reklama

reklama

reklama

    Temat miesiąca
Przygotuj psiaka na niemowlaka


Czy dopiero co narodzone dziecko może mieszkać pod jednym dachem z czworonogiem? Czy pies nie stanie się zazdrosny o nowego członka rodziny i nie zrobi mu krzywdy? Czy maluch będzie narażony na choroby odzwierzęce? To tylko niektóre z wielu pytań, jakie zadają sobie właściciele psiaków, gdy okazuje się, że wkrótce zostaną rodzicami.

Hurra, będziemy mieli dzidziusia! Wspaniale! - przekrzykujemy się z mężem. Kiedy wielkie emocje trochę opadają, zaczynam się zastanawiać, jak na maleństwo zareaguje nasz olbrzym Baas. - Jakoś go przekonamy - śmieje się Maciek. Ja wcale nie jestem tego taka pewna... Wiem, że przed nami miesiące intensywnej pracy polegającej na przyzwyczajeniu ukochanego leonbergera do obecności małego rywala. Czuję się świetnie, w dalszym ciągu chodzimy więc z psem na lekcje posłuszeństwa. Zależy mi, aby był grzeczny. Baas ma dopiero rok, ale już jest bardzo silny. Zdarza się, że podczas spaceru nie jestem w stanie utrzymać go na smyczy. Dlatego teraz nie wychodzę z nim sama, tylko razem z mężem. Po prostu boję się, że niespodziewanie wyrwie mi się, gdy zobaczy innego czworonoga. Nawet gdy jego zamiary będą jak najbardziej pokojowe, to i tak niepotrzebnie się zdenerwuję.

Dużo czasu poświęcamy na ćwiczenia, co przynosi widoczne rezultaty. Baas bez ociągania reaguje na takie polecenia, jak "siad", "leżeć", "zostań". Uczymy go też spokojnego witania się z gośćmi. Żadnego skakania i lizania po twarzy. Udało nam się doprowadzić do sytuacji, że na polecenie pies idzie we wskazane miejsce i pozostaje tam, dopóki go nie odwołamy.

- Co teraz będzie z Baasem? - pyta mnie koleżanka, kiedy dowiaduje się o mojej ciąży. - Jak to? - nie bardzo rozumiem. - No, jak się urodzi wasze dziecko, to pewnie będziecie musieli oddać tego wielkoluda. Przecież jest siedliskiem bakterii i zarazków. Poza tym może zrobić krzywdę dzidziusiowi – wyjaśnia.

Tłumaczę jej, że owszem, mam wiele obaw dotyczących wychowywania dziecka i psa, ale w ogóle nie biorę pod uwagę możliwości oddania pupila. Wiem, że niektórzy tak robią. Boją się o swoje dziecko, ale często ich obawy są nieuzasadnione. Jednak po tych krytycznych uwagach koleżanki jeszcze bardziej przykładam się do szkolenia Baasa.

Pierwsze zmiany

Wieczorami siadam na kanapie i czytam książki. Wtedy pies leży u moich stóp i spokojnie odpoczywa. Ostatnio zauważyłam, że chętnie kładzie łeb na moim brzuchu. Może to zbieg okoliczności, a może rzeczywiście coś wyczuwa... Zakazaliśmy psu wchodzenia do naszej sypialni, bo tam ma spać dzidziuś. To ważne, aby psiak przyzwyczaił się do zmian już teraz. Wchodzimy do pokoju, każąc psu usiąść przed drzwiami, albo wysyłamy go na jego posłanie. Staramy się, by dla niego było to wydarzenie specjalne i przyjemne. Do tego służą smakołyki i ulubione zabawki.

Według Andrzeja Kłosińskiego, behawiorysty i specjalisty terapii i zachowania zwierząt, dobrze wychowany pies, znający swoje miejsce i respektujący swoją podporządkowaną wobec ludzi pozycję, nie będzie miał kłopotów z zaakceptowaniem nowego członka rodziny. Ważne jest, by pojawienie się dziecka nie wiązało się z całkowitą rewolucją w dotychczasowym życiu pupila, a przede wszystkim ze zmianą obowiązujących w domu reguł. Jeśli pies ma mieć zakaz wchodzenia do pokoju niemowlęcia, niech ten zakaz obowiązuje na długo, zanim pojawi się ono w domu.

Pies przyzwyczajony do bliskiego i stałego kontaktu z opiekunem musi być nauczony przebywania na swoim legowisku i zajmowania się sobą. Sytuacja, w której dziecko nagle zajmie miejsce w ramionach ukochanej pani, może rodzić wiele kłopotów. Kupiliśmy więc zwierzakowi zabawki i uczymy go samodzielności. Gdy pies wskakuje na kolana (co mu się niestety jeszcze zdarza), kładziemy sobie na nich lalkę i nie pozwalamy, by ją lizał czy szturchał łapą.

Specjaliści radzą, żeby przyzwyczajać psa do widoku dziecka i dziecięcych akcesoriów. Postawiliśmy więc już w pokoju łóżeczko i włożyliśmy tam dużą lalkę. W ciągu dnia poświęcamy parę minut na zajmowanie się nią. Posypujemy pudrem, nacieramy oliwką, aby pies miał szanse poznać nowe zapachy i czynności. Zwariowaliśmy? Wcale nie! To nieduży wysiłek z naszej strony, a mam nadzieję, że starania przyniosą oczekiwane rezultaty. Mało tego! Nagraliśmy taśmę z odgłosami, jakie wydaje niemowlę, i puszczamy ją Baasowi. Na początku bardzo się dziwił i niepokoił. Teraz już nie zwraca na nie specjalnej uwagi. Przeczytałam również, że jeśli zwierzak do tej pory sam otwierał drzwi, konieczna będzie wymiana klamek na okrągłe gałki.

Wizyty znajomych
Kilka dni temu odwiedzili nas znajomi z czteromiesięczną córeczką. Bardzo byliśmy ciekawi, jak Baas zareaguje na małego gościa. Przed wyznaczoną godziną spotkania poszliśmy z psiakiem na długi spacer, aby się wyszalał. Gdy znajomi zadzwonili do drzwi, mąż przytrzymał Baasa na smyczy, głaskał go za uchem, co leoś uwielbia, i kazał mu grzecznie siedzieć. Psiak trochę się wyrywał, ale Maciek konsekwentnie mówił mu, aby pozostał w tej pozycji. Poprosiliśmy, aby najpierw wszedł sam ojciec dziewczynki. Baas bardzo się ucieszył odwiedzinami, merdał ogonem i oczywiście chciał wskoczyć na ręce. Skarcony słownie, powstrzymał się od tego nagłego gestu radości. Po chwili próg przekroczyła znajoma z niemowlęciem. Pies już był wyraźnie mniej podekscytowany ich widokiem, ale z ciekawością przyglądał się nowemu przybyszowi.

Maciek cały czas trzymał psa, gdyby ten zbyt gwałtownie chciał zbliżyć się do maluszka. Za swoje eleganckie zachowanie Baas został nagrodzony smakołykami i sowicie wyczochrany.

Po kilku minutach wrócił na posłanie i bawił się swoimi zabawkami, nie zwracając na nas uwagi. Ożywił się dopiero wówczas, gdy dziewczynka zaczęła płakać. Podszedł sprawdzić, co się dzieje, ale uspokojony naszym opanowanym głosem, wrócił na posłanie. To spotkanie zdecydowanie złagodziło obawy, jak Baas potraktuje nasze niemowlę.

Inaczej się zachowywał, gdy przyszli inni znajomi z pięcioletnim synkiem. Psiak prawie oszalał na widok chłopca! Miał wreszcie fantastycznego kolegę do zabawy. Traktował go jak szczenię. Franek nie bał się naszego pupila, choć ten był od niego dwa razy większy. Psiak zaczepiał go łapą, lizał. Przez cały czas obserwowaliśmy ich zabawę. Na szczęście zachowanie Baasa nie miało nawet cienia agresji. Psiak pozwalał Frankowi na wiele...

Uczymy się na błędach
Zdaję sobie sprawę, że gdy wrócę do domu ze szpitala, Baas może tak bardzo ucieszyć się na mój widok, że zapomni o dobrych manierach. Najlepiej, aby ktoś inny wniósł noworodka do domu. Ja w tym czasie będę mogła przywitać się z psem. Kiedy Baas już się uspokoi, pozwolimy mu na obwąchanie dziecka.

Wiemy już, jak jest ważne, by pierwszy kontakt z dzieckiem był dla psa przyjemny, radosny, ale także spokojny. Nerwowe reakcje opiekunów czy wręcz paniczna obawa o to, że pies może zrobić krzywdę, sprawią, że pupil odczuje napięcie i sam zareaguje niepokojem czy niepotrzebnym podnieceniem. Taka sytuacja miała miejsce u naszych przyjaciół. Kiedy przekroczyli próg mieszkania z nowo narodzonym dzieckiem, ich stęskniony owczarek niemiecki rzucił się na nich z radością. Swoim ciężarem przyparł do ściany przerażoną mamę, która trzymała na ręku synka. - To było straszne! Bardzo się przestraszyłam, że Bari zrobi krzywdę maleństwu. Zaczęłam krzyczeć. Mąż gwałtownie szarpnął psinę... Zrobiło się nerwowo - wspomina Kinga.

- Potem nie pozwalałam zwierzakowi zbliżać się do dziecka. Kazałam mu pozostawać na posłaniu. Nie rozumiał całej sytuacji. Teraz wiem, jak wielki błąd popełniliśmy. Minęło kilka tygodni, zanim Bari zaakceptował naszego synka, a my nie reagowaliśmy histerycznie, gdy zbliżał się do niego - dodaje Kinga.

Pierwsze tygodnie wspólnego mieszkania są bardzo ważne dla wyrobienia w psie przekonania, że pojawienie się malucha to naprawdę wspaniałe wydarzenie. Kluczem są dobre skojarzenia. Gdy będę przewijała dzidziusia, dam Baasowi smakołyk, gdy będę karmić, podrapię go za uchem...

Usuniemy z pomieszczenia, gdzie przebywają razem dziecko i pies, potencjalne przedmioty sporu, jak zabawki czy miski. Każdy kontakt niemowlęcia z psem powinien być nadzorowany przez dorosłych. Baas niechcący może przewrócić dziecko w zabawie i przestraszyć. Temperament i żywiołowa emocjonalność dzidziusia oraz niedostateczna koordynacja ruchowa mogą z kolei zagrażać leosiowi.

Ach, ta alergia
- Co zrobicie, jeśli się okaże, że wasze dziecko będzie uczulone na psią sierść? Może zawczasu lepiej pozbyć się kłopotu... - delikatnie sugeruje ciotka. Spokojnie wyjaśniam, że jeśli we wczesnych latach życia dziecko wychowuje się w domu, w którym mieszka pies, to jest obciążone mniejszym ryzykiem nadwrażliwości na alergeny.

Dorastanie ze zwierzęciem trenuje układ odpornościowy, czyniąc go mniej wrażliwym na czynniki mogące wywołać astmę czy katar sienny. Współczesne życie stało się po prostu zbyt czyste, co oznacza, że układ odpornościowy dzieci nie ma kontaktu z wystarczającą ilością zarazków, by rozwijać się prawidłowo. Obecność psa ten stan trochę zmienia.

Na dowód tej tezy przytaczam wyniki badań przeprowadzonych przez Joachima Heinricha z Narodowego Centrum Badań nad Zdrowiem środowiskowym w Monachium, z których jasno wynika, że obecność psa w domu w czasie niemowlęctwa jest związana z istotnie niższą częstością występowania uczulenia na pyłki i alergeny wziewne u dzieci.

Aby pozbyć się wszelkich wątpliwości dotyczących naszej decyzji o pozostawieniu w domu Baasa, pytam lekarza pediatrę Wojciecha Lewandowskiego, czy według niego postępujemy słusznie. - Pies to nasz wierny towarzysz, ale niestety może stanowić zagrożenie dla maluszka. Trzeba dbać o to, aby był zdrowy. Powinien znajdować się pod stałą kontrolą lekarzy weterynarii. W ten sposób odpowiedzialni rodzice zapobiegną zarażeniu odzwierzęcymi chorobami, których źródłem może być ukochany pupil – wyjaśnia lekarz. - Dziecko wychowywane z zadbanym i zsocjalizowanym psiakiem z pewnością będzie rozwijało się bardzo dobrze.

Psycholog radzi
O aspektach wspólnego wychowywania się dziecka i psa rozmawiam również z psychologiem. - Maluchy pozytywnie reagują na widok czworonogów i przeważnie dążą do bliskiego kontaktu z nimi. Dlatego dogoterapia jest doskonałą metodą wspomagającą rehabilitację ruchową najmłodszych pacjentów. Czworonogi pomagają także w leczeniu dzieci autystycznych, z porażeniem mózgowym oraz z zaburzeniami emocjonalnymi - mówi Marta Pęska, psycholog, mama dwuletniego Maciusia i właścicielka goldenki wabiącej się Brera. - Dla malucha, który nie ma rodzeństwa, kontakt z psem jest niezwykle istotny. Ma on kompana do zabawy i uczy się odpowiedzialności - dodaje. - Na przykładzie mojego synka wiem, jak wiele korzysta on, obcując z czworonogiem. Mimo tak młodego wieku ma już swoje obowiązki związane z pupilem. Sprawdza, czy psiak ma wodę w misce, czy wszystko zjadł. Szczeniaka wzięliśmy, gdy Maciuś miał sześć miesięcy. To dzięki niemu nauczył się delikatności. Wie, że zwierząt nie można ciągnąć za ucho czy ogon, bo to je boli. Dziecko i pies żyją w świetnej komitywie. Nasza suczka jest wierną powierniczką synka. Gdy ma on jakiś problem, to skarży się jej, a potem ją przytula. Nie mam żadnych wątpliwości, że dziecko dzięki kontaktowi z psiakiem rozwija empatię.

Przeszkody do pokonania
Mieszkamy na parterze, nie powinnam więc mieć większych problemów z noszeniem wózka. Zastanawiam się jednak nad kwestią spacerów. Jak rozwiązać ten problem? Czy uda mi się wspólnie z psem i dzieckiem w wózku wędrować po parku? Co się stanie, gdy Baas zobaczy jakiegoś innego czworonoga i koniecznie będzie chciał się z nim zapoznać? Przecież nie dam rady utrzymać go na smyczy, jednocześnie prowadząc wózek.

Rozważając wszystkie za i przeciw, postanawiam spacerować oddzielnie z dzieckiem, oddzielnie z psem. Nie szkodzi, że czeka mnie podwójny wysiłek i perspektywa przebycia wielu kilometrów. Szybciej dojdę do formy po ciąży.

Tymczasem już nie możemy się doczekać nowego członka rodziny. Mamy nadzieję, że Baas podziela nasz entuzjazm.

Magdalena Masewicz-Kierzkowska



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~Psiara 005 07:12 | 04-05-2010   Odpowiedz
 

Psa nie oddaje się z powodu dziecka. Pies to też CZŁONEK RODZINY i według mnie tak samo ważny jak inni domownicy. Moje psiaki (terrier walijski i lancashire heeler) zawsze uczestniczyły uczestniczą i będą uczestniczyły (jeżeli zły los nie posądzi inaczej) w moim życiu! Terry, Chapi KOCHAM WAS!!! Jesteście NAJ na świecie!!!


 
 
    ~pies - dog love 06:33 | 23-02-2010   Odpowiedz
 

Nie kłócie się o to kto ma ładniejszego psa!!!!!!


 
 
    ~Dafne 11:19 | 19-02-2010   Odpowiedz
 

A ja mam Cavalier King Charles Spaniela i jest łagodny


 
 
    ~Marzena 03:56 | 07-02-2010   Odpowiedz
 

Ja mam 2letniego synka Olusia:od początku miał kontakt z psami ponieważ moja mama która mieszka na parterze u nas w domku ma 9letnią suczkę kundelka!Od małego uczyłam mojego synka miłości do zwierząt tak jak mnie moja babcia!!!Z racji że jestem wielką psiarą kupiliśmy sobie jakiś rok temu miniaturkę pudelka a niedawno mopsika i hmm może na tym nie koniec.... marzy mi się jeszcze labrador(ale niestety nie mam zbyt dużego ogrodu by mógł się wybiegać) choć mój mąż stwierdził że chciałby wybudować domek z dużym ogrodem więc może moje marzenie się spełni:)! ps a co do mamy która tak negatywnie wypowiada się na temat psów: psy podobno wyczuwają złych ludzi i może ta suka wcale nie lubi dziecka tylko CIEBIE a przez to negatywnie podchodzi do Twojej córki!!!!


 
 
    alexiel 07:07 | 09-01-2010   Odpowiedz
 

Anton Eksapory w Małym Księciu napisał tak. Gdy Mały Książe oswoił lisa ten mu powiedział: Oswoiłeś mnie teraz jesteś za mnie odpowiedzialny. Człowiek przygarniając psa pod swój dach musi się liczyć z tym iż nawet jeśli pojawi się dziecko trzeba psa na to przygotować. Większość czworonogów akceptuje dzieci. Psy są inteligentniejsze niż się nam wydaje z tego względu iż maja instykt. Czują iż dziecko jest od niech słabsze a jeśli traktuje się psa nadal tak samo jak przed pojawieniem się dziecka to albo zignoruje nowego członka rodziny lub stanie się trzecim rodzicem.


 
 
    ~LdDy_YoRk 04:26 | 14-07-2009   Odpowiedz
 

pies jest już członkiem rodziny trzeba wymyślić jakieś rozwiązanie aby mógł mieszkać z nami pomimo małego dziecka:)


 
 
    ~Annie 10:07 | 28-03-2009   Odpowiedz
 

Pies jest członkiem rodziny, nie można go tak po prostu oddać, bo przyjdzie na świat dziecko!Pies jest tak samo ważny!


 
 
         lilusia 10:12 | 14-01-2010   Odpowiedz
 

no wlasnie


 
 
         ~golden 11:33 | 22-10-2009   Odpowiedz
 

i masz rację i czymaj tak dalej !!!!!! .


 
 
         ~golden 11:10 | 22-10-2009   Odpowiedz
 

i masz rację i czymaj tak dalej !!!!!! .


 
 
    ~20-latk@ xx 07:21 | 06-02-2009   Odpowiedz
 

ja jestem w ciąży i mam 1-letniego szpica co robić (dlaczego mam wpisać tekst z obrazka)


 
 
    ~milusinska100.00 05:25 | 07-01-2009   Odpowiedz
 

moje dziecko bardzo lubi mojego psa moja cureczka ma rok i nic takiego sie nie stalo nawet jak bylam w ciazy nie dostalam zadnych infekcji moja mama tez miala psa jak sie urodzilam lubie psy od malego i mojim zdaniem pies jest czlonkiem rodziny tylko trzeba go legularnie szczepic.


 
 
         ~filinka23456 05:31 | 07-01-2009   Odpowiedz
 

to niezalezy od szczepienia psa. mim zdaniem pies jest niczym w rodzinie!


 
 
              ~golden 11:06 | 22-10-2009   Odpowiedz
 

pies to głowa rodziny !!!! i to jest strona internetowa o psach !!!! a nie dla matek


 
 
              ~LdDy_YoRk 04:28 | 14-07-2009   Odpowiedz
 

twoim zdaniem pies jest niczym to po co w ogóle go kupować???


 
 
              ~milusinska100.00 05:32 | 07-01-2009   Odpowiedz
 

niczym!?


 
 
                   ~golden 11:02 | 22-10-2009   Odpowiedz
 

sama jesteś niczym wiesz !!!!!!!!!!!!!!! to jest strona o psach a nie o niemowlakach .


 
 
                   ~sarenka345 05:41 | 07-01-2009   Odpowiedz
 

nawt jesli by sie tak stalo ze dziecko ma alergie i mamy psa to niestety trzeba go oddac i jesli barzo chcemy miec psa musimy kupic takiego z niealergicznom sirsciom!!!


 
 
                        ~LdDy_YoRk 04:29 | 14-07-2009   Odpowiedz
 

zgadam się ale psa należy oddać w dobre ręce np. znajomym a nie do schroniska


 
 
    ~sabinka 10:51 | 08-12-2008   Odpowiedz
 

Sabinki nie bylo,gdy sie urodzilam,ale teraz jest i wcale nie mam alergii


 
 
    ~mama 12:32 | 17-11-2008   Odpowiedz
 

Ja mam inne zdanie. Pies to tylko zwierzę, nie żaden członek rodziny, nigdy nie jesteśmy pewni jak się zachowa. Już ponad 1.5 roku próbuję przyzwyczaić sukę moich teściów do mojej córeczki. Pies jest agresywny, warczy na dziecko. Kilka dni temu złapał małą za kostkę ,kiedy weszła do jego posłania. Suka jest zazdosna bo zawsze była najważniejsza a jest strasznie rozpuszczona i rozwydżona a teraz to się zmieniło. Nic nie dają pieluszki kładzione dziecka i obwąchiwanie. Mam dość cackania się z tym psem. Poprostu wizyty u dziadków muszę ograniczyć do minimum i nigdy nie zostawiać sam na sam z tym nieobliczalnym stworzeniem... Suka nigdy nie miała szczeniaków a już zdarzyło jej się naderwac ucho innego brzdąca...


 
 
         ~LdDy_YoRk 04:34 | 14-07-2009   Odpowiedz
 

ale pies również jest członkiem rodziny.To normalne że pies który przez lata był w centrum uwagi jest zazdrosny gdy traci tę pozycje niech teściowie zamykają go gdzieś gdy odwiedza ich Pani z córeczką


 
 
              ~LaDy_YoRk 04:37 | 14-07-2009   Odpowiedz
 

moi znajomi mają dwa psy boksera i leobergera oraz dwoje dzieci psy bardzo je kochają i naprawde nic im nie robią


 
 
         ~Aśka 05:53 | 03-12-2008   Odpowiedz
 

nie ma co sie dziwić ze "suka" jak ty psa nazywasz jest agresywny do twojego dzicka jak i pewnie do ciebie. pies wyczuwa twoja antypatie i pewnie tez ciebie i twoich najblizszych tak traktuje...musisz zmienic stosunek do psa to tylko stworzenie które ... jest czonkiem rodziny!!!!


 
 
    Caitlyn 08:36 | 11-11-2008   Odpowiedz
 

Pies i dziecko, dziecko i pies. Te słowa według mnie są piękne. Wspaniale wygląda małe dzieciątko z olbrzymim psiakiem, a to wcale nie wiąże się z niebezpieczeństwem. Jeśli przygotujemy psa na przyjście nowego członka rodziny pies obdaruje go miłością i będzie bronił za wszelka cenę. Wcale nie musimy oddawać czworonoga. Wystarczy oswoić go i później patrzeć jak nasze dziecko i pies wspaniale się rozumieją i jaka łączy ich więź przyjaźni.


 
 
    Ewelka 08:31 | 06-11-2008   Odpowiedz
 

Przede wszystkim należy robić wszystko, by przyzwyczaić psiaka, do tego, że niedługo pojawi się ktoś nowy, bardzo ważny i kochany, ale psiak wtedy również będzie baaardzo kochany, ani odrobinę mniej niż teraz i że tak naprawdę właściwie nic się nie zmieni, no i od początku nastawiać psiaka pozytywnie do maluszka i pokazywać, że to małe dziwne stworzonko, przybyłe nie wiadomo skąd, nie jest jego wrogiem, wręcz przeciwnie. Najlepiej pozwolić, by pies przebywał blisko podczas przewijania malca itp. Nie zgadzam się, jeśli ktoś postanawia pozbyć się psa, ponieważ rodzice spodziewają się dziecka, bo jest nieuzasadnione, ba! Popierają to tylko mity, które nie są do końca prawdą, więc najpierw należałby się przekonać, czy te wszystkie wady o których opowiadają nam znajomi, są rzeczywiście prawdą. A pies na pewno widzi całą sytuację nieco inaczej niż my - często jest zazdrosny o nowego członka rodziny i tylko zastanawia się, czy to małe coś, naprawdę jest takie ważne, że wszyscy robią wokół niego tyle szumu i hałasu...


 
 
    negaiz 05:14 | 02-11-2008   Odpowiedz
 

Czy należy oddać psa kiedy pojawi się dziecko.? - moim zdaniem ta sprawa nie podlega rzadnej dyskusji. Kiedy ludzie decydują się na zwierze, przygarniają je pod swój dach, staje się on członkiem rodziny i nie można go poprostu oddać bo przychodzi na świat nowy, ważniejszy członek naszej rodziny. Zastanawiałam się czy pies odróżniłby swoją psią rodzine.. Zdaje mi się, że nie, bo nie jest z nią emocjonalnie związany. Natomiast poznałby wszędzie swoją prawdziwą rodzine (czyli nas, ludzi) dlatego zanim zdecydujemy się na psa trzeba przemyśleć każdą ewentualność, a nie oddawać go kiedy przyjdzie trudna chwila, np. dziecko.


 
 
    dzola91 03:18 | 01-11-2008   Odpowiedz
 

Zalezy od psa.Jedne są spokjne,lubią maluchy.Natomiast niektóre nie tolerują wogóle dzieci i wtedy żadne szkolenie nie pomoże.Młodzi ludzie kupują psy do nowego domu bez zastanowienia, bo mają taką zachcianke .Póżniejrodzi się dziecko i jest problem.Pies nie jest jakimś przedmiotem -on ma uczucia i przywiązuje się do człowieka.Uważam iż to nie jest żaden problem.Niech ludzie sie zastanowią zanim przygarną pupila pod swój dach


 
 
    psiara944 09:27 | 31-10-2008   Odpowiedz
 

Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka - tego dużego i tego małego. Wychowanie się pod jednym dachem dziecka i psa uczy go odpowiedzialności za zwierzę. Dlatego, kiedy wiemy, że na świat przyjdzie bobas zacznijmy go przyzwyczajać do tego naszego pupila i wprowadźmy pewne reguły w życie psiaka. Na początku będzie to dla niego trochę dziwne i nie będzie wiedział co się dzieje. Dlatego warto pamiętać o tym, że każdy psiak ma innych charakter, temperament i inaczej zareaguje na nowego członka rodziny. Więc, kiedy w naszym domu pojawi się maluch starajmy sie spędzać czas razem i w miłej atmosferze. Pozdrawiam całą redakcję PP, oraz gratuluję pani Magdalenie.


 
 
    ~ktoś kto kocha psy 06:58 | 27-10-2008   Odpowiedz
 

Najlepiej to przyzwycaić psa do nowego członka rodziny.Trzeba okazywać psu że i on jest ważny dla nas.Może przed narodzinami trzeba poświęcać mu więcej czasu.


 
 
    ~Collie 11:51 | 26-10-2008   Odpowiedz
 

Wielu ludzi często oddają swoje pieski do schroniska ponieważ pewnie nie będą mieli czasu na niego.Ale to by bardzo niesprawiedliwe dla psiaka bo by musiał roztac sie ze właścicielami na dobre.Ale jak juz właściciele chcą zatrzymac zwierzaka (ja bym go zostawiła)to powinni odpowiednio nastawic psa,Powinni przeczytac kilka poradników na temat psiego zachowania.


 
 
    Nati990 08:34 | 24-10-2008   Odpowiedz
 

Dla wielu ludzi dziecko i pies to słowa wręcz się odpychające... Niektórzy nawet decydują się oddać swego oddanego przyjaciela. Pozostaje pytanie czy to dobry wybór, czy tak musi być. Ale ja myślę iż warto zaryzykować i przygotować psiaka na noworodka. Psy ciągle nas zaskakują więc może i tym razem z wielkiego rozbójnika pupil stanie się spokojnym opiekunem dziecka...


 
 
    ~Misiulka 05:21 | 23-10-2008   Odpowiedz
 

Mam pytanie do redakcji. Od stycznia zamówiłam prenumeratę roczną, i każdy numer przychodzi do mnie z przynajmniej jednotygodniowym opóźnieniem. Dlaczego tak się dzieje? Proszę o odpowiedź!


 
 
    ~Misiulka 05:21 | 23-10-2008   Odpowiedz
 

Mam pytanie do redakcji. Od stycznia zamówiłam prenumeratę roczną, i każdy numer przychodzi do mnie z przynajmniej jednotygodniowym opóźnieniem. Dlaczego tak się dzieje? Proszę o odpowiedź!


 
 
    ~misia-101 07:16 | 22-10-2008   Odpowiedz
 

Każde dziecko jest zagrożone od strony psa. To nic, że jest przyjazny i zaakceptuje dziecko. Psy gdy wychodzą na spacer to łapie mnóstwo bakterii w niezauważonym czasie. Gdy każde dziecko przechodzi etap "dzidziusia" jest to najważniejszy etap, w którym jest chronione (ale wciąż zagrożone zachorowaniem). Kocham psy, lecz mam na to sposób pies może wyjechać np. do rodziców lub do jakiegoś "psiego hotelu". Ja w tej sprawie jest właśnie takie. Dziękuje i pozdrawiam miesięcznik "Przyjaciel Pies".


 
 
    Antibarbie 09:00 | 20-10-2008   Odpowiedz
 

Musimy pamiętać,że każdy piesek ma swój charakter i każdy może zareagować na nowego członka rodziny inaczej.Jednak nie popieram tego,żeby pies zostawał z dzieckiem sam na dłuższą chwilę.Musimy pamiętać,że pies to jednak tylko zwierzę,którym kieruje przede wszystkim instynkt.Nawet najmilszy i najopiekuńszy pies może zrobić maluchowi krzywdę.Jednak gdy mój kuzyn był malutki,nasz pies(owczarek niemiecki)pilnował go jak oka w głowie.Nie pozwalał żadnej obcej osobie zbliżyć się do wózka,a tymbardziej innym psom.Nora(bo tak ma na imię nasz psiak)znakomicie zaakceptowała malucha.Jestem z niej napraedę dumna,bo to bardzo mądry psiak. Pozdrawiam Całą Redakcję Przyjaciela Psa!







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl