reklama

reklama

reklama

reklama

    Temat miesiąca
Psiska z blokowiska


Asfaltowe ulice, wielkie centra handlowe i bloki mieszkalne – olbrzymie masy betonowych płyt. To właśnie tam – w zatłoczonych ludzkich osiedlach żyją miliony psów. Jak odnajdują się w tej stosunkowo nowej dla nich rzeczywistości?

Jeszcze nie tak dawno psy dominowały na wsi. Pełniły rolę stróża domu czy też pomocnika przy wypasie bydła. Teraz, gdy ludzie przenoszą się do miast, psy przeprowadzają się razem

z nimi. Już nie mają budy gdzieś przy stodole - ich domem jest blok, a ich terytorium - klatka schodowa i przyblokowy ogródek, który muszą dzielić z wieloma innymi czworonogami.

Sam w ciasnym mieszkanku
Blok to bardzo ograniczona przestrzeń. Trzeba zadowolić się niewielkim balkonem, a często tylko oknem. Bloki mają cienkie ściany, więc wszelki hałas łatwo się rozprzestrzenia. Dlatego właśnie wielu ludzi uważa, że nie jest to miejsce odpowiednie dla psa.

- Bardzo lubię zwierzęta, wychowywałam się na wsi, zawsze były u nas psy i koty - opowiada Sylwia, która od sześciu lat mieszka w wynajmowanym mieszkaniu. - Nigdy jednak nie zdecydowałabym się na psa w bloku. Nie chodzi o to, że jestem leniwa i pewnie nie chciałoby mi się wychodzić z nim na długie spacery, ale uważam, że zwierzę powinno spędzać dużo czasu na dworze. Musi wąchać, obserwować, szczekać. Według mnie pies w bloku strasznie się nudzi i jest mu po prostu źle.

Okazuje się jednak, że pies w ciągu dnia bardzo potrzebuje czasu, kiedy będzie sam. Dopiero wtedy może naprawdę odpocząć od ciągłego szumu, zgiełku i atakujących go zewsząd nowych zapachów. Przy swoim opiekunie zwierzę jest w ciągłej gotowości - obserwuje, słucha, reaguje na komendy. Gdy zostaje samo w mieszkaniu, najczęściej po prostu śpi.

Tak właśnie zachowuje się Bruno, mieszaniec amstaffa, który w bloku mieszka od wczesnego szczenięctwa, czyli już dwa lata.

- Nie mamy z nim żadnych problemów, jeśli chodzi o nasze lokum - mówi Ania, jego opiekunka. - Pies ma swoje legowisko. Gdy nikogo nie ma w domu, on tam po prostu śpi. To nie jest zwierzę, które potrzebuje ciągłego ruchu, nowych bodźców i nieustannego zajmowania się nim. Trzeba oczywiście pamiętać, że pies musi mieć zapewnioną odpowiednią dzienną dawkę ruchu.

Nawet hodowcy nowofundlandów czy leonbergerów twierdzą, że psy te doskonale nadają się do przeciętnego, kilkudziesięciometrowego mieszkania, przy zachowaniu zasady, że co najmniej raz dziennie zostaną zabrane na naprawdę długi spacer. Są to rasy, które pomimo swoich gabarytów dużo czasu spędzają na kontemplacji otaczającego świata.

- Bruno na spacerze zachowuje się jak szalony mały szczeniak - kontynuuje Ania. - Biega, gryzie gałęzie, uwielbia się bawić. W mieszkaniu jest zupełnie inny - odpoczywa, uspokaja się i wycisza. Jestem pewna, że takie chwile są mu bardzo potrzebne, chociażby po to, aby zebrać energię do zabaw na kolejnym spacerze.

Zupełnie inaczej zachowuje się Pacusia, mała szesnastoletnia kundelka, która w bloku mieszka dopiero od dwóch lat.

- Wcześniej miałyśmy dom z ogrodem - opowiada pani Krystyna, jej opiekunka. - Do mieszkania w bloku sunia przyzwyczaiła się bardzo szybko. Nie lubi jedynie, gdy zostawiam ją samą na tak niewielkiej przestrzeni. Szczeka wtedy lub wyje. Gdy wracam do domu, mała ma zupełnie zdarte gardło i chrypę.

Na smyczy i w kagańcu
Problemem, z jakim muszą zmierzyć się posiadacze psów w blokach, jest prawo. Zostało ono stworzone dla wspólnego dobra wszystkich mieszkańców osiedli, niemniej opiekunom psów często trudno jest się z nim pogodzić. Chodzi tu oczywiście o obowiązek wyprowadzania czworonogów na smyczy i w kagańcu.

Dzięki kagańcowi pupil nie tylko nie pogryzie innych zwierząt czy ludzi, ale także nie zje odpadków znalezionych np. przed śmietnikiem. Wystraszone hukiem petardy czy nagłym samochodowym klaksonem zwierzę nie ucieknie w popłochu w nieznane, jeśli będziemy trzymać je na smyczy. Warto o tym pamiętać, zamiast toczyć wojnę z niezadowolonymi sąsiadami, którzy (i słusznie) często boją się chodzących luzem psów.

W numerze 3/08 opublikowaliśmy list kobiety, która skarżyła się na egoizm właścicieli psów z blokowisk. Twierdziła, że psy mają więcej swobody niż ludzie, gdyż ona ze swoim dzieckiem nie może czuć się bezpieczna na osiedlu - czworonogi biegają tam beztrosko bez żadnej kontroli.

Wojna właścicieli psów z rodzicami małych dzieci trwa właściwie od początku ery blokowisk. Dzieci zaczepiają psy, sprowokowane zwierzęta denerwują się, czasem gryzą. Dla wspólnego dobra trzymaj czworonoga na smyczy! Najlepiej jednak w czasie spacerów w ogóle omijać miejsca, w których przebywają dzieci. W zewsząd przytłaczającym czworonoga betonie nietrudno o sytuację, gdy swoje potrzeby fizjologiczne postanowi załatwić np. w piaskownicy.

Aby zapobiec związanym z tym scysjom, niektóre gminy postanowiły wygospodarować miejsca przeznaczone specjalnie na spacery z psami. Na warszawskim Ursynowie planuje się stworzenie psiego parku na osiedlu Wyżyny, ale kiedy inwestycja zostanie zrealizowana, tego na razie nie wiadomo. Czasem spółdzielnie mieszkaniowe same organizują na swoim terenie miejsca dla czworonogów. Niestety najczęściej są one bardzo małe i właściciele wolą pójść z pupilami np. do pobliskiego parku.

- W mieście, w którym mieszkam, nie ma żadnego miejsca tylko dla czworonogów - mówi pani Krystyna. - Dlatego na spacery z Pacusią wychodzę po prostu na osiedle. Chodzimy wśród bloków, bo nawet parku nie ma w pobliżu. Suczka musiała przyzwyczaić się do betonowych chodników i bardzo ograniczonej zieleni. Na szczęście jest mała i ludziom nie przeszkadza to, że czasem chodzi bez smyczy.

Sąsiedzkie wojny
Dzieląc przestrzeń z innymi mieszkańcami blokowiska, musimy być świadomi faktu, że nie każdy lubi psy i nie każdy będzie je akceptował. Powody tej postawy są różne. Czasem jest to silna alergia, która doskwiera sąsiadom przy wyjściu na klatkę, czasem bardzo nieprzyjemny zapach (zwłaszcza w sytuacji, gdy w niewielkim mieszkaniu żyje kilka psów), który może irytować nawet najbardziej tolerancyjną osobę.

Często ludzi denerwuje głośne szczekanie czy nawet wycie psa. Choć teoretycznie poza godzinami obowiązywania ciszy nocnej (od 22.00 do 6.00) psy mogą szczekać i wyć bez ograniczeń, głośny czworonóg może skutecznie zepsuć sąsiedzkie przyjaźnie. Dlatego jeśli nasz pies mocno hałasuje i nie umiemy sobie z tym problemem poradzić, warto zwrócić się o pomoc do szkoleniowca. Takie wycie czy szczekanie najczęściej jest wynikiem lęku separacyjnego, a to jest problem, z którym należy walczyć.

Bunt sąsiadów pojawia się również, gdy leniwy właściciel psa, zamiast wyjść z nim na spacer, po prostu otwiera mu drzwi i wypuszcza go na klatkę schodową. Zdezorientowane zwierzę zaczyna wtedy szczekać i wyć, co niesie się głośnym echem po wszystkich piętrach, a nie mogąc wyjść z klatki na dwór, załatwia swoje naturalne potrzeby na schodach. Nietrudno wyobrazić sobie rozchodzący się zapach, a przecież klatka schodowa jest pewną wizytówką mieszkańców.

Powodem, dla którego wielu ludzi nie akceptuje psów na osiedlach, jest niesprzątanie przez właścicieli kup ich podopiecznych (niekoniecznie na samej klatce, także w pobliżu bloku). Wdepnięcie w psie nieczystości może budzić jak najbardziej zrozumiałą irytację. To, co w tej kwestii na Zachodzie jest standardem, u nas dopiero zaczyna być wdrażane. Mowa tutaj nie tylko o psich toaletach, nie tylko o koszach na nieczystości, ale przede wszystkim o kulturze sprzątania po swoim zwierzęciu.

Na szczęście powoli to się zmienia. Wielu właścicieli zabiera na spacer foliowe torebki, często razem z łopatką. Nie zajmuje to dużo miejsca, a zdecydowanie może nie tylko poprawić stosunki sąsiedzkie, ale przede wszystkim wizerunek psów na wielkich osiedlach. To właściciel bowiem odpowiada za kulturę swojego czworonoga.

Uwiązany przed sklepem
Nieodłącznym pejzażem wielkomiejskich osiedli są supermarkety. Niejeden pies doskonale kojarzy takie miejsce - przywiązany do drzewa lub stojaka na rowery, otoczony zupełnie obcymi ludźmi, uchylając się od atakujących go zewsząd metalowych wózków, zestresowany, czasem nawet godzinę czeka na swojego właściciela. Warto wykazać się odrobiną wyobraźni i nie robić zakupów w czasie spaceru z psem. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, skazujemy pupila na niepotrzebne nerwy. W sytuacjach skrajnych może zdarzyć się, że pies kogoś pogryzie lub zostanie ukradziony. Ludzie często nie myślą o tak poważnych konsekwencjach, ale trzeba pamiętać, że nie są to przypadki odosobnione.

- Gdy robię zakupy w czasie spaceru - mówi opiekunka Pacusi - zawsze idę z sunią do małego osiedlowego sklepiku. Pani tam pracująca dobrze nas zna i pozwala mi wejść z małą do środka. Bałabym się zostawić Pacusię samą.

Blokersi i samotnicy
Zastanawiające jest, kto tak naprawdę z mieszkańców wielkomiejskich osiedli decyduje się na psa. Obecnie posiadaczy szczekających czworonogów jest tak wielu, że nie sposób nakreślić ich zbiorowego portretu. Jedną z grup są niewątpliwie tzw. blokersi. Całe życie wychowywali się w bloku. Nabywają oni zazwyczaj psy w typie amstaffów, cane corso itp. Po co? Aby zaimponować kolegom, aby podwyższyć swój status na osiedlu.

Blokersi raczej nie cieszą się powszechną sympatią. Często swoje psy celowo wychowują na agresywne zwierzęta budzące postrach wśród ludzi.Pod koniec 2006 r. francuski dziennik "Le Monde" opublikował wyznania 25-letniego Nadira, właściciela Diablicy, mieszanki pitbula i amstaffa, która żyje na 5-metrowym balkonie jego bloku. Nadir mówi: "Tak ją wyszkoliłem, że wystarczy, bym dał znak oczami, i już atakuje. Nigdy nie wiadomo, mogę być zakneblowany, a ona musi umieć mnie obronić". Diablica zna dwie komendy: "Bierz!" i "Zabij go!".

Zupełnie inne motywacje przyświecają ludziom starszym, samotnym. Mimo że w wielkich betonowych budowlach mieszka bardzo dużo osób, to jednak życie jest coraz bardziej anonimowe. Ludzie nie znają swoich sąsiadów. Pies staje się wówczas powiernikiem, niezastąpionym towarzyszem, a jednocześnie motywacją do spacerów.

- Gdybym nie miała Pacusi, pewnie w ogóle nie wychodziłabym z domu - mówi pani Krystyna. - Dzięki niej przynajmniej mogę się dotlenić i spotkać z innymi ludźmi.

Jest jeszcze trzecia grupa osób, które decydują się na psa w bloku. Są to ludzie, których motywacją jest po prostu miłość do czworonogów. Nie wyobrażają sobie życia bez zwierząt i są w stanie tak urządzić mieszkanie, aby pies czuł się w nim naprawdę komfortowo.

Życie w luksusie?
Blokowe psy wbrew pozorom często mają o wiele lepsze warunki życia niż ich podwórkowi kuzyni. Brak świeżego powietrza i możliwości nieograniczonego ruchu rekompensują im wygodne posłanka czy otwarta kuchnia. Przede wszystkim jednak psy te zdecydowanie więcej czasu spędzają ze swoimi właścicielami. Mając dom z ogrodem, ludzie często po prostu otwierają psu drzwi i on sam wyprowadza się na spacer. Mieszkając w bloku, z czworonogiem musimy przejść się osobiście. Niewątpliwie wspólne zabawy na świeżym powietrzu umacniają więź, jaka łączy psa z opiekunem. Więź tę umacnia także wieczorne wylegiwanie się na kolanach swojego pana i po prostu ciągłe uczestniczenie w jego życiu.

Decydując się na posiadanie psa w bloku, przede wszystkim należy wykazać się zdrowym rozsądkiem. Jeśli mamy bardzo małe mieszkanko, wybierzmy psa małego (mimo wrodzonego spokoju nowofundland nie będzie czuł się dobrze w jednym pokoju z trzyosobową rodziną). Poza tym wybierajmy rasę, która odpowiada naszemu temperamentowi (jeśli nie lubimy chodzić na długie spacery, to husky nie będzie dla nas najodpowiedniejszym towarzyszem).

Wychodząc ze zwierzęciem na spacer, zawsze miejmy ze sobą torebkę foliową na nieczystości. Jeśli przy tym wykażemy się dobrą wolą w stosunku do sąsiadów i wszelkie ewentualne konflikty będziemy załatwiać polubownie - pies w bloku może okazać się niezastąpionym domownikiem.

Anna Czerwińska



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~pyysiorx33 03:40 | 07-05-2011   Odpowiedz
 

Moja koleżanka mieszka z psem i mamą w jednym pokoju, ma strasznie małe mieszkanie i ma psa rasy średniej, a pies tam się nie męczy. ; )) Ja też miszkam w bloku i będe miała Chuihułałe. ; ]


 
 
    ~Psiara 005 07:32 | 04-05-2010   Odpowiedz
 

Do MIŁOŚNICZKI ZWIERZĄT: Mam takie same zdanie jak ty ale nie aż takie same. Wiele ludzi właśnie tak traktuje psy na wsi. Większość. Ale NIEKTÓRZY np. ja czy moi sąsiedzi bardzo dobrze zajmujemy się pupilami i kochamy je. Moje psy (terrier walijski i lancashire heeler) codziennie wychodzą na spacer dwa razy dziennie a reszte czasu biegają po ogrodzie. Kiedy tylko zechcą wskakują na kanapę. Poświęcam im dużo czasu i uwagi. A jedzenie? Oni wybierają co chcą jeść. XD Do dyspozycji: Gotowany kurczaczek, sucha karma, kości wołowe, karma mięsna itd.


 
 
         oliwinajla 01:18 | 27-01-2012   Odpowiedz
 

Też mam psa mieszankę Staffika angielskiego i mój pies się tam nie męczy bo mam duże mieszkanie


 
 
    ~Antyorto 01:28 | 24-10-2009   Odpowiedz
 

muj pies mieszka w bloku w bardzo durzym miescie i nie ma problemu * lodzie sa horzy bojac sie psuw bardziej sie nararzaja na ich ataki * nie muwiac juz o prawie kture jest do **** !


 
 
    ~dog-tofik 04:09 | 24-08-2009   Odpowiedz
 

psy w bloku nie mają tyle miejsca ile na wsi ale w bloku nie uciekną tak prętko


 
 
    ~MIŁOŚNICZKA ZWIERZĄT 01:09 | 20-07-2009   Odpowiedz
 

nO WŁAŚNIE, MYŚLĘ, ŻE PSY NA WSI MAJĄ JEDNAK GORZEJ. a RACZEJ WIĘKSZOŚC PSÓW. WŁAŚCICIELE PSÓW NA WSI MYŚLĄ, ŻE PSU DO SZCZĘŚCIA JEST POTRZEBNA MAŁA, DREWNIANA BUDA I RESZTKI Z OBIADU. W DODATKU, PSY MAJĄ DO DYSPOZYCJI TYLKO TYLE, NA ILE POZWALA ŁAŃCUCH. tUTAJ LUDZIE WIERZĄ JESZCZE W ZABOBONY, ŻE PIES TRZYMANY NA ŁAŃCUCHU JEST LEPSZYM PSEM OBRONNYM(KOMPLETNA BZDURA). sUCZKI NIE SĄ PILNOWANE, WIĘC SZCZENIAKI SĄ TOPIONE. pSY NIGDY NIE SĄ DOPUSZCZANE DO DOMU, WIĘC CZUJĄ SIĘ ODTRĄCONE. WŁAŚCICIELE NIE UZNAWAJĄ ICH ZA GODNE UWAGI, POCHWAŁY, ZAINTERESOWANIA. WIEM TO, BO OD DWÓCH LAT MIESZKAM NA WSI. MAM DWA PSY. SĄ KOCHANE I UCZONE KOMEND. ŁAŃCUCH NIE WCHODZI W GRĘ, CHYBA, ŻE AKURAT PRZYJECHAŁ NP. ELEKTRYK (MÓJ PIES JEST AGRESYWNY). rESZTĘ CZASU MOŻE SOBIE BIEGAC PO OGRODZONEJ POSESJI. GDY JEST WYJĄTKOWO ZIMNO, WIETRZNIE JEST BURZA ITP. MOJE PSY SIEDZĄ W DOMU. BAWIĘ SIĘ Z NIMI CZĘSTO, PODCZAS GDY INNE TUTEJSZE PSY NIE SĄ WARTE UWAGI DLA WŁAŚCICIELA. MAM TAKŻE CZTERY KOTY, ŻADEN Z MOICH PSÓW NIE SKRZYWDZIŁBY NAWET MALUTKICH KOCIĄTEK, KTÓRE NIEDAWNO PRZYSZŁY NA ŚWIAT, CO PRZECZY KOLEJNEMU TUTEJSZEMU ZABOBONOWI. KIEDYŚ BYŁAM U KOLERZANKI, MIAŁA NA PODWÓRKU UWIĄZANEGO DUŻEGO, BIAŁEGO KUNDELKA. POWIEDZIAŁAM:ŁADNY PIESEK, A ONA SPOJRZAŁA NA MNIE JAK NA WARIATKĘ. KIEDYŚ W SZKOLE DOWIEDZIAŁAM SIĘ KOLEJNEJ BZDURY, ŻE TRZYMANIE PSA W BLOKOWISKU JEST PRAWNIE ZABRONIONE.


 
 
         cocker_spaniel 09:16 | 24-12-2010   Odpowiedz
 

Nie zgadzam się z tobą. Okay, niektóre psy mają krótki łańcuch, a drut zamiast obroży wżera im się w szyję. A ja nie traktuję tak moich zwierząt!!! Mam 3 szczęśliwe psy - 2 kundelki na łańcuchach i 1 cockera w kojcu. Nie mogę ich spuścić z łańcucha, bo wybiegną na ulicę i je samochód rozjedzie!!!


 
 
    ~Claudii 01:59 | 13-02-2009   Odpowiedz
 

Tak jak już nie którzy pisali sądze że pies czuje się dobrze wszędzi tylko trzeba mu zapewnić dobrą opieke . Nie wiem czy psy na wsi są takie szczęśliwe. Większość jest na łańcuchach, przyczepionych do nie ocieplanych bud, lub w kojcu.Psy w mieście zostają troche same w domu a potem wychodzą na godzinny spacer do pobliskiego parku ( ja tak robie ). Niestety nieodpowiedzialni właściciele wychodzą z psem tylko na 15 minut.


 
 
    ~Wojtek 04:37 | 06-12-2008   Odpowiedz
 

Witam wszystkich na wstepie. Poczytalem sobie pare waszych wypowiedzi i powiem ze wszyscy macie racje.Psy czuja sie dobrze jak je odpowiednio traktujemy. Pies przywiazany do budy na lancuchu napewno czulby sie lepiej w miescie wychodzac na spcery i miec wiecej ruchu czy swobody. Biorac psa w miescie do bloku musimy pamietac zeby mial tyle ruchu na ile mozemy mu dac. Dla tego to od nas zalezy czy bedzie szczesliwym psiakiem czy nie. I nie wazne gdzie bedzie mieszkal. Sam mam dwie sunie w bloku i sa bardzo szczesliwe choc sa same pare godzin dziennie. Ale w zamian maja duzo ruchu na swiezym powietrzu. W tygodniu jak pracuje to sa wyprowadzane na przynajmniej 3 godziny dziennie z czego jeden spacer przynajmniej 2 godziny. A weekendy maja 3 spacerki po 2 godzinki. a na dluzszych spacerkach biegaja bez smyczy i moga sie wyszalec prawie do woli.Wiem ze nie kazdy moze na to pozwolic dlatego pomyslcie ile mozecie poswiecic czasu dla swojego pupila zanim go wezmiecie. pozdrawiam wszystkich.


 
 
    ~Karola :) 09:57 | 26-09-2008   Odpowiedz
 

A ja mieszkam w bloku i jak tak sie zastanawiam to chyba to idealne miejsce ( nie to co wieś ;)) dla psa . Mieszkam na małym osiedlu wokol lasy raz za czas przejedzie auto i jest duzo psow :) Z tego co czytam to jedni sa za a drudzy przeciw. Moim zdaniem jest to zle i dobrze no bo jedank mały pies jest maly i moze jednak warunki dla malego psa nie sa (az) takie zle . ale jednak zalerzy o czym sie mowi czy o duzym miescie czy o malym ;] Pozdrawiam :)


 
 
    ~Akita905 01:37 | 29-07-2008   Odpowiedz
 

Zanim przeprowadziłam się na wieś mieszkałam z Pestką w bloku. I jej się tam podobało. Pominąć ilość schodów do pokonania...


 
 
    ~Anka_96;-) 02:19 | 07-07-2008   Odpowiedz
 

Ja mieszkam w domu jednorodzinnym. Mam średni ogródek w którym moja Tara ma budkę. Myślę i zgadzam się z Olą, że na wsi psy mają najlepsze miejsce do biegania. O polach i łąkach mogę tylko pomażyć. Choć koło mnie na tyłach jest pole, na które często z Tarą idziemy pobiegać. Choć nie nasze, ale nikt nie wyzywa! Moja suczka jednak na ogródek nie narzeka. ;-)


 
 
    ~Natalka 10:50 | 30-06-2008   Odpowiedz
 

Dostałam teraz labradora:)Wcześniej miałam Amstaffa:)Myślę że nie narzekają bo mieszkają w blogu:)Mam balkon na którym Roxy uwielbia przebywać bo są tam kafelki i to ją chłodzi:)Niedaleko mojego bloku jest Warta i tam robimy długie spacery.Ja twierdze że jak pies będzie otrzymywał miłość od właściciela to będzie mu obojętne gdzie mieszka czy w wielkim domu z ogrodem,czy w zwykłym szarym bloku:)Myślę że dla psa jest ważne że go kochamy i jest razem ze swoim panem:)


 
 
    ~Ola 01:21 | 27-05-2008   Odpowiedz
 

A ja mieszkam na wsi.Mam dwa ogrody z przodu i tyłu domu,cztery psy,kota,królika i ryby.Wszędzie pola,łąki i zieleń... czy może być piękniejszy krajobraz i teren gdzie psy mogą biegać???


 
 
    ~olciasmile 10:53 | 18-05-2008   Odpowiedz
 

A ja mieszkam w bloku xD ale nie w centrum miasta.Do centrum mam 15 min. jazdy autobusem ;] Moj balkon jest...taki sredni...przy moim bloku jest gorka na ktorej psy moga biegac swobodnie...a tuz przy bloku...dawne boisko...teraz publiczna toaleta dla psow xDD I mam dobermankę :)


 
 
    psiara777 05:13 | 18-05-2008   Odpowiedz
 

prosze sobie wyobrazic ze jestescie psami niedosc ze musicie nosic obroze ktora was uciska to musi wlasciciel decydowac gdzie macie isc co wachac a czego nie i nadodatek jak macie obrozke musi was ciagnac i cie to boli wpolczuje nie ktorym psomale niektore psy nawet pieszkajac w bloku czuja sie dobrze bo sa z najblirzsza osoba wlascicielem;]


 
 
    ~Milutka 03:28 | 15-05-2008   Odpowiedz
 

Ja nie mieszkam w bloku ale mój pies jest myśliwski(westie).


 
 
    ~Anisia7 10:05 | 14-05-2008   Odpowiedz
 

Ja mam duży balkon i pies lubi na nim siedzieć ale wiem że nie jest mu tam najlepiej.W mieście nie ma warunków aby pies czuł się szczęśliwy.


 
 
         ~minizoo 09:34 | 21-05-2008   Odpowiedz
 

Pies spędzający całe dnie w ogrodzie bez możliwości zwiedzania nowych miejsc, i gdy jego właścieciele zwracają na niego uwage w porze karmienia też się męczy. Większość psów w ogródkach się zamęcza z nudów i wyładują energię przez obszczekiwanie ludzi i zwierząt za płotem. Ludziom nie chce się wyprowadzać ogrodowych psiaków żeby poznały inne psy, zapachy, ludzi. TAkie psy cierpią i jest i wieeeeeeeeeele więcej niż cierpiących blokowców!!!


 
 
    ~Miłośniczka psów 09:49 | 14-05-2008   Odpowiedz
 

To prawda, pies nie jest szczęśliwy gdy mieszka w bloku. Duże psy męczą się, nie wytrzymują w "betonowym" środowisku. Trudno było dostosować psom do nas a co dopiero do czasami ciasnego mieszkania, wśród wielkich bloków ze skwerkiem przed budynkiem. Niemal wszystkie psy lubią być z człowiekiem lecz nie wszystkie do tego stopnia. Może niektóre psy lubią blokowiska ale nie wszystkie. Nikt nie zmieni natury psa.


 
 
    sara.pies 05:09 | 14-05-2008   Odpowiedz
 

Ja uważam, że duże psy męczą się w blokach! Niektórym małym psom też nie jest dobrze w bloku. Ja mieszkam w bloku, i dlatego nie mogę mieć psa


 
 
    ~goch 03:18 | 14-05-2008   Odpowiedz
 

Nie chodziło mi o samo centrum handlowe, ale w pobliżu takowych, gdzie ledwo co wyjdzie z domu, to wchodzi na jakieś olbrzymie budynki, a z nich wylatuje multum ludzi z siatkami ciuchów. ;-)


 
 
         Ewelka 03:49 | 14-05-2008   Odpowiedz
 

Tu się akurat z Tobą zgadzam, i tutaj nie chodzi tylko o ludzi z zakupami, tylko o multum samochodów, spalin i kurzu...


 
 
    ~goch 09:00 | 11-05-2008   Odpowiedz
 

Witam serdecznie, posiadam dużego psa w bloku i nie zauważyłam,żeby kiedykolwiek moja sunia na to narzekała. Nie uważam, żeby trzymanie bsa w bloku z małym balkonikiem sprawiało psu przykrości czy też po prostu czuł się za ciasno. Jeżeli pies ma zapewnioną odpowiednią dawkę ruchu, myślę, że wtedy nie ma większego problemulemu. Gorzej, jeżeli pies jest ciągle trzymany na dużym ogrodzie, gdzie biega tylko od `ściany do ściany`, nie móc poznając nowych terenów, zapachów. Do tego oczywiście potrzebna jest duża micha z dobrym jedzeniem, świeża woda oraz ogrom miłość właściciela do czworonoga, wówczas ten jest szczęśliwy, nawet bez tego ogródka. :-)


 
 
         Ewelka 05:24 | 12-05-2008   Odpowiedz
 

A czy na małym balkoniku ma możliwość poznawania nowych zapachów? - Nie sądzę.


 
 
              ~Sara.pies 04:28 | 15-05-2008   Odpowiedz
 

Psiska sie mecza w bloku- masz racje- na balkonie nie poznaja ZADNYCH zapachów, a w bloku nie mogą biegać. Pies w bloku? Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


 
 
              ~Sara.pies 04:25 | 15-05-2008   Odpowiedz
 

Psiska sie mecza w bloku- masz racje- na balkonie nie poznaja ZADNYCH zapachów, a w bloku nie mogą biegać. Pies w bloku? Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


 
 
              ~goch 06:18 | 13-05-2008   Odpowiedz
 

Jeżeli właściciel ma choć odrobinę rozumu, to weźmie psa na dłuższy spacer do lasu, a jeżeli w pobliżuj takiego nie ma, to niech wyjedzie za miasto na te 2 godziny, a nie siedzieć przed telewizorem i męczyć oczy. ;-) Jeszcze muszę trochę rozprostować: jeśli pies ma mieszkać w centrum handlowym, gdzie się aż truje od spalin, to w sumie jestem na nie, ale jeśli mieszka na osiedlu, gdzie ma zieleni wokół, dodatkowo właściciel daje mu spacery, to myślę, że wtedy jest okej, a na balkoniku przynajmniej może się wygrzać. :-)


 
 
                   Ewelka 10:21 | 13-05-2008   Odpowiedz
 

Ale psy raczej nie mieszkają w centrum handlowym, tak jak to napisałaś:D


 
 
    ~Grabka7 06:46 | 11-05-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem psy można trzymać w bloku.Mój nienarzeka!


 
 
    ~Klarararararaarara 08:11 | 10-05-2008   Odpowiedz
 

Pies w mieście0 to małpa w klatce - parząc po twoim wierszu. PRAWDA!


 
 
         ~Grabka7 06:47 | 11-05-2008   Odpowiedz
 

małpa to nie pies.a pies nie mieszka w klatce!!;(((


 
 
              ~MĄDRA 06:01 | 11-03-2009   Odpowiedz
 

POPIERAM SLUSZNIE


 
 
         Nati990 06:24 | 10-05-2008   Odpowiedz
 

Nie do końca zgadzam się z tym że pies w bloku czuje się jak małpa w klatce. To zależy od pana psa "blokersa". Jeśli jest odpowiedzialnym właścicielem psa to wyprowadza go przynajmniej raz dziennie na dłuższy spacer(przynajmniej godzinny), by pies mógł się wyszaleć do woli.


 
 
              Ewelka 08:18 | 10-05-2008   Odpowiedz
 

Jest jeszcze problem, czy właściciel ma gdzie tego psiaka wyprowadzić:D


 
 
    psiara777 01:18 | 10-05-2008   Odpowiedz
 

przepraszam ale klacos tam ocenia jakie wiuersze takie ktorych tu nie ma bo tu sa wypowiedzi a nie wiersze


 
 
         Ewelka 08:19 | 10-05-2008   Odpowiedz
 

Ale wiersz także jest formą wypowiedzi. Pozdrawiam;)


 
 
    Ewelka 10:07 | 09-05-2008   Odpowiedz
 

Żeby wyrazić, co myślę na ten temat, napisałam wiersz, mam nadzieję, że Wam się spodoba, bo to przecież wiersze najlepiej wyrażają nasze myśli:) Piesek w mieście, Cóż za sprawa! Tajemnicza, niebywała! Jedni myślą: Ech, łatwizna! A w psim serduszku Pozostaje blizna. Piesek w mieście, źle się czuje, Psów się w mieście nie hoduje! Po spacerku każdy piesek wymiotuje, Spalinami się zatruje! No bo w mieście, Jak to w mieście, Samochodów cała masa! Nie pomoże nie kiełbasa, Ni plasterek szyneczki, Ani paróweczki! Na spacerek psiaka nic nie skusi, Na spacerek wychodzić nie musi! Psiak przez okno widzi Tylko asfaltowe chodniki! Nie pomogą żądne triki! Bo pies w mieście Na spacer nie wychodzi, Gdyż na zdrowie mu to szkodzi!


 
 
         ~KIERTEK 7 06:04 | 11-03-2009   Odpowiedz
 

A MI TWÓJ WIERSZ SIĘ PODOBA JEST SUPER POWINNAŚ ZOSTAĆ POETKĄ


 
 
         ~Klarararararaarara 08:09 | 10-05-2008   Odpowiedz
 

twój wiersz jest bez ładu nie podoba mi się. musisz przyjąć krytyę będziesz pisać lepsze wiersze! 5/10. Chodzi mi przede wszystkim o powtarzanie i te "parówczeki,szyneczki,kiełbaski" czy jakoś tak. Nie pasują to klimatu wiersza mogłaś trzymać się początku boi był świetny,ale patrzy się na cały wiersz i oceniam 5/10. Tak tylko chciałam wyrazić opinię. Nie obrażaj się:/


 
 
    psiara777 06:36 | 09-05-2008   Odpowiedz
 

psy powinny miec miejsce w ktorym mogapobiegac ale takiego miejsca prawie nie ma np las z byt duzo ludzi tam jest a kolo ogrodka pies nie moze tylko biegac pies powinien miec swoje miejsce do biegania t5akie pownno byc w kazdym miescie a nie tak ze pies nie ma gdzie biegac


 
 
    ~Ewa z bloków. 01:59 | 09-05-2008   Odpowiedz
 

Niektóre psy w mieście czują się dobrze, inne - nie. Tak już niestety jest i żadne meritum tego nie podważy. To też zależy od wychowania psa, od jego wrodzonego, indywidualnego charakteru. Nie można twierdzić, że psy każdego rodzaju nie nadają się do miasta, że cierpią. Bo psy zostały stworzone by towarzyszyć ludziom, a odkąd ludzie mieszkają w bloku, mieszkają i psy. I - sama mieszkając w bloku - wcale nie odnoszę wrażenia, że są one smutne. Te obawy są bezpodstawne.


 
 
    Ewelka 01:19 | 09-05-2008   Odpowiedz
 

Pies mojej przyjaciółki mieszka w bloku. Całymi dniami pozstaje sam w mieszkaniu, choć wiele razy tłumaczyłam koleżance, że powinni poświęcać pudelkowi, to nie dało to żadnego rezultatu. Psiak jest wyprowadzany wprawdzie na spacery trzy razy dziennie, ale nie wiele czasu poświęcają mu właściciele, psiak ma do dyspozycji tylko mały korytarzyk i okno.. z którego bardzo lubi wyglądać. Pomimo wszystko jestem przeciwna trzymaniu psów w bloku ze względu na: - sąsiadów, którzy nie zawsze są przychylni dla właścicieli czworonogów i przeszkadza im chociażby szczeknięcie psiaka. - brak miejsca na zabawę i naprawdę pożądny spacer z właścicielem - tylko asfaltowe chodniki i żadnego ogródka, trawnika, gdzie mógłby się pobawić itp. - najczęśniej psy zostają same w domu na całe dnie. - psy muszą zadowolić się mała przestrzenią w mieszkanku w bloku. - cienkie ściany, przez które słychać nawet najmniejszy hałas. A najważniejszym argumentem jest przede wszystkim to, żę psiak w bloku nie byłby szczęśliwy, nie mając miejsca na wspaniały wyczerpujący spacer w mieście, chociaż zawsze można pojechać na wieś, choć czy pies zadowli się jednodniowym wypadem z daleka od centrum miasta, ale nie wydaje mi się, aby było to korzystne dla właściciela, no i czy znalazłby tyle czasu. Jak widać - pies w bloku - niekoniecznie możliwe do zrealizowania, ale dla osób, które mają tyle czasu, żeby pomimo wszystko pies czuł się w bloku szczęśliwy, ale wydaje mi się, że osoby starsze w bloku bie powinne posiadać psa, ponieważ ze względu na wiek, schodzenie i wchodzenie po schodach na spacer z psem byłoby męczące. Pozdrawiam, a co Wy myślicie na ten temat? Odpowiadajcie!


 
 
         ~iris 11:48 | 24-05-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem kompletnie nie masz racji. Pewnie, że duże psy mieszkające w bloku, będą wymagały od ich właściciela większego zaangażowania, ale czy to jest aż takie trudne? Decydując się na psa, człowiek ma świadomość ( a przynajmniej powinien mieć), że nowy członek rodziny potrzebuje uwagi i opieki. A w takim wypadku, jakim problemem jest dłuższy spacer? Małe psy natomiast w bloku czują się bardzo dobrze. Mój pies ma już prawie 11 lat - ciągle wesoły, rozbiegany, kocha mnie nad życie. A jest to kundelek wzięty ze wsi, gdzie jego przodkowie biegali po lasach i łąkach całymi dniami. Pewnie ktoś powiedziałby, że zrobiłam mu krzywdę, zabierając jako malutniego szczeniaczka do miasta, ale on żyje, jest zdrowy, a jego matka dwa lata po jego urodzeniu wpadła we wnyki i nie żyje. Psy są niedożywione i zapchlone. A mój? Śpi na łóżku i kanapie, głowę zawsze kładzie na poduszce, bo odkrył, że tak jest wygodniej, na obiad dostaje gotowanego kurczaczka z weczką (chleba nie jada, a normalna bułka ma za dużo skórki) w rosołku, jak coś go zaboli, to cała rodzina szaleje, jest głaskany prawie całymi dniami. Kto ma zatem lepiej? Te psy na wsi, czy mój w bloku? W sytuacjach, kiedy ma się wątpliwości, czy zapewni się psu wystarczająco dobre warunki, trzeba się zastanowić, z jakich warunków się go zabierze. Można przecież wybawić kilkuletniego porzuconego pieska, który kilka lat spędził w schronisku. On na pewno będzie szczęśliwy w bloku, szczęśliwszy niż tam... Sąsiadami natomiast najlepiej się nie przejmować... Jeśli robią problemy, to nie są z nich szczególnie dobrzy ludzie. Dla mnie ważniejszy jest mój pies, niż opinia obcych ludzi...


 
 
    Nati990 08:15 | 08-05-2008   Odpowiedz
 

Z jednej strony miasta może nie są najlepsze dla psiaków. Między innymi dlatego iż przodkami psów są wilki, więc napewno kochają otwarte przestrzenie. Lecz trzeba się zastanowić gdzie byłoby lepiej psiakom: na łańcuchu przy budzie lub w kojcu (tak zwykle kończą psy w wsi)czy na kolanach odpowiedzialnego pana???


 
 
    psiara777 07:57 | 08-05-2008   Odpowiedz
 

tak pies nie powinien tylko biegac w ta i we wte ale wlasciciel powinien zatroszczyc sie o to zeby pies mogl chociaz raz dziennie ok 2 godz sie wybiegac i 2 razy moga byc 15 minutowe lub 30 ale np husky nie moze mieszkac w ciasnym bloku i to na dodatek w miescie jest malo miejsc gdzie moze sie wybiegac i to nie wazne czy duzy czy mal kazdy ies zasluguje na chociaz jeden dlugi spacer i to nie wazne czy np york czy dalmatynczyk a w domu z ogrodem moze byc caly czas na swiezym powietrzu wiekszy pies potrzebuje wiecej rucho to wie kazdy kto czesto oglada ta stronke lub czyta ta gazetke york tez potrzebuje ruchu ale na pewno wiecej niz np husky taki york to moze byc puszczony ze smyczy w odpowiednim miejscu no bo nie moze pies chodzic bez smyczy ale taki pekinczyk pujdzie do czlowieka i nie musi mu wielkiej krzywdy zrobic "zazwyczaj ale maly nie znaczy slaby" a taki bernardyn to jak wskoczy z radosci na czlowieka to czlowiek moze upasc i wtedy beda klopoty a psy musza sie wybiegac a w miescie za zwyczaj nie ma gdzie muscic psa a wies je4st duuzo miejsca taki pies to zanim dojdzie do np łaki gdzie jest malo ludzi to sie zmeczy a wlascicielom zdaza sie nie miec samochodu i wted pies sie meczy i koniec rozbieganego dnia wtedy liczy sie tylko woda


 
 
    ~psiara777 07:55 | 08-05-2008   Odpowiedz
 

tak pies nie powinien tylko biegac w ta i we wte ale wlasciciel powinien zatroszczyc sie o to zeby pies mogl chociaz raz dziennie ok 2 godz sie wybiegac i 2 razy moga byc 15 minutowe lub 30 ale np husky nie moze mieszkac w ciasnym bloku i to na dodatek w miescie jest malo miejsc gdzie moze sie wybiegac i to nie wazne czy duzy czy mal kazdy ies zasluguje na chociaz jeden dlugi spacer i to nie wazne czy np york czy dalmatynczyk a w domu z ogrodem moze byc caly czas na swiezym powietrzu wiekszy pies potrzebuje wiecej rucho to wie kazdy kto czesto oglada ta stronke lub czyta ta gazetke york tez potrzebuje ruchu ale na pewno wiecej niz np husky taki york to moze byc puszczony ze smyczy w odpowiednim miejscu no bo nie moze pies chodzic bez smyczy ale taki pekinczyk pujdzie do czlowieka i nie musi mu wielkiej krzywdy zrobic "zazwyczaj ale maly nie znaczy slaby" a taki bernardyn to jak wskoczy z radosci na czlowieka to czlowiek moze upasc i wtedy beda klopoty a psy musza sie wybiegac a w miescie za zwyczaj nie ma gdzie muscic psa a wies je4st duuzo miejsca taki pies to zanim dojdzie do np łaki gdzie jest malo ludzi to sie zmeczy a wlascicielom zdaza sie nie miec samochodu i wted pies sie meczy i koniec rozbieganego dnia wtedy liczy sie tylko woda


 
 
    Sznaucerka :) 03:17 | 08-05-2008   Odpowiedz
 

Ciekawy temat. Ja uwazam, ze zalezy to od psa jak sie czuje w bloku. Jakies rasy np. beagle nie potrafia zyc w bloku. A inne, ktore potrzebuja mniej ruchu swietnie czuja sie w bloku. Oczywiscie te psiaki z blokowiska potrzebuja spacerow ze swoim panem. Uwazam, ze kazdy pies, gdy zapewni mu sie wszystko co jest konieczne, moze byc szczesliwy. Obojetnie czy mieszka w domu, czy tez bloku.


 
 
    Ewelka 10:00 | 07-05-2008   Odpowiedz
 

Owszem, tu się z Tobą zgadzam, Agata. Ale pisząc - "Co daje psu ogród, że może sobie pobiegać od rogu d rogu?", masz chyba na myśli wpuszczanie psa do ogrodu na cały dzień i nie zajmowanie się nim w ogóle,prawda? A ja mi się wydaje, że w tym ogrodzie czeka jednak na psa mnóstwo "atrakcji", gdyż razem z właścicielem może w tym ogrodzie się pobawić itp. Poza tym, nie wszystkie psy interesują się psimi sportami, znam psy, którym całkowicie wystarcza bieganie po ogrodzie, a za nic w świecie nie zainteresują się aglitty. A więc też nie wszystkim psiakom to pasuje. A poza tym, niektóre psiaki dobrze się czują same w ogrodzie, znam psy, które naprawdę potrafią zająć się same sobą:) - Chociaż niekoniecznie uważam pozostawianie psa samemu sobie za słuszne, ale zależy to również od razy, prawda?


 
 
    ~Agata_Roki 09:17 | 07-05-2008   Odpowiedz
 

Ktoś tu pisał że jest szczery aby pies mieszkał w domu z ogrodem bo się może wybiegać.Ale zaraz : co daje psu ogród ? ma się zmęczyć bieganiem od jednego rogu do drugiego - nic nie zapewni psu. wysiłku jak nie wkroczy do tego człowiek(właściciel).On psu musi zorganizować ten wysiłek. Gdybym ja tak myślała to mój bokser dawno wylądował by w budzie,nie ćwiczył by agility,frisbee,nie biegał by przy rowerze,nie uprawiał innych sportów i nie miał by 3 godzinnych spacerów codziennie jak mam przecież duży ogród.


 
 
    ~sonia2 08:37 | 07-05-2008   Odpowiedz
 

Uważam, że psy mogą mieszkać w bloku, ale trzeba im zapewniać odpowiednią ilość ruchu i znaleźć miejsce na spacery. Ja sama mam jamnika miniaturkę i mieszkam w bloku. Żyje nam się tu dobrze. Widać to po moim psie.


 
 
    Domisiaa 02:10 | 07-05-2008   Odpowiedz
 

Ja uważam, że ci ludzie, którzy mieszkają w bloku jak najbardziej mogą mieć psa, tylko że muszą dać tym psom codzienną dawkę ruchu, czyli spacer,wyjście do parku, lasu na łąkę. Moim zdaniem psiakowi, który cały czas jest na smyczy i nigdy nie jest z niej spuszczany, jest strasznie źle. To tak jak by nas rodzice przez całe życie trzymali za rękę. Uważam również, że ludzie mieszkający w bloku powinni dobrać sobie takiego psa żeby nie przeszkadzał swoim zachowaniem sąsiadom oraz żeby nam nie sprawiał dużych kłopotów,muszą dobrać psa do swoich możliwości. Do bloku proponowałabym psa małej rasy, bo duży pies nie będzie się dobrze czuł w takim małym mieszkanku.


 
 
    Ewelka 09:49 | 06-05-2008   Odpowiedz
 

Rzeczywiście, Amanda. Na wsi też nie wszystkie psy są szczęśliwe - takie samotne, przywiązane na łańcuchu, obok jakiś pusty garnek... Straszne;/ Ale w bloku jest im ciasno... (mam na myśli duże psy). No i gdzie psy mają lepiej? Na wsi, czy w mieście? Oto jest pytanie... Pies mojego kolegi (olbrzymi bernardyn) obecnie całe dnie spędza w olbrzymim ogrodzie, gdzie może się wybiegać do woli. Jest zadowolony, biega przez cały dzień i ma bardzo dużo miejsca. Teraz mój przyjaciel wyprowadza się na nowe osiedle do bloku, do mieszkania z tarasem. A na tarasie... w budzie będzie mieszkał owy bernardyn... Już nawet wolę nie myśleć, jak to biedne psisko będzie się męczyło. Już w domku jednorodzinnym wiele ludzi skarży się, ze pies zbyt głośno szczeka, więc co będzie się działo w bloku? Nie dość, że pies będzie miał mało miejsca, żeby się wybiegać, mało przestrzeni, to jeszcze pewnie mój przyjaciel będzie miał problemy z sąsiadami. No, ale cóż.. to sytuacja zmusiła ich do zmiany lokalu. Tylko szkoda, że na tym tak bardzo ucierpią zwierzaki...


 
 
         ~Amanda 06:54 | 07-05-2008   Odpowiedz
 

Ewelko! Pies twojego kolegi jest przyzwyczajony do biegania i wiekszej przestrzeni. Poza tym psy przywiazuja sie tez do miejsca i domu, w jakim mieszkają. Więc pies nie będzie zdowolony.


 
 
    ~Amanda 07:24 | 06-05-2008   Odpowiedz
 

Psy w blokach mogą być szczęśliwe, jeśli mają dobrego właściciela. Tylko duże psy, takie jak bernardyn potrzebują większej przestrzeni. Jednak psy na wsi nie zawsze są szczęśliwe. Niektóre są zamknięte w kojcu albo są uwiązane przy budzie.


 
 
    Ewelinka06 09:58 | 04-05-2008   Odpowiedz
 

Każdy z nas może przeprowadzić się do miasta - do bloku. Jednak zastanómy się, czy będzie to dobre dla naszego czworonoga, który: - potrzebuje przestrzeni do swobodnego biegania, której w blokach nie ma, ponieważ podwórko musi dzielić z innymi psami. - dobrego miejsca na nocleg - nie powinna to być klatka schodowa. - dość dużego miejsca w mieszkaniu - jednak w blokach mieszkanka są ciasne Konieczność i codzienność to: - spacer hmmm... jedynie w kagańcu i na smyczy. - wojny z innymi psami - codzienność. Problemem jest: - wyprawa do sklepu z psem. My wchodzimy, pupil przywiązany do jakiegoś słupka zostaje na betonie nieustannie piszcząc. A więc w mieście jest zupełnie inaczej niż na wsi. Miasto - betonowe ulice, psy zamieszkujące klatki schodowe w blokach. Wieś - trawa i świeże powietrze, idealne miejsce dla pupila.


 
 
    Vanessa18 03:22 | 04-05-2008   Odpowiedz
 

Mam malego szczeniaka i arz czasem boje sie zabierac go do miasta.Karzdy ma prawo mieszkac w miescie.Jednak psy wychowane na wsi, w drewnianej budzie moga sie tak latwo nie przyzwyczajic.Duze psy moga zaatakowac kogos na spacerza, a tak wogole to w bloku jest malo miejsca.Moja rodzina liczy 5 osob, 2 psy i 1 chomika.Mieszkamy w duzym domu z ogromnym ogrodem, blisko lasu.Nasze dwa owczarki niemieckie maja sie gdzie wybiegac.Do miasta nadaja sie male pieski np.mops,chihuahua czy yorkshire terrier.Oczywiscie trzeba sie odpowiednio nimi zajmowac. Moze noca wyc i szczekac, aby uniknac niemilych sytuacji mozna isc z psem na szkolenie.


 
 
    ~paulinapalutka 01:19 | 04-05-2008   Odpowiedz
 

Hej ! Będe się jeszcze udzielać w tym temacie bo sama mieszkam w bloku. Mam koleżankę która ma średniej wielkości suczkę i mieszka w bloku i sąsiada który ma yorka w mieszkaniu w BLOKU. Te psy się nie męczą tam ponieważ i moja koleżanka i mój sąsiad są odpowiedzialnymi ludżmi i wiedzą jak należy postępować aby pies czuł się szczęśliwy. Lecz nie każdy pies ma to szczęście i ma takich właścicieli. Nie którzy nie myślą o tym czy pies jest szczęśliwy i męczą go siedzeniem w ciasnym mieszkaniu całymi godzinami ! Wtedy można powiedzieć że piesek się męczy ! Nie każdy pies jest wtedy szczęśliwy wiedząc że jest sam. I tego będę się trzymać ! POZDRAWIAM WAS PSIARZE ! Z szacunkiem dla odpowiedzialnych właścicieli psów w blokach i nie tylko !


 
 
    AGRAFKA134 11:41 | 03-05-2008   Odpowiedz
 

Mieszkam całkiem niedaleko bloków.Tak naprawdę, to jestm ich sąsiadką.Dzieli mnie tylko siatka.Jest ich dosyć dużo, ale niewiele jest psiaków.I z tego się cieszę.Pieski nie powinny mieszkać w blokach.Im jest tam bardzo żle.I jeszce jedno....Niektórym w domach jest gorzej niż na blokowiskach!!!!!


 
 
    ~lala 08:10 | 03-05-2008   Odpowiedz
 

Ludzie drodzy, czyli waszym zdaniem w bloku nie można trzymać psów? Świetnie :/ a ja mam pieska w bloku, wyprowadzam go, dbam niego i jest szczęśliwy. to jest dopiero jakiś Pies-Marsjanin, nie? :/


 
 
    ~Wiktoria 05:21 | 03-05-2008   Odpowiedz
 

Ja jestem bardziej na nie jeśli chodzi o psa w bloku.Ponieważ pies musi mieć przynajmniej mały ogrógek żeby choć trochę pobiegać.Moja babcia ma suczkę Sabą mieszankę cain teriera która wygląda jakby była w ciąży.Ja musiałam ją nauczyć siad żeby była grzeczna ale tam gdzie moja babcia mieszka są bardzo mili sąsiedzi.Zaś tam gdzie ja mieszkam w domku jednorodzinnym wszyscy są strasznie wrogo nastawieni do każdego psa.Moja koleżanka ma taksamo jak ja dwa psy.I mamy sie tak samo...


 
 
    Ewelka 07:15 | 30-04-2008   Odpowiedz
 

Witajcie Kochani Psiarze! Nurtuje mnie jedno pytanie... Mam nadzieję, że zechcecie podzielić się ze mną swoimi opiniami. Mianowicie, chciałabym wiedzieć, co wy sądzicie o psach, które żyją TYLKO w domu. Już tłumaczę, do czego zmierzam - Kilka razy spotkałam się z takim przypadkiem, kiedy pies w ogóle nie był wyprowadzany na codzienny spacerek. Mieszkał w bloku, bez ogródka, 24f na dobę spędzał w domu, a załatwiał się... do kuwety (!) - jak kot. Był zwykłą zabawką dla swoich właścicieli, ubierany był w różne przedziwne ubranka (był to zwykły kundelek), pies całe dnie spędzał na kanapie w małym mieszkanku w bloku. Jak można nie wyprowadzać psa na codzienny spacer? Przecież taki pies na pewno zanudzał się w domu na śmierć. Na dodatek całe dnie pozostawiany był sam w jednym malutkim pokoju. Czy to nie męczarnia? Wokół nie było żadnego chociażby najmniejszego kawałeczka trawnika, by pies mógł się wybiegać. Moim zdaniem jest to po prostu nienormalne. Co Wy o tym myślicie?


 
 
         mikisara 09:12 | 03-05-2008   Odpowiedz
 

Rzeczywiście taka sytuacja jest nie normalna, po pierwsze pies to nie zabawka tylko stworzenie które czuje. A po drugie jak można psa nie wyprowadzać na spacer?, dla niego to chyba największa przyjemność :)


 
 
         ~zosiiiiaaaa 01:56 | 02-05-2008   Odpowiedz
 

Uażam ,że ludzie którzy są na tyle odpowiedzialni by móc wyprowadzać psa z domu za każdą jego potrzegą mogą mieć psa w bloku,ale ci którzy nie mają czasu dla swojego podopiecznego nie powinni go posiadać.


 
 
         ~paulinapalutka 02:38 | 01-05-2008   Odpowiedz
 

Nie którzy właściciele sądzą że takie życie dla psa jest w porządku. Lecz niektórzy są przejęci pupilem i wyprowadzają go na codzienne spacer. Ale ja mam 11 lat !!! (mało wiem)


 
 
         meg_mmaaddzziiaa 10:39 | 30-04-2008   Odpowiedz
 

Zgadzam się z Tobą Ewelko . Psy powinny codziennie się wybiegać . Takie siedzenie w domu 24 h na dobę grozi wieloma chorobami . np. pies może zachorować na otyłość . To jest straszne kiedy właściciele tak karmią swoje biedne , bezbronne psy , że chorują na otylłość .


 
 
              ~paulinapalutka 02:51 | 01-05-2008   Odpowiedz
 

Tak pies musi się wybiegać. Tylko że nie wszyscy właściciele są tacy !!!! Przecież są tacy którzy liczą się ze swoim pupilem !!!


 
 
              ~paulinapalutka 02:46 | 01-05-2008   Odpowiedz
 

Tak pies musi się wybiegać. Tylko że nie wszyscy właściciele są tacy !!!! Przecież są tacy którzy liczą się ze swoim pupilem !!!


 
 
    psiara777 05:34 | 30-04-2008   Odpowiedz
 

ZGADZAM SIE Z ~justyna.kleina PONIEWAZ PIES POWINIEN DECYDOWAC O TYM CZY PSU JEST DOBRZE A NIE WLASCICIEL(ALE PIES NIE UMIE MOWIC I LICZY SIE ZE ZDANIEM WLASCIELA) ALE DLA NP OWCZARKA SZKOCKIEGO NIE JEST NAJLEPIEJ MIESZKAC W BLOGU JEST MU POPROSTU ZA CIASNO JEZELI TO MNIEJSZY PUPIL MIESZKA W BLOKOWISKU TO JEST JUZ INNA SPRAWA TO JEST DOBRZE JAK JEST W BLOKU ALBO NA WSI


 
 
    psiara777 05:29 | 30-04-2008   Odpowiedz
 

mojim zdaniem piwes powinien być tam gdzie mu wygodnie np w bloku dla takiego husky-iego jest ciasno i musi jeszcze chodzic na smyczy ale w na wsi te4z nie najlepiej bo pies mieszka w budzie malo co wychodzi zalezy od wlaswciciela a piesek chce tego co wlasciciel i musi sie z nim zgadzac a wiec czasami psu jest lepiej w bloku niz wbudzie w ktorej czuje sie samotnie serdecznie pozdrawiam cała redakcje pp


 
 
    ~justyna.kleina 12:48 | 29-04-2008   Odpowiedz
 

Ja się z tymi komentarzami nie zgadzam! Moja psina Sonia bardzo lubi blokowisko. Nie lubi za bardzo dużej otwartej przestrzeni. Bo gdy pojawi się na niej szaleje a potem zmęczona , skulona idzie za nami. Dlatego sądzę ,że psy powinny mieszkać na wsi lub w bloku, bo i tu i tam jest dobrze. Ale oczywiście nie można zapominać o wymaganiach naszego pupila. Moja psina dostaje bardzo idealną karmę dla psów z witaminami i innym zdrowymi "rzeczami" oraz dzienną dawkę porannego spacerka. U mnie w mieście jest nawet dużo przestrzeni gdzie psy mogą się wybiegać. Pozdrawiam wszystkie psy i ich właścicieli!


 
 
    ~Sylwia Sak 05:42 | 29-04-2008   Odpowiedz
 

Gdy robisz to co trzeba wszystko, twoj pies polubi blokowisko!!


 
 
         ~paulinapalutka 02:49 | 01-05-2008   Odpowiedz
 

Tak zgadzam się ! Pies może przyzwyczaić się do bloku i chcieć tam wracać po spacerze bo to jest jego dom !!! Czasami ciasny ale własny ! Choć wielkiemu psu nie będzie tam wygodnie !


 
 
         ~kokol 01:19 | 01-05-2008   Odpowiedz
 

fany rymik iśka!!!


 
 
    ~Olga34 03:41 | 29-04-2008   Odpowiedz
 

Uważam ze blok to nienajlepsze miejsce dla psa ale jeśli człowiek ma jednego psa albo dwa i dobrze się nimi opiekuje to niema problemu. Też mieszkałam w bloku i miałam małego kundelka. Jeśli od małego będzie pies mieszkał w blokach to się przyzwyczai i nawet nie bedzie myślał że inne psy mają inaczej. Tylko jeśli juz pies mieszka w bloku to musi być wyprowadzany na spacery i nigdy nie może byc sam bo by mu coś się mogło stać albo by mógł komuś cos zrobić. Popieram jednego psa w mieszkaniu, no może dwa ale nie więcej! To nie ludzi wina jeśli nie mają pieniędzy na dom z ogrodem a bardzo chcieliby mięc przyjaciela jakim jest pies. Jeśli zdecyduja się na psa w bloku to muszą byc pewbni że podołają zadaniu. Przy domu psy maja łatwiej ale psy mieszkające w blokach też są szczęśliwe jeśli mają zapewniona należytą opiekę! lepsze jest mieszkanie w blokach z kochającymi opiekunami niż w duzym domu z ogrodem na wsi gdzie są odrzucone,zagubione i niekochane. Dziwie się niektórym opinią na dole że tak do tego podchodzą. Psom jest źle w blokach i kropka. Nie zawsze tak jest,w większości przypadkach psy są szczęśliwe.


 
 
    brutus 03:30 | 29-04-2008   Odpowiedz
 

Czy psy lubią blokowiska ?


 
 
         ~paulinapalutka 05:28 | 29-04-2008   Odpowiedz
 

Nie wiem ! Może niektóre tak... Ciężko powiedzieć ! Moim zdaniem psy nie powinny mieszkać w bloku i tyle chyba że mają odpowiedzialnego właściciela !


 
 
    ~Melancholijka 07:35 | 28-04-2008   Odpowiedz
 

Ile kosztuje obecne wydanie Przyjaciela Psa, a ile Mojego Psa z książeczką?


 
 
         ~Isia24 05:44 | 29-04-2008   Odpowiedz
 

Przyjaciel pies - 5.50 a moj pies -5.40 (książeczka w cenie okladkowej) Cytasz te same gazety co ja! :-)


 
 
    ~ 07:28 | 28-04-2008   Odpowiedz
 

Mam być szczera ? Jeśli tak to myślę że pies powinien mieszkać w domu z ogrodem. Ponieważ tam może się wybiegać nie słyszy gwaru miasta lub jego bezpośrednio. W bloku może pszeszkadzać innym mieszkańcom i właściciel może mieć problemy sądowe. Ludzie często nie mają czasu wyprowadzać psa. Moim zdaniem w bloku powinni mieszkać ludzie z psami i powinni mieć czas wyjść z nim itp.


 
 
    ~paulinapalutka 07:27 | 28-04-2008   Odpowiedz
 

Witam wszystkich !!! Co do psów w blokach mam takie zdanie : w bloku powinny mieszkać spokojne psy których właściciele mają czas by wyjść z pupilem. Ponieważ głośny pies może doprowadzić właściciela na drogę sądową nie radzę próbować !!! Ale ogółem w blokach psy mają swoje miejsce :)


 
 
    ~paulinapalutka 07:22 | 28-04-2008   Odpowiedz
 

Witam wszystkich !!! Co do psów w blokach mam takie zdanie : w bloku powinny mieszkać spokojne psy których właściciele mają czas by wyjść z pupilem. Ponieważ głośny pies może doprowadzić właściciela na drogę sądową nie radzę próbować !!! Ale ogółem w blokach psy mają swoje miejsce :)


 
 
    ~ 07:17 | 28-04-2008   Odpowiedz
 

Mam być szczera ? Jeśli tak to myślę że pies powinien mieszkać w domu z ogrodem. Ponieważ tam może się wybiegać nie słyszy gwaru miasta lub jego bezpośrednio. W bloku może pszeszkadzać innym mieszkańcom i właściciel może mieć problemy sądowe. Ludzie często nie mają czasu wyprowadzać psa. Moim zdaniem w bloku powinni mieszkać ludzie z psami i powinni mieć czas wyjść z nim itp.


 
 
    ~ 07:16 | 28-04-2008   Odpowiedz
 

Mam być szczera ? Jeśli tak to myślę że pies powinien mieszkać w domu z ogrodem. Ponieważ tam może się wybiegać nie słyszy gwaru miasta lub jego bezpośrednio. W bloku może pszeszkadzać innym mieszkańcom i właściciel może mieć problemy sądowe. Ludzie często nie mają czasu wyprowadzać psa. Moim zdaniem w bloku powinni mieszkać ludzie z psami i powinni mieć czas wyjść z nim itp.


 
 
    sheltie13 01:38 | 28-04-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem nie ważne jest czy pies mieszka w mieście czy na wsi. Oczywiście nie poważne jest branie wilczarza czy doga do małego mieszkania w ruchliwym mieście! Ale wracając do tematu, pies może moieszkać w mieście w bloku, jeśli właściciel zapewni mu: -ruch -zabawę -miłość -uwagę -poświęci mu czas i nie będzie go zostawiał w domu samego nie dłużej niż na 7-8 godzin. Poza tym, psom RACZEJ nie szkodzi miejskie środowisko, o ile są do niego przyzwyczajane od szczeniaka (hałas, zgiełk). Podsumowując, pies może mieszkać w mieście, jeśli zapewni mu się odpowiednie warunki. Pozdr. dla blokersów!!! =)))


 
 
    ~Malamute 09:00 | 27-04-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem pies może mieszkać w bloku.Ale pod jednym warunkiem:trzeba mu zapewnić dużo ruchu(przynajmniej jeden spacer dziennie).Jeśli właściciel jest odpowiedzialnz to pies może mieszkać w mieście!!!!!!!


 
 
    Agata_Roki 07:47 | 27-04-2008   Odpowiedz
 

To nie ma znaczenia czy pies jest duży czy mały. Każdy pies myśliwski,szczególnie uzdolniony w sporcie czy jaki kol wiek inny może mieszkać w mieście. Należy zapewnić psu męczący wysiłek za równo fizyczny jak i psychiczny i pewność jest 100% ,że po takim spacerze psiak padnie i da nam kilka godzin(no nie przesadzajmy gdzieś 1-5 godzin może pospać :P ) spędzenia dla siebie. Mam boksera - mieszkam na przedmieściach gdzie uliczki też są asfaltowe,bezpieczny kawałek trawy gdzie psa mogę zmęczyć.Patyk,jogging,rower,frisbee,piłka - co kol wiek byle by psu się podobało. W tym że ja chodzę do szkoły ,porządny spacer jest przede wszystkim rano - wstaję po 5,ubieram się i szykuję do szkoły.minimum 40 minut do wyjścia i wychodzę z psem.Wtedy mam pewność że pies będzie spał pod moją nieobecność a jeśli będzie miał potrzebę wyjścia ktoś inny z nim wyjdzie. I nie jestem za spuszczaniem piesków pod blokiem na kawałek trawy 100x100 bo to nic nie da.Wszędzie jest jakaś polana,łąka. I ci co chcą brać psy małe do domu np. york bo podobno on ne potrzebuje ruchu to się mylą bo york to york jest z rodziny terierów ,które wymagają ogromnej dawki ruchu.Tym ,którzy za tym nie przepadają polecam np. buldogi,mopsy,bassety.Bo psy w typie border collie,ogólnie collie,belgów czy owczarków niemieckich wymagają bardzo dużo ruchu,pracy i poświęcania.Są tzw."pracoholikami" Pozdrawiam serdecznie Agata&mieszkający w betonowych ścianach Roki ,który wcale nie narzeka :)


 
 
         Ewelka 08:21 | 29-04-2008   Odpowiedz
 

Z jednej strony masz rację, ale moim zdaniem nie zawsze znajdziesz taki trawniczek, gdzie pies bezpiecznie,z dala od ulicy będzie mógł się wybiegać. Zresztą duży pies potrzebuje dużych przestrzeni, żeby się wybiegać, wyszaleć i zmęczyć, a nie jakiegoś malutkiego kawałeczka trawki, gdzie się tylko będzie mógł załatwić (a zresztą, nawet nie - SZANUJ ZIELEŃ). Duży pies męczy się w bloku, aczkolwiek nie przeczę, że do takich warunków może się przyzwyczaić.


 
 
    Agata_Roki 07:35 | 27-04-2008   Odpowiedz
 

To nie ma znaczenia czy pies jest duży czy mały. Każdy pies myśliwski,szczególnie uzdolniony w sporcie czy jaki kol wiek inny może mieszkać w mieście. Należy zapewnić psu męczący wysiłek za równo fizyczny jak i psychiczny i pewność jest 100% ,że po takim spacerze psiak padnie i da nam kilka godzin(no nie przesadzajmy gdzieś 1-5 godzin może pospać :P ) spędzenia dla siebie. Mam boksera - mieszkam na przedmieściach gdzie uliczki też są asfaltowe,bezpieczny kawałek trawy gdzie psa mogę zmęczyć.Patyk,jogging,rower,frisbee,piłka - co kol wiek byle by psu się podobało. W tym że ja chodzę do szkoły ,porządny spacer jest przede wszystkim rano - wstaję po 5,ubieram się i szykuję do szkoły.minimum 40 minut do wyjścia i wychodzę z psem.Wtedy mam pewność że pies będzie spał pod moją nieobecność a jeśli będzie miał potrzebę wyjścia ktoś inny z nim wyjdzie. I nie jestem za spuszczaniem piesków pod blokiem na kawałek trawy 100x100 bo to nic nie da.Wszędzie jest jakaś polana,łąka. I ci co chcą brać psy małe do domu np. york bo podobno on ne potrzebuje ruchu to się mylą bo york to york jest z rodziny terierów ,które wymagają ogromnej dawki ruchu.Tym ,którzy za tym nie przepadają polecam np. buldogi,mopsy,bassety.Bo psy w typie border collie,ogólnie collie,belgów czy owczarków niemieckich wymagają bardzo dużo ruchu,pracy i poświęcania.Są tzw."pracoholikami" Pozdrawiam serdecznie Agata&mieszkający w betonowych ścianach Roki ,który wcale nie narzeka :)


 
 
    Justa13 06:42 | 27-04-2008   Odpowiedz
 

Ja mieszkam w wierzowcu i mam psa, jednak miejsce gdzie się zanjdujemy nie jest w centrum miasta więc spokojnie mogę z moją psinką wyjść i ją wybiegać. Uważam że psy w wielkich miastach (zwłaszcza psu duże, rasy myśliwskie, psy które po prostu potrzebują sie wybiegać) nie są szczególenie szczęśliwe zamknięte w mieszkaniu w bloku. Jeśli jednak ktoś znajduje czas i miejsce żeby porzątdnie zmęczyć psa nie widze problemu dlaczego miał by go nie posiadać. Są też psy ras małych które nie potrzebują dużo ruchu, lubią sobie poleżeć na kanapie i poleniuchować, więc świetnie nadają się do małych mieszkań. Nie należy też zapominac że pies potrafi się przyzwyczić do nowego otoczenia i świetnie się bawić.


 
 
    ~Ewelinka 03:19 | 27-04-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem ludzie, którzy przeprowadzają się do miasta nie myślą o psie. A przecież on potrzebuje swobody, której na pewno miał dużo na wsi. Klatka schodowa to nie jest prawdziwy dom dla czworonoga. Są ludzie, którzy mieszkając w bloku dbają o psa. Zależy im na tym, aby pupil był zadowolony ze zmiany. Więc jeśli mamy psa i planujemy przeprowadzkę do miasta, powinniśmy zastanowić się czy będzie to dobre dla naszego czworonoga.


 
 
         ~paulinapalutka 07:26 | 28-04-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem masz rację !!! Ludzie nie zawsze myślą o tym jak to będzie z psem lecz nie którzy są wyrozumiali i zdają sobie sprawę z tego iż psu w bloku może być żłe i nie wygodnie !


 
 
    ~FiLoFuNkA 07:44 | 26-04-2008   Odpowiedz
 

ja mieszkam w potęęęęęęęęężnyn domku z 20 krotnie większym ogrodem. mam 2 psy,niedługo 3-go. nie wyobrażam sobie życia w bloku (nie umiem!!!) dlatego nie mogę postawić się na sytuacji niektórych z was.przeczytałam ten artukuł. ja wolę wieś. wasze marzenie się spełni ,zobaczycie,że będziecie mieli psa (ci niektórzy z was) bo jak długo można żyć w bloku? w końcu się wam znudzi (i waszym rodzicom). trzeba marzyć,a co do tematu to nie wyobrażam sobie mieć tylko blokowy ogródek i balkon (Czasem tylko okno) . ale niektóre duże psy mogą się nadawać np. labcie,ale pod warunkiem że to nie maisto takie jak Warszawa,Opole,Poznań,Wrocław itp.


 
 
         Ewelka 07:24 | 27-04-2008   Odpowiedz
 

Filofunko, ja również mieszkam w domku jednorodzinnym z ogródkiem, z dala od centrum, nieopodal jest las... Niby wymarzone warunki dla psa. Niestety - nie mam psa. Może i warunki są dobre, no ale... I tu jest właśnie maleńkie "ale"... Rodzice nie chcą psa. Dlaczego? Nie wiem. Lubią psy, tylko uważają, ze to zbyt duży obowiązek, który mi się po krótkim czasie znudzi. Prośby, nie prośby, starania, błagania - wszystko na nic. I chyba tak już zostanie. Niestety. A więc, czy ktoś może mi wyjaśnić na czym to polega? Jak to jest? Mam warunki na psa i nie mogę go mieć? Nie rozumiem. Ludzie, którzy kupują dużego psa do bloku, uważają, ze sobie poradzą, jakoś to będzie... A potem pies po prostu w bloku czuje si,ę coraz gorzej, jest smutny, nie ma gdzie pobiegać, nie starcza mu już asfaltowa ulica. Czuje się źle. Mały pies - może się przyzwyczaić. U boku ukochanego Pana, nawet w bloku nie jest źle. I tak wolę leżeć się na kanapie, niż biegać po podwórku. Uogólniając: Duży pies czasem może poradzić sobie w bloku, ale na dłuższą metę, moim zdaniem, nie jest to dobrym rozwiązaniem. Mały psiak - przyzwyczai się. Jest małym pieszczochem, który kocha swojego właściciela i jest mu dobrze na kanapie. Przecież nawet w mieszkaniu w bloku ma dużo miejsca, byle by miska była pełna. A teraz zmieniamy temat - sąsiedzi. Jak dobrze wiemy, bywają różni. Jednemu przeszkadza wręcz wszystko, mały szmer i już pukają do drzwi (szczególnie osoby starsze), inni natomiast są wyrozumiali i cierpliwi (co zdarza się rzadziej). Doskonałym przykładem sąsiada narzekającego, są sąsiedzi mojej babci. Pewien mężczyzna ma małego pieska (kundelka), jako że tylko on jeden w całym bloku posiada psa, to też, kiedy na trawniku przed blokiem znajdzie się kupka, to cała wina spada oczywiście na owego właściciela kundelka. A przecież na trawniku załatwiają się także bezdomne psy, które także można często zobaczyć przed blokiem. A ów sąsiad z pieskiem, zawsze kulturalnie wyprowadza go na smyczy i sprząta kupki. A więc, czy życie psiarza w bloku z takimi sąsiadami jest łatwe? W domku jednorodzinnym nie mamy takich problemów, gdyż sami wyprowadzamy pieska na łąkę lub do lasu, lub po prostu wypuszczamy pieska do ogródka i jeśli tam znajdą się nieposprzątane odchody psa, nikt nie będzie miał do nas pretensji. Co jest kolejnym przykładem na to, że trzymanie psa w domku jednorodzinnym jest po prostu łatwiejsze.


 
 
    psiara777 10:39 | 25-04-2008   Odpowiedz
 

kazdy powinienmi miec miejsce gdzie czuje sie bezpieczne jak piesek czuje sie bezpiecznie w domu w swoim koszu a nie na wsi w budzie to tak powinno byc tylko nie powinno byc tak jak nie ktozi ludzie maja psa np husky i mieszkaja z nim w kamienicy juz da sie zniesc to ze pies mieszka w takim miejscu ale takie duze psy musza sie wylatac a gzie moze sie wylatac w domu ??? nie a na spacerze?? tez nie poniewaz caly czas musi isc przy smyczy zeby ni kogo np nie powachac albo wbiec na ulice i dlatego wiekszosc z nas uwarz a ze male psy moga byc w bloku ale z duzymi jest juz klopot


 
 
    ~Ewelka 09:13 | 24-04-2008   Odpowiedz
 

Witam! Moim zdaniem "psiskom z blokowiska", nie żyje się najlepiej, aczkolwiek liczy się przecież miłość właściciela i jego troska. Jeżeli mówimy o małym piesku np. Yorkshire Terrier czy też Pekińczyku, to myślę, że takie pieski nadają się do bloku, gdyż małe legowisko obok łóżka właściciela i miska w kuchni, by widzieć jak po mieszkaniu krząta się Państwo, całkowicie im wystarczają. Nie popieram jednak opinii: "Mały piesek - mały kłopot, duży piesek - duży kłopot", ponieważ każdy psiak czy o wielkich rozmiarach, czy też malutkich, wymaga takiej samej opieki, czyli: spaceru (3 razy dziennie m.in. 30 min.), pełnej miski, opieki weterynaryjnej oraz zwykłego zainteresowania ze strony ukochanego człowieka. Tak więc, uważam, ze mały psiak, przyzwyczajony do życia w blokowisku, któremu zapewni się spacerki każdego dnia, by miał okazję wybiegać się i pobawić i odpowiednią opiekę, jak najbardziej poradzi sobie wśród miejskiego tłoku. Natomiast jeśli chodzi o większe psy, typu: Owczarek Niemiecki, Bernardyn, czy też Owczarek Belgijski, a nawet Cocker Spaniel, nie nadają się do bloku! Podając przykład Bernardyna, uważam za całkowitą parodię, trzymanie takiego psa w bloku! A przyznam szczerze, że już spotkałam się z takim przypadkiem, kiedy wielki Bernardyn z dużego domku jednorodzinnego z ogrodem, musiał przeprowadzić się do mieszkanka w bloku na taras! Duże rasy psów powinny mieć dużo miejsca w domu lub w ogrodzie, a jako że, przy blokach zazwyczaj nie ma ogródków, a jeśli już są, to są to maleńkie ogródeczki z dwoma drzewkami na krzyż. Więc czy w takim ogródku ktoś trzymałby dużego psa? Osobiście uważam, ze duży pies męczyłby się w takich warunkach. Moim zdaniem duże psy powinny mieszkać na wsi, gdzie będą miały bardzo dużo miejsca, żeby pobiegać, lub w domkach jednorodzinnych z dużym ogrodem. Wielu właścicieli jednak mając duży ogród, zaniedbuje obowiązek wyprowadzania psa na spacer, jednak pies pomimo wszystko, na taki spacer powinien być wyprowadzony. Powiedzmy szczerze: Czy my przez 24h na dobę, przebywając ciągle w tym samym miejscu, nie czulibyśmy się źle? Przecież chcielibyśmy wyjść na spacer, poznać nowe miejsca i po prostu się zainteresować czymś nowym i nieznanym! Przecież to samo czują nasze psy, które mają do dyspozycji tylko ogródek, w którym cały czas przebywają! Zarówno mały piesek, jak i duży psiak, potrzebują codziennego wyjścia na spacer ze swoim ukochanym właścicielem, spotkać się ze swoimi psimi przyjaciółmi i poznać nowe zapachy, a w bloku po prostu się nudzą i są nieszczęśliwe, więc spacer jest wspaniałą rozrywką dla takiego psiego mieszczucha. Dlatego też blokowisko nie jest wrogiem psa, gdyż on potrafi dostosować się do takiego środowiska i żyć w nim, jednak musi czasem opuścić blok i zaszaleć podczas zabawy, pobiegać z innymi psami czy też poznać nowe zapachy i po prostu cieszyć się tym, że może spędzić trochę czasu razem ze swoim panem i z innymi psami. Mały pies jak najbardziej potrafi żyć w mieście, jednak duży pies, który mieszka w bloku, jest dla mnie rzeczą dziwną, jednak liczy się przecież miłość właściciela i jego troska, oraz przyjaźń między psem i człowiekiem, bo jeśli mają siebie obok i są szczęśliwi, to chyba miejsce nie ma żadnego znaczenia.


 
 
    ~malitka 08:23 | 24-04-2008   Odpowiedz
 

nie mam tego nru!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CO JEST Z TA GAZETĄ W MOIMM MIESCIE< GAZETA JEST PODOBNO OD 20 , a mmay 25 jaaaaaaaaaaa.... :/ artylul fany . nie mam zndania,


 
 
    sara.pies 06:27 | 24-04-2008   Odpowiedz
 

Ja uważam, że duże psy męczą się w blokach! Niektórym małym psom też nie jest dobrze w bloku. Ja mieszkam w bloku, i dlatego nie mogę mieć psa, ale wymyślam historie jak by to było, gdybym miała dom z ogrodem (opowiadania na blogu Azory)


 
 
         ~sbd 08:24 | 24-04-2008   Odpowiedz
 

podaj link do opowiadan.


 
 
              ~pudliczka 08:25 | 24-04-2008   Odpowiedz
 

leniwy jestes, w spisie se zobacz.


 
 
    ~sara.pies 06:25 | 24-04-2008   Odpowiedz
 

Ja uważam, że duże psy męczą się w blokach! Niektórym małym psom też nie jest dobrze w bloku. Ja mieszkam w bloku, i dlatego nie mogę mieć psa, ale wymyślam historie jak by to było, gdybym miała dom z ogrodem (opowiadania na blogu Azory)


 
 
    ~Lila 04:17 | 24-04-2008   Odpowiedz
 

Według mnie źle jest trzymać psa w bloku, ale moja prawie dwuletnia suczka Luna mieszka z nami od maja tamtego i roku i bardzo dobrze się czuje u nas w mieszkaniu. Może to kwestia tego, że podwórko w Pabianicach ma dużo zieleni. W wakacje przeprowadzamy się do Wrocławia, więc nie wiem, jak ona zniesie te małe podwórka. Mama i siostra już tam mieszkają, a Luna, czując potrzeba porządnego wybiegania się po prostu wyskoczyła przez okno. Całe szczęście, że to był parter! Także naprawdę nie wiem co o tym myśleć...


 
 
    Domcia11 07:41 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Już się zalogowałam ;)


 
 
    Domcia11 07:40 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Ja uważam, że w bloku mogą mieszkać tylko pieski ras małych i miniaturowych. Można mieć dużego, jeśli będzie chodził na bardzo długie spacery. Moi sąsiedzi mają boksera w mieszkaniu, ale on prawie ciągle jest na podwórku ze swoim panem. Sama mieszkam w bloku i marzę o psie - ale często by musiał zostawać sam. Mam psa podwórkowego (nie łańcuchowego!!!!!!!!!!!!!!!!!), który śpi w piwnicy.


 
 
    ~Domcia11 07:35 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Ja uważam, że w bloku mogą mieszkać tylko pieski ras małych i miniaturowych. Można mieć dużego, jeśli będzie chodził na bardzo długie spacery. Moi sąsiedzi mają boksera w mieszkaniu, ale on prawie ciągle jest na podwórku ze swoim panem. Sama mieszkam w bloku i marzę o psie - ale często by musiał zostawać sam. Mam psa podwórkowego (nie łańcuchowego!!!!!!!!!!!!!!!!!), który śpi w piwnicy.


 
 
    ~m@dzi@, raska :) - niezalogowana 06:59 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

jeśli trzeba, mogę się zalogować...


 
 
    ~m@dzi@, raska :) - niezalogowana 06:58 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Według mnie to, gdzie pies mieszka, ma duży wpływ. Rasy mniejsze - proszę bardzo. Lecz wydaje mi się, że większe psy nie będą zachwycone małym mieszkankiem. Z pewnością lepiej czułyby się w domu chociażby z małym ogródkiem. Poza tym kolejną barierą jest możliwość wystąpienia u - zwłaszcza dużego - psa uszkodzenia stawów przy schodzeniu ze schodów. A winda - jak pisało w artykule - może nie działać. Uważam więc, że blok może się nadawać dla mniejszego psa, takiego, którego można wziąć na ręce i znieść ze schodów - gdy winda zepsuta. przepraszam, ze sie nie zalogowałam, ale wszyscy wiedza, ze mam tu login. m@dzi@


 
 
    ania2208 05:30 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem pies nie powinien mieszkać w bloku, oczywiście jeśli jest to ratlerek, york lub pekińczyk (oraz inne małe pieski), to mogą mieszkać w blogu, bo im nie jest potrzebna duża przestrzeń. Czasami ludzie kupują pieska, bo akurat jest w modzie i chce sie popisać przed znajomymi. Moda sie kończy, jedzie do lasu, zostawia psa, przywiazuje mu puszke z karmą i jedzie! Jak tak mozna?! Pies nie jest na jeden sezon! Psa kocha sie całe życie! Duze rasy, takie jak berneńczyk, labrador, nie powinny być trzymane w bloku! Te psy muszą się wybiegać, wyszczekać. A jeśli są trzymane w małych mieszkankach, to robią się smutne. Jeśli zacznie szczekać, to właściciel go karci, bo zaraz przyjdą sąsiedzi ze skargą. A pies ma szczekanie w naturze! Co to za pies, któremu nie wolno szczekać?! Co to za pies, który nie moze się wybiegać?! Według mnie trzymanie psa w bloku zależy od wielkości. Ale pies z natury zawsze był na wolności, chodził swobodnie, a nie w ubrankach i nie potrzebował wizyt u fryzjera!!!


 
 
    ~ania2208 05:29 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem pies nie powinien mieszkać w bloku, oczywiście jeśli jest to ratlerek, york lub pekińczyk (oraz inne małe pieski), to mogą mieszkać w blogu, bo im nie jest potrzebna duża przestrzeń. Czasami ludzie kupują pieska, bo akurat jest w modzie i chce sie popisać przed znajomymi. Moda sie kończy, jedzie do lasu, zostawia psa, przywiazuje mu puszke z karmą i jedzie! Jak tak mozna?! Pies nie jest na jeden sezon! Psa kocha sie całe życie! Duze rasy, takie jak berneńczyk, labrador, nie powinny być trzymane w bloku! Te psy muszą się wybiegać, wyszczekać. A jeśli są trzymane w małych mieszkankach, to robią się smutne. Jeśli zacznie szczekać, to właściciel go karci, bo zaraz przyjdą sąsiedzi ze skargą. A pies ma szczekanie w naturze! Co to za pies, któremu nie wolno szczekać?! Co to za pies, który nie moze się wybiegać?! Według mnie trzymanie psa w bloku zależy od wielkości. Ale pies z natury zawsze był na wolności, chodził swobodnie, a nie w ubrankach i nie potrzebował wizyt u fryzjera!!!


 
 
    humor 05:01 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Sama mieszkam w bloku.Bardzo chcę mieć psa ponieważ je kocham.Najchętniej kupiłabym sobie yorka albo sznaucera miniaturowrgo.Niestety pies musiałby zostować strasznie długo sam (6.00-17.00 albo dłużej).Niechcę żeby pies się męczył.I właśnie dlatego nie mogę mieć psiaka.


 
 
    magdek626 04:49 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Hmmm... Wydaję mi się , że psy mogą mieszkać w obu tych miejscach ( w bloku i na wsi ) . Fakt , jest wiele zastrzeżeń , co do "psiska z blokowiska" , ale gdyby się dłużej zastanowić , to , znalazło by się też kilka ale co do mieszkania psa na wsi , choćby nie higieniczne warunki , każdy z pewnością pomyśli o czyms innym , ale to pierwsza myśl , która mi przyszła do głowy . Pozdrowienia dla redakcji !


 
 
    ~magdek626 04:48 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Hmmm... Wydaję mi się , że psy mogą mieszkać w obu tych miejscach ( w bloku i na wsi ) . Fakt , jest wiele zastrzeżeń , co do "psiska z blokowiska" , ale gdyby się dłużej zastanowić , to , znalazło by się też kilka ale co do mieszkania psa na wsi , choćby nie higieniczne warunki , każdy z pewnością pomyśli o czyms innym , ale to pierwsza myśl , która mi przyszła do głowy . Pozdrowienia dla redakcji !


 
 
    ~M@rtyn@ 03:46 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Witam!!! Po przeczytaniu aktualnego tematu miesiąca doszłam do wniosku, że nie ma znaczenia gdzie mieszka psiak - w domu z ogrodem, czy nawet w bloku. Nawet husky mógłby mieszkać w bloku, ale......pies mieszkający w bloku musi(!) mieć zapewnioną odpowiednią dawkę ruchu!!! Ponadto taki czworonóg ma więcej kontaktu ze swym kochanym właścicielem, a to liczy się najbardziej! =) =) =) =) =) Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie calutką redakcję oraz czytelników mojej ukochanej gazetki!!! :D :D


 
 
    hania i west 01:52 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Myślę, że psy mieszkajace w blokach powinny często wychodzić na spacery. W przypadku mojego psa Misi jest to bardzo ważne. Gdy wyjeżdżam na wakacje zostawiam ją u babci, która właśnie w nim mieszka. Mój westie nie może wytrzymać zbyt długo w tej małej przestrzeni. Drapie do drzwi. Ale dajemy sobie radę. Chciałam też powiedzieć, że w artykule nie podoba mi się wyrażenie: zadowolic się balkonem, bo pies może spaść z niego, gdy zauważy jakiegoś zwierzaka na ulicy. Chyba, że to pies duzej rasy, to bym się zgodziła.Oczywiście jeśli balkon nie ma zadnych dziur przy obręczy, jest ok. Ale mój pupilek niestety jest tak ciekawski , że gdyby wszedł na balkon, to by od razu znalazł się na ziemi. A co do tekstu to dobrze ułożony i raczej mi się podoba. Pozdrawiam całą redakcją i wszystkie psiska z blokowiska oraz te, które ciesza się wieksza przestrzenią.


 
 
    ~Emilciaaa 01:37 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem miejsce zamieszkania psa jest tylko w niewielkim stopniu dla niego ważne. Oczywiście pies powinien mieć odpowiednie warunki do życia, ale dla niego najważniejsze jest być z człowiekiem. Jeśli pies całe dnie przebywa w mieszkaniu sam to nie dziwmy sie, że wyje - on tęskni. Ale jeśli będzie mieszkał nawet w jednym pokoju, ale ze swoim najlepszymm przyjacielem - człowiekiem, to ten jeden ciasny pokój nie będzie dla niego problemem. Trzeba kochac psy bez względu na miejsce zamieszkania bo to nasi najlepsi przyjaciele.


 
 
         AngelNati 01:57 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

W 100% zgadzam się z Emilciaaa.Tak jak ona napisała dla psa ważne jest czy jest ze swoim właścicielem-przyjacielem , a nie gdzie się znajduje.Nie ważne czy jest to blok czy też wielki dom z ogrodem.Oczywiście przyda się miejsce gdzie można wyprowadzić psa,spokojnie spuścić go ze smyczy ale nie to jest najważniejsze.Najważniejsze jest to z kim jest pies.


 
 
    samojed 01:31 | 23-04-2008   Odpowiedz
 

Pieski które mieszkają w blokach mogą być szczęśliwe ,ale to zależy od rasy i właściciela. Na moim osiedlu znajdują się bloki które wręcz dudnią psami. Biedny kundelek, wielkości nowofunlanda mieszka właśnie w jednym z nich i myślę ,że się męczy.PAMIĘTAJCIE,NIE KUPUJCIE DUŻYCH PSÓW DO BLOKÓW!!!


 
 
    ~golden_goldie@o2.pl 12:50 | 22-04-2008   Odpowiedz
 

Prosze dajcie następnym razem opis rasy Golden Retriever !!


 
 
    ~Pattka93 11:02 | 22-04-2008   Odpowiedz
 

Mam już tą gazetkę jest naprawdę świetna:}


 
 
    psiara777 08:54 | 22-04-2008   Odpowiedz
 

czasami pies ma lepiej w schronisku niz u innego wlasciciela ja tezmieszkam w bloku ale w krotce przeprowadzam sie dfo domku wiem ze nie moge miec duzob zwierzakow teraz dopiero jak sie przeprowadze ale bardzo bym chciala ale tez bym chciala zewby moje zwierzaki byly szcvzesliwe


 
 
    psiara777 08:33 | 22-04-2008   Odpowiedz
 

psy tez czasami nie przeprowadzaja sie z wlascicielami czasami wlasciciele sa TACY OKROTNI ze ze oddaja je do schroniska czasami z p9owodoe wlasnie broku miejsca a czasami ze zwyklergo lenistwa (jak psy sa na wsi to nie musza wychodzic na spacery bo caly czas moga biegac a w miescie nnie pies caly czas musi byc na smyczy nie jest mu latwo)NA WSI PSU JEST O WIELE LEPIEJ


 
 
    ~natasha 05:03 | 22-04-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem psy w blokach czasami nie mają za miłego życia. Moja koleżanka trzyma boksera w małym mieszkanku i wychodzi z nim tylko 2-3 razy dziennie na krótki spacer wokół bloku! Inni ludzie robią podobnie! To okrutne jak dla mnie


 
 
    ~golden 04:40 | 22-04-2008   Odpowiedz
 

Właśnie. Zróbcie reportarz o golden retriverze.Pleas. Prosze


 
 
    sarka 03:40 | 22-04-2008   Odpowiedz
 

Moim zdaniem psy w blokach wcale nie mają tak źle, ważne abyśmy zapewnili mu odpowiednią porcję ruchu i pies będzie dużo szczęśliwszy niż taki, który stoi na łańcuchu na wsi. Oczywiście wychowanie psa w bloku nie jest takie łatwe, bo piesek musi sie przyzwyczaić do małej powierzchni. Ale zbliża to nasz kontakt ze stworzeniem, nie jest to tylko pies gdzieś na podwórku, tylko członek naszej rodziny, który śpi obok nas lub z nami :D, je obok ze swojej miseczki. Nie mieszkam w bloku, ale mój pies mieszka razem z nami w domku i mimo, że jest duży i dużo brudzi w domu to nigdy bym go nie wysłała spać do budy :)


 
 
    ~sierra 03:02 | 22-04-2008   Odpowiedz
 

Nie mam jescze gazety :( Nie wiem czemu w moim mieście tak późno się pojawia :( Co do artykułu, przeczytałam ten kawałek i ja też uważam, że pies nie powinien mieszkac w bloku, bo się męczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


 
 
         ~paulinapalutka 02:52 | 02-05-2008   Odpowiedz
 

Może tak ale gdy pies ma odpowiedzialnego właściciela to może być mu fajnie ale to rzadkości !!! :(


 
 
         ~paulinapalutka 02:49 | 02-05-2008   Odpowiedz
 

Może tak ale gdy pies ma odpowiedzialnego właściciela to może być mu fajnie ale to rzadkości !!! :(







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl