sobota, 24 czerwca 2017

Przyjaciel Pies nr 8/2015

29 lipca 2015 10:52 21 komentarzy

08.15W numerze:
Okiem sędziego: Sznaucer olbrzym
Kompendium: Yorkshire terrier
Na życzenie: Pudelpointer
Temat miesiąca: Psy na świecie. Smaczne, nieczyste, kochane…
Psy zmieniły moje życie: Utrwalić przyjaźń w kadrze
Pomysł na biznes: Hotelarz ze smyczą
Instrukcja obsługi szczeniaka: Nauka nie idzie w las
Kynologia: W rozmiarze XS
Różne: Listy do przyjaciela; Wywąchane; Spacer aleją gwiazd. Jak w piosence; Drugie życie Silvera. Wakacyjny odjazd; Na wariackich papierach. Z uporem… psa; Ajaks wkracza do gry. Psia tęsknota; Adopcje; Fotowarsztaty; Konkurs fotograficzny. Szczeniakiem być

zamówi przycisk
Wróć do Archiwum >

Przyjaciel Pies nr 8/2015 Reviewed by on . W numerze: Okiem sędziego: Sznaucer olbrzym Kompendium: Yorkshire terrier Na życzenie: Pudelpointer Temat miesiąca: Psy na świecie. Smaczne, nieczyste, kochane. W numerze: Okiem sędziego: Sznaucer olbrzym Kompendium: Yorkshire terrier Na życzenie: Pudelpointer Temat miesiąca: Psy na świecie. Smaczne, nieczyste, kochane. Rating: 0

komentarze (21)

  • Hiroya_oshizuko

    (Konkurs na recenzję 08/2015) Z okładki wygląda uśmiechnięta mordka małego yorka. Grafika utrzymana w błękitno-różowej, sielankowej tonacji. Całość świeża i optymistyczna. Jednym słowem: nowy numer PP w wakacyjnym wydaniu pojawił się w kiosku. W środku również wakacyjnie i urlopowo. Redaktor Silver wraz z właścicielami wybiera się na wakacje do Gdańska, a my z PP w podróż dookoła świata. W najodleglejszych zakątkach poznamy niejednokrotnie zaskakującą kulturę i stosunek mieszkańców do psów. Dowiemy się gdzie pies nadal jest obiadem, a gdzie psu podaje się obiad „na srebrnym półmisku”. Jeśli już mowa o kulturze. Warto ją również zaszczepić naszym czworonożnym podopiecznym. Najlepiej już od kołyski. Sierpniowe instrukcje obsługi szczeniaka to szereg wskazówek jak nauczyć naszego podrostka podstawowych komend i sprawić, aby nasze relacje z (jeszcze) małą kuleczką były pozytywne, a ona sama stała się miłym, grzecznym i niekonfliktowym psem. Takim, którego w razie konieczności będziemy mogli z czystym sumieniem np. zostawić w hotelu dla zwierząt. Jak założyć taki hotel? Jaka odpowiedzialność ciąży na właścicielu hotelu dla psów? Co przygotować, aby nasi goście czuli się komfortowo? I ile to wszystko kosztuje? Tego również dowiemy się z nowego cyklu: pomysł na biznes. Tradycyjnie w tym numerze nie zabrakło również przedstawienia sylwetek kilku ras: myśliwski pudelpointer, wszechstronny sznaucer olbrzym i oczywiście radosny szczurołap-maskotka yorkshire terrier z okładki. Każdy artykuł to mnóstwo ciekawych informacji o pochodzeniu, potrzebach, wzorcu i życiu współczesnym danej rasy okraszony przepięknymi zdjęciami. Równie piękne fotografie znajdziemy w artykule o Martynie Ożóg. Koniecznie trzeba się przy nich zatrzymać na dłuższą chwilę. W sierpniowym PP także ważny temat, który powinien być bliski zarówno wszystkim hodowcom, jak i właścicielom psów małych ras. Jak mała może być miniaturka, aby nadal mogła w pełni się cieszyć zdrowiem? I co grozi psom, jeśli hodowców dopadnie technologia przesadnej miniaturyzacji? Chcecie się tego dowiedzieć? Zajrzyjcie do miesięcznika!

  • Maciek Janowski

    Maciek Janowski

    [Konkurs na recenzje] Sierpniowa okładka PP przedstawiająca pięknego Yorkshire Terriera od razu zachęca do jej kupna. Lecz nie samą okładką PP się szczyci. W ,,wywąchaniu” wspaniałą wiadomość, kolejna plaża dla psów- do tej wspaniałej listy miejscowości z plażami dla psów tym razem dołącza Łeba. Na tej samej stronie dowiemy się o nowym filmie ,,Gift” który opowiada o dziewczynce, z początku kochanej, a na końcu porzuconej, w końcu dziewczynką okazuje się pies. Film ma na celu nauczenia odpowiedzialności przy wzięciu psa. W ,,wywąchaniu” także cała wystawa w Mediolanie w pigułce. Następnie poznamy wakacyjną historie Silvera i jego opiekuna- pani Ani. Później poznałem wszystkie cechy Sznaucera Olbrzyma. Nadszedł czas na temat miesiąca- tym razem problem zwracany jest na poglądanie psów w różnych częściach świata. Potem Yorkshire Terrier i rasa w pigułce tego uroczego psiaka. Na następnych stronach dowiemy się o ludzkiej przesadzie w stosunku do ,,tworzenia” ras. ,,Tropi jak z nut”- te słowa określają oczywiście Pudelpointera, więcej informacji o -wzroście, sierści i umaszczeniu dowiemy się na następnej stronie. Potem historia Ajaksa i tęsknoty do swego pana, która nie jest tak wielka dzięki pozostawieniu Ajaksa w dobrych rękach. Potem oglądniemy przepiękne zdjęcia pani Martyny Ożóg, która jest wierną czytelniczką PP od wielu lat. Hotel dla psów- podpowiedzi jak założyć własny biznes, już na następnej stronie. ,,Nauka nie idzie w las”- taki tytuł widnieje na stronie przeznaczonej na ,, Instrukcje obsługi szczeniaka”, która zwraca uwagę na brzmienie komend oraz zaangażowanie w ich wydawaniu. Potem rozszerzenie kynologicznego tematu o psach w rozmiarze XS i tabelka wag najmniejszych ras psów. Na koniec wspaniałe zdjęcia w fotowarsztatach oraz piękne zdjęcia szczeniaków. Numer jak zwykle wspaniały, z niecierpliwością czekam na kolejny.

  • Kochamsznupki

    konkurs na recenzje : Ja tego nie rozumiem jak można zjeść najlepszego przyjaciela, czy rzucić w niego kamieniem . Przecież te psy mają uczucia. niedawno oglądałam filmik o psach w Chinach coś strasznego, zamknięte w ciasnych klatka zbite ze sobą. Prawie się popłakałam i zeszłam do mojej suczki Figi i spojrzałam jej w oczy i pomyślałam przecież jakbym zjadła takiego psa to chyba do końca życia bym sobie tego nie wybaczyła. ale ciesze się że ja ochroniłam przynajmniej tą jedną suczkę i że jest ze mną szczęśliwa. Mam nadzieje że psi los na świecie się zmieni na leprze serdecznie pozdrawiam redakcję i wszystkich czytelników

  • Maciek Janowski

    Maciek Janowski

    Czyżby PP podrożał???

  • Piesovelove

    Piesovelove

    [Konkurs na recenzję] Sierpniowy numer ,,Przyjaciela Psa” już z daleka zachęcał mnie do kupna chociażby samą okładką – nie dość, że utrzymana w pięknej, różowo-niebieskiej kolorystyce to jeszcze spogląda z niej na nas pies tej samej rasy co mój własny – york. Poruszony został dość kontrowersyjny temat miesiąca, dotyczący sposobu traktowania psów w różnych krajach. W Azji wciąż zdarza się, że służą jako danie na talerzu, w Europie za to przypisujemy im co raz to ważniejsze role jakie odgrywają w naszym życiu, a co za tym idzie – dbamy o nie z większą troską niż np. kraje muzułmańskie traktujące je często jako niepotrzebnych intruzów. Dość szeroko zostały opisane yorkshire terriery – pomimo małych rozmiarów mają one ogromny chart ducha i potencjał, który powinno się wykorzystać, a nie traktować je tylko i wyłącznie jako maskotkę, której życiowe powołanie ogranicza się do wygrzewania kanapy. Trzeba pamiętać, że to terriery z krwi i kości, które trzeba odpowiednio wychować, bo inaczej zaczną sprawiać problemy, a słodka, puchata, mała kulka jaką przynieśliśmy do domu zmieni się w ujadającego psiego terrorystę. Jak większość małych psów również yorki dopadł problem przesadnej miniaturyzacji, o czym napisano w osobnym artykule. Pomniejszanie i tak już małych ras naprawdę im nie służy – rodzą się co raz to bardziej chorowite osobniki. Niestety, dla niektórych ważniejsze jest by czworonożny przychówek miał jak najmniejszą wagę i rozmiary, bo na takie ,,kieszonkowe” okazy jest większy popyt. I w ten sposób krzyżuje się psy ważące niewiele ponad kilogram, które może i mieszczą się w torebeczce pańci, ale cierpią za to fizycznie, zdrowotnie, choć nie zawsze są w stanie to okazać… Dla przeciwwagi w sierpniowym PP spojrzymy ,,okiem sedziego” na równie popularne sznaucery, lecz tym razem w wersji olbrzymiej. Dowiemy się też co nieco o pomocniku myśliwego – pudelpointerze. Zainteresowani połączeniem pracy z pasją inspiracji na własny biznes mogą poszukać w tekście o prowadzeniu własnego hotelu dla zwierząt. Miejsca takie zdobywają co raz bardziej na popularności, gdyż co raz poważniej traktujemy problem pozostawienia psa na okres naszego wyjazdu. Pozostając w temacie pasji i pracy – w tym wydaniu opowie nam o niej Martyna Ożóg, która kocha zarówno psy jak i fotografowanie. Pogodziła ze sobą obie rzeczy, pstrykając przepiękne zdjęcia czworonogom. Szczenięca ,,instrukcja obsługi” tym razem o nauce podstawowych komend, co może przydać się nie tylko właścicielom psich brzdąców, ale i starszych osobników. Nie mogło również zabraknąć felietonów – Silver opowiada nam o swoich wakacyjnych przeżyciach, natomiast Toffin swoim uporem stara się wytresować sobie właścicieli 🙂

  • Saba

    Konkurs na recenzję . Każdy z nas wie że co kraj to obyczaj . Nie każdemu jednak trudno zaakceptować że inni mają inne upodobania czy zachowania . Wielu trudno jest zrozumieć jak można zjeść psa . Ja również bym go nie zjadła . Dla innego grona ludzi pies jest zwierzęciem takim jak dla nas świnia . My jemy świnie , oni psy , a warunki w których te zwierzęta są trzymane w drodze na rzeź czy przez całe swoje życie są porównywalne . Popatrzmy jak żyją świnie w naszym kraju i dopiero wtedy zastanówmy się czy możemy powiedzieć ze Chińczycy nie maja serca . Dla niektórych pies to mięso jak każde inne , nie przywiązują się do ,, mięsa ,, . Co do traktowania psów iście królewsko bez zasad – tego nie akceptuje . Ten czworonóg potrzebuje zasad i przywódcy . Tam gdzie psy nie mają praw może trzeba pomału tłumaczyć że powinien je mieć ale czy my możemy komuś próbować wbic coś do głowy ? Czy mamy na tyle czyste sumienie ? Jeden powie że my jemy świnie , drugi że żwierzęta w Polsce traktowane są jak śmieci a trzeci po prostu że my lepsi nie jesteśmy . Nie należy osądzać wszystkich za czyny pojedynczych . Zmienmy siebie i nasze społeczeńswo i wtedy wytykajmy błędy innym .Moim zdaniem Państwa tekst był zrozumiały i można się było z niego wielu ciekawych informacji co jest wielkim plusem 🙂 czekam na dalsze prenumeraty i pozdrawiam 🙂

  • Huskylove

    Huskylove

    Zamawiałam w sierpniu numery archiwalne i NIE dostałam smakołyków Friskies. 🙁

  • iloveraf

    999999999

    konkurs na recenzje:Gdy doszłam do kiosku i zobaczyłam nowy numer pp od razu zaciekawił mnie napis na okładce „kochane czy zjadane”czyli mój ulubiony dział temat miesiąca.W drodze do domu przeczytałam cały temat miesiąca i oczywiście rasę w pigułce.Nawet nie myślałam ,że psy w innych krajach są uważane za nieczyste a w następnych mają takie same prawa jak ludzie.Przez resztę dnia myślałam jak można zjeść psa,bo przecież pies to najlepszy przyjaciel człowieka i na 100 % możemy mieć pewność że nie wygada naszych sekretów 🙂 Mam już 5 numerów pp i brałam udziały w prawie wszystkich konkursach jakie się pojawiły.Tak „rozczytałam”się w pp ,że ostatnio zastanawiałam się nad prenumeratą.

  • Eliszka

    Eliszka

    Albo nie dojdzie, bo listonosz też ma psa (tak było u mnie) – dwa razy ginęły załączniki do miesięcznika, a raz cały zestaw (chyba na poczcie kiepsko płacą, że trzeba się łaszczyć na jedzenie dla psa)

  • wilczasta123

    wilczasta123

    A do mnie wciąż nie doszedł ten numer…

    • Redakcja

      Redakcja

      Prenumerata była wysłana w ubiegły poniedziałek (27.07). Powinna dojść najpóźniej w tym tygodniu. Pewnie poczta ma dużo pracy z rozsyłaniem kartek z wakacji.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top