wtorek, 17 października 2017

Przyjaciel Pies nr 11/2015

28 października 2015 09:37 21 komentarzy

11.15W numerze:
Okiem sędziego: Rosyjski toy
Portret: Shiba
Na życzenie: Chart arabski sloughi
Temat miesiąca: Czas po rozstaniu. Granice smutku
Z kogo brać przykład: Niepokonany Spike
Literackie portrety psów: Pocieszyciel Flush
Pomysł na biznes: Z grzywką czy bez?
Instrukcja obgługi szczeniaka: Micha dla malucha
Różne: Listy do przyjaciela; Wywąchane; Spacer aleją gwiazd. Pies z konieczności podręczny; Drugie życie Silvera. Niespodzianka; Na wariackich papierach. Trudne warunki; Fotowarsztaty; Konkurs fotograficzny. Spacer z przyjacielem

zamówi przyciskWróć do Archiwum >

Przyjaciel Pies nr 11/2015 Reviewed by on . W numerze: Okiem sędziego: Rosyjski toy Portret: Shiba Na życzenie: Chart arabski sloughi Temat miesiąca: Czas po rozstaniu. Granice smutku Z kogo brać przykład W numerze: Okiem sędziego: Rosyjski toy Portret: Shiba Na życzenie: Chart arabski sloughi Temat miesiąca: Czas po rozstaniu. Granice smutku Z kogo brać przykład Rating: 0

komentarze (21)

  • Hiroya_oshizuko

    (Konkurs na recenzję 11/2015) W listopadzie redakcja PP funduje nam porcję ważnych tematów. Przede wszystkim uświadamia nam to, czego niejednokrotnie nie chcemy przyjąć do wiadomości, że żaden z naszych czworonożnych pupili nie będzie żył wiecznie. To trudna sprawa, choć niestety nieunikniona i prędzej czy później każdy z opiekunów będzie mógł wyjąć ze swojej szuflady aktualny numer PP i poszukać w nim ukojenia – oby jak najpóźniej… W tym miejscu na szczególną uwagę zasługuje historia Spike’a i pani Barbary, o ich długo dojrzewającej relacji, zaufaniu i poświęceniu, do którego zdolny jest człowiek, któremu naprawdę zależy na szczęściu swojego psa do końca jego dni. To także opowieść o niezwykłych formach komunikacji i zrozumienia – tekst zdecydowanie nie dla tych, dla których to „tylko pies”. Czy „tylko pies” można powiedzieć o shiba? Mały, wyjątkowo inteligentny pies, który zawsze znajdzie „dziurę w całym” i każdą słabostkę swego pana odwróci tak, aby mieć z niej jak największą korzyść. Ten charakterny uparciuch zdecydowanie nie jest „tylko psem”. Artykuł zaskakuje. Choć może nie tyle sam artykuł, co właśnie ten niewielki szpic. Bardzo ucieszył mnie artykuł o charcie arabskim sloughi. Jako, że sama mam mieszańca w typie charta było mi bardzo miło, że czytelnicy razem ze mną wybrali właśnie tą arystokratyczną – u nas w kraju właściwie unikatową i jakże interesującą rasę. Skoro już mowa o arystokracji, sędzia Mirosław Redlicki przypomina nam idealny wzorzec jednego z najmniejszych psów, w których żyłach płynie niebieska krew – rosyjskiego toya. Okazuje się, że wcale nie tak łatwo o psa z pożądanym charakterem i eksterierem. Ten ostatni tradycyjnie obrazują nam szczegółowo opisane zdjęcia. Droga Radakcjo! Czekam teraz na „Rosję w wersji maxi” a mianowicie na rzut profesjonalnym okiem na służbistę: czarnego teriera rosyjskiego. Pomyślcie o tym. Pokażcie na co sędziowie zwracają uwagę, mając do czynienia z tym kudłatym olbrzymem! Niewątpliwie na zdrowie i wygląd każdego psa, zarówno tego z wystawowego podium, jak i tego z domowej kanapy jest odpowiednia dieta. W tym miesiącu instrukcja obsługi szczeniaka to właśnie szereg ważnych informacji żywieniowych. Jaki sposób żywienia wybrać i z czym każdy z nich się wiąże? Jak ułożyć odpowiednie menu? Jak nie przekarmić pupila? I na co zwrócić uwagę kupując gotową karmę i smaczki? Odpowiedzi szukajcie właśnie w tym numerze. Myślę, że będzie on przydatny nie tylko właścicielom szczeniąt, choć nie każda wskazówka będzie dotyczyła w tym samym stopniu zwierząt dorosłych. A w cyklu „Pomysł na biznes” psi fryzjer – groomer. Coraz popularniejszy zawód, dzięki któremu nasi podopieczni stają się jeszcze piękniejsi. PP podpowiada jak założyć gabinet fryzjerski dla zwierząt, co trzeba wiedzieć o kliencie przed rozpoczęciem działalności, a także gdzie szukać klientów. Choć zawód nie należy o najłatwiejszych myślę, że niejednego artykuł może zainspirować do zmiany zawodowych planów w Nowym Roku. Na koniec redakcja PP pozostawiła mi zadanie domowe związane z literackim portretem angielskiego cocker spaniela Flusha. Przyznam, że nie znam tej pozycji – jednak opis brzmi na tyle przekonująco, że już trafiła ona na moją listę „Przeczytaj koniecznie!” i z pewnością zniknie z niej jeszcze przed końcem roku. Oczywiście po przeczytaniu! Oby jak najwięcej tak interesujących powieści w tym cyklu!

    • Redakcja

      Redakcja

      Portret CTS jest interesującą propozycją, lecz musimy zastanowić się, w którym numerze go opisać. Niedawno przedstawiliśmy czytelnikom sznaucera olbrzyma – rasę bardzo podobną do CTS, więc musimy uważać na czarne kolosy 😉 Pozdrawiamy, Redakcja

  • Mini

    Mini

    Recenzuję gazetę? Poradnik? Magazyn? Nie! Opisuje swoje spostrzeżenia o miesięczniku Przyjaciel Pies. Jak sama nazwa mówi jest o psach, lecz nie tylko. Głównie o uczuciach miłości, żalu, żałobie a czasem gniewie okraszonymi bystrą puentą, żartem. Są tu spisane nasze odczucia, różnorodne akcje, trochę rozrywki przy gwiazdach a także pamiętniki z życia normalnych osób takich jak ja i ty. Jest tu pokazane że miłość zawsze zwycięża niezależnie od wyglądu, stanu majątkowego itp. To nie tyczy się tylko ludzi a też zwierzęta. Ukazuje dobre strony życia i te złe. Uczy kochać i nie patrzeć na wady. Poruszane są tu tematy jak w tym numerze-ważne. Na rynku jest wiele gazet co nie wnoszą nic w nasze życie. Kolorowych zdjęć, tekstów na 2 linijki i zabaweczek dla 6-latków. Z tym czasopismem jest inaczej. Tu mogą się spotkać ludzie tak odmienni od siebie a zarazem tacy sami, o podobnych wartościach i zdaniach. Pokazane są tu też rasy –teraz shiba- które pomogą przyszłym właścicielom nie popełnić błedu złego doboru rasy. W tej gazecie podoba mi się jej różnorodność a także jednolitość. Dodam iż na uznanie zasługuje Taida Tarabuła za wspaniałe fotowarsztaty. Chciałabym podziękować także redakcji za zaangażowanie w pismo i zainteresowanie czytelnikami oraz prowadzenie konkursów. Pozdrawiam P.S. Domyślam się iż moja wypowiedź odchodzi od tematu lecz od dawna miałam zamiar Wam to napisać.

  • annaszumiec

    annaszumiec

    (Konkurs na recenzję) Jak zwykle zdjęcie na okładce „Przyjaciela Psa” mnie zauroczyło: dwa szczeniaki rasy Shiba tulące się do siebie sprawiły, że moje serducho zabiło mocniej. Przeczytawszy portret rasy, potwierdziłam swoją dotychczasową wiedzę na temat psiaków shiba: upór, upór i jeszcze raz upór 😉 Generalnie: rasa nie dla każdego miłośnika psa. Skłoniła mnie lektura tego artykułu do refleksji: shiby są obecnie bardzo popularne za sprawą modnego mema z tzw. „piesełem”. Wydaje się, że śliczna, słodka mordka idzie w parze z uległością, bezproblemowym prowadzeniem psa. A tu „niespodzianka”: okazuje się, że nasz wymarzony „pieseł” wymaga cierpliwości i doświadczenia w hodowli. Nie zawsze to otrzymuje, wskutek czego i psiak i właściciel są nieszczęśliwi. Takie są niestety konsekwencje nieprzemyślanych decyzji. Zainteresował mnie też artykuł dotyczący groomerów. Sama mam suczkę rasy shih-tzu, która odwiedza psiego fryzjera kilka razy w roku, toteż zdaję sobie sprawę, jak wymagający może być ten zawód. Na szczęście trafiłam na bardzo zdolnego, przyjaznego groomera, który autentycznie kocha swoją pracę i któremu nie boję się powierzyć mojej Zuzi. Podejrzewam, że mnie samej zabrakłoby cierpliwości w wielogodzinnym czasem operowaniu nożyczkami i maszynką 😉 Tradycyjnie zaciekawił mnie cykl „Literackie portrety psów”. Po fantastycznych dalmatyńczykach przyszła kolej na pupila Virginii Woolf i fenomenalną biografię Flusha. Bardzo cieszy mnie ten czytelniczy kącik w „Przyjacielu Psie”. Temat miesiąca, czyli „Czas po rozstaniu”, obudził we mnie wiele emocji. Przede wszystkim stał się okazją do zadumy nad moją kochaną, zmarłą na początku roku, suczką shih-tzu, która, po długiej chorobie, odeszła za Tęczowy Most. Mimo tego, iż mam jej zdjęcie na biurku i często wspominam ją, patrząc na moje pozostałe psiaki, artykuł sprowokował mnie do przypomnienia sobie mojego okresu żałoby. Często słyszałam „To tylko pies, nie ma co rozpaczać”. Moją odpowiedzią: „To był przyjaciel” nie zawsze zyskiwałam zrozumienie.

  • Huskylove

    Huskylove

    Konkurs na recenzję. Szybko minął ten rok… Mango wyrósł, wydoroślał – z psotnego, nieusłuchanego, za to niezaprzeczalnie słodkiego szczeniaka zmienił się w pięknego, wrażliwego, wiernego, chętnego do współpracy z człowiekiem rudzielca. Widzę w tej przemianie sporą zasługę Waszego cyklu „Instrukcja obsługi szczeniaka”. Bardzo dziękuję za wszystkie rady, informacje dotyczące wychowania, szkolenia (i nie tylko) szczeniaka. 🙂 Muszę przyznać, że wciąż chętnie czytam „szczeniaczkowe” artykuły. W listopadzie poszerzyłam nieco swoją wiedzę na temat żywienia szczeniąt, oczywiście za sprawą artykułu „Micha dla malucha”. Okazało się, że popełniłam kilka drobnych błędów w żywieniu małego Mangusia. Być może gdyby nie PP, nie wykryłabym ich, a więc zostałyby przeze mnie popełnione ponownie przy kolejnym szczeniaku. Także dzięki, dzięki, dzięki. 😀 Uwielbiam felietony, które co miesiąc ukazują się w PP – najchętniej czytuję je z samego rana (zwłaszcza jesienią, gdy pogoda nie zawsze dopisuje, a co za tym idzie, po przebudzeniu jestem zwykle markotna i przygnębiona). Robię sobie gorącą herbatę, zasiadam przy biurku, czytam i… humor zaraz mi się poprawia. Felietony poświęcone przygodom Silvera, Toffina, Filomeny (czasem także Ajaksa) są zabawne, opowiadają o codziennym życiu czworonożnych bohaterów i ich właścicieli, ale często także poruszają ważne tematy związane z psami. Czyta się je lekko, łatwo i przyjemnie. Niektóre dają do myślenia, inne sprawiają, że zaczynam się uśmiechać. Oby nigdy ich w „Przyjacielu…” nie zabrakło. 😉 Listopadowy temat miesiąca został poświęcony tęsknocie za zmarłym pupilem i „granicom smutku”. Cóż za ogromny kontrast – wyjątkowo zabawne felietony i TM napawający smutkiem, bardzo jednak ważny, dlatego cieszę się, że został poruszony. Czytając go, przed oczami miałam obraz Ciapka – psiaka sąsiadów, najlepszego przyjaciela Mango, którego kochałam prawie jak swojego własnego zwierzaka. Zginął pod kołami samochodu dwa miesiące temu. Zaczynając czytać, myślałam, że popłaczę się, wspominając Ciapusia, jednak… tak się nie stało. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego, ale… artykuł dał mi pocieszenie, nadzieję w smutku. Czytałam z dziwnym spokojem, jakby z ulgą. Chyba po prostu TM pomógł mi ostatecznie pogodzić się z tym, co się stało… Naprawdę! Nie chcę dziękować za wszystkie artykuły, ale… no, po prostu muszę – dziękuję! 🙂 Cieszę się, że tak piękny, wzruszający temat został poruszony. Z moją wielką aprobatą spotkał się także artykuł poświęcony rasom: rosyjski toy, chart arabski sloughi oraz shiba. Te dwie pierwsze po prostu uwielbiam, i to już nie od dziś! Ale shiby… Gdy tylko dowiedziałam się, że zostaną opisane w listopadowym numerze, byłam, delikatnie mówiąc, zawiedziona. Pomyślałam, że o wiele ciekawszy byłby artykuł poświęcony papillonom czy chartom perskim, które uwielbiam. Tymczasem shiby… nigdy nie darzyłam ich sympatią. Nie sądziłam, że to tak interesująca rasa! Już na wstępie zakochałam się w zdjęciach – shiby zostały na nich ukazane od najlepszej strony. Następnie – tekst. Przede wszystkim: panie Jolanta i Małgorzata były bardzo szczere, odnoszę wrażenie, że niczego przede mną jako czytelniczką nie ukryły. Wywiady z właścicielami i hodowcami mają to do siebie, że często wychwalają oni „swoją” rasę, nie przywiązując zbyt wielkiej uwagi do jej wad. W tymże artykule nie natknęłam się na coś takiego, wręcz przeciwnie. Wyraźnie zostało zaznaczone, że shiby są uparte, niezależne, nieufne. A jako, że lubię psy z charakterem, shiby naprawdę przypadły mi do gustu, czego się zupełnie nie spodziewałam. Jednak równocześnie PP uświadomił mi, że NIE chciałabym takiego psa – to naprawdę wymagająca, trudna rasa, nie wiem, czy poradziłabym sobie z jej przedstawicielem. Podsumowując, PP bawi, uczy, wzrusza, służy pomocą… Czasopismo idealne! 🙂

  • Alaskanka1

    Alaskanka1

    KONKURS NA RECENZJĘ W tym miesiącu Pies Przyjaciel na samym wstępie oczarował mnie okładką. Dwie śliczne kuleczki rasy Shiba Inuo uroczych mordkach na spokojnym,zielonym tle zahipnotyzowały mnie.Tym samym,ciekawy był też opis rasy,ktore pomimo swojego niepozornego wyglądu „wiedzą czego chcą”. Z ciekawością ale i ze smutkiem przeczytałam temat miesiąca „Czas po rozstaniu.Granice smutku”,ponieważ od razu na myśl przyszedł mi mój dawny pies.Temat skłonił mnie do refleksji o tym czy warto rozpaczać tak długo czy zakupić,zaadoptować nowego czworonoga,który wypełni pustkę.Wpis o „instrukcji obsługi szczeniaka” jest bardzo pomocnym i przydatnym tekstem w wychowaniu tych małych nieposkromionych żarłoków.Tak samo pomocnym tekstem jest temat o zdrowiu i chorobach psa.I na koniec,podsumowując w PP podoba mi się obszerność tekstów,ktore pisane są ciekawym,nienudzącym językiem oraz wspaniałe zdjęcia.

  • latina_papillon

    Konkurs na recenzje Jestem miłośniczkom psów i uwielbiam o nich czytać. Ale ten numer urzekł mnie od razu, jest najlepszy ze wszystkich które czytałam . Najbardziej co lubię w waszych magazynach to, to że skupiacie się na elementach związanych z tą porą roku, która jest teraz. Jesień to przecież okres zadumy i wspomnień o zmarłych. Mało kto pomięta o zmarłym psiaku, skupiamy się na ludziach którzy odeszli. Lecz PP pomięta o tych maleńkich istotkach, których już nie ma. Niektóre z waszych artykułów czytałam ze łzami w oczach. Ale były takie gdzie uśmiech pchał się na usta po pierwszych dwóch zdaniach na przykład jak kodeks shiby. Najlepszy artykuł w ty numerze to zdecydowanie opis rasy shiba. Najfajniejszy był kodeks pokazywał on co shiba myśli naprawdę, a mianowicie wyznaję zasadę wszystko moje, a nic twoje chyba że zepsuto to bierz. Magazyn nie skupia się tylko na plusach związanych z daną rasą, ale pokazuje również jej ,,złowieszczy’’ charakter i nastawienie do świata . A najbardziej z tego wszystkiego uwielbiam konkursy fotograficzne. Sama wysłałam zdjęcie mojego pupilka co prawda nie wyraźne ale mam nadzieje że nadrobi wyglądem. Cieszy mnie również to, że pokazujecie nie tylko te piękne psy rasowe, ale również te biedne pieski ze schronisk . To jest piękne. Pomagacie i niechcenie niczego. Ukazaliście w tym numerze również małego czworonożnego bohatera mam na myśli Harleya, który przeżył wiele w swoim życiu. Kocham tę gazetę i nigdy nie przestanę jej kupować, nieważne czy ktoś ma psa czy nie, ale i tak ta gazeta jest strasznie wciągająca.

  • Martju

    Martju

    Listopadowe wydanie Przyjaciela Psa wyjątkowo przypadło mi do gustu. Ponadto, na okładce znajdują się dwa szczeniaczki shiby, które są jedną z moich ulubionych ras. W miesięczniku znalazł się mój list do redakcji oraz bardzo ciekawy temat – Pożegnanie Przyjaciela. Każdy właściciel czworonoga będzie musiał kiedyś przeżyć tą tragiczną sytuację, dlatego warto się przygotować do takiej rzeczy.

  • latina_papillon

    Droga Redakcjo czy tutaj składa się recenzje?

  • Huskylove

    Huskylove

    Szkoda, że terierowi brazylijskiemu znów nie udało się wygrać w „Rasie na życzenie”. 🙁 Z wielką chęcią bym o nim poczytała.

  • AgaiRa

    AgaiRa

    Może w tym pytaniu wyręczę redakcje 😀 Blanko, jeśli wejdziesz na stronę pp. Spójrz parę centymetrów wyżej od okładki bierzącego numeru pp. Będą tam takie ikonki: kup numer, forum,klub itd. i będzie tam też napis „e-wydanie” jak klikniesz na to e-wydanie wyświetli Ci się już jak kupić to e-wydanie. 🙂 Myślę, że redakcja nie obraziła się za to wyręczenie ;D Pozdrawiam Redakcję i Ciebie, Blanko, Rafil i Aga 🙂

  • samoyedspell

    samoyedspell

    Po za tym, droga redakjcio, jak się pobiera czasopismo PP na tablet lub komputer. Bo kiedyś w jakimś numerze pisało że można pobrać PP na twoje urządzenie, a na stronie nie mogę tego nigdzie znaleść. Pozdrawiam, Blanka. 😀

    • Redakcja

      Redakcja

      Dzień dobry, linki są albo na ciemnoszarym pasku na samej górze naszej strony („E-wydanie”), po prawej stronie od kafelka „Klub”, albo w banerku po prawej stronie, pod banerkami „Wybierz rasę” i „Konkurs foto”. Stamtad można ściągnąć aplikację na system Android albo iOS i kupić e-wydanie na swój smartfon lub tablet 🙂 Zapraszamy!

      • samoyedspell

        samoyedspell

        Bardzo dziękuje redakjcio za pomoc. Właśnie znalazłam gdzie można pobrać e-wydanie. Przyda mi się np. na wakcje lub do szkolnego autobusu =)

  • samoyedspell

    samoyedspell

    Super okładka!!! Będzie mi się fajnie czytało 🙂

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top