Listopadowy, ponury dzień straszył szarością i przejmującym zimnem. W tej scenerii patrzące z budy brązowe oczy wydawały się jeszcze smutniejsze. Chłód z każdą sekundą studził w nich resztki nadziei na własny, ciepły dom. I kiedy już się wydawało, że gaśnie ostatnia iskierka, do psich uszu doleciały wyczekiwane od dawna słowa „Idziemy do domu, zabieram Cię stąd”.
Leon
Droga E. Witaj; w tym roku byliśmy w Polsce przez 4 miesiące i w trakcie pobytu zrodził się pomysł nabycia labradorka dla Ali mamy, bo chciała od dawna spokojnego psa. Niestety, ku naszemu zdziwieniu nie za bardzo się mogli z Marianną dogadać no i efekt jest taki, że zdecydowaliśmy wspólnie znaleźć dla niego nowy dom i właścicieli, póki jeszcze nie jest za późno.
Busia
Nie oddaje się członków rodziny. Moja Busia jest najukochańszym stworzeniem. Jest wesoła, żywiołowa i śliczna. Uwielbia pieszczoty i potrafi się o nie upomnieć. Bardzo się kochamy,co z resztą ilustruje załączone zdjęcie.
Misia
„Zostaw to!" - krzyczę na całe miasto, bo właśnie moja sunia Misia (w typie westie) „wyżywa się” na smyczy. Szarpie ją, gryzie, zaplątuje się... A ja tylko się złoszczę i wydzieram, że spacer na pewno będzie nieudany.
Nico
Pies nie do oddania, nie do podmienienia, nie do przebicia. Nico – wielki, kudłaty, wyszczekany jak mało który :) Chrapie, gdy śpi, brudzi łapami wszystkie posadzki, spycha mnie z łóżka w nocy, a w dzień nie odstępuje mnie na krok. Ale jak go nie kochać...
Puszek
Moim pupilem jest Puszek – czteroletni mieszaniec cocker spaniela angielskiego. Uważam go za najlepszego przyjaciela. Ma taki sam charakter jak ja, nigdy się nie poddaje, zawsze zdobywa to, czego chce.
Figa
Wiersz dla Figi
Cezar
Mój pies jest chory. Ma zapalenie płuc i wysoką gorączkę. Siły go opuściły, nie chodzi, przelewa się przez ręce. Weterynarze walczą o jego życie.
Karmel
W życiu nie oddałabym mojego psiaka! Jest on moim słoneczkiem, który rozświetli każdy pochmurny dzień. Kocham go ponad wszystko. Kocham za to że jest, choć czasem zdarzało mu się nabrudzić na dywan i pogryźć mebel.
Demi
Właśnie dowiedziałam się, że mam alergię na psa i powinnam oddać swojego cocker spaniela w dobre ręce. Żadne ręce nie będą dobre, bo Demi naprawdę nas kocha. Jest z nami już trzy lata i nie mogę jej oddać, jakby była rzeczą.