czwartek, 23 listopada 2017

Poświęcone nauce

6 listopada 2017 08:40 2 komentarzy
Eksperymenty na psach

Eksperymenty na psach

Poświęcone nauce

Zanim w sklepie sięgniemy po kosmetyk dla siebie lub karmę dla psa, sprawdźmy, czy nie jest to produkt testowany na zwierzętach. Dzięki naszemu świadomemu wyborowi, być może uda nam się uratować życie wielu psów. Czworonogi za sprawą swych wyostrzonych zmysłów mogą przyczyniać się do rozwoju nauki, ale nie za cenę bólu i cierpienia.

Kundelek Edek, mimo że uwielbia się łasić, nigdy nie przychodził spać do łóżka swojej pani. – To się zmieniło, kiedy zachorowałam na zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych. Nie wiedziałam jeszcze dokładnie, co mi jest, a Edek już coś wyczuwał. Kilka minut przed atakiem bólu przychodził do mnie, kładł głowę na moje obolałe nogi i lizał miejsca, w których później pojawiała się opuchlizna – mówi 27-letnia Katarzyna z Tlenia, opiekunka tego czarnego psiaka.
Podobnych przykładów, kiedy czworonogi wyczuwają nadchodzące zagrożenie i starają się poinformować o tym człowieka, można przytoczyć dużo więcej. – Nasz  sznaucer Flash był niczym lekarz domowy. Gdy tylko miało się wydarzyć coś niedobrego, dawał znać. Jeśli ktoś był chory, po prostu lizał go – opowiada hodowca i znawca beagli, Andrzej W. Baciński. Pies wyczuwa zagrożenie, na które narażeni są zarówno ludzie, jak i zwierzęta. Chory czworonóg nie powie nam, co mu dolega, dlatego liczy się każda wskazówka, która naprowadzi właściciela na trop. – Flash zawsze wylizywał wargi jednego z naszych kochanych beagli – kontynuuje. – Później okazało się, że był poważnie chory. Miał raka.
Jak można wytłumaczyć takie zachowanie? Naukowcy odkryli, że nie jest to jedynie zasługa instynktu. Dużą rolę odgrywają psie zmysły, a w szczególności najważniejszy z nich –  węch.

W służbie nauki

Nauczyliśmy się wykorzystywać umiejętności psów do różnych zadań specjalnych. Od zamierzchłych czasów przecież uczestniczą w pościgach za zbiegami. Najlepszym przykładem może być chociażby niezbyt chlubny w dziejach ludzkości okres niewolnictwa w Ameryce Północnej, kiedy pomagały tropić i chwytać niewolników. Obecnie psy stały się wspaniałymi partnerami policjantów (wykrywają przemycane narkotyki i tropią przestępców), żołnierzy (wskazują ukryte ładunki wybuchowe), ratowników (odnajdują ludzi zasypanych pod lawinami, gruzami czy tonących), terapeutów (pomagają w poprawie sprawności psychomotorycznej).
Od dawna pies służy także nauce. Każdy z nas słyszał o Łajce – pierwszej suczce w kosmosie, która została wysłana na orbitę okołoziemską 3 listopada 1957 roku w satelicie Sputnik 2. Wychowała się na ulicach Moskwy, a ponieważ była mała i lekka, idealnie nadawała się do tego zadania. Na zawsze zapisała się na kartach historii jako ta, która przetarła szlaki w kosmosie pierwszemu człowiekowi. Nie wszyscy jednak pamiętają, że skończyła tragicznie. Zmarła z przegrzania w kapsule, podobnie jak dwa inne psy uczestniczące w badaniach.
Nasi czworonożni przyjaciele nierozerwalnie kojarzą się z rosyjskim noblistą, przyrodnikiem Iwanem Pawłowem, który zajmował się m.in. badaniami nad fizjologią trawienia człowieka i zwierząt. Obserwacja psów posłużyła naukowcowi do stwierdzenia, że wydzielają one ślinę nie tylko w trakcie jedzenia, ale także na działanie bodźca, który poprzedza posiłek (pies Pawłowa ślinił się na dźwięk dzwoneczka). I tak w 1904 roku badacz zdefiniował odruch warunkowy jako nabytą reakcję organizmu.
Może niedługo świat usłyszy także o podopiecznych profesora Tadeusza Jezierskiego. Od wielu lat w Instytucie Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN w Jastrzębcu pod Warszawą prowadzi on badania oraz trenuje psy, aby za pomocą markerów zapachowych mogły wykrywać raka płuc i piersi. Oczywiście nie jest to takie łatwe, jak może nam się wydawać, ponieważ niektóre rodzaje raka mają podobną woń, niemniej wiele z nich różni się od siebie. Aby uwrażliwić psa na konkretny zapach, należy go wyszkolić: porównuje on pięć identycznych pojemników, z których tylko jeden ma odmienny zapach. I to właśnie ten musi zostać rozpoznany przez czworonożnego eksperta.

Dwie strony medalu

Nauka bywa okrutna. Obok myszy, szczura, małpy, kota również pies jest wykorzystywany jako zwierzę laboratoryjne, a więc takie, na którym przeprowadza się eksperymenty. Dzięki temu opracowano wiele szczepionek, antybiotyków czy poznano metody leczenia poważnych chorób, np. niewydolności nerek. Niestety niektóre doświadczenia w ogóle nie są przydatne człowiekowi. Naukowcy do tej pory stosują wiwisekcję, która wiele razy okazała się zgubna. Na przykład opóźniono wprowadzenie do sprzedaży testowanego leku nasercowego, ponieważ badania na psach wykazały, że powoduje on niebezpieczny dla życia wzrost ciśnienia. Później okazało się, że preparat jest nieszkodliwy dla ludzi, a tylko u naszych czworonogów wywoływał groźne objawy. Trudno więc ze stuprocentową pewnością przewidzieć skutki uboczne leku, badając tak odmienne organizmy. Te argumenty nie przemawiają jednak do wielu firm farmaceutycznych czy kosmetycznych, które nadal przeprowadzają eksperymenty na zwierzętach.
Leki, kosmetyki i techniki chirurgiczne najczęściej testuje się na beagle’ach. – Ta pierwotna i inteligentna rasa nie ma predyspozycji do chorób dziedzicznych. Łatwo ją ujednorodnić genetycznie. Jest to ważny czynnik decydujący o wykorzystaniu psa do badań laboratoryjnych. Ponadto beagle bez powodu nie ugryzie swojego pana, jako że nie jest agresywny.
W związku z tym łatwiej z nim pracować – wyjaśnia Andrzej W. Baciński. Ten pies traktuje człowieka jak kompana i nie spodziewa się, że może on zaciągnąć go do klatki, a tym bardziej zrobić mu krzywdę. W środowisku naukowym często zamiast nazwy rasy beagle używa się określenia laboratory dog, czyli pies laboratoryjny, co mówi samo za siebie. Dodatkowo jest to czworonóg odporny na ból, a jego skóra szybko się regeneruje, dlatego testuje się na nim wszelkie produkty kosmetyczne.

Pages →  1 2

Poświęcone nauce Reviewed by on . [caption id="attachment_1182" align="alignleft" width="270"] Eksperymenty na psach[/caption] Poświęcone nauce Zanim w sklepie sięgniemy po kosmetyk dla siebie l [caption id="attachment_1182" align="alignleft" width="270"] Eksperymenty na psach[/caption] Poświęcone nauce Zanim w sklepie sięgniemy po kosmetyk dla siebie l Rating: 0

komentarze (2)

  • zloty66

    Z tego co słyszałam, również rakotwórczość nikotyny zawartej w papierosach także testuje sie na psach zwłaszcza na beagla`ch.

  • EmiRasti

    EmiRasti

    Wycinano łamano ? Co za świrusy rozcinanie brzucha !!! Niech sami sobie rozetną !!!

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top