środa, 23 sierpnia 2017

Przyjaciel Pies nr 10/2015

30 września 2015 09:38 8 komentarzy

10.15W numerze:
Okiem sędziego: Hovawart
Kompendium: Owczarek szkocki collie
Na życzenie: Mały gończy anglo-francuski
Temat miesiąca: Rozgryźć paragrafy. Komu służą lokalne regulacje?
Psy zmieniły moje życie: Nieodporna na bezdomność
Psy na służbie: Mają nosa do bomb
Instrukcja obsługi szczeniaka: Potrzeby małe i duże
Zdrowie: Podstępne łysienie
Różne: Listy do przyjaciela; Wywąchane; Spacer aleją gwiazd. Stary pies, nowe sztuczki; Drugie życie Silvera. Gdzie ta jesień?; Na wariackich papierach. Odpoczynek – know hau!; Ajaks wkracza do gry. Urocza rodzinka; Adopcje; Fotowartsztaty; Konkurs fotograficzny.

zamówi przycisk Wróć do Archiwum >

Przyjaciel Pies nr 10/2015 Reviewed by on . W numerze: Okiem sędziego: Hovawart Kompendium: Owczarek szkocki collie Na życzenie: Mały gończy anglo-francuski Temat miesiąca: Rozgryźć paragrafy. Komu służą W numerze: Okiem sędziego: Hovawart Kompendium: Owczarek szkocki collie Na życzenie: Mały gończy anglo-francuski Temat miesiąca: Rozgryźć paragrafy. Komu służą Rating: 0

komentarze (8)

  • samoyedspell

    samoyedspell

    Bardzo podoba mi się okładka. Wydaję mi się że te najnowsze okładki są o wiele lepsze niż dawne numery, i redakcja powinna być z nich bardzo dumna. Najnowsze numery także są bardzo ciekawe do czytania, i bardziej atrakcyjne z lepszymi zdięciami i artykułami niż kiedyś. Super też ten pomysł z fotowarsztatami. Ostatnio wysłałam 2 zdięcia i czekam z niecierpliwością na kolejny numer PP aby zobaczyć czy moje zdięcie w nim jest.

  • Huskylove

    Huskylove

    Konkurs na recenzję. Gdyby ktoś zapytał, z czym kojarzy mi się jesień, odpowiedziałabym bez namysłu: z pięknym, barwnym krajobrazem, długimi spacerami i zabawami z psem na świeżym powietrzu. No dobrze – przytaknie być może ów „ktoś” – Ale jesień to przecież nie tylko kolorowe liście i dająca radość aktywność ze zwierzakiem. A jeśli za oknem leje jak z cebra, a dzień dłuży się niemiłosiernie – co wtedy? Pewnie jesień nie wydaje się już być tak wspaniała… A właśnie niekoniecznie – brzmiałaby moja odpowiedź – Z Mangusiem nie narzekamy na nudę; raczej na brak czasu do realizacji wszystkich pomysłów! Jeśli nie spacery, to sztuczkowanie czy domowe zabawy. Nieodłącznym elementem mojej jesiennej codzienności jest także czytanie książek i czasopism, w tym PP. Najlepiej z kubkiem gorącej czekolady w ręku, podczas gdy Mango słodko chrapie na swoim legowisku. Czytam październikowy numer i… przenoszę się ze swojego pokoju do… Afganistanu. Mimo iż na dworze pada deszcz, bez trudu wyobrażam sobie spieczoną słońcem ziemię i psich saperów z nosami przy niej. To dopiero musi być przygoda! – mam na myśli nie tylko niebezpieczne misje, ale także szkolenie psa na sapera. Nie jest to z pewnością zadanie łatwe. W końcu jeśli czworonóg ma pomagać przy wykrywaniu bomb, chyba największe znaczenie ma jego zrównoważony charakter, no i ogólnie odpowiednie wyszkolenie (jedno wiąże się z drugim). Chciałabym zobaczyć psich saperów w akcji na żywo – cieszę się, że autorka nieco przybliżyła mi ich pracę. Szczerze powiedziawszy, gdy ujrzałam w PP artykuł poświęcony psom-saperom właśnie, nie byłam zainteresowana. Nudy – pomyślałam. Ale przeczytałam i nie żałuję tego absolutnie! Temat został opisany w bardzo fajny, prosty, czytelny sposób i uzupełniony o zdjęcia, które zachęciły mnie do zagłębienia się w lekturę. Bardzo dziękuję za tak interesujący tekst! Moją uwagę przykuł także artykuł „Jak z powieści”. Lessie – uosobienie psiej wierności. Pokochały ją miliony, a owczarki szkockie collie stały się popularne za sprawą fascynującej powieści Erica Knighta i wielu jej ekranizacji. Artykuł przeczytałam z zaciekawieniem, szukając w nim odpowiedzi na pytanie: czy przedstawiciele rasy to rzeczywiście przyjacielskie, oddane psiska na miarę Lessie? Teraz nie mam już żadnych wątpliwości – odpowiedź brzmi: JASNE! 🙂 Owczarkom szkockim collie naprawdę blisko do psiego ideału. Przedstawiciel tej rasy świetnie nadaje się dla początkującego psiarza, o ile właściciel zapewni mu… A zresztą przeczytajcie sami. 😉 Z artykułu dowiedziałam się naprawdę wielu rzeczy, o których wcześniej nie miałam pojęcia, za przykład niech posłużą ciekawostki „Kumpel Lassie”, „Ocalony”, „Bielszy odcień bieli”… Super! 😀 Bardzo podobało mi również wiele innych artykułów, ale postanowiłam wyszczególnić te dwa, ponieważ wyjątkowo mnie zaciekawiły i… zadziwiły. 😉 Nie mogłam nie wspomnieć także o „wywąchanej” ciekawostce na temat zdjęć fotografki Ines Opifanti. Strasznie spodobał mi się pomysł takiego ukazania ludzi i psów. No i na koniec – może to drobnostka, ale nie mogę się powstrzymać, muszę to napisać! – zdjęcie BOSa o wdzięcznym imieniu Fancy (konkurs foto „Wodne szaleństwa”) po prostu mnie zauroczyło. Piękne ujęcie! Gratuluję autorce! Jak dla mnie najlepsze. 🙂 Pozdrawiam, Huskylove.

  • wilczasta123

    wilczasta123

    Super numer 😀 Szczególnie spodobał mi się artykuł o psach pracujących jako saperzy

  • pekaes86

    W najnowszym numerze najbardziej zainteresował mnie rozdział: Instrukcja obsługi szczeniaka. Choć moja Kora szczeniakiem w ścisłym tego słowa znaczeniu już nie jest 🙂 bo to 1,5 roczny labrador, wskazówki dotyczące wychowania wciąż się przydają. Być może gdybym wcześniej zapoznała się z takim artykułem, pewnych problemów dziś bym uniknęła 😉 Niemniej, warto się zapoznać i wprowadzić w życie, stopniowo, regularnie i z systematycznością. Jeśli zależy nam na dobrej współpracy z psem ten artykuł to dla nas „Biblia” wychowania. Z pewnych wskazówek można korzystać nawet w pracy z dorosłym psiakiem 🙂

  • TheSaba

    TheSaba

    Witam, co do recenzji zacznijmy od początku. Długo szukałam gazety na temat psów, a przez ręce przechodziło mi ich wiele. Kolorowe magazyny, które przyciągały okładką ale treści w środku były nie tyle nieciekawe, lecz po prostu nudne. Jakiś czas temu natrafiłam na miesięcznik ,,Przyjaciel Pies”. Okładka przedstawia każdego miesiąca nową rasę, którą czytelnicy wybierają samodzielnie. Niewątpliwie warto ją poznać. Wypisane na niej [okładce] tytuły poszczególnych artykułów pozwalają w pewnej mierze spodziewać się treści zawartych w środku. Już teraz mówię, że tematy są interesujące, a także opowiadają o pozytywach jak i negatywach. W znaczeniu iż ,,Przyjaciel Pies” nie boi się poruszać spraw takich jak np. bicie, złe traktowanie, niesprawiedliwość wobec psów czy nawet ich zjadanie. Inne ‚gazetki’ patrzą na psią krainę przez nieco zbyt różowe okulary. Miesięcznik, który właśnie recenzuję dostarczy nam również informacji dotyczących np. targów z przedmiotami dla psów, historii ‚ludzkich bohaterów’ którzy oddają się bez reszty czworonogom, a także wielu ciekawych akcji czy przedsięwzięć w których warto uczestniczyć lub przynajmniej o nich przeczytać. Gazeta zawiera wiele dobrych rad odnośnie wychowania, żywienia i ogólnie rzecz biorąc zajmowania się czworonogiem, a także oferuje nam odpowiedzi na często dręczące nas pytania dot. psów. Dobrej jakości (po prostu fajne) zdjęcia zachęcają do przeczytania artykułu. Inne magazyny, różnego rodzaju gazetki wypełniają puste strony olbrzymimi fotografiami tylko po to by zyskać na ”grubości” i móc pochwalić się wielką liczbą stron. Teksty pisane w miesięczniku ,,Przyjaciel Pies” są interesujące (jak już pisałam wcześniej – poruszają wiele tematów) i potrafią w sposób wyjątkowy ‚zaczarować’ każdego zainteresowanego hodowcę, psiarza czy właściciela czworonoga. Wyśmienitym jak dla mnie pomysłem jest ,,Galeria Pod Budą” Darka Pietrzaka. Uważam to za pomysł wyjątkowo oryginalny i fajny. Powrót do komiksu, różne ciekawe sytuacje z życia psa, historyjki, które zwykle posiadają jakieś drugie dno. Kolejną ciekawą inicjatywą, która bardzo mnie zainteresowała jest ocena jakiegoś działania w skali… łapek. Na przykład, podam jedną z krótkich historii zamieszczonej w październikowym, wydaniu ,,Przyjaciela Psa”. Tekst zatytułowany ,,Za duży luz” opowiada o Jennifer Lopez i Casperze Smart, którzy (co tym razem okazało się w skutkach niedobre) okazali swoim psiakom zbyt duże zaufanie, pozwalając im wybiegać się, jak głosi tytuł – luzem. Agresywne psy stwarzają zagrożenie bezpieczeństwa innych, nie mówiąc już o ich skłonności do ucieczek. Trudno się nie zgodzić z opisywanym tu miesięcznikiem który przyznał nierozważnej, słynnej parze jedną łapkę. Następna sprawa to reklamy. Reklamy czy w telewizji czy w gazecie – zawsze nas denerwują i irytują. Jednak w tym przypadku tak nie jest. Głównie zamieszczone w ,,Przyjacielu Psie” reklamy zawierają ‚pozytywne’ treści np. polecając nam zarejestrowanie psiaka w bazie, która uchroni go przed zaginięciem, lub podanie mu karmy, która zapewni ,,Zdrowie, Radość i Energię!” jak głosi jedno z haseł. Taki typ reklamowania zapewne nie przeszkadza żadnemu z czytelników, miłośników psów. Każdy egzemplarz miesięcznika ,,Przyjaciel Pies” zawiera aż kilka stron poświęconych tylko i wyłącznie jednej rasie. Przykładowo, aktualne październikowe wydanie nauczyło nas wiele o Owczarkach Szkockich Collie (uważam to za świetny pomysł). Takie działanie uczy nas wielu ciekawych rzeczy dotyczących poszczególnej rasy i daje nam część tego, co znaleźlibyśmy w jakimś ‚grubo-okładkowym’ poradniku czy przewodniku po rasach. Następnie, również duży plus – kącik poświęcony psiakom czekającym na adopcję. Uważam to za bardzo ważne, by jak najbardziej propagować adopcję bezdomnych, zapomnianych przez los czworonożnych stworzeń. Cieszę się, że i ,,PP” o nich nie zapomniał. Miesięcznik który tu recenzuję stwarza również wiele ciekawych psich konkursów m.in. Konkurs Fotograficzny. Jest to wspaniała zabawa dla psiarzy, uczestników i czytelników w której można wygrać wiele naprawdę fajnych nagród. Kolorowe nadsyłane z całej Polski fotografie to świetne dodatkowe urozmaicenie i dodatek (a same zdjęcia, ogląda się z przyjemnością). Czytając gazetę, miło jest natrafić na ciekawskie spojrzenia, rozszczekane mordki psiaków z całego kraju 🙂 Podsumowując ,,Przyjaciel Pies” to świetny miesięcznik, idealny do przeczytania dla każdego starego psiarza, miłośnika czworonogów lub psiarza amatora 🙂 Ciekawe teksty, artykuły, dają prawdziwy wgląd na psią rzeczywistość. Wiele akcji, zdarzeń, przedsięwzięć, wszystko co powinieneś przeczytać, zobaczyć, znać. Wiele wspaniałych fotografii, interesujące ‚psiarskie’ tematy, ciekawa forma przedstawienia i ułożenia gazety. Fajny pomysł i wciągające wiadomości sprawiają, że widząc ,,PP” w kiosku, ciężko jest go ze sobą nie wziąć (kradzieży nie polecam 🙂 ) Cieszę się, że mogłam to napisać i dziękuję droga Redakcjo za ,,Przyjaciela Psa” którego tak niecierpliwie wyczekuję co miesiąc. To pismo naprawdę godne polecenia. Konkurs na Recenzję

  • AgaiRa

    Ilovedog123

    Przypadkowo konkurs na temat miesiąca napisałam pod okładką a nie pod tematem miesiąca 😉 Sbróbuję przenieść ten komentarz pod „właściwy adres” 🙂

  • AgaiRa

    Ilovedog123

    Dziś przeczytałam, w nowym numerze „pp” dział pt.”temat miesiąca”. Czytałam go z wielkim zaciekawieniem, i rozmyślałam jak Rafil ucieszył by się, gdyby u nas w mieście, wybudowaliby tor agility. Ale mniejsza z tym, gdy przeczytałam, że w niektórych miastach otwarte są nowe miejsca gdzie mogą chodzić psy, bardzo się ucieszyłam. Nie jestem za tym, aby puszczać psy luzem po mieście, ale jeśli mamy zakazy wpuszczania lub wchodzenia z psami wystawione co 5metrów to nie każdemu chce się wychodzić zpsem na długie spacery. Wiedziałam, że w niektórych dużych miastach takich jak Warszawa jest zakaz wprowadzania psów w niektóre miejsca, ale nie wiedziałam nic om tym, że budują darmowe tory agility. To, że przed remontem np. w parku, psy miały wolny wstęp a po remoncie już nie, to myślę, że to nie jest już sprawiedliwe. Psy powinny mieć wstęp i do świeżo wyremontowanego parku jak i do zarośniętego lasu, tyle, że w parku, właściciel powinien trochę bardziej uważać na psa. Po to aby nie niszczył parkowych ławek itp. Powinien również jak zresztą w każdym miejscu sprzątac po swoim psie. Jedno z haseł reklamowych zachęcający do sprzątania po swoim psie brzmi tak „twój pies twoja kupa”, więc niech każdy sam wybierze czy chce sprzątać po swoim pupilu. Ucieszyłam się też gdy przeczytałam, że sądy nie zawsze są przeciw psą i to, że w tych miejscach gdzie wprowadzanie psa ez kagańca było zakazane, teraz sąd ten zakaz zniósł. Jednym słowem 10 „temat miesiąca” tego roku był badzo pozytywny i bardzo przez to mi się spodobał 😉

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top