Ta strona używa COOKIE. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

  Aby dowiedzieć się więcej na temat ciasteczek, zapraszamy na stronę WszystkoOCiasteczkach.pl

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

    Zdrowie
Rak


Nowotwór to nieprawidłowy lub patologiczny rozrost tkanek...

Wraz z rozwojem nauk medycznych przedłuża się życie naszych psich przyjaciół i polepszają sposoby ich leczenia. Ale coraz częściej też weterynarze napotykają nowotwory - łagodne i złośliwe. Niektóre formy raka są oczywiste: do lekarza idzie się ze względu na "guz"; inne, rozwijające się bardziej skrycie, są trudniejsze do wykrycia i zdiagnozowania.

RAK CZY NOWOTWÓR

Przede wszystkim nie należy mylić nowotworu z rakiem.
Nowotwór to nieprawidłowy lub patologiczny rozrost tkanek. Może mieć formę łagodną lub złośliwą. Nowotwór łagodny (nie rakowaty) rozwija się miejscowo i nie atakuje całego organizmu. Bywa uciążliwy ze względu na umiejscowienie, wydzieliny lub dużą wielkość.
Nowotwór złośliwy (zwany guzem rakowym) rozwija się często szybciej niż łagodny. Ma tendencję do miejscowego atakowania pobliskich tkanek, a z czasem innych organów. Komórki rakowe zagnieżdżają się w nich, przeniesione z krwią lub limfą, tworząc przerzuty.

NAJBARDZIEJ ZAGROŻONE ORGANY

Najczęściej atakowane są sutki (ponad połowa przypadków) i układ rozrodczy suk, w następnej kolejności skóra i narządy zmysłów, potem tkanki łączne (tzn. tkanka podskórna, podśluzowa, powięzi i okostna), jama ustna, układ krwionośno-limfatyczny, narządy płciowe samców, kości kończyn, górny układ trawienny (przełyk), a dopiero potem inne narządy.

NAJBARDZIEJ ZAGROŻONE PSY

Psy w wieku do trzech lat rzadziej miewają nowotwory złośliwe niż łagodne. Powyżej siedmiu lat tendencje te się odwracają.
W połowie przypadków nowotworami zagrożone są osobniki w wieku od sześciu do dziesięciu lat, w jednej trzeciej przypadków - starsze, mające od jedenastu do piętnastu lat.
Suki chorują dwukrotnie częściej niż psy, czego przyczyną są nowotwory sutków. Samce bywają najczęściej dotknięte złośliwymi nowotworami jamy ustnej, przewodu pokarmowego i skóry.
Najczęściej chorują tzw. mieszańce, a tuż za nimi pudle i owczarki niemieckie, potem boksery, jamniki, spaniele bretońskie, setery, yorkshire terriery i foksteriery. Dane te rozkładają się różnie, zależnie od strefy geograficznej, w której zwierzęta żyją (na jednym kontynencie pewne typy i umiejscowienia nowotworów spotyka się rzadziej, na innym częściej).
Niektóre rodzaje lub rasy psów są szczególnie narażone na konkretne postaci raka: nowotwory jam nosowych i zatok są częstsze u ras długogłowych, nowotwory kości u psów ras dużych, nowotwory skóry u bokserów, briardów i sznaucerów.

KIEDY PODEJRZEWAĆ RAKA?

Nasz pies zaczyna się starzeć i niepokoimy się o niego. Kiedy podejrzewać raka?
Choroba ta może zaatakować każdy narząd, dlatego uzewnętrznia się w bardzo różny sposób. Można jednak wskazać kilka reguł ogólnych. Niezależnie od umiejscowienia rak wywołuje skutki dwojakiego rodzaju:

Skutki miejscowe

rak niszczy w większym lub mniejszym stopniu zaatakowany narząd (przykładem kulawizna przy nowotworach kości);

rak uciska na sąsiednie organy (przykładem upośledzenie czynności kanalików żółciowych przy raku trzustki);

rak powoduje zmiany funkcjonowania narządów: normalne komórki zostają zastąpione wadliwymi komórkami rakowymi, które nie wykonują już swojej pracy (co powoduje na przykład niewydolność wątroby przy raku wątroby).

Skutki ogólne
niektóre nowotwory wydzielają hormony lub substancje chemiczne nieprawidłowej ilości i jakości, które zakłócają prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu (np. rak jąder wydziela hormony żeńskie, niektóre z nowotworów produkują fałszywe hormony, rak trzustki powoduje nadmierne wydzielanie insuliny).



Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat alergii pokarmowej, zapraszamy do kupna numeru archiwalnego 1/99 i 4/2005



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~szymek 03:51 | 01-04-2014   Odpowiedz
 

nasza sunia (9 letnia joreczka) została wczoraj uśpiona. Nic na to nie wskazywało. Do końca była wesoła, zabawna, miała apetyt.Jednego dnia nagle zrobiła się apatyczna, smutna. Drugiego dnia podczas wizyty u weta i usg okazało się, że ma raka. Zdecydowaliśmy się na natychmiastową operację. Niestety okazało się, że miała raka trzustki. Nie została juz obudzona...Lekarz powiedział, że bardzo by cierpiała i dni jej właściwie były policzone. Rak nie dawał wcześniej żadnych objawów. Został smutek i wspomnienia...


 
 
    ~Danka 06:33 | 11-10-2013   Odpowiedz
 

Moja sunia ( sweter irlandzki) chorowała na raka kości jarzmowo / czołowej przeszło 2 lata. Początkowo rozpoznanie brzmiało uderzenie zabawką gumową lub o drzewo/krzew ( w trakcie spaceru/zabawy),bo miała spuchnięcie pod okiem. Potem spuścizna zeszła ale trudniej było jej szeroko otwierać piszczek. Inny lekarz stwierdził , ze to od uderzenia, a zauważył, że oko nad b.opuchlizną jest zaczerwienione i jakby lekko wytrzeszczone.- to też wynik owcze§mniejszej kontuzji. Cały czas trwało leczenie!!!! A gdy zaczęła wybrzuszać się czaszka (nad ww okiem) kolejny lekarz po wykonaniu zdjęcia rtg stwierdził raka kości jarzmowo czołowej. Leczenie trwało przeszło 1,5 roku. Czaszka rosła , oko stawało się coraz większe, a nasza sunia CHCIAŁA ŻYĆ. Nie dawała po sobie poznać, że cierpi, biegała , chętnie spacerowała, kręciła ogródkiem, witała znajomych i tych , ktòrzy radośnie się do niej odezwali ! Co 2-a tygodnie chodziliśmy do lecznicy, pani dr Asia wspaniale się nią opiekowała a.... nasza Emi z przysłowiowąWIELKĄ RADOŚCIĄ witała Panią dr i z entuzjazmem wpadała do gabinetu. I w końcu zapadła ostateczna decyzja-sunia musi odejść. Przy usypianiu cały czas dr Asia była przy niej głaszcząc łepek i ją spokojnie uspokajając. Myśmy byli koło niej BARDZO PRZEŻYWAJĄC jej ostatnie chwile na tym świecie. Było ciężko i BARDZO BOLAŁO serce nas wszystkich, bardzo kochała ludzi, miała całe mnóstwo wielbicieli przez swój 11 letni żywot. Ja mogę powiedzieć tylko -weterynarze mają małe doświadczenie, za małą wiedzę, rzadko korzystają w diagnozowaniu z analiz krwi, zdjęć rtg, usg itd, itp. Nasza Emi miała badania dopiero zlecone przez dr Asię z kliniki weterynaryjnej Poznań. I życzę(oby nie trzeba było) każdemu pieskowi w potrzebie choroby aby trafił na TAKĄ DR ASIĘ !!!!


 
 
    ~Aga 12:07 | 12-04-2013   Odpowiedz
 

Witam,jakies 2tyg temu zauwazylam iu mojego psa kolo jader niewielkie guzek,dzis spr i guzek sie powiekszyl,noe wiem co jest...jutro ide fo weterynarza...boje sie najgorszego,moj kochany york 6lat skonczy we wrzesniu:(masakra...


 
 
    ~Anna 12:37 | 25-08-2012   Odpowiedz
 

Mam 11 letnią sunie i niestety usunęliśmy jej jakiś czas temu guza z sutków. Jak się okazało guz się strasznie rozrósł na całej linii mlecznej wiec trzeba było usunąć wszystkie. Miała mieć drugi zabieg, gdyż na drugiej linii sutków również ma małego guzka. Jak się okazało to złośliwy rak. Teraz niestety jak się okazało to ma wodę w płucach i niestety weterynarze mają złe rokowania co niej. Mogę tylko niwelować skutki czyli usuwać wodę z płuc ale niestety nie wyleczę jej. Nie wiem co robić, gdyż ona już strasznie schudła i jest smutna. Mamy wrażenie, że niestety jej czas nie długo nadejdzie.


 
 
    ~Justyna 07:54 | 03-08-2012   Odpowiedz
 

Witajcie - mój pies ma nowotwór złośliwy nosa. Jestem z nim akurat w Słowenii na radioterapii. Lekarz z Warszawy polecił mi kontakt z europejskim autorytetem onkologii u psów Prof. Janosem Butinarem, z którym się skontaktowałam i umówiłam na leczenie. Kto chce niech pisze maile do niego - opisze co z psem, wyśle załącznikiem wyniki badań. W Polsce nie mają sprzętu do radioterapii dla zwierząt, mają w Niemczech, ale w Słowenii jest najtaniej. Zachęcam: http://www.ahp.si/v200905/pages/pagecontainer.php?language=en&s=staff&p=vet-butinar Podaję adres mailowy dla zainteresowanych: janos.butinar@gmail.com


 
 
    ~Ewa P. 05:47 | 18-05-2012   Odpowiedz
 

moja 14 letnia Dora ma guzy przy suttkach,na szczescie sa male i nie ma przerzutów...ale jest ich kilka.Wczoraj miala wycietą jedną stronę sutkow,straszznie sie balismy narkozy,ale uwazam ze lepiej cokolwiek probowac robic niz czekac na najgorsze i nic nie widziec,piesek sie juz wybudzil, dochodzi do siebie.,chodzi po domu i wraca mu apetyt,wcale nie widac zeby cierpiala,tylko jest troche skrepowana fartuszkiem :D czekamy na wynik badania histopatoligicznego... i na drugi etap wycinki :(


 
 
    ~malinka 13,5-14 10:10 | 13-05-2012   Odpowiedz
 

mam prawie 14 letniego psa ma raka nie wiem jak to bedzie bez niego strasznie się boję że go stracę


 
 
    ~pomoc 10:35 | 25-01-2012   Odpowiedz
 

Antyrakowa - antynowotworowa karma psów -TRIK-DOG http://swidnica.olx.pl/item_page.phpId=307313323&ts=1327516249


 
 
         ~qwerty 03:22 | 23-07-2013   Odpowiedz
 

żerowanie na cudzym nieszczęściu!


 
 
         ~Andzia&Niunia;** 10:19 | 22-02-2013   Odpowiedz
 

Aa ile ta karma kosztuje, bo moja sunia też ma nowotwór, prawdopodobnie ;(


 
 
    ~aruna 12:54 | 24-12-2011   Odpowiedz
 

Mam suczkę dalmatynke 6 letnia. Na szyi od bardzo dawna miała minimalne ztwardnienie na skórze, ale ostatnio dotknęłam ją w to miejsce i jest tam guz wielkości orzecha. Jak dotykam nie boli ją, jest jak zawsze, wiecie może co to może być?


 
 
    ~ElaW. 01:52 | 07-12-2011   Odpowiedz
 

1 go grudnia zmarła moja 6- cio letnia sunia Posokowiec Bawarski.Nie miała żadnych innych objawów choroby(miała apetyt cały czas bawiła się,biegała i normalnie załatwiała potrzeby)poza najpierw sporadycznymi wymiotami,które w ciągu dwóch tygodni przeszły w wymioty kałowe po każdym posiłku.Poddaliśmy ja operacji i okazało się,że trzeba było wyciąć 25 cm.jelita ze zmiana nowotworową.Operacja była przeprowadzona bardzo dobrze, ale w drugiej dobie stan się pogorszył,Sunia miała bardzo niska temperaturę ciała (34 stopnie),kroplówki nie pomagały,zaczęły wysiadać nerki....zmarła przy mnie:(Właśnie dzisiaj odebraliśmy wynik badania histopatologicznego...złośliwy nowotwór naciekowy jelita cienkiego......OGROMNA PUSTKA W DOMU I ŻAL:(


 
 
    ~MARTA 04:36 | 21-11-2011   Odpowiedz
 

Witam.Mam pytanie.Moja suczka miała pieski ze 3 lata temu,potem miała tzw.urojoną ciążę i od jakiegoś czasu ma na prawym boku gule.martwi mnie to bardzo.Trzeba będzie usuwać to operacyjnie?czy takie zabiegi są drogie?Proszę o odpowiedz/Pozdrawiam


 
 
    ~Kora 02:07 | 30-08-2011   Odpowiedz
 

mamy wyniki wycinka guza naszej 10letniej suni rozpoznanie gruczolakorak gruczołu mlekowego dwa miesiące wcześniej podczas szczepienia na wścieklizne młoda lekarka rozpoznała to jako ciąże urojoną przez ten czas guz rozrósł się do wielkości 10 cm tydzień temu nie było jeszcze przerzutów do płuc i innych narządów dziś przeżyliśmy szok-mamy nie męczyc naszej suni wet rozkłada ręce a nasza sunia cieszy się na wyjście do lasu,cieszy się gdy przyjdziemy do domu, wyjada co lepsze smakołyki ma miej sił niż wcześniej ale dalej interesuje się otoczeniem psiakami na spacerze kotami,poluje na myszki lecz według weta cierpi każe nam jej nie męczyc serce nam się kraje będziemy jeszcze próbować u innego weta ale???


 
 
    ~krystyna 05:42 | 12-06-2011   Odpowiedz
 

Mój 6 letni syberian husky po zabiegu.Miał guza na łapie nad łokciem wielkości śliwki.Czekamy na wyniki badań histopatologicznych.Pies jest w świetnej formie ma apetyt na spacerze trudno go utrzymać na smyczy a dopiero za tydzień ściągamy szwy.Jestem dobrej myśli musi wyzdrowieć.


 
 
    ~Azorkowa 08:22 | 10-06-2011   Odpowiedz
 

Hej zauważyłam w zeszłym tygodniu ze mój pies ma spóchnięte jedno jądro. Zachowuje się normalnie, ale jestem troche zaniepokojona. Azorek ma już ponad 13 lat, ale nie jest chorowitym psem. Czy możliwe jest ze opuchlizna jest spowodowana jakims zranieniem, zadrapaniem lub podrażnieniem węzła chłonnego w pachwinie?


 
 
         ~Ewka 11:27 | 25-01-2013   Odpowiedz
 

Mój 11-latek właśnie przeszedł zabieg kastracji.Dokładnie to samo-powiększone jądro.Radzę pędzić do lekarza.Mój Sander już czuje się świetnie-a to dopiero 3-ci dzień po.


 
 
         ~qwertyn 12:35 | 03-07-2011   Odpowiedz
 

za dużo sexu


 
 
    ~paulina 10:07 | 11-05-2011   Odpowiedz
 

moja sunia bedzie miała jutro zabieg ..bedzie w Sterylizowana. i wczase tego pobierą fragmet tego guza i bedziemy czekać .. i bardzo ci wspułczuje naprawde


 
 
         ~siwa 11:39 | 30-03-2014   Odpowiedz
 

Witaj Paulina mam pytanie co wyszło z badań z tego guza u twojej suczki bo u mojej suni też wyczułam taki guzek bardzo sie boje o moje maleństwo


 
 
    ~Mafalda 12:16 | 10-05-2011   Odpowiedz
 

Niestety, 5 maja odeszła od nas nasza Carmen. Nie było żadnego cudu,chorowała 2,5 tygodnia. Trudno sie pogodzić, że jej nie ma. Przyjaciele mówią, że miała z nami dobre życie. Prawda jest jednak taka, ze to my mieliśmy z nią dobre życie.


 
 
    ~paulina 02:38 | 01-05-2011   Odpowiedz
 

bardzo ci wspułciuje ...moje 8 letnia sunia tez jest chora znalazłam na brzuszku jej guza w środe bedziemy robiły badania tez jej nie chce stracic... trzymam kcuki za ciebie i twoją sunie pozdrawiam


 
 
    ~Mafalda 07:23 | 30-04-2011   Odpowiedz
 

Moja 11-letnia bokserka Carmen ma raka trzustki. Jeszcze miesiąc temu nic nie zapowiadało takiej diagnozy. Dziś leży koło mnie wychudzona, na silnych środkach przeciwbólowych. Nie chce by odchodziła.


 
 
    paullllinka 07:39 | 27-04-2011   Odpowiedz
 

zdięcie znajdziecie pod kometarzem mojej suni


 
 
         ~Iwona 02:23 | 09-09-2012   Odpowiedz
 

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=435048806541669&set=t.100001096594053&type=3&theater Tak wyglądał mój Edek!!!Dwa dni póżniej już nie zył,okazało sie,że ma 10 cm guza na wątrobie i śledzionie i krwotok wewnętrzny.Nie było po nim widać choroby,która niewątpliwie postępowała nie od dzisiaj..Miał 12lat 4miesiace i 3 dni.Pozostał smutek,żal i niczym nie dająca się wypełnić pustka w naszym sercu.


 
 
    ~paulina 03:39 | 27-04-2011   Odpowiedz
 

dzisiaj rano załwazyłam guza na brzuchu mojej 8 letniej suni czy to rak gruczołu sutkowego ? jest wielkości 1cm , jest miękki ,łatwo go przesuwać .. jak dotykam moją sunie po brzuszku charczy na mnie a nigdy tego nie robiła lubiła gilgotki po brzuchu . nie wiem co mam robić w piątek wybieramy się do lekarza .. a jeśli jedna się okaże że to rak ile może kosztować leczenie ? prosze o jakieś porady bo zwariuje ..z góry bardzo dziekuje


 
 
         ~Aga 03:13 | 28-04-2011   Odpowiedz
 

Witam. Miałam podobny problem u mojej 8 letniej suczki owczarka niemieckiego. Trzy tygodnie temu miała operację usunięcia guza przy sutku razem z całą listwą mleczną-profilaktycznie- koszt 350zł + wizyty kontrolne co 2 dni (zastrzyki przeciwbólowe, antybiotyk itd). Dzisiaj dostałam wynik badania histopatologicznego i jestem przerażona, diagnoza:mięsak wrzecionowatokomórkowy, nowotwór złośliwy. Nie wiem co dalej :(( Po wekendzie jadę do weta. Z tego co wyczytałam w necie zostaje w tej chwili obserwacja, u psów nie stosuje się chemii. A moja sunia wygląda jak okaz zdrowia.


 
 
              ~paulina 01:43 | 29-04-2011   Odpowiedz
 

ile kosztował kaoszt operaci ? ja dzisiaj wybieram sie z moja do lekarza boje sie najgorszego


 
 
         ~Aga 03:00 | 28-04-2011   Odpowiedz
 

Witam. Miałam podobny problem u mojej 8 letniej suczki owczarka niemieckiego. Trzy tygodnie temu miała operację usunięcia guza przy sutku razem z całą listwą mleczną-profilaktycznie- koszt 350zł + wizyty kontrolne co 2 dni (zastrzyki przeciwbólowe, antybiotyk itd). Dzisiaj dostałam wynik badania histopatologicznego i jestem przerażona, diagnoza:mięsak wrzecionowatokomórkowy, nowotwór złośliwy. Nie wiem co dalej :(( Po wekendzie jadę do weta. Z tego co wyczytałam w necie zostaje w tej chwili obserwacja, u psów nie stosuje się chemii. A moja sunia wygląda jak okaz zdrowia.


 
 
    ~DR 11:50 | 09-04-2011   Odpowiedz
 

Moj pies mial najpierw jednego guza kolo odbytu uzuneli go i zszyli okazał się on złośliwy . a tamten co jej zszyli to pękło wszystko w środku usg wykazało jeszcze 2 guzy .. co mam robić ;[ myslicie dałoby sie cos zrobić oprusz tej ostatecznej decyzji / pomóżcie mi błagam ci co takie lub podobne cos przezyli to wiedzą jak się czuje :(


 
 
    ~juska24 04:36 | 14-02-2011   Odpowiedz
 

co to za choroba u psa ? Na początku powiekszone migdały pózniej opuchniete jadra i zaczrwienione,obrzek głowy i wymioty


 
 
         ~ledup 12:39 | 03-07-2011   Odpowiedz
 

pewnie się puściła suka :)


 
 
              ~Danka 09:12 | 12-10-2013   Odpowiedz
 

Idiota i cóż więcej można dodać!


 
 
    ~Patrycja :) 06:48 | 25-09-2010   Odpowiedz
 

Moja sunia pinczer zwykły ma przy sutku 1 cm guzka jeśli ściśnie sie sutka leci brązowy płyn czy ma raka??? :(


 
 
         ~DR 11:51 | 09-04-2011   Odpowiedz
 

Możliwe że tak idź do wet!


 
 
    ~właściciel 10:42 | 13-06-2010   Odpowiedz
 

Mój mały ma małego guza lablador 2.5 miesięczny. Ma go na plecach co to jest ? Guz czy rak?


 
 
    ~Nikola14 . ;D 05:17 | 02-05-2010   Odpowiedz
 

A mój piesek , to mieszanka Boksera z Amstaffem x D i jej się zrobiło takie , yy . dziwne coś na łapce . zauważyłam to niedawno ; / jest taka yy , na łapce " kulka " bez sierści i to jest takie twardee . :( , boję się , że to bd rak i Rajka [ bo tak ma na imię piesek ] pójdzie na uspanie :(( pomóżcie mi ! moja mama nie chce , żeby ją zawozić do weterynarza . ; [[


 
 
    ~s. 01:35 | 29-04-2010   Odpowiedz
 

Tydzień temu musieliśmy uspać 10-letniego boksera :((( Miał raka skóry i nosa :( od paru miesięcy nos mu sie tak jakby kruszył i odpadała ta powłoka .. miał rany, nie umiał już oddychać noskiem :( nie moge sie z tym pogodzić ;(( tak bardzo go kocham :((( nikt mi juz go nie zastąpi ;(;(


 
 
    ~Layla 02:05 | 23-04-2010   Odpowiedz
 

moja suczka ma dopiero rok,ostatnio na karku wyrósł jej wielki guz,taki jakby ruchomy...co to może być? rak? nowotwór?:(((


 
 
    ~Anulka 01:11 | 18-04-2010   Odpowiedz
 

Aneksik ma takie przeżuty że możemy pomóc mu tylko w jeden sposób. Jutro pożegnamy się z nim na zawsze. Dwa dni bólu, dwa dni cewnikowania. Nie siusia, nie chce pić, przestał jeść. Doszły guzy na prostacie i Bóg jesden wie gdzie jeszcze. Strasznie musi go boleć. Aż wierzyć się nie chce że trzy dni wystarczyły na to żeby stan jego zdrowia się tak pogorszył. Boję się ....


 
 
    ~Anulka 01:21 | 16-04-2010   Odpowiedz
 

Właśnie wczoraj dowiedzieliśmy się że naszemu ukochanemu Aneksowi zostało mało czasu. Aneks to sznaucer olbrzym, ma dokładnie 8 lat i 10 miesięcy. na początku roku wyczuliśmy w pachwinie guzka, lekarz nie zainterweniował odpowiednio stwierdził że trzeba obserwować. W ciągu ostatniego miesiąca guz makabrycznie szybko zaczął się powiększać. Wczoraj miał RTG i okazało się że ma przeżuty do płuc. Niestety nie do wyleczenia. Strasznie boję się tego dnia ... Aneksa dostałam od męża w prezencie ślubnym tzn aneks do umowy:) Nie wiem kiedy mam mu pomóc w odejściu, i czy w ogóle pomagać?


 
 
         ~Halcia 05:19 | 28-09-2012   Odpowiedz
 

Z nasza 8-letnia suka bylo podobnie.Probowalismy ja ratowac lecz bez rezultatu. Rak umiejscowil sie przy glownym dojsciu tlenu do pluc i udusila sie wlasna krwia. Gdybym uspala ja wczesniej to ochronilabym ja przed tak okropnym cierpieniem. Zwlekajac zadajemy zwierzeciu bol.


 
 
    ~Agata T. 04:27 | 23-03-2010   Odpowiedz
 

Witam .Mój sliczny piesek sznaucerek Fredzio ma cyklicznie powtarzające sie biegunki,trwa to około 1 dnia, jest bardzo uciązliwe, bo są to strzelające biegunki, do tego wymioty. trzy miesiące temu chorował co dwa tygodnie zawsze w sobotę przez cztery razy . teraz po trzech miesiącach to się powtórzyło.Lekarz mówi o alergii na Ajax do czyszczenia.Może ktoś mam jakiś pomysł, zgóry dziękuję


 
 
         ~Normi 01:51 | 29-03-2010   Odpowiedz
 

Mój skarbus miał to samo od małego, był po prostu łapczywy i za szybko jadł, a że brzuszek delikatny zaraz były brewerie. niestety zamiast poczytać co i jak powinien jeść chciałąm mu dogodzić. Nie wiem czy przez to ale dostał cukrzycy w wieku 11 lat, potem było nawet dobrze ale trzeba było się nauczyć dbać o cukrzyka, ale teraz wodobrzusze, nerwobóle, nie mógł ustać na łapkach, problemy z jedzeniem, doszedł nowotwór śledziony i wielki smutek w oczach. Odszedł we wtorek 23.03.2010 roku. niedługo skończyłby 14 lat (w święta). Cóż ci powiem-wielki żal, nieopisany, boli... ale warto było go jeszcze utrzymać przy życiu, kasa?... potrzebna ale dziś jeśli można by go było wyleczyć i dać mu długie życie sprzedałabym samochód, nie wiem co jeszcze. Poczytaj, poszukaj w internecie objawów, ja cukrzycę nasunęłam lekarce, bo ona leczyła reumatyzm. Można dopilnować, żeby leczyli to co potrzeba. Powodzenia i długiego życia piesiunia ku twojej radości.


 
 
    ~Monika 10:08 | 28-02-2010   Odpowiedz
 

Witam, mamm taki problem i nie wiem co robić moja sunia ma 13 lat 6 miesięcy temu miała raka, przeszła jedną operację wszystko było dobrze jakis miesiąc temu pojawił się kolejny guz w przeciagu 4 tygodni urusł i zaczoł krwawić oczywiście byłam już kilka razy u weterzynarza następna operacja jest zaplanowana na środę. Zastanawiam się jakie są szanse, że nie ma przeżytów i czy ta operacja nie jest zwykłym naciągnięciem na pieniądze.Może ktoś mi coś doradzi z góry dziękuje.


 
 
         ~TOJA@ 11:53 | 28-12-2012   Odpowiedz
 

Moja znajoma własnie jest po operacji owczarka z rakiem - weterynarz nie dawał mu szans i chciał psa uśpić, a nie operować, ale moja znajoma uprała się, że musi pies mieć operację. skoro weterynarz chce operować to może widzi w psie nadzieję na życie. Czsami sami musimy wykazac wielką miłośc do psa i pozwolić mu odejśc bez cierpienia.


 
 
         ~Karolina z Wroclawia 10:02 | 30-09-2010   Odpowiedz
 

To jesli przeszlas podobne to moze poradzisz/moja sunia ma 9lat,przeszla ropomacicze i wycinanego guza na sutku ale z tego sutka po miesiącu wycieka jakas ciecz.Wybieram sie do weterynarza ale boje sie najgorszego.


 
 
         ~graziat50 02:13 | 04-03-2010   Odpowiedz
 

Ja właśnie 28.02.2010 uśpiłam 11 suczkę jamniczkę która 5 lat temu miała ropomacicze i guz na sutku.Wtedy myślałam, że usunęłam ognisko guzów sutka, ale niestety guzek odrósł po pewnym czasie na następnym sutku.Wtedy po zasięgnięciu informacji zdecydowałam, że niestety nie dam Jej ponownie ciąć i skoro występują na następnych sutkach to nic nie da ciągłe ich wycinanie bo zarodek nowotworowy jest w środku a nie na zewnątrz.Tak pozwoliło to przeżyć Jej 5 lat do momentu kiedy guzki pozwalały na normalne funkcjonowanie, bo w ostatnim czasie pojawiło ich się znacznie więcej i ogniska u sutka nad prawą łapką zaczęła wypływać brudna, gęsta ciecz krwista, która przy masowaniu co bardzo przynosiło ulgę psu, wyływała w dużych ilościach.Po podaniu Jej zastrzyków ponieważ na skorze wystąpiło całe stado drobnych guzków, nie wierzę, że można całkowicie wyleczyć psa z tego gdy są guzki na innych sutkach i nikt nie powie mi, że cięcie psa jak królika doświadczalnego uzdrowi go. Nie wiem czy postąpiłam dobrze czy źle ale wiem jedno nie pozwoliłam Jej na cierpienia a gdy już okazało się, że pogorszenie postąpiło tak szybko, zdecydowałam się na eutanazję i choć nie mogę niczym wtpełnić pustki po mojej suczce, wiem że już nie cierpi, że śpi spokojnie nie pocięta jak królik.Gdy występują na następnych sutkach guzki to nie ma co się oszukiwać to nic już nie da, a pies błagalnie patrzy na właściciela i cierpi.


 
 
    ~Monika 09:54 | 28-02-2010   Odpowiedz
 

Witam, mamm taki problem i nie wiem co robić moja sunia ma 13 lat 6 miesięcy temu miała raka, przeszła jedną operację wszystko było dobrze jakis miesiąc temu pojawił się kolejny guz w przeciagu 4 tygodni urusł i zaczoł krwawić oczywiście byłam już kilka razy u weterzynarza następna operacja jest zaplanowana na środę. Zastanawiam się jakie są szanse, że nie ma przeżytów i czy ta operacja nie jest zwykłym naciągnięciem na pieniądze.Może ktoś mi coś doradzi z góry dziękuje.


 
 
    ~monika i sebastian z hamburga 11:35 | 11-02-2010   Odpowiedz
 

Wczraj uspilam swojego pupila !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Byl nim Lablador_Dino!!!!!Mial Raka!!!! najpierw byl opuchniety!!!!Weterynarz wyrwal zeba!!po 2 tygodniach okazalo sie ze to rak!!!!Strasznie przezywm to z mezem!!!Tak bardzo nam go brakuje!!Byl z nami 6 lat!!!Do konca byl pogodny !!!Na koniec swych minut usiadl na przeciwko mnie i podal mi lape!!!!Popatrzal mi w oczy!!!Pomyrdal ogonem i odszedl!!!Niewiem czy kiedykolwiek zdecydujemy sie na psa!!!!!!To tak boli!!!! 1


 
 
    ~Emilia 12:33 | 18-01-2010   Odpowiedz
 

Nasza Karusia ma jakiegoś paskudnika został cień psa , badania krwi ,USG , wizyty w kolejnych przychodniach ,to już 4-miesiące ,zapalenie żołądka i jelit ,ostatnio kuracja antybiotykowa kroplowa ,już nie schodzi ze schodów ,niby jest diagnoza wątroba +trzustka , z kału nic .Została punkcja żołądka i ew. ulga w cierpieniu . Będę wyć . poradżcie


 
 
         ~smutna 02:55 | 24-01-2010   Odpowiedz
 

Bardzo mocno współczuje :( wiem co czujesz :( Ja pochowalam mojego kochanego psiaka 4 miesiace temu :( suczka miala raka z przerzutami i nie dało jej sie uratowac :( była ze mną 10lat...praktycznie z nią sie wychowywałam...nie moge sie pogodzic z tym ze jej juz nie ma :((( zastanawiam sie nad kupnem nowego psa, ale wiem ze nigdy nie bedzie taki cudowny jak poprzedni :( trzymam kciuki i zycze powodzenia, aby Twojego pieska udało się wyleczyc...


 
 
              ~graziat50 02:18 | 04-03-2010   Odpowiedz
 

Moja sytuacja jest bardzio podobna Ja teraz w niedzielę poddałam eutanazji suczkę jamniczkę Figusię, która 5 lat temu miała usuwaną macicę i guz na sutku, ale nie ma cudów jak występuja nastepne guzki to nie ma ratunku dla takiego pieska, który bardzo cierpi, bo przecież to boli.Jest mi też bardzo smutno i Jej brak, tym bardziej że w domu była tylko ona i Ja.Pozdrawiam


 
 
    ~Emilia 12:33 | 18-01-2010   Odpowiedz
 

To podobno chłoniak ,nie ma żadnych widocznych guzów --- co to za szit


 
 
    ~Emilia 12:21 | 18-01-2010   Odpowiedz
 

To podobno chłoniak ,nie ma żadnych widocznych guzów --- co to za szit


 
 
    ~Emilia 12:18 | 18-01-2010   Odpowiedz
 

Nasza Karusia ma jakiegoś paskudnika został cień psa , badania krwi ,USG , wizyty w kolejnych przychodniach ,to już 4-miesiące ,zapalenie żołądka i jelit ,ostatnio kuracja antybiotykowa kroplowa ,już nie schodzi ze schodów ,niby jest diagnoza wątroba +trzustka , z kału nic .Została punkcja żołądka i ew. ulga w cierpieniu . Będę wyć . poradżcie


 
 
    ~małgosia 01:16 | 20-12-2009   Odpowiedz
 

Jakieś 4 tyg temu na łapce naszej suni wyrósł dziwny guzek-intensywnie czerwony i wręcz puchnący w oczach. Po tygodniu zaleconej i zupelnie nieudanej kuracji maścią inny lekarz zaproponował wycięcie guzka. Dziś, 2 tyg po wycięciu odebrałam wyniki badania histopatologicznego-nowotwór złośliwy. Szok-nasza sunia - piękny kundelek ma dopiero rok. Od razu zarządzili że najlepsza w przyszłości będzie sterylizacja, chociaż nie chciałam jej tego robić. Pozostaje nam obserwować stan zdrowia pieska i miec nadzieję, że to paskudztwo się nie przerzuciło na inne organy.


 
 
    pusia12345 02:50 | 29-08-2009   Odpowiedz
 

Mój pies ma raka :( Nie zgodzili się na operację,bo była za droga...jutro znowu idzie do wterynarza,nie wiem co będą jej robić...to mój najukochańszy pies!Nie ma jakiegoś domowego sposobu na raka?Mój pies nie je...


 
 
         ~fgyj, 12:45 | 03-07-2011   Odpowiedz
 

spróbuj złapać raka w palce i do gara


 
 
    ~Anna M. 12:07 | 01-07-2009   Odpowiedz
 

Wczoraj u mojej Bory (owczarek niemiecki) wycięto guza, który rósł jej na boku. Od kilku tygodni monitorowany niestety musiał być usunięty zpowodu powiększania. Po powrocie do domu zauważyłam, że z rany sączy się trochę krwi(pies ma 7 szwów). Noc minęła spokojnie, pies odzyskał wigor, ale nie pozwalam jej biegać , żeby szwy nie popękały. Zauważyłam, że wylizała sobie ranę i nie ma juz śladu krwi. Będzie dobrze ! Koniecznie konsultujcie z weterynarzem każdy niepokojący szczegół u swego pupila. Oszczędzicie mu w ten sposób przyszłego cierpienia !


 
 
    ~Dawid 08:44 | 16-05-2009   Odpowiedz
 

Mój pies ma guza na łopatce weterynarze podejrzewają raka niedługo operacja a że się nie znam pytam się was czy to poważne guz się nie rozrasta jest średniej wielkości proszę o szybkom odpowiedź z góry dziękuje.


 
 
    ~Dawid 08:44 | 16-05-2009   Odpowiedz
 

Mój pies ma guza na łopatce weterynarze podejrzewają raka niedługo operacja a że się nie znam pytam się was czy to poważne guz się nie rozrasta jest średniej wielkości proszę o szybkom odpowiedź z góry dziękuje.


 
 
    ~Wiola 06:37 | 03-04-2009   Odpowiedz
 

Moj pies ma raka dzisiaj go stwierdszili, jest to rak zlosliwy i nic juz sie nie da zrobic. Operacja juz nie pomoze, nie wiem co mam zrobic ez mojej suczki zycie bedzie bez sensu ;((


 
 
         ~AGHAH 07:51 | 17-01-2014   Odpowiedz
 

MÓJ RALFIK MIAŁ 10LAT I TEŻ MIAŁ NOWOTWÓR ZŁOSLIWY NIE DAŁO SIĘ JUŻ NIC ZROBIC BYŁ NA LEKACH KTÓRE PRZEDŁUZYŁY JEGO ZYCIE AZ O 6 MIESIĘCY DZIĘKUJE I ZA TO DZIŚ WŁAŚNIE MIJA PIERWSZY TYDZIEŃ JAK GO JUZ NIE MA Z NAMI BARDZO GO NAM BRAKUJE I STRASZNIE TESKNIMY CIĘŻKO MI SIE POZBIERAĆ BO ON STRASZNIE WALCZYŁ I WIEM ŻE CHCIAŁ ŻYĆ BYŁ WSPANIAŁY KOCHANY I JAK CZŁONEK RODZINY WIĘC DOSKONALE ROZUMIEM OSOBY KTÓRYM TE STRASZNE CHORÓBSKO ZABRAŁO UKOCHANEGO PUPILA


 
 
         ~Wiola19 Puławy 10:34 | 06-04-2009   Odpowiedz
 

Mój piesek ma czarna rozrastajacą sie plamke na nosku i wiele na jąderkach? Czy to rak (skóry?) W najbliższym czasie pójdziemy z Pikusiem do weterynarza.. ale już zaczynam się pożądnie martwic ;(


 
 
    ~ajmaster 12:18 | 07-10-2008   Odpowiedz
 

Moja sunia (Elza) cierpi straszliwie, jest to nabłonkowiec, stwierdzony rak sutek z przerzutami do płuc i dalej. Nic mojej najukochańszej suni nie mogę pomóc, tylko paliatywne leczenie


 
 
    ~Karolina 04:44 | 27-09-2008   Odpowiedz
 

Mam labradorkę i moja sunia ma raka stawów.


 
 
    ~malgosiabo 08:08 | 25-08-2008   Odpowiedz
 

Przeczytałam ten tekst, i co? I nic! To są zupełnie lakoniczne informacje. Okrojone aż do granic. Jestem tak samo daleko od problemu jak byłam.


 
 
    ~Ewa 09:16 | 22-08-2008   Odpowiedz
 

Czemu ten artykuł nie daje rowiązań??? Zabieg ratujący życie psiakowi w Toruniu nie kosztuje nawet 300 zł (trzystu złotych). Po powyższym artykule pozostaje tylko strach i taka sama niewiedza jak przed jego przeczytaniem.


 
 
    Ania&Tara 02:53 | 06-08-2008   Odpowiedz
 

Nowotwor to straszna choroba!!! Moja bokserka miala ta chorobe, a ze byla za stara na ratowanie to juz nie zyje:( U mojej suki bylo to tak; zaczelo sie od jednego guzka, pozniej z miara oslabienia pojawialo sie ich coraz wiecej. Jesli zauwazycie jakiekolwiek objawy rakowe pedzcie do weta! Nie dosc raka moja suczka miala jakis reumatyzm, bo ciezko jej sie potem chodzilo. Mozna (gdy pies jest mlody) wykonac jakies operacje. Kosztuje ona moze ok. 3000zl. Nie wiem bo nigdy moj pies takiej nie mial robionej, ale podejrzewam ze tak to kosztuje. Ale dali byscie tyle na swojego przyjaciela co nie_?! Bo ja tak!!!







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl