|
|
| Aktualności |
Sprężonym powietrzem w oczy
Brytyjscy listonosze dostali wreszcie realną możliwość obrony przed psami. Pracodawca na żądanie każdemu listonoszowi wyda specjalne urządzenie ze sprężonym powietrzem, którym pryska się agresywnemu psu w oczy. Czy to sprawi, że pogryzień listonoszy w Wielkiej Brytanii nie będzie się liczyło w tysiącach rocznie?
W Anglii prawo jest jednoznaczne – pies, który jest na swoim ogrodzonym terenie, jest tam władcą, może biegać po posesji i odstraszać intruzów. Problem pojawia się zawsze, gdy listonosz musi do takiego domostwa doręczyć przesyłkę. Liczba pogryzień rocznie waha się tam od czterech do pięciu tysięcy.
Oczywiście wielokrotnie organizowano dla listonoszy szkolenia, wyposażano ich też w materiały edukacyjne dotyczące obrony przed atakiem psa. Uczono, że człowiek nie powinien patrzeć zwierzęciu w oczy i wycofywać się osłaniając się jednocześnie torbą z listami.
Na żądanie każdy listonosz może już dostać od pracodawcy gaz pieprzowy, który dezorientuje psa. Ponieważ jednak okazuje się on niepraktyczny, stworzono specjalny rozpylacz sprężonego powietrza, który jednocześnie wydaje dźwięki odstraszające czworonoga. Urządzenie doskonale sprawdziło się w praktyce. Dla listonoszy może być to jedyna metoda obrony przed zębami psów, które... po prostu pilnują swojego terenu.
AC
Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
Nikt zalogowany jeszcze nie czytał tego artykułu.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |