaki i po wstępnej selekcji zatrzymują te, u których widzą pożądane przez nas cechy. Przez kilka miesięcy sami rozwijają umiejętności czworonogów. My kontaktujemy się z nimi tuż przed kursem i po zapoznaniu się z dokumentami dotyczącymi pochodzenia (określonymi w Ustawie o ochronie zwierząt) i stanu zdrowia każdego psa, umawiamy się na tzw. polowe próby charakteru, podczas których sprawdzamy, czy dany osobnik nadaje się do służby. Kwalifikujemy do niej zwierzęta w wieku od roku do dwóch lat, rzadko starsze.
Dobór centralny, bo tak określa się procedurę, której celem jest wybór i zakup czworonogów dla jednostek policji z całej Polski, zwykle odbywa się w Sułkowicach, ponieważ wyniki uzyskane przez psy na obcym terenie są bardziej miarodajne. Na ich podstawie zwierzęta typowane są do jednej, konkretnej specjalności. Próby polowe, którym poddaje się kandydatów na czworonożnych funkcjonariuszy (w zależności od kategorii w jakiej będą szkoleni) obejmują m.in. aportowanie, szukanie przedmiotu z naniesionym zapachem, reakcję na strzał, obronę przewodnika oraz czujność i popęd do samoobrony. Za każdą z nich psy otrzymują określoną liczbę punktów, których suma staje się podstawą do wyceny. Jeden punkt to 50 zł, stąd wartość przyszłych kursantów waha się od 4 do 5 tys. zł. Jeśli nie przekroczy dolnej granicy, psy nie są kwalifikowane do tresury. Podobnie jest, gdy za jeden z elementów uzyskają 0 punktów. Pomyłki zdarzają się rzadko. Czworonogi, które przejdą próby pomyślnie, wracają do hodowli, gdzie czekają na rozpoczęcie swojego kursu.

Spotkanie z przewodnikiem

Dopiero wtedy poznają człowieka, który stanie się ich opiekunem, partnerem i przyjacielem. Co ciekawe, o przydziale decyduje losowanie. Od tej chwili to przewodnik jest odpowiedzialny za psa, a każdy dzień szkoleniowy zaczyna się od niezbędnych czynności: pielęgnacji podopiecznego, sprzątania po nim, karmienia. Później jest jeszcze siedem godzin ćwiczeń w terenie, przeplatanych wykładami z kynologii służbowej, teorii tresury, taktyki i techniki użycia psa. Do tego dochodzą zajęcia z doskonalenia umiejętności posługiwania się bronią palną, technik interwencji oraz pierwszej pomocy. Po pracy zwierzęta odpoczywają w nowoczesnych kojcach, wyposażonych w wygodne, przestronne budy i bieżącą wodę. Na każdym widnieje tabliczka z ich imieniem, numerem służbowym oraz nazwiskiem opiekuna.– Przewodnicy to funkcjonariusze o szczególnych predyspozycjach do pracy ze zwierzętami, którzy mają za sobą co najmniej trzyletnią służbę – wyjaśnia komisarz Walasek. – Na kurs kierują ich jednostki macierzyste. Nietrudno się zorientować, czy rzeczywiście spełniają stawiane przez nas warunki. Muszą naprawdę lubić pracę z psem. Szeregowy policjant kończy służbę i ma czas dla siebie, a o czworonoga trzeba zadbać przed i po pracy. To obowiązek, z którego nie wszyscy zdają sobie sprawę. Wiele osób zgłasza się, bo bycie przewodnikiem oznacza awans, dla innych ważne są pieniądze wypłacane na wyżywienie oraz za opiekę nad psem – kontynuuje. – Zwykle wychodzi to już w czasie kursu. Niektórzy uczestnicy się wykruszają, wówczas jednostka musi przysłać nowego kandydata. W każdej komendzie wojewódzkiej sprawami psów służbowych zajmuje się tzw. koordynator.
– Z Lalą znamy się dwa i pół miesiąca – opowiada starszy posterunkowy Ilona Junde z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, wskazując na niedużą sukę w kamizelce wypornościowej. – Mam jeszcze drugiego psa, owczarka belgijskiego malinois, pracującego na meczach i imprezach masowych. Wybrałam go sama, a tutejsi fachowcy potwierdzili, że nadaje się do służby, więc jesteśmy razem już dwa lata. Natomiast ją poznałam na początku kursu – uśmiecha się, patrząc na podopieczną. – Instruktorzy mają dobre oko, więc trafiłam doskonale. Lala szkoli się do wyszukiwania zapachu zwłok ludzkich na lądzie i w wodzie. Na razie przyzwyczajamy się do siebie. Wspólna praca to wielka przyjemność. Po powrocie do domu, oczywiście, zamieszkamy razem. Wiem, że opinie na ten temat są podzielone. Jedni uważają, że pies po pracy powinien wracać do kojca, bo tam jest mniej zapachów, a poza tym nie jest przecież typowym pupilem i nie powinien być tak traktowany. Ale inni twierdzą, że pod jednym dachem między zwierzakiem i człowiekiem powstaje mocniejsza więź, która nie może się wykształcić podczas szkolenia, które trwa zaledwie kilka miesięcy – podsumowuje partnerka Lali.

Pages →  1 2 3

Szkolone do zadań specjalnych Reviewed by on . [caption id="attachment_1597" align="alignleft" width="270"] Psy policyjne[/caption] Szkolone do zadań specjalnych Praca psów policyjnych wzbudza ciekawość. Stą [caption id="attachment_1597" align="alignleft" width="270"] Psy policyjne[/caption] Szkolone do zadań specjalnych Praca psów policyjnych wzbudza ciekawość. Stą Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top