niedziela, 30 kwietnia 2017

Przyjaciel Pies nr 2/2015

28 stycznia 2015 10:22 39 komentarzy

02.15W numerze:
Okiem sędziego: Bouvier des Flandres
Kompendium: Chart angielski whippet
Na życzenie: Norrbottenspets
Temat miesiąca: Oryginalny bukiet ras. Razem ze mną kundel bury
Psy zmieniły moje życie: Z zimą na wyścigi
Z kogo brać przykład: Każdemu według potrzeb
Instrukcja obsługi szczeniaka: Nauka czystości
Szkolenie: Zrób to tak, jak ja!
Zdrowie: Suplementy dla maluchów
Różne: Listy do przyjaciela; Wywąchane; Spacer aleją gwiazd. Bądź moją Walentynką; Historia pewnej znajomości. Trochę radości; Na wariackich papierach. Spacer musi być!; Przyjaciel od wieków. Porcelanowe igraszki; Adopcje; Spis numerów archiwalnych; Fotowarsztaty; Konkurs fotograficzny. Spotkanie z Mikołajem

zamówi przyciskWróc do Archiwum >

Przyjaciel Pies nr 2/2015 Reviewed by on . W numerze: Okiem sędziego: Bouvier des Flandres Kompendium: Chart angielski whippet Na życzenie: Norrbottenspets Temat miesiąca: Oryginalny bukiet ras. Razem ze W numerze: Okiem sędziego: Bouvier des Flandres Kompendium: Chart angielski whippet Na życzenie: Norrbottenspets Temat miesiąca: Oryginalny bukiet ras. Razem ze Rating: 0

komentarze (39)

  • Paulina

    Paulina

    [Konkurs na recenzję] „Śnieżny potwór” na okładce bardzo mi się spodobał. Wiedziałam, że będzie to naprawdę interesujące wydanie, gdyż opisany w nim jest kundelek – największe i najpopularniejsze grono psów, które jednak nie wszyscy uwielbiają. Największą moją uwagę przykuł dział „Szkolenie” z metodą „Do as I do” czyli „Zrób to tak jak ja”. Przejrzyście i zrozumiale jest opisana ta metoda. Wyjaśnione jest krok po kroku jak zacząć szkolić psa i jak to się sprawdza. W dziale „Listy do przyjaciela” mogliśmy przeważnie liczyć na pytania klubowiczów z forum, jednak tym razem tego tutaj zabrakło. Możemy w zamian przeczytać piękny i wzruszający wiersz czytelniczki pt.”Fotelowa przegrana(ku chwale jamników)”. Nie zabrakło również komentarza do tematu miesiąca 12/2014 oraz wpisów z blogu PP. „Wywąchane” jest działem aktualności z ludzko-psiego świata. Piszą tu o akcjach, w których uczestniczą psy, jak i również o nowościach w sportach kynologicznych. „Historia pewnej znajomości” i „Na wariackich papierach” to działy, po których naprawdę nie wiadomo, czego się spodziewać(w pozytywnym tego słowa znaczeniu  🙂 ). W pierwszym opisane jest o staruszku Kubie-psie . O jego być może ostatnich dniach życia, jak starość „zabija” psa, jego radość, szczęście, a powoduje skutki nieodwracalne. Drugi dział opisuje przygody Toffina, a w tym numerze problemy z wyjściem na spacer-oczywiście też na wesoło 🙂 Jak w każdym numerze oceniono psa pod kątem wystawowym w dziale „Okiem sędziego”. Tym razem pojawiła się tutaj rasa Bouvier des flandres. Opisano jakie są typy sylwetek , ruch, jak wygląda głowa, szata jak i uwzględniono maść. Ocenie poddano kilka psów, dokładnie opisując wady w budowie, jak i prawidłowości. Będąc przy rasach, w „Kompendium ras” opisano Charta Angielskiego Whippeta. Dokładnie opisano jego historię jak również temperament psa. Rasą na życzenie (czytelników; na rasę można głosować na stronie internetowej miesięcznika) była rasa Norrbottenspets, piękny, biało rudy pies o niewysokim wzroście. Tutaj również opisano historię rasy, użytkowość i aktywność psa. Dla miłośników szpicy jest to idealny temat. Tematem miesiąca jest „Oryginalny bukiet ras” piszący o kundelkach. Mówi on nam o tym jak wspaniałymi przyjaciółmi są kundelki, mimo ich nierasowości, że nawet one mogą startować w psich sportach, że również są bardzo inteligentne i że warto je adoptować. W niedawno utworzonym przez redakcję dziale „Instrukcja obsługi szczeniaka” jest opisane jak nauczyć psiaka czystości w domu na różne sposoby. Również nawiązkę o szczeniakach znajdziemy w dziale „Zdrowie”, w którym przeczytamy o suplementach diety dla maluchów. Nie zabrakło kącika adopcyjnego, kolejnej części fotowarsztatów, w których ukazały się kolejne zdjęcia, jak i konkursu fotograficznego. Ocena na 5 🙂 A już 25 lutego kolejny numer 🙂 Czekam 🙂

  • pomidor

    Konkurs na recenzję: Pragnę podziękować za pojawiające się comiesięczne czasopismo „Przyjaciel Pies”. To zdumiewające, że autorzy gazety i artykułów mają tak wiele pomysłów. Wspaniałym zjawiskiem jest opis w każdym wydaniu innej, często nieznanej i wyjątkowej rasy. Tym razem były to: Whippet, Norrbbottenspet oraz bouvier des flandres. Dogłębna analiza pozwala na odpowiedzenie sobie na następujące pytania : Czy to jest pies na moje możliwości? Dam sobie z nim radę? Cieszy mnie fakt, iż ujęte tam historie mają tak ogromną siłę przekazu. Osobiście większe wrażenie robi na mnie prawdziwa historia niż wyklepana i odklepana regułka, którą wszyscy znają. Historia pojawiająca się w tym wydaniu jest piękna i wzruszająca. Właśnie tak powinna oddziaływać na czytelnika zamieszczona opowiastka. „Trochę radości” – tytuł myślę, że nie jest adekwatny do ilości radości jaką Kuba przekazuje swoim właścicielom, ale opowiastka jest bardzo ciekawa i poruszająca. Opowieść Joanny i Macieja Wodzińskich to przykład przywiązania i wzajemnego zaufania. Myślę, że taka wyprawa to nie tylko wspaniała zabawa, ale również wiele przygotowań, które zasługują na gratulacje. Moim zdaniem genialnym pomysłem okazał się konkurs fotograficzny, w którym można zaobserwować piękno nie tylko swojego psa, lecz także innych pupili. Pojawiające się w comiesięcznym wydaniu psiaki, są słodkie i godne uwagi. Kategorie zgodne z określonym czasem, godnie ujawniają, że autorzy gazety tworzą ją na bieżąco, co pokazuje szacunek do czytelnika. Uważam, że wspaniałą rzeczą jest ukazywanie i nagradzanie psów wybranych przez redakcję, lecz również przez odbiorców czasopisma. Chciałabym podziękować za wcześniejsze podawanie tematów w owej „rywalizacji”. Uważam, że sprawia to, iż właściciele mogą lepiej przygotować się na nadchodzący konkurs. Tym razem kategoria: „spotkanie z Mikołajem” okazała się strzałem w dziesiątkę. Psy ubrane w mikołajkowe czapeczki pokazują piękno i oddanie swoim właścicielom. Podoba mi się również, że gazeta jest w większości oparta na prawdziwych wzmiankach, które są napisane w sposób przystępny i ciekawy. Chciałabym także gorąco podziękować za uświadamianie i prezentowanie ludziom prowadzonych akcji, np. : „Bezdomniaki”. Wydaje mi się, że wspaniałym pomysłem okazuje się również ukazywanie wzajemnej pomocy między człowiekiem a psem na przykład poprzez tematy: „Goldeny dla WOŚP” czy „Jestem strażakiem”. Bardzo podoba mi się kącik „Galerii Pod Budą”. Uwielbiam czytać owe historyjki, które służą do rozładowania chociażby pewnego napięcia, zdenerwowania, smutku. Zachwyciło mnie docenienie starości psa. Jednoznacznie należy stwierdzić, iż starszy pies, nie jest zbyt ruchliwy i często sprawia to zawód właścicielom, lecz ja uważam, że psy nie tracą swojej wartości, a wręcz zasługują na podziw. Część poświęcona gwiazdom jest trafna. Uważam, że często mają one ogromny wpływ na ludzi. Żałuję tylko, iż tak rzadko pokazuje się polskich celebrytów. Bardzo podoba mi się ukazanie problemu jakim jest sprzątanie po swoim pupilu. Myślę, że częstsze jego uwidacznianie sprawi, że ludzie uznają to za konieczność, którą trzeba wykonać. Genialnie ukazane tematy miesiąca, tym razem: „Razem ze mną kundel bury” to wspaniała część czasopisma. Uważam, że pięknym gestem jest podarowanie np. psom ze schronisk rzeczy takich jak karma czy szczotki. To piękny, świąteczny gest. Cudowną częścią owej gazety jest nauka. Nauka o czystości szczeniaka, która z własnego doświadczenia czerpiąc wiem, że przyprawia sporo kłopotów. Sądzę, iż poświęcenie kilku stron na szkolenie jest wspaniałe. Wiele osób nie wie jak to robić przez co mogą pupilowi bardziej zaszkodzić niż pomóc. Uważam, że drugie wydanie w tym roku (podobnie jak wiele innych wydań) to cudowna i przydatna rzecz zarówno dla właścicieli jak i dla każdego miłośnika psów. Serdecznie pozdrawiam 🙂

  • Psiedrzewko

    [konkurs na recenzję] „Przyjaciel Pies” numer luty 2015 W tym numeże bardzo zaciekawiła mnie strona poświęcona kundelką czyli psom bez rodowodu. To przeurocze psiaki napewno zauroczą wszystkich. Jak co miesiąc można się dowiedzieć wiele rzeczy o psach . Bardzo lubię was czytać każda strona mnie zaciekawiła. Są to super magazyny i napewno nie tylko ja tak myśle 🙂 . Serdecznie polecam wasze magazyny są naprawde warte przeczytania. Jesteście naprawde SUPER!!!

  • Przewodnik

    Jesteście moim ulubionym magazynę. Bardzo ucieszyłam się gdy zobaczyłam że na okładce lutowego PP jest kundelek . To fajnie że o nich nie zapomnieliście. Można się w nim dużo dowiedzieć o psach ale nie tylko w nim jak i w innych magazynach PP. Wszystkim moim znajomym polecam magazyny PP. Jesteście SUPER!!

  • Justyna :3

    Chucky.Max

    Konkurs na recenzję pisma „Przyjaciel Pies” nr. 02/2015. Wydanie zimowe mojego ulubionego pisemka gości w naszym domu od pierwszego dnia ukazania się w sklepach. W tym miesiącu nie wytrzymałam, i zamiast zostawić sobie materiał do czytania na cały miesiąc, „wchłonęłam” gazetę jednego dnia! Jako, że mój ulubiony dział to „Wychowanie”, od razu przeszłam do strony 48 i przeczytałam o nowatorskiej metodzie „Do as I do”, którą na pewno wypróbuję w codziennym szkoleniu. Zaraz potem „przeskoczyłam” do „Fotowarsztatów”, a później do konkursu fotograficznego. Dwa bardzo interesujące działy, które w tym numerze średnio mnie zaineresowały. Wszystko za sprawą spełnienia życzenia czytelników (w tym mojego) o opisie rzadkiej rasy norrbottenspets. Bardzo lubię szpice, więc poznanie kolejnego psa z tej grupy sprawiło mi dużo radości. Mniej przepadam za chartami i przedstawienie whippet’a nie wydawało mi się warte szybkiego przeczytania. Myliłam się. Choć nie interesuje mnie ta rasa, tekst był bardzo wartościowy. Kilka stron wcześniej znajdował się temat miesiąca: „Oryginalny bukiet ras”. Dumna posiadaczka kundelka nie mogła ominąć tego artykułu. Mieszańce są przez wielu ludzi traktowane jak gorsze psy, czy zupełnie inny gatunek. Wcale tak nie jest. Dobrze, że redaktorzy uświadamiają ludzi, aby bezmyślnie nie rozmnażali czy kupowali psy, które niechciane trafią do schronisk. Właśnie! Skoro o pomocy w przytuliskach mowa, to wstyd nie wspomnieć o reportażu dotyczącym pomocy „schroniskowcom” przez internet. Jestem dumna, że w Polsce są ludzie, którym los czworonogów nie jest obojętny.Wszystkim będę polecać DlaSchroniska.pl, dzięki dokładnie opisanemu systemowi działania tej strony, każdy może mieć pewność, że wszystko trafi do wybranej placówki. Przydatny wielu osobom będzie mini-poradnik: „S.O.S. na zimę”, który również znajdziemy w temacie o psach nierasowych. Takie informacje w pigułce się na pewno sprawdzą. Historia państwa Wodzińskich przykuła moją uwagę, ponieważ zilustrowane były tam początki uprawiania przez panią Joannę wyścigów psich zaprzęgów. Poznawanie czyichś pierwszych kroków w jakimkolwiek sporcie często motywuje do działania. Nie planuję w domu trzeciego pieska, ale jakieś pojęcie o uczeniu szczeniaka czystości się przyda, więc nie obyło się bez przeczytania porad doświadczonej osoby, dotyczących wpajania dobrych nawyków maluchom już od pierwszych dni w nowym domu. Powoli zbliżamy się do końca… A początek? Pierwsze strony miesięcznika to również jedne z ciekawszych. Nowinki z psiego świata, wpisy z blogów czy forum przyjemnie się czyta (szczególnie, jesli trafią tam twoje wypociny 😛 ). „Historia pewnej znajomości” i „Na wariackich papierach” to dwa przeciwieństwa, które doskonale się uzupełniają. Melancholijna droga Kuby przez (byćmoże jego ostatnie) dni życia sprawia, że niejednej osobie łza kręci się w oku. Natomiast humorystyczne, pełne życia relacje z przygód Toffina i Filomeny, są jak promyk słońca w pochmurne dni. Piszę i piszę, a nie oceniłam okładki. Jak zawsze: zawodowa 🙂 . Zabawny kundelek, cały umorusany w śniegu przyciąga uwagę wyróżniając się na sklepowej półce. Czas na zakończenie. To pismo bardzo mi się podoooba… Zbyt oklepane. Nie lepiej potwierdzić fakt, że „Przyjaciel Pies” to fajny magazyn, przystępny dla każdego. Nieważne, ile masz lat, zawsze wyciągniesz z tej gazety coś ciekawego, wartego „przestudiowania”. P.S. Naprawdę starałam się nie być cyt. „czołobitnym peanem”, ale PP ma zdecydowanie więcej „+” niż „-„. 😀

  • natmil16

    Fajnie Kundelki są super a ja mam w domu też kundelka a czy będzie kiedyś opisany Ratlerek Lub Pinczer Miniaturowy ?

    • Łapka

      Julia

      Pinczer miniaturowy już był, ratlerek pewnie też 🙂 Zauważyłam, że wielu czytelników lubi składać „zamówienia” 😉 Co powiecie na to, by wejść do „Rasa a życzenie” („Wybierz rasę”)? 🙂

  • Evily

    [konkurs na recenzję] „Przyjaciel Pies” numer luty 2015 jest bardzo ciekawym numerem, pełnym praktycznych porad dla świeżo upieczonych właścicieli czworogonów ,takich jak o nauce czystości czy o suplementach diety dla szczeniaków. To szczególnie przydatne, zważywszy na to, że w okresie zimowym wiele hodowli posiada szczenięta gotowe do odbioru. Nie można nie wspomnieć także o temacie miesiąca, poświęconym tylko i wyłącznie psom bez rodowodu. To wyjątkowe psiaki, dlatego myślę że ten artykuł zaciekawi każdego, nawet wiernego miłośnika rasowców.Na szczęście od pewnego czasu coraz mniej osób uważa posiadanie nierasowego psa za wstyd, coraz więcej ludzi chce pomagać tym bezdomnym, dlatego myślę, że dobre skutki przyniesie zamieszczenie w gazecie także dłuższej notatki na temat pomocy schroniskom, jestem pewna, że wiele osób nie miało pojęcia o stronie internetowej DlaSchroniska.pl, a chciałoby pomóc potrzebującym zwierzakom. Chcę też bardzo podziękować za opublikowanie wiersza „Fotelowa przegrana (ku chwale jamników)” autorstwa jednego z czytelników, ponieważ bardzo mnie on wzruszył, szczególnie że sama jestem posiadaczką suni w typie jamnika. Serdecznie polecam ten numer, można dowiedzieć się z niego wielu przydatnych informacji oraz spędzić czas na przyjemnej lekturze!

  • Gabrycha11

    Gabrycha11

    Konkurs na recenzję : Gdy zobaczyłam ulubiony miesięcznik w sklepie, zatkało mnie. Na okładce był kundelek, którego bardzo dawno nie widziałam na żadnej okładce psiego czasopisma. Mimo, że mam w domu psa rasowego, to uwielbiam kundelki, lubię czytać wszystko, co z nimi związane. Zawsze wzruszają mnie historie z działu „Samotnym psom pomagamy znaleźć dom”. Tak było i tym razem – wzruszyłam się na historii Ola z Łodzi, czytając dalej było tylko więcej łez – aż mama weszła do pokoju pytając, co sprawiło mi taką przykrość. Zawsze mam straszne wyrzuty sumienia, że nie mogę mieć kolejnego psa, tym razem ze schroniska, może jednak uda mi się namówić rodziców. Kolejnym miłym zaskoczeniem był dział „Szkolenie”, a dokładniej opisana tam sztuczka, komenda. Zaskoczyła mnie ona, bo jeszcze o niej nigdy nie słyszałam. Na pewno przećwiczę ją z moim psem, chociaż będzie to dla mnie i dla niego bardzo trudne. Mimo, że mój pies ma już 2 lata, dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, czytając Waszą naukę czystości dla szczeniaka. Na szczęście mój pies nie miał problemów z siusianiem w domu (zdarzało się to tylko w pierwszym tygodniu pobytu u nas), każdy posiadacz psa powinien czytać takie artykuły i dowiadywać się, co robił źle, a co dobrze. Z dużą chęcią i zaciekawieniem czytałam psie ciekawostki z pierwszych stron i Aleję Gwiazd – bardzo cieszę się, że Pixie Geldof sprząta po swoim psie ! Bardzo miło czytało mi się teksty „Spacer musi być!” i „Trochę radości” – uwielbiam śledzić życie tych psiaków ! Przyznam się też, że jeszcze nigdy nie słyszałam o rasach takich jak Bouvier des Flandres czy Norrbottenspets – są to śliczne, puchate psy, do których naprawdę się przekonałam. Świetnie opisaliście też rasę Whippet – rodzina mojej koleżanki posiada hodowlę tej rasy więc trochę wiem o tych psach, a zostały one naprawdę dobrze opisane ! Uwielbiam także czytać o Fotowarsztatach, bo kocham fotografię i mam nadzieję, że moje zdjęcie pojawi się u Was kiedyś (na wiosnę kupuję wreszcie prawdziwy sprzęt !). Cieszę się, że Konkurs Fotograficzny (z całego roku) wygrał beagle, bo kocham tę rasę ! Pamiętajmy, że Przyjaciel Pies to jedyny magazyn, w którym nawet reklamy czyta się i ogląda z przyjemnością ! Nie mogę się doczekać wydania marcowego, bo będzie tam o odwiecznym problemie mojego psa – gryzieniu niestosownych rzeczy !

  • Tara

    Tara

    Bardzo spodobał mi się ten numer, a najbardziej rozbawiła mnie okładka :). Ten kundelek cały w śniegu jest uroczy. Mam pytanie. Czy w którymś numerze pojawi się Terier Irlandzki? Pozdrawiam !

    • Redakcja

      Redakcja

      W tym roku nie planujemy opisania teriera irlandzkiego. O tej rzadkiej rasie pisaliśmy w numerze 11/2000 – można kupić ten numer archiwalny tutaj: https://klub.pies.pl/magazine-order/index/nr/2000-11 Pozdrawiamy!

  • Huskylove

    Huskylove

    Konkurs na recenzję Lutowy numer Przyjaciela Psa z pewnością zasługuje na pochwałę. Przeczytałam go z ogromnym zainteresowaniem. Zachwycił mnie zwłaszcza wspaniały artykuł autorstwa Agnieszki Łagosz poświęcony whippetom. To moja ukochana rasa (jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o moim psiaku, zachęcam do zerknięcia na str. 4, gdzie znajduje się jego zdjęcie i opis). W artykule „Drobny cwaniaczek” bardzo szczegółowo opisana została historia rasy, dowiecie się z niego także jak wygląda życie z whippetem. Polecam! Bardzo fajny i niezwykle wciągający jest temat miesiąca „Razem ze mną kundel bury”. Jest on w całości poświęcony kundelkom, mieszańcom, czyli psiakom, których na świecie jest najwięcej; które z jednej strony są lubiane i kochane, a z drugiej niechciane i to właśnie ich najwięcej znajduje się w schroniskach dla bezdomnych zwierząt. A przecież są równie wesołe, miłe, mądre i wierne jak ich rasowi kuzyni. I mają wielkie serducha! Jeśli ktoś nie wierzy, niech czym prędzej przeczyta artykuł Agnieszki Malinowskiej. Myślę, że zmieni zdanie. A skoro już mowa o kundelkach, to naprawdę warto pomóc tym, które znajdują się w schroniskach. Ale trzeba to zrobić z głową! Czego naprawdę potrzebują schroniskowe psy? Jak możemy pomóc im w skuteczny sposób? Zajrzyjcie na stronę internetową platformy DlaSchroniska.pl, a potem… Co i jak, dowiecie się czytając artykuł „Każdemu według potrzeb” – str. 40 😉 Nie bądźmy obojętni na los „bezdomniaków”! Psy potrafią bezpowrotnie zmienić nasze życie… na lepsze! Tak też było w przypadku Asi i Maćka Wodzińskich. Ich historię znajdziecie w temacie „Z zimą na wyścigi”. Może zachęci was ona do większej aktywności fizycznej wraz z czworonożnym ulubieńcem? A może po prostu będzie miłą lekturą, którą przeczytacie przy kominku, z kubkiem gorącem czekolady w ręku, podczas gdy na dworze mróz? Myślę, że godny uwagi jest również artykuł „Zrób to tak, jak ja” Magdaleny Adaszewskiej. Jest naprawdę ciekawy. Przeczytajcie koniecznie, a poznacie nowatorską metodę szkoleniową „Do as I do”. A może wykorzystacie ją w praktyce? Powodzenia! W lutowym numerze znajdziecie jeszcze wiele więcej, m.in.: opisy ras Bouvier des Flandres oraz Norrbottenspets, informacje, jak nauczyć szczeniaka zachowania czystości w domu, a także psie nowości. Naprawdę super! Podsumowując: prześwietny numer, naprawdę warto przeczytać. UWAGA! OSTRZEŻENIE! Mocno wciąga! Nie sposób się oderwać! 😀

  • KaiTe

    KaiTe

    Konkurs na recenzję: Lutowy numer zauroczył mnie nie tylko ze względu na temat miesiąca, dedykowany nie zawsze pięknym, za to zawsze kochanym kundelkom. Niezmiernie spodobał mi się artykuł o maszerach spod białoruskiej granicy, poniekąd zazdrościłam im przez chwilę tego życia, ilości czworonogów jakim poświęcają swój czas i miłość, ale już po chwili nadeszła refleksja…Czy sama miałabym tyle siły i samozaparcia do utrzymania w ryzach takiego licznego stada? Pewnie nie, bo mój pięciomiesięczny szczeniak dalej „wpada” przy siusianiu w domu, chociaż latamy z drugiego piętra dobre osiem razy dziennie. A tak…Dalej jest instrukcja obsługi szczeniaka o nauce czystości czyli czas poczytać co mogę zrobić lepiej, bo dotychczas jakaś część nauk u nas chyba szwankuje. Jako nieco nadwrażliwy dwunóg, posiadający odrobinę za dużo wrażliwości na wszystko, nie zabrakło mi również łezki wzruszenia przy relacji Marty, o tym jak Mango trafił pod jej skrzydła, a już przy opowieści pana Artura o kochanym staruszku Kubusiu łezki leciały prawie ciurkiem 🙂 Była też chwila śmiechu no bo przecież „Spacer musi być!” jak to w każdym „zapsionym” domu, w tym u nas. Mały złodziej uwagi zrobi wszystko byleby skraść choć spojrzenie, które wyraźnie mówi „zabieeerz mnie na spaceeer” Dobrze było też dowiedzieć się, że można bez odwiedzania schroniska pomóc bezdomniakom na platformie dlaschroniska.pl. Dobrze, bo moje delikatne serce po jednej wizycie w schronisku dłuugo dochodziło do siebie, a przecież każda pomoc, każda złotówka jest ważna. Na koniec przyznam szczerze, że „Przyjaciela psa” czytam od niedawna, a dokładniej od kiedy w listopadzie, w naszym domu pojawił się Jack Russell, który skradł nasze serca od pierwszego zdjęcia, na którym go zobaczyliśmy. 🙂 Teraz z niecierpliwością czekam na każdy kolejny numer „Przyjaciela” bo w piśmie jak w psie. Można zakochać się od pierwszego przeczytania 🙂

    • Łapka

      Julia2oo3

      To chyba nie tutaj… Chodziło Ci o „Konkurs na komentarz?” 🙂

      • KaiTe

        KaiTe

        http://www.pies.pl/zrecenzuj-nas/ Chodziło o konkurs na recenzję całego numeru, nie tylko głównego tematu 😛

        • Łapka

          Julia2oo3

          Oj, przepraszam, nie zauważyłam tego konkursu! Taka gapa jestem że czepiam się, a nie doczytuję 😛 Jeszcze raz przepraszam!

          • KaiTe

            KaiTe

            Wcale się nie gniewam 🙂

  • chmurka11119

    chmurka11119

    Moim marzeniem jest posiadanie pieska. Na początku myślałam o rodowitym buldożku francuskim , ponieważ moja nauczycielka hoduje tej rasy psiaki, lecz po przeczytaniu numeru o kundelkach zdecydowałam się zaadoptować ,,siamelka”. Dziękuje za poradę.

  • Justynaipsy

    Justynaipsy

    Okładka jak zwykle- cud-miód! 🙂 Ale jako wielbicielka dużych ras (choć sama mam kundelki), mam pytanie 🙂 Czy jest choćby najmniejsza szansa, że jeszcze w tym roku będzie jakaś wzmianka o leonbergerach? Dawno nie było. Stała (i stara 😛 ) Czytelniczka 🙂

  • wilczasta123

    wilczasta123

    Super, już się nie mogę doczekać 🙂

  • Czmapi-domi8

    Czmapi-domi8

    Bardzo się ciesze, że w tym numerze będzie o kundelkach, ponieważ sama jestem ich właścicielką uważam , że to najlepsze psy na świecie ( bez obrazy dla rodowodowców)

  • ruda96

    ruda96

    Też mam kundelka 😀 z chęcią o nich poczytam 🙂 dziękuje 🙂

  • Łapka

    Julia2oo3

    O kundelkach, nareszcie! Mori się ucieszy 🙂 Łatka: w ogóle zauważyłam, że coś z tymi komentarzami ostatnio nie tak. Na przykład mój, przy reaktywacji konkursu komiksowego, usunął się bądź też został usunięty. Nie mam pojęcia, czemu tak się dzieje…

    • Redakcja

      Redakcja

      Na pewno to nie my usuwamy komentarze. Dziwne! Zwrócimy się w tej sprawie do naszego informatyka. Pozdrawiamy.

  • Łatka Łacikowa

    Łatka Łacikowa

    Droga redakcji czemu mój komętaż wysłał się aż trzy razy ?

    • Redakcja

      Redakcja

      Nie wiemy, zapewne coś się stało na Twoim komputerze, nie u nas. Może coś się zawiesiło. Zbędne komentarze już usunęliśmy 🙂

  • Łatka Łacikowa

    Łatka Łacikowa

    Super. Mój pies nibyteż jest ,,jakiejś rasy” (Łatunia to colli) , ale nie jest rodowodowa więc… też jest kundelkiem. Cieszę się że właśnie one będą ,,królować” w tym miesiącu na łamach PP. Trochę liczyłam od jakiegoś czasu że otwierając nową gazetę zobacze tam całe mnóstwo kundelków ( ;

  • Evily

    Fajnie, że o kundelkach! Sama w pewnym sensie jestem posiadaczką takiego, w końcu suńka nie ma rodowodu 🙂

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top