reklama

reklama

reklama

reklama

    Wychowanie
Szkolenie: Hop! Do samochodu



1. Jeśli pies kojarzy sobie wyjazdy wyłącznie z czymś przykrym, nie chce nawet podejść do samochodu. Zachęć go do tego smakołykiem, chwal i nagradzaj za każdy krok.


2. Teraz połóż smakowity kąsek na progu lub podłodze samochodu. To skusi psa do wsunięcia głowy do środka. Dobrze! Dobry pies!- od razu okaż mu swoje zadowolenie.


3. Następne smakołyki wrzuć do auta na siedzenie. Ulegając pokusie, pies zagląda głębiej do środka. Gdy tylko postawi chociaż jedną łapę, zareaguj wielkim entuzjazmem.


4. "Ojej!... Gdzie ja wchodzę...?!" Pies przypomniał sobie o swoich uprzedzeniach i wycofuje się. Nie okazuj niechęci i nie ciągnij za smycz. Zawołaj go spokojnie i zacznij od początku.


5. Wrzucaj smakołyki na siedzenie coraz dalej. Pies, wiedząc, że jeśli zechce, w każdej chwili może wyjść- zacznie wskakiwać po nie bez oporu. Bardzo dobrze! Dobry pies!


6. Teraz zachęć go, żeby przez chwilę posiedział spokojnie w środku. Mów do niego odprężonym tonem, podrap za uszami, chwal za opanowanie. Początkowo drzwi auta pozostają otwarte.


7. W kolejnych etapach stopniowo: zamknij drzwi, potem włącz silnik i podjedź kawałek. Następnie możesz zacząć krótkie treningowe przejażdżki w miłe dla psa miejsca.


8. Tego samojeda nie kuszą smakołyki. Właścicielka próbuje go przekonać, nachyla się nad psem, popycha lekko, przyciąga smyczą. To wszystko jednak dodatkowo go zniechęca.


9. Tak jest dużo lepiej. Wołany radosnym tonem z wnętrza samochodu, pies zagląda tam ciekawie. Pasażerka chwali go, unikając "władczego" pochylania się. Samojed, nie czując nad sobą presji, decyduje się wsiąść.


10. Większość psów chętnie chwyta rzucony patyk, piłkę. Podczas zabawy wrzuć więc ulubioną psią zabawkę do auta. Możesz to poprzedzić wybranym hasłem, np. " Hop!" (lub "Do samochodu" albo "Wsiadaj"). Dobre pieski!


Niekiedy pies nie lubi podróży z powodu choroby lokomocyjnej (nie zawsze wymiotuje, czasem tylko obficie się ślini, ale czuje się tak samo źle). Wtedy wystarczy dać mu odpowiednie leki polecone przez lekarza weterynarii. Dobrze działa też cinnarizinum (na receptę) podane 1,5-2 godziny przed wyjazdem.


Tekst: Katarzyna Kiryczun
Foto: Żaneta Żmuda-Kozina



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    psiara852 11:58 | 19-07-2010   Odpowiedz
 

Mój drugi pies(o pierwszym pisałam komentarz wcześniej) nie jeżdził jeszcze nigdy samochodem. Może i jeżdziła, ale to tylko na operację do i od weterynarza i jak pierwszy raz jechała z nami do domu.


 
 
    psiara852 11:44 | 19-07-2010   Odpowiedz
 

Mój pies ma rzadką chorobę lokomocyjną. Weterynarze polecają ,,aviomarin" gdy tak się dzieje, ponieważ jest on w małych kapsułkach.Objawy to: -ślinienie się, -niepokój, -wymioty itp. 2 godz przed podróżą najlepiej nie karmić psa i -szczególnie jeśli ma powyzsze objawy-dać mu tabletkę,,aviomarinu' ponieważ ona trochę usypia psa.


 
 
    ~Magda 01:08 | 18-07-2010   Odpowiedz
 

Moj piesek sie boi jeżdzenia samochodem i sama nie wiem co zrobic a na dodatek jak jestesmy gdzies z nim na wakacjach piszczy ze che do domu jak go oswoic prosze o porade


 
 
    ~Magda 01:00 | 18-07-2010   Odpowiedz
 

Moj piesek sie boi jeżdzenia samochodem i sama nie wiem co zrobic a na dodatek jak jestesmy gdzies z nim na wakacjach piszczy ze che do domu jak go oswoic prosze o porade


 
 
    ~ 05:04 | 01-05-2010   Odpowiedz
 

MOJ SIE JESZCZE BOI BO MADOPIERO 4 MIESIĄCE


 
 
    ~TaCoKochaPsy 11:34 | 21-03-2010   Odpowiedz
 

Mój pies od razy wsiada do auta, nie trzeba go zachęcać. Pewnie dlatego, że samochód kojarzy mu się z dobrymi rzeczami jak wyprawy do lasu, na szkolenie, do babci... Można by wymieniać. Podczas drogi pies siedzi spokojnie koło moich nóg i śpi. Nie musiałam go tego uczyć, sam załapał;)


 
 
    ~ALA 1121 08:39 | 30-12-2009   Odpowiedz
 

Mój piesek wskakuje od razu jak się powie:"HOP".


 
 
    ~Chester 04:29 | 26-12-2009   Odpowiedz
 

Ja zatosowałam metode tzw ,,krótkiej piłki". Podziałała. Chester bał się jazdy samochodem. Zawsze wskakuje mi na kolana. Pewnego dnia, wybierając się do babci, usiadłam w aucie. Pies był na smyczy. oczuwiscie ciągnął w inną stronę. Ja zaczęłam go wołać (starałam się by nie wyczuł w mym gllosie ani kropli nutki złości). Chester, spojrzał na mnie. JA zaczęłam powoli skracać smycz. Mówiłam ,,chodź, nie bój się" lub ,,Hop" i uderzałam ręka o fotel. Chester rzecz jasna miał opory ale po dłuzszym czasie namowy i skracania. Gdy znalazł się pod samymi drzwiami, lekko go pociagnełam i mówiłam ,,no chodź, hop" z oporami ale wskoczył. Teraz wie, że i tak od tego nie ucieknie. Za każdym razem jak wsiadzie do auta, nagradzam go.


 
 
    ~shibowa 11:05 | 10-11-2009   Odpowiedz
 

Mój Czako lubi auto i podróże . Cały czas wygląda przez okno. Ale jest dopiero 5 miesięcznym szczeniakiem , więc trzeba go podsadzać...


 
 
    ~shibowa 11:05 | 10-11-2009   Odpowiedz
 

Mój Czako lubi auto i podróże . Cały czas wygląda przez okno. Ale jest dopiero 5 miesięcznym szczeniakiem , więc trzeba go podsadzać...


 
 
    ~adzia989 07:39 | 09-11-2009   Odpowiedz
 

Niektore psy nie lubia jazdy samochodem. Więc nie ma sie co czepiac. Ale niektore tak jak moja uwielbiają. Dobre porady. Super


 
 
    Sagolka 11:09 | 27-10-2009   Odpowiedz
 

ka.wa - zgodzę się z tobą XDD


 
 
    ~ka.wa. 07:09 | 24-10-2009   Odpowiedz
 

Bardziej przydałaby się instrukcja, jak psa oduczyć!!!


 
 
    ~PsiaraaA 08:03 | 19-08-2009   Odpowiedz
 

Ja naszczęście nie mam z tym problemu. Szelme trzeba wręcz namawiać, że by chwile poczekała bo np. chce się cos wstawić do samochodu. Ona kocha jazde samochodem.


 
 
    ~fionka 05:48 | 13-08-2009   Odpowiedz
 

dobre porady ale ja tego nie potrzebuje


 
 
    ~Pudel 03:16 | 13-08-2009   Odpowiedz
 

Mój pies zawsze bał się samochodu. Dzięki tej poradzie jeździ z przyjemnością. To dobrze, bo niedługo jadę z psem na wakacje!







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl