środa, 22 listopada 2017

Szkolenie psa – konieczność czy fanaberia?

7 listopada 2017 07:20 Zostaw komentarz

Idealne szkolenie psa

Celem pracy z psem jest najpierw nauczenie go, że może zaufać człowiekowi i uznać go za przewodnika, następnie opracowanie systemu komunikacji za pomocą komend, uzyskanie zachowań, na których nam zależy, i w końcu uodpornienie na rozproszenia. To wszystko w miłej atmosferze, sprzyjającej budowaniu relacji. Szkolenie, które wybierzemy, powinno obejmować wszystkie te elementy, a nie tylko jeden z nich – naukę komend. Zwróćmy uwagę, jakie metody są używane w danej szkole, porównajmy je z charakterem i wynikającymi z niego wskazaniami dla naszego psa. Czy instruktor wykaże się elastycznością, gdyby okazało się, że pupil nie robi postępów? Co obejmuje program szkolenia – najlepiej zrobić listę własnych potrzeb i porównać ją z ofertą. Jak duże są grupy
i czy trener będzie w stanie poświęcić czas każdemu psu indywidualnie? Przy grupach powyżej sześciu psów to raczej niemożliwe. Czy zajęcia odbywają się według jakiegoś planu lub scenariusza, który można poznać wcześniej, czy są oparte na improwizacji prowadzącego? Czy program przewiduje przerwy dla psów i opiekunów (żaden zwierzak nie będzie skupiony przez całe zajęcia)? Czy pies chętnie idzie na zajęcia, czy w porze wyjścia chowa się po kątach? Równie ważna jest osobowość prowadzącego. Może być najlepszym treserem, ale jeśli nie ma umiejętności interpersonalnych, nie umie przekazać swojej wiedzy, denerwuje się, gdy zadajemy po raz trzeci to samo pytanie, jest mało komunikatywny czy nietaktowny, warto poszukać kogoś innego.
Po czym poznać, że wybór szkoły był pomyłką? Na pewno po braku postępów u psa. Szkołę należy zmienić również w chwili, gdy zobaczymy, że pies boi się trenera, unika kontaktu, nie chce wejść  na teren, gdzie odbywają się zajęcia albo próbuje z niego uciec, a także gdy zachowanie psa pogarsza się w miarę trwania kursu. Jeśli osoba prowadząca unika odpowiedzi na pytania, nie ma czasu dla uczestników, a w czasie zajęć prowadzi rozmowy towarzyskie lub przez telefon, to znak, że nie jest kompetentna ani specjalnie zaangażowana w postępy podopiecznych. Dodałabym do tej listy również dbałość o bezpieczeństwo, zarówno psów, jak i ich opiekunów. Na pewno w zajęciach grupowych nie powinny uczestniczyć zwierzęta agresywne, które stanowią zagrożenie dla reszty kursantów.

Czy szkolenie psa może mu zaszkodzić

Niestety, dość często zdarza się, że po szkoleniu, grupowym lub indywidualnym, zachowanie psa pogarsza się, a eliminacja jednego problemu sprawia, że powstaje nowy, czasami poważniejszy. Świadczy to albo o wybraniu złej metody, albo braku kompetencji u szkoleniowca. Jeden z klasycznych przykładów to konsekwencje nieumiejętnego zastosowania kolczatki. Pies trafia do szkoleniowca z opiekunem, który skarży się na ciągnięcie na smyczy. Zwierzak jest duży, silny, więc trener zaleca kolczatkę. Po paru tygodniach pies już nie ciągnie na spacerach, ale za to rzuca się na inne psy. To znany mechanizm „akcja – reakcja”, pies widzi na spacerze innego psa i ciągnie w jego stronę, żeby się przywitać, a kolczatka nieprzyjemnie uciska jego szyję. Po kilkunastu takich sytuacjach, pies kojarzy ucisk na szyi z widokiem innego psa i uznaje, że to właśnie ten pies powoduje ból. Jedyne, co w takiej sytuacji może zrobić, to rzucić się na niego, aby go odgonić i uniknąć bólu. Winę za tę sytuację ponosi szkoleniowiec, który nie umiał właściwie pracować z kolczatką. Powinien wybrać inną metodę, jeśli nie wie jak posługiwać się takim narzędziem. Inny przykład to „łamanie psa”. Taki termin stosują trenerzy, którzy nie wiedzą, co zrobić z osobnikiem odmawiającym wykonania komend, twierdzą, że robi to złośliwie lub próbuje „dominować” nad człowiekiem, więc zmuszają go do tego siłą. Pies zazwyczaj nie rozumie, czego się od niego wymaga, albo nie umie wykonać polecenia, a przygniatanie go do ziemi czy inne brutalne zachowania człowieka odnoszą skutek negatywny. Czasami jest to agresja w stosunku do ludzi, czasami wyuczona bezradność i strach, a czasami nawet depresja.
Halter (obroża uzdowa) uważany przez wielu za narzędzie szkolenia pozytywnego, stosowany nieumiejętnie również wywołuje niepożądane skutki. Powoduje mikrouszkodzenia kręgów szyjnych, a informacja, którą pies dostaje za jego pomocą, jest zazwyczaj zupełnie niezrozumiała. Ucisk na pysku nie tylko zapobiega ciągnięciu, ale stanowi korektę na wszystko, co zwierzak robi w momencie napięcia smyczy. W efekcie zostajemy z psem, który walczy z wrogiem na nosie i frustracją domagającą się ujścia.
Jeśli decydujemy się na jakiekolwiek awersyjne narzędzie szkoleniowe, upewnijmy się, że trener wie, jak go użyć i zna mechanizmy stojące za zachowaniem i uczeniem się psów.
Edyta Ossowska

Rodzaje kursów
* PT – podstawowy kurs posłuszeństwa
* PO – kurs obrony
* Tropienie – praca węchowa
* Agility – dla psów aktywnych
* Frisbee – dla psów lubiących aportować
* Coursing – dla chartów i psów z instynktem pogoni
* Obedience – dla psów ekspansywnych
* Rally-o – obedience „mniej dokładne”
* Fit paw – praca na sprzęcie fitness
* Handling – przygotowanie do wystaw

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze 5/2016

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Pages →  1 2 3 4

Szkolenie psa – konieczność czy fanaberia? Reviewed by on . Idealne szkolenie psa Celem pracy z psem jest najpierw nauczenie go, że może zaufać człowiekowi i uznać go za przewodnika, następnie opracowanie systemu komunik Idealne szkolenie psa Celem pracy z psem jest najpierw nauczenie go, że może zaufać człowiekowi i uznać go za przewodnika, następnie opracowanie systemu komunik Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top