piątek, 18 sierpnia 2017

Szkolenie psa – konieczność czy fanaberia?

17 marca 2017 09:20 Zostaw komentarz
szkolenie psa

Nigdy nie jest za późno na szkolenie psa.

Komu jest potrzebne szkolenie psa?

Psu czy człowiekowi? Kiedy zacząć, jak szkolić i ile to kosztuje? Takie pytania zadaje sobie większość właścicieli czworonogów. By na nie odpowiedzieć, trzeba dowiedzieć się więcej o samych metodach szkoleniowych i o tym, w jaki sposób nasz towarzysz przyswaja nowe informacje i umiejętności.

Zacznijmy od rozejrzenia się po europejskim podwórku. Czechy, lipcowy weekend, park w środku miasta, koncert typu open air. Na trawie koce i leżaki z wypoczywającymi ludźmi, między nimi psy, w większości bez smyczy. Nie słychać szczekania, żaden pies nie gryzie innego, sielanka. Austria, restauracja w sporym miasteczku, a w niej właściciele spożywający kolację w towarzystwie psa. Normalne. Pytanie, czy można wprowadzić czworonoga, wywołuje szczere zdziwienie. Włochy, nadmorski kurort, plaża pełna ludzi i biegających bez smyczy psów. Żaden nie skacze po ręcznikach ani nie jest przeganiany przez plażowiczów. Podobnie jest w supermarkecie, gdzie klienci z pupilami nie wywołują zdziwienia czy zgorszenia. Zwierzęta nie ściągają z półek ciastek ani nie wąchają opakowań z wędliną.
Polska, ulica w mieście, duży pies idzie na smyczy, po chwili pojawia się ujadający mały. Właściciel większego zwierzaka prosi o zabranie malucha i słyszy: „On jest mały, nikomu nie zrobi krzywdy” właśnie w tym momencie, gdy malec zatapia zęby w łydce dużego i zmyka. O czymś zapomnieliśmy? A tak, o wszechobecnych znakach „zakaz wprowadzania psów”. Nasza rzeczywistość.
Dlaczego za granicą psy towarzyszą swoim opiekunom w tak wielu aktywnościach, nie będąc jednocześnie  problemem dla innych? To kwestia odpowiedzialności właścicieli. Skoro pupile mają uczestniczyć w życiu publicznym, to ludzie odpowiadają za ich zachowanie. Tak samo jest z dziećmi. Przecież nikt nie wyobraża sobie, żeby jego latorośl przeklinała na ulicy czy bez powodu uderzyła przechodzącą obok osobę. Dlaczego więc tolerujemy niewłaściwe zachowania psów, które także są członkami naszych rodzin? W innych krajach europejskich normą jest udział właścicieli w szkoleniu zwierząt. Część hodowców, sprzedając szczenięta, specjalnym zapisem w umowie obliguje nowych opiekunów do wizyty w psiej szkole, tak samo robią schroniska.
Psy nie rozumieją naszych norm, żyją według swoich zasad. Jeśli mają dzielić z nami życie, musimy nauczyć je, które zachowania są pożądane czy akceptowane, a które nie.

Po co nam pies?

Wieki temu pies towarzysząc człowiekowi, wykonywał wiele różnych zadań. Pomagał w polowaniu i transportowaniu dobytku, zajmował się tępieniem gryzoni, pasieniem i obroną stad… Dziesiątki lub setki lat doboru hodowlanego sprawiły, że pewne cechy i zachowania zostały utrwalone i wzmocnione. W dzisiejszych czasach naturalne instynkty psa są zazwyczaj przeszkodą w bezkonfliktowym życiu z człowiekiem. Kupujemy pupila, kierując się głównie jego wyglądem, ale chętnie „wyłączylibyśmy” szczekanie, gonienie ruszających się obiektów, rozszarpywanie ofiar (buty, zabawki), warczenie na gości i wiele innych zachowań. Pies jako towarzysz, przyjaciel i członek rodziny nie ma żadnego konkretnego zadania. Szkolenie daje nam możliwość spędzenia czasu z pupilem, zacieśnienia więzi, zaspokojenia naturalnych potrzeb psa w akceptowany przez nas sposób, ale również szansę na zdobycie wiedzy o tym, jak on postrzega nasz świat i co zrobić, by mógł wejść z nami do sklepu czy restauracji.

Pages →  1 2 3 4

Szkolenie psa – konieczność czy fanaberia? Reviewed by on . [caption id="attachment_26625" align="alignright" width="300"] Nigdy nie jest za późno na szkolenie psa.[/caption] Komu jest potrzebne szkolenie psa? Psu czy cz [caption id="attachment_26625" align="alignright" width="300"] Nigdy nie jest za późno na szkolenie psa.[/caption] Komu jest potrzebne szkolenie psa? Psu czy cz Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top