wtorek, 26 września 2017

Rozwód, a opieka nad psem

27 kwietnia 2017 12:15 Zostaw komentarz

rozwod01Rozwód, a opieka nad psem

Kiedy dwoje ludzi podejmuje decyzję o rozstaniu, poza kwestiami ewentualnego orzeczenia o winie, podziału majątku czy też rozstrzygnięcia, kto będzie sprawował opiekę nad dziećmi, często muszą się oni zmierzyć z problemem ustalenia opieki nad psem.

Oczywiście najbardziej komfortowa jest sytuacja, gdy małżonkowie, sami dochodzą do porozumienia w tej sprawie. Trudniejsze są te przypadki, w których na skutek zmian warunków życia małżonkowie nie mogą zająć się pupilem. Wtedy nie pozostaje nic innego, jak szukanie dla niego nowego domu. Prawdziwe problemy zaczynają się jednak wtedy, gdy każde z małżonków rości sobie prawo do opieki nad ukochanym czworonogiem. Sytuacja jeszcze się komplikuje, gdy staje się on swego rodzaju „kartą przetargową” w sporze pomiędzy małżonkami, bądź też w grę wchodzi zwykła złośliwość jednej ze stron sporu. Jakby tego było mało, już na wstępie trzeba wyraźnie zaznaczyć, że polskie prawo w żaden sposób nie reguluje kwestii opieki nad wspólnym zwierzęciem po rozwodzie.
Na gruncie polskiego prawa obowiązuje zasada, że z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje małżeńska wspólność ustawowa (majątek wspólny). Obejmuje ona przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania, zarówno przez oboje, jak i jednego z małżonków. Co do zasady, do wspólnego majątku małżonków nie wchodzą np. przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej. Małżonkowie mogą jednak zrezygnować z małżeńskiej wspólności ustawowej i przyjąć inny sposób regulacji swoich stosunków majątkowych, na przykład ustanowić rozdzielność majątkową.

Pies majątkiem wspólnym

Celem powyższego, niezwykle uproszczonego wprowadzenia do tematyki majątku wspólnego jest wyjaśnienie, że nie w każdej sytuacji pies – nawet jeśli małżonkowie uważają go za „wspólnego/swojego” – musi być przedmiotem długotrwałego sporu przed sądem. Sporu takiego nie będzie, jeśli został nabyty przez jednego z małżonków przed ślubem albo małżonkowie ustanowili rozdzielność majątkową. Jeżeli jednak pupil został kupiony (także: wzięty ze schroniska, domu tymczasowego itp.) po zawarciu małżeństwa, stanowi majątek wspólny obojga małżonków. Faktu tego nie zmienia bynajmniej to, że zakupu czworonoga dokonał tylko jeden z małżonków np. żona, która figuruje jako nabywca w umowie kupna-sprzedaży szczeniaka. W skład majątku wspólnego wchodzą bowiem zarówno przedmioty majątkowe nabyte przez oboje małżonków, jak również nabyte tylko przez jednego z nich.
Jak już wspomniałem na wstępie, obowiązujące w Polsce przepisy nie regulują wprost kwestii opieki nad zwierzętami po rozwodzie ich właścicieli. Należy zatem zwrócić uwagę na fakt, że w polskim prawie pies jest traktowany jako rzecz lub jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie będąca rzeczą. W rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego pies jest rzeczą. Z kolei Ustawa o ochronie zwierząt stanowi, że zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą, zaś człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Za chwilę jednak ustawodawca dodaje, że w sprawach nieuregulowanych w Ustawie o ochronie zwierząt, do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy. Mamy tu więc do czynienia z dwojakim traktowaniem zwierząt.

Sporny element

Na tle powyższego powstaje pytanie, jak do sprawy rozwodowej, w której przedmiotem sporu jest pies, odniesie się sąd? Wspomniany już brak regulacji w tym zakresie powoduje, że sądy z oczywistych względów mogą opierać swoje rozstrzygnięcia wyłącznie na przepisach Kodeksu cywilnego, traktując psa jak rzecz, bądź uwzględniać, że jest on istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia, zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt. To drugie rozwiązanie wydaje się być znacznie bardziej przyjazne, choć w sensie prawnym mniej uzasadnione. Bezwzględne kategoryzowanie psa jako rzeczy, w sytuacji gdy właściciele traktują go jak członka rodziny i najlepszego przyjaciela, zaś sam psiak kocha ich całym swym psim sercem, nie wydaje się zbyt racjonalne.
Jeżeli sąd potraktuje psa jako rzecz, zastosowanie w danej sprawie znajdą przepisy o podziale majątku. Z chwilą ustania wspólności majątkowej po rozwodzie powstaje kwestia podziału majątku wspólnego obojga małżonków. Podział ten może nastąpić na podstawie zgodnej umowy zawartej przed notariuszem lub orzeczenia sądu. Orzeczenia takie mogą zapaść w trakcie postępowania rozwodowego lub w odrębnym postępowaniu o podział majątku. Jeśli natomiast sąd uwzględniłby zapisy Ustawy o ochronie zwierząt oraz związek emocjonalny człowieka i psa, w mojej ocenie nie byłoby błędem posiłkowanie się przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, dotyczącymi opieki nad małoletnimi dziećmi małżonków. Nie bez znaczenia byłoby w tym wypadku także przywiązanie psa do dzieci rozwodzącej się pary. Trzeba bowiem pamiętać, że wiele rodzin kupuje czworonoga przede wszystkim z uwagi na prośby/presję dzieci.
Niezależnie od drogi orzekania, którą obierze dany sąd, małżonkowie niepotrafiący dojść do porozumienia i chcący koniecznie postawić „na swoim” muszą liczyć się z długotrwałym i kosztownym procesem, koniecznością powołania świadków, a nawet korzystania z usług biegłych.
Cezary Szczepaniak

Rozwód, a opieka nad psem Reviewed by on . Rozwód, a opieka nad psem Kiedy dwoje ludzi podejmuje decyzję o rozstaniu, poza kwestiami ewentualnego orzeczenia o winie, podziału majątku czy też rozstrzygnię Rozwód, a opieka nad psem Kiedy dwoje ludzi podejmuje decyzję o rozstaniu, poza kwestiami ewentualnego orzeczenia o winie, podziału majątku czy też rozstrzygnię Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top