|
|
| Temat miesiąca |
Poświęcone nauce
Zanim w sklepie sięgniemy po kosmetyk dla siebie lub karmę dla psa, sprawdźmy, czy nie jest to produkt testowany na zwierzętach. Dzięki naszemu świadomemu wyborowi, być może uda nam się uratować życie wielu psów. Czworonogi za sprawą swych wyostrzonych zmysłów mogą bowiem przyczyniać się do rozwoju nauki, ale nie za cenę bólu i cierpienia.
Kundelek Edek, mimo że uwielbia się łasić, nigdy nie przychodził spać do łóżka swojej pani. - To się zmieniło, kiedy zachorowałam na zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych. Nie wiedziałam jeszcze dokładnie, co mi jest, a Edek już coś wyczuwał. Kilka minut przed atakiem bólu przychodził do mnie, kładł głowę na moje obolałe nogi i lizał miejsca, w których później pojawiała się opuchlizna - mówi 27-letnia Katarzyna z Tlenia, opiekunka tego czarnego psiaka.
Podobnych przykładów, kiedy czworonogi wyczuwają nadchodzące zagrożenie i starają się poinformować o tym człowieka, można przytoczyć dużo więcej. - Nasz sznaucer Flash był niczym lekarz domowy. Gdy tylko miało się wydarzyć coś niedobrego, dawał znać. Jeśli ktoś był chory, po prostu lizał go - opowiada hodowca i znawca beagli, Andrzej W. Baciński. Pies wyczuwa zagrożenie, na które narażeni są zarówno ludzie, jak i zwierzęta. Chory czworonóg nie powie nam, co mu dolega, dlatego liczy się każda wskazówka, która naprowadzi właściciela na trop. - Flash zawsze wylizywał wargi jednego z naszych kochanych beagli - kontynuuje. - Później okazało się, że był poważnie chory. Miał raka.
Jak można wytłumaczyć takie zachowanie? Naukowcy odkryli, że nie jest to jedynie zasługa instynktu. Dużą rolę odgrywają psie zmysły, a w szczególności najważniejszy z nich – węch.
W służbie nauki
Nauczyliśmy się wykorzystywać umiejętności psów do różnych zadań specjalnych. Od zamierzchłych czasów przecież uczestniczą w pościgach za zbiegami. Najlepszym przykładem może być chociażby niezbyt chlubny w dziejach ludzkości okres niewolnictwa w Ameryce Północnej, kiedy pomagały tropić i chwytać niewolników. Obecnie psy stały się wspaniałymi partnerami policjantów (wykrywają przemycane narkotyki i tropią przestępców), żołnierzy (wskazują ukryte ładunki wybuchowe), ratowników (odnajdują ludzi zasypanych pod lawinami, gruzami czy tonących), terapeutów (pomagają w poprawie sprawności psychomotorycznej).
Od dawna pies służy także nauce. Każdy z nas słyszał o Łajce - pierwszej suczce w kosmosie, która została wysłana na orbitę okołoziemską 3 listopada 1957 roku w satelicie Sputnik 2. Wychowała się na ulicach Moskwy, a ponieważ była mała i lekka, idealnie nadawała się do tego zadania. Na zawsze zapisała się na kartach historii jako ta, która przetarła szlaki w kosmosie pierwszemu człowiekowi. Nie wszyscy jednak pamiętają, że skończyła tragicznie. Zmarła z przegrzania w kapsule, podobnie jak dwa inne psy uczestniczące w badaniach.
Nasi czworonożni przyjaciele nierozerwalnie kojarzą się z rosyjskim noblistą, przyrodnikiem Iwanem Pawłowem, który zajmował się m.in. badaniami nad fizjologią trawienia człowieka i zwierząt. Obserwacja psów posłużyła naukowcowi do stwierdzenia, że wydzielają one ślinę nie tylko w trakcie jedzenia, ale także na działanie bodźca, który poprzedza posiłek (pies Pawłowa ślinił się na dźwięk dzwoneczka). I tak w 1904 roku badacz zdefiniował odruch warunkowy jako nabytą reakcję organizmu.
Może niedługo świat usłyszy także o podopiecznych profesora Tadeusza Jezierskiego. Od wielu lat w Instytucie Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN w Jastrzębcu pod Warszawą prowadzi on badania oraz trenuje psy, aby za pomocą markerów zapachowych mogły wykrywać raka płuc i piersi. Oczywiście nie jest to takie łatwe, jak może nam się wydawać, ponieważ niektóre rodzaje raka mają podobną woń, niemniej wiele z nich różni się od siebie. Aby uwrażliwić psa na konkretny zapach, należy go wyszkolić: porównuje on pięć identycznych pojemników, z których tylko jeden ma odmienny zapach. I to właśnie ten musi zostać rozpoznany przez czworonożnego eksperta.
Dwie strony medalu
Nauka bywa okrutna. Obok myszy, szczura, małpy, kota również pies jest wykorzystywany jako zwierzę laboratoryjne, a więc takie, na którym przeprowadza się eksperymenty. Dzięki temu opracowano wiele szczepionek, antybiotyków czy poznano metody leczenia poważnych chorób, np. niewydolności nerek. Niestety niektóre doświadczenia w ogóle nie są przydatne człowiekowi. Naukowcy do tej pory stosują wiwisekcję, która wiele razy okazała się zgubna. Na przykład opóźniono wprowadzenie do sprzedaży testowanego leku nasercowego, ponieważ badania na psach wykazały, że powoduje on niebezpieczny dla życia wzrost ciśnienia. Później okazało się, że preparat jest nieszkodliwy dla ludzi, a tylko u naszych czworonogów wywoływał groźne objawy. Trudno więc ze stuprocentową pewnością przewidzieć skutki uboczne leku, badając tak odmienne organizmy. Te argumenty nie przemawiają jednak do wielu firm farmaceutycznych czy kosmetycznych, które nadal przeprowadzają eksperymenty na zwierzętach.
Leki, kosmetyki i techniki chirurgiczne najczęściej testuje się na beagleach. - Ta pierwotna i inteligentna rasa nie ma predyspozycji do chorób dziedzicznych. Łatwo ją ujednorodnić genetycznie. Jest to ważny czynnik decydujący o wykorzystaniu psa do badań laboratoryjnych. Ponadto beagle bez powodu nie ugryzie swojego pana, jako że nie jest agresywny.
W związku z tym łatwiej z nim pracować - wyjaśnia Andrzej W. Baciński. Ten pies traktuje człowieka jak kompana i nie spodziewa się, że może on zaciągnąć go do klatki, a tym bardziej zrobić mu krzywdę. W środowisku naukowym często zamiast nazwy rasy beagle używa się określenia laboratory dog, czyli pies laboratoryjny, co mówi samo za siebie. Dodatkowo jest to czworonóg odporny na ból, a jego skóra szybko się regeneruje, dlatego testuje się na nim wszelkie produkty kosmetyczne.
W Polsce ośrodki naukowe mają prawo na potrzeby swoich badań do utrzymywania hodowli zwierząt laboratoryjnych. Ale też często indywidualni ludzie zaopatrują w nie instytucje prowadzące testy. Bywa nawet tak, że dostarczają je sami hodowcy, chcąc się ich pozbyć. W naszym kraju nie prowadzi się też dokładnych statystyk na ten temat. Nie istnieje fundacja czy organizacja, której głównym celem byłaby ochrona praw zwierząt laboratoryjnych. - Aby podjąć się takiego zadania, należy mieć ogromną wiedzę, chociażby z dziedziny biologii. Ponadto w Polsce nie prowadzimy badań nad metodami alternatywnymi, które bywają nawet tańsze od tradycyjnych, do jakich przywykliśmy. To nie znaczy, że takich organizacji nie ma na świecie. Działają one prężnie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Wielkiej Brytanii - mówi Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt, której celem jest ochrona praw zwierząt, propagowanie wegetarianizmu i stylu życia przyjaznego środowisku naturalnemu.
Przyjazna hipokryzja
Psy i koty wykorzystuje się nie tylko do badań z zakresu medycyny człowieka, ale i do przemysłu związanego z samymi poszkodowanymi. Media bombardują nas reklamami wychwalającymi zdrową i pyszną karmę dla naszego pupila. Ufamy tym słowom i nie sprawdzamy, czy rzeczywiście firma jest przyjazna dla zwierząt.
A prawda czasem okazuje się bolesna, jak w wypadku spółki Iams. Wyszło na jaw, że finansowała wiele badań przeprowadzanych na psach i kotach, które były barbarzyńskimi doświadczeniami, mającymi sprawdzić skuteczność karmy. I tak: aby ustalić wpływ diety na łamliwość kości, wycinano je lub łamano, a chcąc zbadać wpływ błonnika, otwierano zwierzętom brzuchy... Niektóre z tych eksperymentów zostały opisane przez dwie organizacje walczące w obronie praw zwierząt: amerykańską In Defense of Animals i brytyjską Un-caged. Aż trudno uwierzyć, że ci, którzy tak podkreślają wagę zdrowego żywienia psów, przyczyniają się do ich zagłady.
W akcję bojkotującą działania Iams zaangażowała się też jedna z największych organizacji pozarządowych PETA (People for the Ethical Treatment of Animals, czyli Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt). Jej członek, który przez około 10 miesięcy w latach 2002-2003 przeprowadzał śledztwo w laboratorium Sinclair Research Center wynajętym przez spółkę, odkrył bolesną prawdę. Zwierzęta były przetrzymywane w okrutnych warunkach i małych klatkach. Panował w nich ścisk i nikt nie dbał o zmiany temperatury, a tymczasem nieznośny upadł w lecie, a mróz w zimie były przyczyną wielu zgonów. Psy padały z wycieńczenia i dusiły się z powodu zbyt dużych oparów amoniaku. PETA zgłosiła swoje odkrycie do amerykańskiego Departamentu Rolnictwa, a Sinclair Research Center zapłacił karę w wysokości 33 tysięcy dolarów. Na stronie PETY przedstawiającej działalność Iams opublikowano też film zarejestrowany ukrytą kamerą. Schroniska, lekarze weterynarii, sklepy z całego świata dołączały do akcji bojkotującej Iams. Wszelkie in-formacje można znaleźć na stronie http://www.iamscruelty.com/.
Melitta Töller, koordynator do spraw medialnych PETY w Niemczech, poinformowała nas, że Iams nadal ma swoje laboratoria w Dayton w Ohio, gdzie około 700 psów i kotów wykorzystuje się do nieinwazyjnych badań odżywczych. Zapewniają, że zwierzęta mają godziwe warunki, ale nie zgodzili się, aby przedstawiciele PETY to sprawdzili.
Czy jest jakieś wyjście?
Naukowcy, którym nie jest obojętny los zwierząt, rozpoczęli poszukiwania alternatywnych metod przeprowadzania badań. Za takim podejściem przemawiają nieudane eksperymenty i niepotrzebne powtórzenia licznych doświadczeń w celu uwiarygodnienia już uzyskanych wyników. Aby więc zaoszczędzić męczarni zwierzętom, proponowano głównie mortisekcję, czyli preparatykę zwłok ludzkich lub zwierzęcych, oraz obserwacje kliniczne.
Metodami alternatywnymi aktywnie zajmuje się m.in. Safer Medicines Campaign (http://www.safermedicines.org/) z Londynu. To niezależna organizacja mająca na względzie bezpieczeństwo pacjentów, lekarzy i naukowców. Uważa ona, że badania na zwierzętach są bardziej szkodliwe niż pomocne dla zdrowia ludzi, a także bezpieczeństwa publicznego. Zrealizowała film, który prezentuje najnowsze technologie mogące zastąpić testy na zwierzętach w dziedzinie opracowywania bezpiecznych leków. Alternatywne metody laboratoryjne uratowałyby życie wielu zwierzętom. Nie zapominajmy, że eksperymenty są dla nich wyrokiem śmierci, bo po zakończonych doświadczeniach zwykle usypia się je. Mało kto podjąłby się adopcji psa, który był faszerowany różnymi chemikaliami, a w szczególności substancjami szkodliwymi dla ludzi.
Nasz wkład
Pojedynczy człowiek nie jest w stanie powstrzymać przeprowadzania testów na zwierzętach, powinniśmy jednak być świadomi problemu. Największe kontrowersje wywołują doświadczenia w laboratoriach firm kosmetycznych. Wybierając karmę dla psa czy sięgając po kosmetyki albo środki czystości, nie zdajemy sobie sprawy, z jakim bólem musiało się zmagać zwierzę, aby ułatwić nam korzystanie z nich. Mimo zakazu Unii Europejskiej testowania produktów na zwierzętach nadal nie wszystkie firmy z branży kosmetycznej zrezygnowały z tych praktyk (ich listę można znaleźć na stronie Coalition for Consumer Information on Cosmetics: http://search.caringconsumer.com/). W proteście przeciw ich działalności kupujmy jedynie wyroby z rysunkiem, który przedstawia królika, i napisem "Not tested on animals" (nietestowane na zwierzętach) oraz literami "BWC" (Beauty Without Cruelty - piękno bez okrucieństwa). Angażujmy się też w liczne akcje organizowane w obronie zwierząt. Podpisujmy petycje. Gra jest warta świeczki!
Anna Sołoninko
Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
Wasze komentarze: Dodaj nowy
| |
|
Asitta 11:17 | 14-04-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
No co dzień psy służą np. jako pomocnik,ratownik,pies myśliwski czy policyjny.Jest jeszcze jedna dziedzina,w której pies pomaga ludziom.Nauka.Nie każdy zdaje sobie zprawę,że pies,bądź inne zwierze cierpi,żebyśmy mogli bez obaw polać włosy szamponem.Psy tak się dla nas starają,pomagają,tropią,dodają do naszego życia szczęścia i miłości...co w zamian?Eksperymenty naukowe szkodzą i ludziom i zwierzętom.Każdy rozumie,że nauka jest światu potrzebna,żeby przyszłe pokolenia były mądrzejsze,żeby zaspokoić głupią,ludzką ciekwość.Koszt tego jest straszny.Najczęściej psy po eksperymentach są usypiane.A jak nie,to taki niewinny,biedny pies i tak nie ma szans na adopcję.Właśnie pies po takim czymś powinien zasługiwać na miłość. Sam widok tych eksperymentów z psami przeraża,ale jak się to czyta to jest po prostu koszmar.O tych okrucieństwach mozna mówić bez końca.Podobno naukowcy próbują coś wymyślic by zwierzęta z tego powodu nie cierpiały,ale to pewnie tez wymaga badań.Życie idzie dalej w tym umiera więcej zwierząt oraz ludzi.Zawsze zostanie coś,co nie zostanie odkryte.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
lusia_i_ja 08:33 | 11-04-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Zwierzęta poświęcone nauce , jest to bardzo ważny temat w naszym życiu, w życiu miłośników zwierząt. To dzięki nim mamy nadzieję powrotu do zdrowia, to oni przytrzymują nas przy życiu, nawet gdy jest bardzo ciężko. One nas nie zostawią i nie opuszczą,podczas gdy inni mogą tak uczynić, gdyż wydamy im się nieatrakcyjni. To właśnie nasi czworonożni przyjaciele wyczuwają nadchodzące niebezpieczeństwo, czuja gdy cierpimy.Powinniśmy być bardzo wdzięczni, bo to oni pomagają nam, mają niezwykłe zdolności, instynkt, wyczulone zmysły, ale też wielkie serce dla swoich właścicieli.Psy od wieków wykorzystywane są do różnych zadań, jednak czy pamiętamy,że to przede wszystkim nasi przyjaciele a nie pracownicy? Nie powinniśmy o tym zapominać i gdy tylko możemy nagradzać i okazywać im miłość.Nie da się ukryć,że nie każdy myśli o tym w ten sposób. Czasem ktoś wykorzystuje te bezbronne zwierzaki tylko po to, by zarobić grube pieniądze. Ale żadne pieniądze nie pokryją przecież tego bólu, cierpienia i poczucia,że jest się niepotrzebnym, gdy pan wykona eksperyment i pozbędzie się pupila. Nie możemy się tak zachowywać, pieniądze nie są najważniejsze. Ważniejsze natomiast jest komfort, radość i miłość tych wszystkich psów. Nie możemy ich wykorzystywać, a gdy tylko nie przynoszą korzyści pozbyć się ich i wyrzucić jak papierek do kosza na śmieci. Powinno to być zakazane i karane, podobnie jak inne okrucieństwa, takie jak znęcanie się nad zwierzakami czy porzucanie ich. One też czuja i potrzebują miłości. Inną sytuacją jest, gdy chodzi o czyjeś życie, o życie człowieka czy innego psa. Jednak i tak doświadczenia na psach i w ogóle zwierzętach to nie jest dobre rozwiązanie. Inne metody uratowałyby życie bardzo wielu czworonogom, które z pewnością nie chciałyby znaleźć się na stole laboratoryjnym, a następnie uśpione. Apeluję teraz do wszystkich, którym los naszych przyjaciół na czterech łapach nie jest obojętny : Kupujmy jedynie produkty, które nie były testowane na zwierzętach i dajmy szansę naukowcom. Może oni wymyślą nowe metody badań i nie będą wykorzystywać do tego zwierząt. Ośmielę się również powiedzieć kilka zdań do tych, którzy robią takie doświadczenia razem z odziałem psów : Ludzie zastanówcie się co wy w ogóle robicie, nie skazujcie na śmierć niewinnych istot,które chciałyby zaznać trochę miłości i ciepła od swojego właściciela ale także dać wiele radości swoim opiekunom. Nie róbcie tego więcej, zrozumcie,ze to tez są żywe istoty i tak jak my wszyscy czują, kochają i chcą być kochani.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
silvermoon 01:57 | 09-04-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Czytając ten artykuł czułam, że to coś dla mnie. Bardzo staram się zaprzestać testowaniu kosmetyków na zwierzętach. Te wszystkie biedne poparzone, a nawet i pozbawione niektórych części ciała psy, cierpią. Niektórzy powiedzieliby: żal mi tych piesków, ale nie wiem jak im pomóc. Jednak, gdyby naprawdę byłoby im ich tak bardzo żal, sytuacja na pewno by się zmieniła. Oczywiście, na świecie jest już coraz więcej ludzi zwracających uwagę na inne istoty poza człowiekiem. To nie tylko wina naukowców, że psy są wykorzystywane do badań, bo im więcej kupujemy takich kosmetyków, tym więcej psów będzie ginąć. Odnosząc się do pozostałej części artykułu. Zawsze podziwiałam, podziwiam i będę podziwiać psy ratujące życie. Tutaj opisano przykłady prawdziwej opiekuńczości i oddania tych wspaniałych czworonogów. Bardzo niedawno przekonałam się, że każdy pies może pomóc, niekoniecznie ten, który jest nasz. Moja kuzynka miała zdarte kolano, ponieważ przewróciła się na chodniku. Naglę z podwórka sąsiadów wyszedł mały, zwyczajny jamnik, który zaczął po prostu lizać jej ranę. Nie wiedział kim ona jest, jakie ma zamiary, a jednak podjął się takiego czynu. Nigdy nie wiedziałam jak psy wyczuwają takie sytuacje, ale ten artykuł pomógł mi to zrozumieć. A więc mamy już kolejne zastosowanie, niezawodnego psiego węchu.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
psiara777 07:40 | 06-04-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Zawsze sprawdzam czy artykuły które kupują nie są testowane na zwierzętach . Tylko niestety przy niektórych artykułach nie ma potrzebnej do zakupu informacji.Skala testów przeprowadzanych na zwierzętach przekracza wszelkie wyobrażalne granice. Duża część to testowanie produktów kosmetycznych i chemii użytkowej, co jest nie do przyjęcia. W większości przypadków badania te są wielokrotnie powielane w różnych ośrodkach, powiększając skalę cierpień zwierząt.Co 6 sekund w koszmarnych męczarniach kona bezbronne zwierzę... ofiara przerażających i bezsensownych eksperymentów. To jest straszne ! Kiedy weźmy np zwykły szampon do ręki powinniśmy wiedzieć, że jeden z tych składników był najprawdopodobniej, np. wkrapiany do oczy unieruchomionych królików, które nie były w stanie pozbyć się substancji drażniącej, która powoli wypalała im oczy...
Korzystając z kremów i szamponów, nie zdajemy sobie sprawy z bólu tysięcy okaleczonych zwierząt.Wybawieniem dla takich zwierząt jest tylko śmierć , którą poprzedzają tortury ;-(.
W takich laboratoriach rocznie ginie około 7 mln zwierząt na całym świecie.Jestem wegetarianinką od 9 roku życia.Od czasu kiedy mój pies przyczynił sie do uratowania mojej babci życia. Wiele ludzi nie patrzy na to czy dany produkt był testowany na zwierzetach czy też nie. A takie zwierzęta przecież pomagają nam !Weźmy np psa asystenta dla osób niewidomych , albo psy ratownicze. Nawet psy które nie mają szkolenia pomagają np suczka Lora która uratowała 3 letnią Kasię .Dziewczynkę całą noc szukało stu policjantów i strażaków. Do akcji włączono nawet śmigłowiec z kamerą, która wychwytuje ciepło ciała. Dzielna Lora ogrzewała dziewczynkę. Wiele psów przyczynia się do ratowania życia , a to dzięki wspaniałym instynktom i niesamowitej odwadze.;-)
Możemy pomagać zwierzętom nie jedząc mięsa , nie kupując artykułów testowanych na zwierzętach , nie nosząc futer z żywych zwierząt , nie wykorzystując zwierząt jako zabawek w cyrkach itd.Wiele gwiazd pomaga zwierzętom np Małgorzata Kożuchowska , Avril Lavigne ,Magdalena Rożdżka - są wegetarianami. Zwierzęta przyczyniają się do rozwoju nauki nie tylko sprawdzając na nich leki , kosmetyki itp. Wiele jest pytań związanych z instynktem psim , ale wiadomo zawsze że psa cechuje wielka odwaga i gdyby jej nie miał nie pomógł by innym nawet gdyby miał świetny węch ;-)
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Campasia 10:58 | 02-04-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Wraz z rozwojem cywilizacji z roku na rok następuje większa degradacja środowiska, a naukowcy w coraz brutalniejszy sposób starają się dochodzić do coraz to nowych odkryć. Zatracamy naszą ludzkość dla pogoni za wieczną młodością, która przysłania nam dobro słabszych jednostek, które nie są w stanie bronić się same. Na co dzień, kupując kosmetyki czy leki, nie zastanawiamy się nawet jaka była ich historia zanim trafiły do naszych rąk. A zazwyczaj droga do nas była kręta, przynosząca śmierć niewinnym istotom. Na uczelniach i w laboratoriach w strasznym cierpieniu ginie codziennie mnóstwo stworzeń, a to wszystko dla człowieka, silniejszego, większego i jakże egoistycznego. Nie tylko psy stają się ofiarami szumnie nazwanego procederu jakim jest „nauka”. Również wiele innych zwierząt ginie w zamkniętych laboratoriach, pozbawione miłości, dla nich jedyną pozorną radością i przekleństwem zarazem, jest znikomy kontakt z człowiekiem, który przychodzi by podać im kolejną dawkę być może zabójczego leku. Psy potrafią wyczuć choroby u ludzi, napady padaczki, ich obecność pomaga także wyleczyć wiele chorób. Niestety ich jedyną wadą jest to, że bezgranicznie ufają człowiekowi, który bezlitośnie je wykorzystuje. Dla każdego z nas, jego pupil jest najważniejszy, sama mam labradorkę, która jest dla mnie całym światem. Widzę, że ona kocha każdego i z ufnością patrzy na twarz człowieka. Ze strachem i bólem myślę o tym jak idealnym obiektem badań byłaby dla naukowców. Nigdy nie ugryzie, zawsze gotowa do współpracy. Dlatego też, zanim po raz kolejny nie przeczytamy etykiety jakiegoś produktu, wyobraźmy sobie naszego pupila nękanego w laboratorium. To my konsumenci kreujemy marki, zmieniamy produkty, to od nas zależy jaka firma osiągnie sukces. Zamiast więc ufać, że to wszystko robione jest „dla większego dobra” przyczyńmy się, by zwierzęta zamiast stać się więźniami laboratoriów, mogły cieszyć się tym co już posiadają nasze pupile.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Adula 09:46 | 02-04-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Nauka-ciężka praca.Poświęcenie często wydaje się nam ciężką pracą.Wcale tak nie jest,bo wiemy przecież że psy to wielka miłość naszego życia.One ratują nam życie,czyż to nie cudowne? Mimo ognia,wstąpią w niego-tak jak oglądałam film "Kraska-ogień" o goldenie który uratował chłopca!Albo o bokserze który uratował panią(starszą)przed zginięciem w płomieniach.Oglądałam też na Tvn style program"Ja albo mój pies" jak maltepoo ocalił panią,a potem jeszcze na Tvn Hd "Psiaki,psiaki"o dobermanie,który zginął za panią.Te wszystkie psiaki łączy wspólna cecha-poświęcenie. Ta cecha musi być wyciągnięta z naszych słodziaków.Potem ze szczeniaczków wyrastają psy doświadczone przez los.Trzeba latami(ponad 2 lata) uczyć.I to jest ciężka sprawa.Jak to wszystko ułożyć miejąc tylko na to 2 lata? Będąc silnym.Każdy pies nadaje się na ratownika,nawet goldenek. Nawet zwykły pieszczot,gotów na wszystko dla pani.Psy muszą być pewne siebie.I to nie mają być suki tylko psy. Wierne,silne i rozważne psy codziennie ratują tysiące ludzi.Warto więc wspierać akcje poszukiwawcze.Czasem węch jest już wrodzony(pies nie musi być wtedy szkolony). Wiec czasmi nie wymaga pracy,a czasem oczywiście że tak. Wszystko stało się jsne,dla nas.Ewolucja sprawiła że my ,ludzie szkolimy psy.Choć to nie ma znaczenia.Oby przekazywanie pokoleń psów ratowników nie było żadną trudnością.Aby wszystko się udało,tak jakby by wszyscy chcieli,aby pies mógł wąchać z pomocą psów.Czy psy mogą kochać?Psy to waleczne stworzenia,choć pochodzą od wilków. Wilki są waleczne.Psy też... Urzywanie psów do eksperymentów to przestępstwo, któwe powinno być surowo karane.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Adula 04:09 | 02-04-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Temat miesiąca bardzo mną wstrząsną i zasmucił. Jak można traktować zwierzęta jak ZABAWKĘ!!!????? Gdy to czytałam łzy mi popłynęły po policzkach.... Czyż naukowcy nie mają serca? Nie mogłam znieść myśli, że być może właśnie w tej chwili umiera jeden z tych psów.Ludzi(nie wszystkich) nie obchodzi to czy pies cierpi, tylko czy zarobią na tym pieniądze i czy ludzie będą to kupować. Psy to bardzo inteligętne i mądre zwierzęta. Gdy psy już w 100% ufają człowiekowi to on ich zawodzi. To przez takich właśnie ludzi psy stają się agresywne w obec nawet dobrego człowieka, który chce im pomóc.Czyż nie słyszeliście jak wiele jest przykładów psiej miłości??!! Psy mogą uratować życie zarówno ludzi jak i zwierząt.Np. Kundelek Edek wyczuł u swojej pani zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych i tym samym uratował jej życie! Albo sznaucerek Flash uratował życie beagla, ponieważ dzięki swojemu zmysłowi węchu wykrył w niego raka.W lutowym miesięczniku "Przyjaciel Pies" czytałam o tym jak wiele psów uratowało życie dzieciom i zostało za to słusznie wynagrodzone. Polecam artykuł na: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080205/AKTUALNOSCI/538735376 , zapraszam również na pewne forum http://zycie--psow.blog.onet.pl/Im-psy-uratowaly-zycie,2,ID314862161,n na którym znalazłam wiele interesujących artykułów np. "Bezdomny doberman przygarnięty przez pewną australijską rodzinę już po tygodniu odwdzięczył się swoim nowym opiekunom ratując 17-miesięczne dziecko przed ukąszeniem śmiertelnie groźnego węża." lub "38-letnia matka dwójki dzieci z Gloucestershire wierzy, że ukochany labrador uratował jej życie, skacząc podczas spaceru na jej pierś. Kiedy kobieta rozcierała bolące miejsce, wyczuła w piersi guzek, który okazał się groźnym nowotworem. Lekarze przyznają, że zachowanie psa mogło być celowe, bowiem liczne badania dowodzą, iż dzięki doskonale rozwiniętemu zmysłowi węchu psy potrafią wyczuwać zapach komórek nowotworowych." Jest jeszcze wiele takich przykładów psiego instynktu, zmysłu węchu, inteligęcji i miłości. Kochajmy psy starajmy się zrobić wszystko, aby zapobiec eksperymentów na psach. Nie kupujmy więc produktów TESTOWANYCH NA ZWIERZĘTACH.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Adula 04:04 | 02-04-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Temat miesiąca bardzo mną wstrząsną i zasmucił. Jak można traktować zwierzęta jak ZABAWKĘ!!!????? Gdy to czytałam łzy mi popłynęły po policzkach.... Czyż naukowcy nie mają serca! Nie mogłam znieść myśli, że być może właśnie w tej chwili umera jeden z tych psów.Ludzi(nie wszystkich) nie obchodzi to czy pies cierpi, tylko czy zarobią na tym pieniądze i czy ludzie będą to kupować. Psy to bardzo inteligętne i mądre zwierzęta.
Gdy psy już w 100% ufają człowiekowi to on ich zawodzi. To przez takich właśnie ludzi psy stają się agresywne w obec nawet dobrego człowieka, który chce im pomóc.Czyż nie słyszeliście jak wiele jest przykładów psiej miłości??!! Psy mogą uratować życie zarówno ludzi jak i zwierząt.Np. Kundelek Edek wyczuł u swojej pani zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych i tym samym uratował jej życie! Albo sznaucerek Flash uratował życie beagla, ponieważ dzięki swojemu zmysłowi węchu wykrył w niego raka.W lutowym miesięczniku "Przyjaciel Pies" czytałam o tym jak wiele psów uratowało życie dzieciom i zostało za to słusznie wynagrodzone. Polecam artykuł na:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080205/AKTUALNOSCI/538735376 , zapraszam również na pewne forum http://zycie--psow.blog.onet.pl/Im-psy-uratowaly-zycie,2,ID314862161,n na którym znalazłam wiele interesujących artykułów np. "Bezdomny doberman przygarnięty przez pewną australijską rodzinę już po tygodniu odwdzięczył się swoim nowym opiekunom ratując 17-miesięczne dziecko przed ukąszeniem śmiertelnie groźnego węża." lub "38-letnia matka dwójki dzieci z Gloucestershire wierzy, że ukochany labrador uratował jej życie, skacząc podczas spaceru na jej pierś. Kiedy kobieta rozcierała bolące miejsce, wyczuła w piersi guzek, który okazał się groźnym nowotworem.
Lekarze przyznają, że zachowanie psa mogło być celowe, bowiem liczne badania dowodzą, iż dzięki doskonale rozwiniętemu zmysłowi węchu psy potrafią wyczuwać zapach komórek nowotworowych." Jest jeszcze wiele takich przykładów psiego instynktu, zmysłu węchu, inteligęcji i miłości. Kochajmy psy starajmy się zrobić wszystko, aby zapobiec eksperymentów na psach. Nie kupujmy więc produktów TESTOWANYCH NA ZWIERZĘTACH.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
kalina 04:57 | 29-03-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Przeczytałam ten artykuł i jestem wstrząśnięta a wręcz zbulwersowana do czego są zdolni ludzie. Psy są wierne ludziom a oni im taką krzywdę wyrządzają i są tego w pełni świadomi. Dla owych naukowców najważniejsze jest dobro człowieka, czy wyprodukowany produkt jest w pełni bezpieczny. Ale czy aby na pewno? W artykule było napisane, że nie zawsze to co nie szkodzi zwierzętom to jest zdrowe dla ludzi. Przez te badania nie tylko cierpią zwierzęta ale i ludzie, bo nie ma 100% pewności. Dlatego warto się zastanowić czy te biedne zwierzęta muszą cierpieć w przypadku nie do końca jasnym. Naukowcy widać traktują bardzo przedmiotowo te zwierzęta. Nie przejmują się nimi. Po skończonych badaniach są usypiane. To jest bardzo przykre ale wiem że nie ma innego wyjścia w tym przypadku. W moim odczuciu to jest tak samo jakby to ludzi tak traktowano. Psy są wyposażone w bardzo wyostrzone zmysły, dzięki którym starają się pomagać ludziom jak tylko potrafią jako np. psy policyjne czy jako dogoterapeuci. Sprawia im to radość i przy okazji nie dzieje się im krzywda. Ale wykorzystywanie ich do badań i skazanie ich na uśpienie to nie jest dobre posunięcie. W przypadku, że mogłyby się cieszyć życiem w normalnych, zwykłych rodzinach. I ten artykuł jest właśnie dowodem na to, że w XXI wieku gonitwa za postępem i pieniędzmi przytłacza najważniejsze wartości jakimi są przyjaźń i miłość. I to właśnie nimi obdarzają nas psy. Niby tak mało a tak wiele. Pamiętam jak kiedyś byłam w sklepie i miałam dylemat, który produkt wybrać, Oba oglądałam i nagle zobaczyłam właśnie ten znaczek, że produkt nie był testowany na zwierzętach i jak wielkie było moje zdziwienie. I już nie miałam problemu, który produkt kupić. Dziwi mnie tylko to, że tak mało mogą organizacje by pomóc tym zwierzętom i przy tym uratować inne. Ale dziękuję im za to, że się starają ze wszystkich sił. I to właśnie jest piękne.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
AGRAFKA134 05:44 | 28-03-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Przeczytałam, pomyślałam i zrozumiałam. Jestem pewna, że przynajmniej niektórzy z tych, co zajmowali sie tym okrutnym wspomaganiem medycyny mieli w domu zwierzaka. Niekoniecznie psa, mógł do byc równie dobrze kot, jak i papuga. Zapewne nie raz przyszło im do głowy, że to jego zwierzę mogło tak skończyc, ale szybko "czyścił" sumienie paroma wymówkami i ze złudnym jego spokojem oglądał telewizor, zapadając w sen na przydługawej przerwie na reklamy. Budził się, dał zwierzęciu na odczepnego trochę karmy, podrapał za uchcem i pobiegł do pracy, juz spóźniny, za strachem, co powie szef, choc raczej powinien się bac, jakie tortury wymyśli dziś dla zwierząt. Bo to nic innego, jak kara za niewinnośc. Praktycznie zawsze jest to kara śmierci. Ile osób z napięciem oglądło "Skazanego na śmier", z niecierpliwościa czekając na dalsze losy braci? Tamten miał zginąc, rażony prądem na krześle elektrycznym. Powiedzą- człowiek to człowiek, pies to pies. Ok, ja nie twierdzę, że to nie ma nic do rzeczy. Ale, patrząc zdrugiej strony- oboje cierpią. Pierwszego boli swiadomośc, że będzie musiał zginąc, a drugi...A drugi cierpi przez gatunek pierwszego. Oboje skazani na śmierc, oboje za niewinnośc, oboje przez człowieka.Łączy ich wiele, różni jeszcze więcej, jest różnica, której nie sposób przemilczec. W przypadku, słynnego już "pierwszego", o jego niewinności wie niewiele osób, sądzą, że zginie "słusznie" (cudzysłów jest nieprzypadkowy, jestem przeciwniczką kary śmierci), a o tym, że "drugi" nie zawinił wiedzą wszyscy. Rozumiem, przez to cierpienie, pies może uratowac człowiekowi zycie. Może. Ale przecież sa alternatywy, niech psy nie cierpi dlatego, że tak jest taniej. Ludzie zapłacą więcej, ale uratują psie istnienia. Wiele psich istnień...Nadal jesteś "za"? Jeżeli tak, to znaczy, że jesteś bez serca. Każ się zamknąc, torturowa, łamac sobie kości i faszerowac czymś, co może cię uzdrowic, a może zabic. Zmienisz zdanie. Jeżeli przeżyjesz, będziesz przeciw.
Przpraszam, że daję drugi raz ten sam komentarz, ale poprawiłam kilka błędów.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
AGRAFKA134 05:42 | 28-03-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Przeczytałam, pomyślałam i zrozumiałam. Jestem pewna, że przynajmniej niektórzy z tych, co zajmowali sie tym okrutnym wspomaganiem medycyny mieli w domu zwierzaka. Niekoniecznie psa, mógł do byc równie dobrze kot, jak i papuga. Zapewne nie raz przyszło im do głowy, że to jego zwierzę mogło tak skończyc, ale szybko "czyścił" sumienie paroma wymówkami i ze złudnym jego spokojem oglądał telewizor, zapadając w sen na przydługawej przerwie na reklamy. Budził się, dał zwierzęciu na odczepnego trochę karmy, podrapał za uchcem i pobiegł do pracy, juz spóźniny, za strachem, co powie szef, choc raczej powinien się bac, jakie tortury wymyśli dziś dla zwierząt. Bo to nic innego, jak kara za niewinnośc. Praktycznie zawsze jest to kara śmierci. Ile osób z napięciem oglądło "Skazanego na śmier", z niecierpliwościa czekając na dalsze losy braci? Tamten miał zginąc, rażony prądem na krześle elektrycznym. Powiedzą- człowiek to człowiek, pies to pies. Ok, ja nie twierdzę, że to nie ma nic do rzeczy. Ale, patrząc zdrugiej strony- oboje cierpią. Pierwszego boli swiadomośc, że będzie musiał zginąc, a drugi...A drugi cierpi przez gatunek pierwszego. Oboje skazani na śmierc, oboje za niewinnośc, oboje przez człowieka.Łączy ich wiele, różni jeszcze więcej, jest różnica, której nie sposób przemilczec. W przypadku, słynnego już "pierwszego", o jego niewinności wie niewiele osób, sądzą, że zginie "słusznie" (cudzysłów jest nieprzypadkowy, jestem przeciwniczką kary śmierci), a o tym, że "drugi" nie zawinił wiedzą wszyscy. Rozumiem, przez to cierpienie, pies może uratowa człowiekowi zycie. Może. Ale przecież sa alternatywy, niech psy nie cierpi dlatego, że tak jest taniej. Ludzie zapłaca więcej, ale uratuja psie istnienia. Wiele psich istnień...Nadal jesteś "za"? Jeżeli tak, to znaczy, że jesteś bez serca. Każ się zamknąc, torturowa, łąma sobie kości i faszerowa czym, co może cię uzdrowi, a może zabi. Zmienisz zdanie. Jeżeli przeżyjesz, będziesz przeciw.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Justika 08:11 | 21-03-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
My - ludzie żyjemy w ciągłym pośpiechu. Każdy spacer, wyjście na zakupy, na lodowisko, na kręgle wiąże się z zerkaniem na zegarek co 5 minut. Decyzje podejmujemy bardzo szybko - nieraz nie zadając sobie pytania, czy aby na pewno dobrze robimy. Tak też jest właśnie, kiedy kupujemy produkty testowane na zwierzętach. Atrakcyjny wygląd opakowania, wyróżniający się napis, a kiedy jeszcze jest obniżka ceny to już w ogóle "nie ma się nad czym zastanawiac". A jednak ja proponuję zwolinic. Wczytac się co dokładnie napisane jest na takim np. Super Kremie, gwarantującym wieczną młodośc.. Czy chcemy, aby dla nas cierpiały i ginęły zwierzęta? Ale nie jest to jedyny problem, który widzę obserwując otaczający nas świat. Ludzie przyczynili sie do wycięcia wielu lasów, zabierając przy tym schronienia milionom zwierząt, zabijając je. Dla ładnego wyglądu kupujemy skóry i nosimy je z dumą.. ale czy myslimy wtedy, ze dla naszej przyjemnosci musialo zginac zwierze? Obawiam się, ze takie stwierdzenie budzi wiele kontrowersji i sporów, ale wszystkie tłumaczenia są jak dla mnie dziecinne. Nie ma dobrego uzasadnienia, jeśli dla naszej zachcianki zabijamy. Tak, my ludzie jestesmy mordercami! Ciągle tylko słyszy się, jak to jakiś aligator, czy inny dziki zwierz zabije człowieka .. Ale ile my ICH zabijamy?! To tez stworzenia, więc traktujmy je chociażby na równi ze sobą. Choc tak naprawde powinnismy je czcic i brac z nich przyklad. Nauczylibysmy się szacunku i prawdziwej miłosci do przyrody. Im dłużej żyję na tym świecie, tym bardziej wstydzę się, że jestem człowiekiem..
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Adula 11:26 | 20-03-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Gdy czytałam ten temat bardzą mną wstrząsną. Jak można testować niewinne zwierzęta,które mają w sobie wiele miłości i potrawią kochać człowieka z całego serca.Przecież psy już nie jeden raz ocaliły życie człowiekowi. Nigdy nie podejrzewałam, że psy są aż tak bardzo inteligentne. Byłam zdziwiona z początku jak to w ogóle jest możliwe. Chyba żadne zwierzęta nie są aż tak mądre jak psy, ponieważ chyba tylko psy informują człowieka, że prawdopodobnie ma m.in raka lub inną chorobę nawotworową w taki sposób. Na przykład Kundelek Edek wyczuł zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych u swojej pani. Albo kiedy sznałcerek o imieniu Flash dzięki swej inteligemcji poinformował daną osobę, że jest chora. "Pies wyczuwa zagrożnie, na które narażeni są zarówno ludzie, jak i zwierzęta." Pewnego dnia Flash wylizywał wargi beagla, póżniej się okazało, że beagiel był chory.Miał raka. Jest jeszcze więcej przykładów psiej inteligencji i instynktu. Można by ich wymienić chyba setki, albo może nawet tysiące lub miliony... Powinniśmy być im zato bardzo wdzięczni, bo czyż są zwierzeta lepsze od tych? KOCHAJMY JE Z CAŁEGO SERCA i miejmy nadzieje, że na świecie będzie coraz mniej ludzi, którzy traktują psy jak zwierzęta doświadczalne.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Adula 12:38 | 18-03-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Gdy czytałam ten temat bardzą mną wstrząsną. Jak można testować niewinne zwierzętak,które mają w sobie wiele miłości i poterawią kochać człowieka z całego serca.Przecież psy już nie jeden raz ocaliły życie człowiekowo. Nigdy nie podejżewałam, że psy są aż tak bardzo inteligentne. Byłam dziwiona z początku jak to w ogóle jest możliwe. Chyba żadne zwierzęta nie są aż tak mądre jak psy, ponieważ chyba tylko psy informują człowieka, że prawdopodobnie ma m.in raka lub inną chorobę nawotworową w taki sposób. Na przykład Kundelek Edek wyczuł zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych u swojej pani. Albo kiedy sznałcerek o imieniu Flash dzięki swej inteligemcji daną osobę. "Pies wyczuwa zagrożnie, na które narażeni są zarówno ludzie, jak i zwierzęta." Pewnego dnia Flash wylizywał wargi beagla, póżniej się okazało, że beagiel był chory. Jest jeszcze więcej przykładó psiej inteligencji i instynktu. Można by ich wymienić chyba setki, albo może nawet tysiące lub miliony... Powinniśmy być im zato bardzo wdzięczni, bo czyż są zwierzeta lepsze od tych? KOCHAJMY JE Z CAŁEGO SERCA i miejmy nadzieje, że naświecie będzie coraz mniej ludzi, którzy traktują psy jak zwierzęta doświadczalne.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Psiunio19 08:43 | 18-03-2010 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Temat miesiąca wstrząsnął moim sercem. Zresztą gdy już widzę ,,Testowane na zwierzętach', ciarki przechodzą mi po plecach.
Mamy wiele przykładów psiej miłości. Kundelek Edek pomógł swojej pani wykryć chorobę,a sznaucer Flash lizał wargi chorego na raka beagla. To nie tylko instynkt i węch,ale też coś co nakazuje psu zaalarmować o chorobie. Coś co w naszym ludzkim zasobie słownictwa można nazwać miłością, którą psy niewątpliwie posiadają. No, a z miłością wiąże się też przywiązanie. Czworonogi policjantów, żołnierzy, ratowników i terapeutów są przywiązane do swoich partnerów i im posłuszne. Psy od dawna służą także nauce. Choćby Łajka w kosmosie, czy pies Pawłowa są najlepszymi dowodami na to,że czworonogi miały istotny wkład w rozwój osiągnięć naukowych.
I czy człowiek, istocie której tak wiele zawdzięcza, może zrobić tak wielką krzywdę, jaką jest wtrącenie do ciasnego boksu laboratoryjnego i faszerowanie jej różnymi chemikaliami? Niestety, to nie wykracza za bogaty zasób możliwości człowieka. Barbarzyństwo laboratoriów wywołuje u mnie łzy. Te psy kochają, ufają, a ludzie są tacy okrutni! To niewiarygodne, że człowiek jest taki przebiegły, by łagodne, ufne beagle, skazać na zabójcze w efekcie eksperymenty. One ufają, a człowiek je zawodzi. Traktują go jak kompana,a on robi im krzywdę. A najbardziej bulwersujące jest to,że duża część tych badań nie jest przydatna człowiekowi! A psy cierpią. Zachowanie spółki Iams też nie wygląda zachwycająco! Nie wiem czy wiecie, ale o to samo jest podejrzewana firma ,,produkująca karmy 1 klasy' Eukanuba!
Czasem warto pomyśleć: ja na tym nie ucierpię ,ale ktoś może za to zapłacić bólem i śmiercią. Więc kupujmy produkty NIETESTOWANE NA ZWIERZĘTACH!!!
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |