czwartek, 23 listopada 2017

Przez przeszkody po nagrody

25 października 2017 08:59 4 komentarzy

 

Trening czyni mistrza

– Sport zawsze był moim konikiem. Jako dziecko całymi dniami grałem w piłkę nożną, koszykówkę, biegałem, jeździłem na rowerze lub pływałem. Wiedziałem, że aktywność fizyczna będzie ważną częścią mojego życia. Nie udało mi się zostać zawodowcem w dyscyplinie, która była szczególnie bliska mojemu sercu, w koszykówce – mówi Tomek Jakubowski. – Kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że nie będę mógł uprawiać wybranego sportu na poziomie, który by mnie satysfakcjonował i zaspokajał moją ambicję, pojawiła się luka, którą musiałem czymś wypełnić. Przez przypadek dowiedziałem się, że można uprawiać sport z psem (wówczas agility dopiero raczkowało). Pomyślałem, że to niezwykła kombinacja, dwóch sportowców różnych gatunków w jednej drużynie. Prawdziwe wyzwanie po wielu latach uprawiania „ludzkich” sportów zespołowych. Ta konkurencja umożliwia wszechstronny rozwój. Jeśli chce się ją uprawiać na wysokim poziomie, potrzeba dużej sprawności fizycznej, refleksu, silnego charakteru i chyba przede wszystkim dużej empatii. Na początku swojej drogi byłem nastawiony na wynik. Z biegiem czasu wiele się zmieniło, wynik jest o tyle ważny, że daje mi wskazówki, czy mój trening jest odpowiedni, jakie są moje słabe strony, nad czym muszę jeszcze popracować. To taki kierunkowskaz, który sugeruje mi, a zatem i moim psom, Gutkowi i Loli, kierunek rozwoju. Miejsce na podium nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Co za tym idzie, gdyby mnie ktoś zapytał, jaki był nasz największy sukces, odparłbym, że każdy start w zawodach i każdy trening to nasze największe osiągnięcia. Wszystkie liczą się tak samo, bo wkładamy w nie całe serce tak, jakbyśmy robili to ostatni raz w życiu – tłumaczy jeden z najlepszych polskich zawodników agility.
Osoba rozpoczynająca swoją przygodę na torze powinna według niego skupić się na swojej sprawności ruchowej. Przyznaje, że ten aspekt treningu jest często bagatelizowany przez osoby uprawiające sporty z psem w Polsce. – Drugi obowiązek żółtodzioba to ciągłe doskonalenie warsztatu, dokształcanie się u różnych szkoleniowców, podpatrywanie ich treningu, uczenie się nie tylko na swoich, ale i na cudzych błędach, korzystanie z doświadczeń osób o ustalonej renomie – podpowiada przewodnik Gutka i Loli. Nowicjusz musi też otworzyć się na inne rodzaje aktywności z psiakiem. Znakomitym uzupełnieniem dla agility może być obedience czy uczenie psa przeróżnych sztuczek.
Bardzo cieszy fakt, że psie sporty zdobywają coraz większą popularność w naszym kraju. Numerem jeden jest właśnie agility. Często osoby, które tylko chciały spróbować czegoś nowego, „wsiąkają” w nie bez reszty i zgodnie twierdzą, że i im, i pupilom rywalizacja na torze przeszkód dodaje skrzydeł! Mamy nadzieję, że z tegorocznych Mistrzostw Świata Agility w Johannesburgu nasi zawodnicy przywiozą wiele cennych nagród. Wrażenia mają gwarantowane!
Agnieszka Grześkiewicz

PODZIAŁ NA KLASY

Agility dzieli się na trzy klasy wzrostowe:

  • SMALL dla psów do 35 cm w kłębie,
  • MEDIUM 35-43 cm w kłębie,
  • LARGE od 43 cm w kłębieoraz na cztery klasy trudności:

oraz na cztery klasy trudności:

  • A0 „zerówki”, nieoficjalna (bez slalomu, huśtawki i opony),
  • A1 dla psów bez Certyfikatu Agility FCI,
  • A2 dla czworonogów z certyfikatem; otrzymują go te zwierzęta, które trzykrotnie uzyskały na zawodach pierwszego stopnia (A1) oceny doskonałe u dwóch różnych sędziów,
  • A3 dla psów z certyfikatem, które trzykrotnie zostały sklasyfikowane na pierwszej, drugiej lub trzeciej lokacie po bezbłędnych próbach w klasie A2.

Jest jeszcze klasa OPEN dla wszystkich psów z wyjątkiem startujących w A0.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze: Przyjaciel Pies nr 9/2013

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Pages →  1 2 3

Przez przeszkody po nagrody Reviewed by on .   Trening czyni mistrza – Sport zawsze był moim konikiem. Jako dziecko całymi dniami grałem w piłkę nożną, koszykówkę, biegałem, jeździłem na rowerze lub p   Trening czyni mistrza – Sport zawsze był moim konikiem. Jako dziecko całymi dniami grałem w piłkę nożną, koszykówkę, biegałem, jeździłem na rowerze lub p Rating: 0

komentarze (4)

  • BorderCollie

    BorderCollie

    Moim marzeniem jest trenować razem z moim psem agillity ale mieszkamy na wsi i niestety nie mamy dostępu to żadnego toru 🙁

  • AgaiRa

    Ilovedog123

    Ja z Rafilem uprawiamy Agility, nie startujemy w zawodach. Ćwiczę Rafila tylko po to aby miał urozmajcone spacery. Chociaż kto wie… może kiedyś pojedziemy na zawody 🙂

  • sarelka

    sarelka

    Sama razem z moją Suczką Sunią (teraz ma 11 lat) uprawiamy ten sport „hobbystycznie” 🙂 Nie startujemy w zawodach. Mamy opanowany slalom, stacjonaty, tunel i „ostre zakręty” 😉

  • Misia

    Misia

    Zawsze marzyłam o uprawianiu tego sportu!! Jest cudowny!!!!!:)

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top