czwartek, 23 listopada 2017

Poświęcone nauce

6 listopada 2017 08:40 2 komentarzy

W Polsce ośrodki naukowe mają prawo na potrzeby swoich badań do utrzymywania hodowli zwierząt laboratoryjnych. Ale też często indywidualni ludzie zaopatrują w nie instytucje prowadzące testy. Bywa nawet tak, że dostarczają je sami hodowcy, chcąc się ich pozbyć. W naszym kraju nie prowadzi się też dokładnych statystyk na ten temat. Nie istnieje fundacja czy organizacja, której głównym celem byłaby ochrona praw zwierząt laboratoryjnych. – Aby podjąć się takiego zadania, należy mieć ogromną wiedzę, chociażby z dziedziny biologii. Ponadto w Polsce nie prowadzimy badań nad metodami alternatywnymi, które bywają nawet tańsze od tradycyjnych, do jakich przywykliśmy. To nie znaczy, że takich organizacji nie ma na świecie. Działają one prężnie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Wielkiej Brytanii – mówi Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt, której celem jest ochrona praw zwierząt, propagowanie wegetarianizmu i stylu życia przyjaznego środowisku naturalnemu.

Przyjazna hipokryzja

Psy i koty wykorzystuje się nie tylko do badań z zakresu medycyny człowieka, ale i do przemysłu związanego z samymi poszkodowanymi. Media bombardują nas reklamami wychwalającymi zdrową i pyszną karmę dla naszego pupila. Ufamy tym słowom i nie sprawdzamy, czy rzeczywiście firma jest przyjazna dla zwierząt.
A prawda czasem okazuje się bolesna, jak w wypadku spółki Iams. Wyszło na jaw, że finansowała wiele badań przeprowadzanych na psach i kotach, które były barbarzyńskimi doświadczeniami, mającymi sprawdzić skuteczność karmy. I tak: aby ustalić wpływ diety na łamliwość kości, wycinano je lub łamano, a chcąc zbadać wpływ błonnika, otwierano zwierzętom brzuchy… Niektóre z tych eksperymentów zostały opisane przez dwie organizacje walczące w obronie praw zwierząt: amerykańską In Defense of Animals i brytyjską Uncaged. Aż trudno uwierzyć, że ci, którzy tak podkreślają wagę zdrowego żywienia psów, przyczyniają się do ich zagłady.
W akcję bojkotującą działania Iams zaangażowała się też jedna z największych organizacji pozarządowych PETA (People for the Ethical Treatment of Animals, czyli Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt). Jej członek, który przez około 10 miesięcy w latach 2002–2003 przeprowadzał śledztwo w laboratorium Sinclair Research Center wynajętym przez spółkę, odkrył bolesną prawdę. Zwierzęta były przetrzymywane w okrutnych warunkach i małych klatkach. Panował w nich ścisk i nikt nie dbał o zmiany temperatury, a tymczasem nieznośny upadł w lecie, a mróz w zimie były przyczyną wielu zgonów. Psy padały z wycieńczenia i dusiły się z powodu zbyt dużych oparów amoniaku. PETA zgłosiła swoje odkrycie do amerykańskiego Departamentu Rolnictwa, a Sinclair Research Center zapłacił karę w wysokości 33 tysięcy dolarów. Na stronie PETY przedstawiającej działalność Iams opublikowano też film zarejestrowany ukrytą kamerą. Schroniska, lekarze weterynarii, sklepy z całego świata dołączały do akcji bojkotującej Iams. Wszelkie in-formacje można znaleźć na stronie http://www.iamscruelty.com/.
Melitta Töller, koordynator do spraw medialnych PETY w Niemczech, poinformowała nas, że Iams nadal ma swoje laboratoria w Dayton w Ohio, gdzie około 700 psów i kotów wykorzystuje się do nieinwazyjnych badań odżywczych. Zapewniają, że zwierzęta mają godziwe warunki, ale nie zgodzili się, aby przedstawiciele PETY to sprawdzili.

Czy jest jakieś wyjście?

Naukowcy, którym nie jest obojętny los zwierząt, rozpoczęli poszukiwania alternatywnych metod przeprowadzania badań. Za takim podejściem przemawiają nieudane eksperymenty i niepotrzebne powtórzenia licznych doświadczeń w celu uwiarygodnienia już uzyskanych wyników. Aby więc zaoszczędzić męczarni zwierzętom, proponowano głównie mortisekcję, czyli preparatykę zwłok ludzkich lub zwierzęcych, oraz obserwacje kliniczne.
Metodami alternatywnymi aktywnie zajmuje się m.in. Safer Medicines Campaign (http://www.safermedicines.org/) z Londynu. To niezależna organizacja mająca na względzie bezpieczeństwo pacjentów, lekarzy i naukowców. Uważa ona, że badania na zwierzętach są bardziej szkodliwe niż pomocne dla zdrowia ludzi, a także bezpieczeństwa publicznego. Zrealizowała film, który prezentuje najnowsze technologie mogące zastąpić testy na zwierzętach w dziedzinie opracowywania bezpiecznych leków. Alternatywne metody laboratoryjne uratowałyby życie wielu zwierzętom. Nie zapominajmy, że eksperymenty są dla nich wyrokiem śmierci, bo po zakończonych doświadczeniach zwykle usypia się je. Mało kto podjąłby się adopcji psa, który był faszerowany różnymi chemikaliami, a w szczególności substancjami szkodliwymi dla ludzi.

Nasz wkład

Pojedynczy człowiek nie jest w stanie powstrzymać przeprowadzania testów na zwierzętach, powinniśmy jednak być świadomi problemu. Największe kontrowersje wywołują doświadczenia w laboratoriach firm kosmetycznych. Wybierając karmę dla psa czy sięgając po kosmetyki albo środki czystości, nie zdajemy sobie sprawy, z jakim bólem musiało się zmagać zwierzę, aby ułatwić nam korzystanie z nich. Mimo zakazu Unii Europejskiej testowania produktów na zwierzętach nadal nie wszystkie firmy z branży kosmetycznej zrezygnowały z tych praktyk (ich listę można znaleźć na stronie Coalition for Consumer Information on Cosmetics: http://search.caringconsumer.com/). W proteście przeciw ich działalności kupujmy jedynie wyroby z rysunkiem, który przedstawia królika, i napisem „Not tested on animals” (nietestowane na zwierzętach) oraz literami „BWC” (Beauty Without Cruelty – piękno bez okrucieństwa). Angażujmy się też w liczne akcje organizowane w obronie zwierząt. Podpisujmy petycje. Gra jest warta świeczki!
Anna Sołoninko

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze: Przyjaciel Pies nr 4/2010

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Pages →  1 2

Poświęcone nauce Reviewed by on . W Polsce ośrodki naukowe mają prawo na potrzeby swoich badań do utrzymywania hodowli zwierząt laboratoryjnych. Ale też często indywidualni ludzie zaopatrują w n W Polsce ośrodki naukowe mają prawo na potrzeby swoich badań do utrzymywania hodowli zwierząt laboratoryjnych. Ale też często indywidualni ludzie zaopatrują w n Rating: 0

komentarze (2)

  • zloty66

    Z tego co słyszałam, również rakotwórczość nikotyny zawartej w papierosach także testuje sie na psach zwłaszcza na beagla`ch.

  • EmiRasti

    EmiRasti

    Wycinano łamano ? Co za świrusy rozcinanie brzucha !!! Niech sami sobie rozetną !!!

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top