Parę lat temu do schroniska trafiła mała suczka o imieniu Kimi. Była bardzo wystraszona, zalękniona i nieufna. Pamiętam te jej pierwsze dni w przytulisku (pamiętam bo jestem tam wolontariuszką). Bała się psów, ludzi, a nawet własnego cienia. Zakochałam się w niej, w jej ślicznych, brązowych, smutnych oczętach.
Pies samoyeda19
Ja i mój psiak tworzymy wyjątkową parę. Na tego cudownego psa czekałam 8 lat. Mam go dopiero niecały rok, ale połączyły nas więzy, których nikt nie rozwiąże.
Bora
Długo myślałam nad tym, od czego zacząć, aż w końcu mnie olśniło - zacznę od początku! Jednak tutaj zaczęły się schody, ponieważ za ten moment można by uznać wiele zdarzeń. Doszłam w końcu do wniosku, że tym moim umownym początkiem wszystkiego będzie chwila, gdy Bora dotarła do mojego mieszkania.
Raja
Dlaczego za nic na świecie nie oddałabym swojej suni? Odpowiedź jest prosta. Po prostu za to, że jest, za to, że żyje, za jej istnienie… Moja opowieść nie będzie zbyt radosna, ale warto ją przeczytać…
Kraksa
Kraksa jest naszym pierwszym psem. Od razu rzuciliśmy się na głębokie wody, bo Kraksa jest prawie beaglem. Prawie, gdyż ma zakręcony ogon. Za to charakter ma w 100% beagla. Wybór rasy nie był przypadkowy, choć - jak się okazało – nie do końca świadomy.
Rafi
Mieszkałam razem z rodzicami i dwoma kotami. Zdecydowanie wolałam wtedy koty od psów, choć kochałam wszystkie zwierzęta. Ale to koty były na pierwszym miejscu. Kiedy musiałam się z nimi pożegnać Pusiu był pięknym czarno - białym dwulatkiem, a Rafik dwumiesięcznym rudym kociakiem. Niedługo przed tym okazało się, że jestem uczulona i mam astmę, więc rodzice zdecydowali się oddać koty.
Dante
Mój pies ma na imię Dante. Jest to charcik włoski. Mam go niespełna 10 miesięcy. Niemniej jednak moje przywiązanie do niego wzrosło już po 2 miesiącach. Już wtedy, gdy musiałam na dłużej wyjechać z domu, bardzo za nim tęskniłam.
Karmel
Mam psa. Nazywa się Karmel. Głównym powodem tego, że jest psem nie do oddania, jest informacja, że Karmel jest... człowiekiem. Tylko, że w psiej skórze. Gdyby ktoś znał go tak dobrze jak ja go znam, przyznałby mi rację. On po prostu ma więcej cech ludzkich niż niejeden człowiek.
Antonina
Moja czworonożna przyjaciółka ma na imię Antonina. Zdrobniale Tosia, bądź Tośka. Jest ślicznym, pełnym energii yorkiem. I jest nie do oddania.
Kora
Pamiętam Jej pierwszy dzień w naszym domu. Mała, łaciata Istotka na czterech łapkach. Trzęsła się ze strachu. Gdy tylko mnie zobaczyła, wskoczyła mi na kolana i zaczęła lizać po twarzy. Wtedy Ją pokochałam.